Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
171 postów 57 komentarzy

Konferencja „Konstytucja–Wymiar Sprawiedliwości i Obywatele”

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wdniu 16 stycznia 2016 r. odbyła się w Sejmie RP Konferencja Poselskiego Zespołu na rzecz Nowej Konstytucji. Przedsatawiam Raport nr 1.

 

 
Drodzy Państwo!
Jeśli sądy masowo wydają krzywdzące wyroki, jeśli obywatele nie mają oparcia w instytucjach, które powinny stać na straży sprawiedliwych stosunków między ludźmi – wszystko zaczyna popadać w ruinę.
W państwie gdzie nie działa prawo nie rozwija się również gospodarka. Państwo, w imieniu którego krzywdzi się ludzi nie może wymagać od swoich obywateli wdzięczności, szacunku. Być może jedną z przyczyn emigracji Polaków jest właśnie ten brak szacunku do własnego państwa, brak wiary w rzetelność jego instytucji. Nie tylko względy ekonomiczne.
Tych kilkadziesiąt raportów, właściwie skarg obywateli na wymiar sprawiedliwości, które udało nam się zebrać w raporcie, który trzymają Państwo w ręku, to zaledwie kropla w oceanie żalu jaki Polacy żywią w stosunku do polskich sądów. Przygotowywaliśmy naszą pierwsza konferencję w ciągu zaledwie jednego miesiąca stąd nie zdążyliśmy dotrzeć do wielu osób. Wiele skarg, które do nas
wpłynęło wymaga uzupełnienia i być może znajdą się w kolejnym raporcie.
Jednak i to co zdołaliśmy Państwu przedstawić pokazuje obraz wymowny i niepokojący. Wyraźnie widać, że kryzys polskiego wymiaru sprawiedliwości ma wymiar ustrojowy. Że to zapisy Konstytucji
– uwalniające funkcjonariuszy trzeciej władzy od jakiejkolwiek zewnętrznej kontroli – doprowadziły do rozplenienia się patologicznych zjawisk.
Nie chcemy wszakże udzielać odpowiedzi zanim padną pytania, stąd w tym miejscu stawiamy kropkę. Mamy nadzieję, że to Państwo – uczestnicy obywatelskiej debaty na temat nowej Ustawy Zasadniczej - odpowiecie na pytanie jakie zmiany ustrojowe są konieczne by wymiar sprawiedliwości działał dobrze, tak by przypadki niewłaściwych, niesprawiedliwych wyroków były marginesem, a nie
normą.
Do udziału w takiej obywatelskiej debacie wszystkich zapraszamy.
ZESPÓŁ POSELSKI N/RZ NOWEJ KONSTYTUCJI
Kornel Morawiecki– przewodniczący Zespołu
Janusz Sanocki– wiceprzewodniczący
Jerzy Jachnik– sekretarz
Członkowie:
Włodzimierz Bernacki
Andrzej Gawron
Jan Klawiter
Robert Mordak
Piotr Uściński
Małgorzata Zwiercan
Ireneusz Zyska
 
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
TRANS-GUM Serwis Opon Tomasz, Halina, Lech Adamowscy S.C.
97-200 Tomaszów Maz., Kolonia Zawada, ul. Osiedlowa32
Halina Adamowska, Tomasz Adamowski, Lech Adamowski, Andrzej Adamowski, Katarzyna Sobczak
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
MÓJ MĄŻ, NASZ OJCIEC JEST OFIARĄ RZĄDOWEGO PROGAMU BUDOWY DRÓG I AUTOSTRAD W POLSCE.
BUDUJĄC DROGĘ ZABRANO NAM BEZ SŁUSZNEGO ODSZKODOWANIA CZĘŚĆ NIERUCHOMOŚCI - WJAZD DO SERWISU OPON – WULKANIZACJI, ZAMKNIĘTO NASZ ZAKŁAD – JEDYNE ŹRÓDŁO UTRZYMANIA I DOROBEK POKOLEŃ.
Nasza sprawa rozpoczęła się w 2004 r. i dotyczy rygorystycznego wywłaszczenia nas z wjazdu do SERWISU OPON z drogi S8 w czasie jej przebudowy. Pomimo wielu wyroków WSA i NSA uchylających kolejne decyzje GDDKiA , Wojewody Łódzkiego i GINB wjazd jest zabrany – firma doprowadzona na skraj bankructwa, zwolnieni wszyscy pracownicy. Właściciel firmy śp. Czesław Adamowski Mąż, Ojciec w dniu otrzymania z Sądu rygorystycznego wywłaszczenia z wjazdu z drogi S8 zmarł nagle – wylew krwi do mózgu. Do tej tragedii doszło w czerwcu 2011 r. Prokuratorzy odmówili wszczęcia postępowania w sprawie zamęczenia – zamordowania naszego Ojca przez urzędy.
Cóż z tego, że Sądy uchylają decyzje i wskazują łamane paragrafy, ale nie podają konkretnych zaleceń, które mają wykonać urzędnicy. Więc urzędnicy omijają prawo i wyroki różnymi matactwami i podejmują następne łamiące prawo decyzje, które i tak Sąd odrzuci. Ale urzędnicy liczą na to, że po kilku rozprawach niby wygranych, ale nic nie wnoszących, skarżący zapomni się odwołać lub nie dotrzyma terminu za n-tym razem , lub po kilku, kilkunastu latach zrezygnuje.
III. Daty, w których sprawa się toczyła oraz czy sprawa jest zamknięta czy toczy się nadal
Nasza sprawa rozpoczęła się w 2004 r.
Rozprawy toczą się nadal.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sygn. akt IV SA/Wa 991/06 WSA w Warszawie wyrok z dnia 12.11.2007r.
Sygn. akt I SA/Wa 1353/10 WSA w Warszawie wyrok z dnia 12.08.2010r.
Sygn. akt I SA/Wa 1353/10 WSA w Warszawie wyrok z dnia 9.02.2011r.
Sygn. akt VII SA/Wa 1197/11 WSA w Warszawie wyrok z dnia 21.10.2011r.
Sygn. akt II OSK 787/12 NSA w Warszawie wyrok z dnia 1.06. 2012r.
Sygn. akt VII SA/Wa 1605/12 WSA w Warszawie wyrok z dnia 16.10.2012r.
Sygn. akt I Ko 369/12 Prokuratura Okręgowa Piotrków Tryb.
Sygn. akt II Kp 334/13 Sąd Rejonowy Tomaszów Maz., z dnia 25.09.2013r.
Sygn. akt IV SA/Wa 1760/13 WSA w Warszawie wyrok z dnia 8.01.2014r.
Sygn. III Dsa 711/14 Prokuratura Okręgowa Łódź
Sygn. akt VII SA/Wa 2102/13 WSA w Warszawie wyrok z dnia 1.04.2015r.
Sygn. akt II OSK 2916/14 NSA w Warszawie wyrok z dnia 13 stycznia 2015r.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w wydaniu krzywdzących wyroków
Sędziowie WSA Warszawa: Bożena Więch-Baranowska, Maria Tarnowska, Włodzimierz Kowalczyk, Joanna Gierak-Podsiadły, Mirosława Kowalska, Leszek Kamiński, Krystyna Napiórkowska, Agnieszka Miernik, Dariusz Chaciński.
Sędzia Sądu rejonowego w Tomaszowie Maz. - Jacek Gmaj
Prokurator Prokuratury Okręgowej w Łodzi Marian Kieliszek
Prokurator Prokuratury Rejonowej Łódź Bałuty Ilona Tarkowska
Minister Infrastruktury: Cezary Grabarczyk, Sławomir Nowak, Elżbieta Bieńkowska
GDDKiA Łódź zmieniani kolejni dyrektorzy: Małgorzata Jezierska, Halina Szadkowska, Zbigniew Paliński, Iwona Zatorska-Sytyk
Wojewoda Łódzki: Jolanta Chełmińska, Dyrektor Wydziału Infrastruktury Łódzkiego Urzędu Wojewódzkiego w Łodzi Jan Michajłowski
 
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Petycja do Parlamentu Europejskiego – nr petycji: 0945/2012.
VII. Opis sprawy
Od 35 lat w Kolonii Zawadzie koło Tomaszowa Maz. bezpośrednio przy drodze nr 8, prowadzimy działalność gospodarczą SERWIS OPON – wulkanizacja dla samochodów ciężarowych. Nabyliśmy tą nieruchomość celem rozpoczęcia działalności, ponieważ miała bardzo dogodną lokalizację, bezpośrednio przy drodze nr 8 i wyjeździe z Tomaszowa Mazowieckiego.
Zbudowaliśmy przy domu zakład SERWIS OPON. Zaczynaliśmy od zera. Mieliśmy pusty plac. Przez ponad ćwierć wieku rodzina ciężko pracowała od świtu do nocy. Sukcesywnie były budowane kolejne budynki i wyposażany był zakład w niezbędne urządzenia. Zakład jest wyposażony do obsługi samochodów ciężarowych i wszelkich innych pojazdów. Firma jest dorobkiem dwóch pokoleń. Rodzina ciężko pracowała by móc normalnie funkcjonować.
W 2003 r. przedstawiono nam plan przebudowy drogi nr 8 i dojazd do naszej firmy miał być zlokalizowany w pobliżu ronda w odległości około 100 m. Taki satysfakcjonujący nas wjazd zapewniono nam na piśmie.
W 2005 r. dowiedzieliśmy się przypadkowo, że prawdopodobnie zmieniono plany budowy drogi nr 8. Okazało się, że wjazdu z drogi S8do naszego SERWISU OPON nie zaplanowano. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad narzuciła nam jeden z wariantów rozbudowy drogi nr 8 nie uwzględniając próśb kierowanych w naszych pismach.
Zamiast bezpośredniego wjazdu z drogi nr 8, GDDKiA narzuciła długi, bardzo skomplikowany dojazd.
Tak ma wyglądać dojazd do naszego serwisu według projektu GDDKiA:
Zjeżdżając z drogi S-8 pokonując odcinek 600 m z dwoma zakrętami dojeżdżamy do rozjazdu z dwoma kierunkami. Trzeba wiedzieć, że należy skręcić w lewo i jadąc wiaduktem nad drogą S-8 około 500-600 m dojechać do ronda o pięciu rozjazdach. Jeżeli wiemy, która droga prowadzi do SERWISU OPON, to wjeżdżamy na wąską lokalną drogę i jedziemy prawie 1 km wzdłuż pola na ul. Osiedlową z 7 domami. Na końcu tej wiejskiej ulicy będzie się znajdowała nasza firma SERWIS OPON. Po zabraniu dotychczasowego wjazdu, proponowany wjazd uniemożliwia klientom wjazd na teren SERWISU OPON samochodami ciężarowymi TIR i wykonywanie manewrów.
Taki dojazd zaplanowany przez panów inżynierów z GDDKiA to żart.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ironicznie stwierdza, że do naszych działek 38/1 i 39/1 ( nasza nieruchomość ma takie numery działek) dojazd będzie. Do działek jakichś dojazd będzie, ale nie do Serwisu Opon dla samochodów ciężarowych.
Mieliśmy do SERWISU OPON bezpośredni wjazd z drogi Nr 8, a po przebudowie drogi proponuje się nam atrakcyjny slalom dla sportowców rowerzystów, czy motocyklistów amatorów atrakcji.
Tutaj nie chodzi o dojazd do działek, ale wjazd do SERWISU OPON dla samochodów ciężarowych.
Nie chodzi również o jakikolwiek dojazd, o dojazd rowerem, czy po prostu dojazd do posesji np. do domu mieszkalnego.
Wiadomo, że tak krętą i długą drogą nie zdecydują się jechać kierowcy samochodów ciężarowych.
Chodzi o dojazd dla samochodów ciężarowych i to ciężkich wielkogabarytowych, bo właśnie dla takich samochodów jest przeznaczony nasz SERWIS OPON i takie było jego przeznaczenie od momentu powstania.
Przez 11 lat walki o naszą własność odbyło się wiele rozpraw sądowych, pisaliśmy bardzo dużo pism, próśb, zażaleń, odwołań do wszystkich możliwych instytucji: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, Łódzki Urząd
Wojewódzki, Ministerstwo Infrastruktury, Pan Premier, Pan Prezydent, Ministerstwo Sprawiedliwości, Rzecznik Praw Obywatelskich, Najwyższa Izba Kontroli, Główny Nadzór Budowlany, ale niestety nasze skargi były odsyłane
do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
We własnym kraju, w Polsce jesteśmy traktowani jak ludzie nielegalni – wykluczeni.
Wojewódzki Sąd Administracyjny w kilku wyrokach zalecił w związku z przebudową drogi Nr 8, zapewnienie
do SERWISU OPON dogodnego dojazdu dla samochodów ciężarowych, ale to co GDDKiA nazywa dogodnym dojazdem to nieporozumienie. Naruszono nasze prawa w sposób rażący.
Po wielu latach walki w sądach i na papiery z różnymi urzędami doszło do sytuacji, że naszą własność, wjazd do
SERWISU OPON zlikwidowano nam rygorystycznie. Wywłaszczono nas z jedynego możliwego wjazdu do zakładu.
Wszystko zdaniem urzędników zgodnie z prawem – decyzjami. Nie byliśmy w stanie zwyciężyć z taką machiną
jaką jest państwo. Urzędnicy mają prawo, a my zwykli ludzie ciężkiej pracy nie mamy żadnych praw w naszym
państwie. Pomimo kilku wyroków WSA i NSA uchylających decyzje o budowie drogi S8 i stwierdzających rażące
łamanie prawa przez urzędników i że jesteśmy poszkodowani jako osoby trzecie, urzędnicy robili swoje.
Efektem całego wysiłku rodziny było to , że w czerwcu 2011 r. otrzymaliśmy z Sądu wypis z księgi wieczystej, bez
części wjazdowej do zakładu oraz przekaz na 7 tys. zł za wjazd do zakładu. Mąż nie przyjął tej jałmużny. Przeżył
tylko jeden dzień. Nastąpił wylew krwi do mózgu - zmarł 26 czerwca 2011 roku . Mąż odchodził od nas jedynie z myślą bezwzględnego odarcia jego i całej rodziny z całego majątku, który z mozołem budowaliśmy wiele lat, co stanowiło
źródło naszego utrzymania. Pozostał ból, żal, smutek.
Zapłaciliśmy najwyższą cenę. Cała rodzina od 11 lat żyje w ciągłym stresie.
Mąż był bardzo twardym człowiekiem przejętym losem rodziny. Stał na straży zakładu. Walczył o odszkodowanie
za utracone miejsce pracy.
Siedem lat męczono go, zmuszano do regularnej walki na papiery i udowadniania, że to, co własnymi rękami
wypracował rzeczywiście należy do niego. Nie wytrzymał tej udręki. Zmarł ze zgryzoty, urzędnicze tortury doprowadziły
do śmierci założyciela zakładu.
W rodzinie jest niezmierny ból, smutek, głęboka żałoba i żal do urzędników, do państwa polskiego.
GDDKiA dokonało oszustwa, za 7 tys. złotych zamknęła nam zakład, z którego utrzymywały się trzy rodziny.
Zawsze w Polsce obiecywano, że będzie się dbać o małe i średnie firmy rodzinne, a tutaj robiono wszystko, żeby
tą firmę rodzinną zniszczyć.
My, pokrzywdzeni i okradzeni przez urzędników, mamy udowadniać w sądach, że to co wypracowaliśmy przez
pokolenia jest naszą własnością i państwo nie ma prawa nam tego zabierać bez właściwego odszkodowania, nikt nie
ma prawa niszczyć naszego SERWISU OPON.
Prawo zobowiązuje GDDKiA w takich sytuacjach do wykupu całej nieruchomości. Mówi o tym art. 13 ust. 3
Ustawy z 10 kwietnia 2003 r. w brzmieniu: „ jeżeli nabywana jest część nieruchomości, a pozostała część nie nadaje
się do prawidłowego wykorzystania na dotychczasowe cele, Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad jest
obowiązany do nabycia, na wniosek właściciela lub użytkownika wieczystego nieruchomości, w imieniu i na rzecz
Skarbu Państwa tej części nieruchomości”.
Wszystkie działania GDDKiA to mataczenie, oszustwa, przekręty, afery, manipulacje.
Urzędnicy zrobili wszystko, żeby nas zniszczyć – po trupach do celu – aby tylko wybudować drogę na EURO
2012.
Konsekwencje rażącego naruszenia prawa są następujące:
- nagła śmierć męża, ojca rodziny w dniu otrzymania dokumentu o rygorystycznym wywłaszczeniu wjazdu z drogi
S8,
- 11 lat gnębienia całej rodziny,
- zabrano nam 11 lat życia,
- zabrano nam zdrowie i skrócono życie (matka w 2008 r. miała operację serca, całkowicie podupadła na zdrowiu,
jest osobą po usunięciu nerki),
- całkowite zamknięcie wjazdu do zakładu – firma nie może funkcjonować,
- niemożność pełnego korzystania z własności przez 11 lat,
- zniszczono miejsce pracy nasze i pracowników,
- działania urzędników doprowadziły nasz SERWIS OPON do bankructwa.
Na koniec stwierdzamy, po co tyle pism, tyle wyjaśnień do urzędów, tyle trudu. Gołym okiem widać, i nie jest to
tylko nasze subiektywne odczucie, że dokonano oszustwa. Ktokolwiek znajdzie się w naszej posesji stwierdza to,
co my – jak mogło do tego dojść.
CHCEMY ŻYĆ W NORMALNYM KRAJU
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 15.12.2015 r Podpisy: Halina Adamowska, Tomasz Adamowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Joanna Adasiewicz-Kuklińska, Jerzy Kukliński
ul. Kaczmarka 11,
60-475 Poznań,
511260570,
j.kuklinski@jurmarmed.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Pomimo zawarcia ugody sądowej z dnia 6.06.2015, sąd z własnej inicjatywy zmienił treść ugody (na korzyść pozwanych, a niekorzyść powoda), zaakceptował wszystkie warunki ugody poza zapisami dotyczących wypłaty wynegocjowanej kwoty. Sąd Okręgowy pozbawił jednocześnie powodów możliwości odzyskania należnych mu kwot z
tytułu konieczności spłaty podatku w spr. komandytowej. W wyniku zażalenia wniesionego do Sądu Apelacyjnego
– Sąd Apelacyjny skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia przez Sąd Okręgowy i cofnął zawartą ugodę. Sąd
Okręgowy powołując się na zawartą ugodę wydał wyrok oddalający powództwo powołując się na zawartą ugodę
oraz nakazał powodom zapłatę kwotę 7214 zł tytułem kosztów postępowania.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sygn.akt: IC2909/12, IACz 217/13, IC 1702/15.
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w wydaniu krzywdzących wyroków
Sędzia Sądu Okręgowego - Anna Goździewicz.
V. Opis sprawy
Kwota zawarta w ugodzie, która nie została zatwierdzona przez Sąd była wyliczona na podstawie zobowiązań
podatkowych, które powód miał zapłacić z tytułu bycia wspólnikiem w Sp. Komandytowej, w której wspólnikami byli Pozwani.
VI. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 09.12.2015 r. Podpis Jerzy Kukliński
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Stanisława Antoł
ul. Jana Pawła II 171
34-425 Biały Dunajec
Tel: 880 221 490
e.mail: m.antol2604@gmail.com
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Sędziowie i prokuratura próbują pozbawić mnie wielomilionowego majątku ziemskiego zapisanego mi w testamencie notarialnym. Fałszując dokumentację z pomocą takich osób jak kierownik Zakładu Medycyny Sądowej
WUM - Paweł Krajewski, próbują przepchnąć testament ustny.
Jestem osobą prostą i od ponad 10 lat walczę z sędziami Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia, którzy fałszując dokumentację (polega to m. in. na tworzeniu fikcyjnych sygnatur, wypłacaniu wynagrodzenia z depozytów
sądowych za wydanie opinii osobom, które nie są biegłymi i których Sąd nie powołał, eliminowaniu uczestników
postępowania zamieszkałych w USA poprzez wysyłanie korespondencji na fikcyjne adresy, w związku z czym korespondencja wraca na skrytkę pocztową do Belgii –zał. 1,1a,2,2a – a Sąd uznaje korespondencję jako doręczoną)
oraz opierając się na sfałszowanej dokumentacji medycznej spadkodawcy i fałszywej opinii o stanie zdrowia psychicznego
wujka wydanej przez kierownika Zakładu Medycyny Sądowej WUM prof. Pawła Krajewskiego (jest to ta sama osoba, która była w Smoleńsku po katastrofie z premier Kopacz), próbują pozbawić mnie wielomilionowego majątku zapisanego mi w testamencie notarialnym przez mojego wuja Józefa Babicza- profesora Polskiej Akademii Nauk w Warszawie. W skład majątku wchodzą atrakcyjne nieruchomości w Zakopanem oraz mieszkanie na Nowym Świecie w Warszawie. Przez te lata Sąd robi wszystko, aby odrzucić mój testament notarialny, a uznać testament ustny innej osoby. Testament ustny nie mógł być sporządzony przez mojego wuja, ponieważ od około 3 lat przed śmiercią cierpiał na nieuleczalną, postępującą demencję starczą, Alzheimera i raka prostaty oraz inne bardzo ciężkie choroby, które uniemożliwiały mu funkcjonowanie bez pomocy osób trzecich. W związku z oszustwami świadków testamentu ustnego, sfałszowaniu dokumentacji medycznej mojego wuja przez Szpital Powiatowy w Zakopanem oraz oszustwa prof. Pawła Krajewskiego i osób, które podpisały się pod opinią instytutu, a nie są pracownikami instytutu, jak również nie są biegłymi z listy Sądu Okręgowego, złożyłam wniosek o wszczęcie postępowania karnego do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście. Na postanowienie Prokuratury złożyłam zażalenie do Sądu i Sąd uchylił zaskarżone postanowienie prokuratury nakazując jej prowadzenie śledztwa. Od
postanowienia Sądu już jest prawie rok i prokuratura nic nie robi w tym kierunku natomiast sędzia w postępowaniu
spadkowym odrzuciła mój wniosek o zawieszenie postępowania, iż jej to postępowanie karne nie interesuje. Z
wypowiedzi jej wynika, że jest gotowa do wydania wyroku, powiedziała, że przyjmuje opinię instytutu. Obawiam
się, że pomimo wszystkich tych oszustw zakończy postępowanie spadkowe na moją niekorzyść.
Na wszystko, co poniżej opiszę posiadam dowody w postaci dokumentów urzędowych.
III. Daty, w których sprawa się toczyła oraz czy sprawa jest zamknięta czy toczy się nadal
Pierwszy mój wniosek: 03 listopada 2005.
Sprawa toczy się nadal.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Wszystkie moje wnioski (poza jednym), o których nie miałam pojęcia składała kancelaria Jana Widackiego z
Krakowa, której dałam pełnomocnictwo.
1. I Ns 1003/05 wniosek Stanisławy Antoł o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście
2. VI Ns 53/06 wniosek Stanisławy Antoł o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście
3. VI Ns 450/06 wniosek Stanisławy Antoł o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy
Warszawa Śródmieście
4. I Ns 61/06 wniosek Macieja Pawlikowskiego o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy
w Zakopanem
5. VI Ns 350/07 wniosek Macieja Pawlikowskiego o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście
6. VI Ns 449/07 wniosek Stanisławy Antoł o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy
Warszawa Śródmieście
7. VI Ns 450/07 wniosek Macieja Pawlikowskiego o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu, Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście
8. V Ca 2261/10 zażalenie Stanisławy Antoł, Sąd Okręgowy w Warszawie
9. VI Ns 862/11 Sąd Rejonowy Warszawa Śródmieście - po uchyleniu
10. 4 Ds. 1009/14/MN odmowa wszczęcia śledztwa
11. II Kp 353/15 postanowienie o uwzględnieniu zażalenia i uchylenie zaskarżonego postanowienia prokuratury
12. 4 Ds-692 -15 wszczęcie śledztwa
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
1. SSR. Warszawa Śródmieście Agnieszka Onimichowska
2. Prokurator Rejonowy Warszawa Śródmieście Małgorzata Nowak
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składałam
VII. Opis sprawy
Mój wuj Józef Babicz mieszkał w Warszawie i pracował w PAN. Pięć lat przed śmiercią zapisał mi cały swój majątek w testamencie notarialnym. Dwa miesiące po śmierci wuja, tj. 3 listopada 2005 r. mój pełnomocnik adw.
Agnieszka Piasecka Klimczyk z kancelarii prof. Jana Widackiego z Krakowa złożyła wniosek do Sądu Rejonowego
Warszawa Śródmieście o stwierdzenie nabycia spadku przeze mnie po Józefie Babiczu na podstawie testamentu
notarialnego. Sygnatura akt: I Ns 1003/05. Wniosek podlegał opłacie stałej w wysokości 20 zł. Pani mecenas nie
opłaciła wniosku i Sąd wniosek zwrócił.
18 stycznia 2006 roku mecenas A. Piasecka-Klimczyk złożyła kolejny wniosek sygn.akt. VI Ns 53/06. Sędzia zobowiązała panią mecenas do złożenia oryginałów testamentów notarialnych oraz poświadczenia „za zgodność”
złożonego przeze mnie pełnomocnictwa. Mecenas tego nie zrobiła i Sąd wniosek zwrócił.
W dniu 23 stycznia 2006 roku pełnomocnik mojego brata Macieja Pawlikowskiego adwokat Andrzej Wróbel złożył
wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu na podstawie testamentu ustnego do Sądu Rejonowego
w Zakopanem. Sprawa toczyła się pod sygnaturą I Ns 61/06 w Zakopanem, pomimo że sędzia Izabela Kulej,
jak i mecenas Andrzej Wróbel wiedzieli, że miejscem właściwym do prowadzenia sprawy spadkowej jest Warszawa,
gdzie spadkodawca był zameldowany. Sąd w Zakopanem, aby wyeliminować uczestników zamieszkałych w USA,
zawiadomienie o toczącym się spadku wysłał przez Sąd Okręgowy w Nowym Sączu i Konsulat w Chicago na fikcyjne
adresy (Sąd miał prawidłowe adresy). Konsulat z Chicago przysłał pismo do Sądu o treści, iż „doręczył na wskazane
przez Sąd adresy korespondencję, a ponieważ potwierdzenia odbioru przez adresatów nie wróciły do konsulatu,
to konsulat dołącza elektroniczne potwierdzenie doręczenia pism na wskazane adresy”. Te potwierdzenia są
w języku angielskim prywatnej firmy kurierskiej, które jednak nie są potwierdzeniem doręczenia korespondencji,
o której mowa. Nie wynika z nich, do kogo i na jaki adres korespondencje były wysłane i przez kogo. W rozmowie
telefonicznej miesiąc temu konsulat w Chicago poinformował mnie, iż listy sądowe wysyłają wyłącznie przez pocztę
amerykańską, a nie przez prywatne firmy kurierskie.
Z akt wynika, iż sędziowie Sądu Rejonowego w Zakopanem i w Warszawie mają skrytkę pocztową w Belgii,
gdzie zamiast do Sądu listy wracają do skrytki pocztowej z adnotacją, iż takie adresy nie istnieją. Dlaczego sądy
te, jako zwrotne potwierdzenia odbioru wskazują w korespondencji skrytkę pocztową w Belgii? Komu Sąd zlecił
otwieranie tej skrzynki w obcym państwie, w Belgii?
W dniu 22 maja 2006 roku moja mecenas złożyła kolejny wniosek o stwierdzenie nabycia spadku po Józefie Babiczu do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście sygnatura: VI Ns 450/06. Sprawie tej został nadany bieg i 20
marca 2007 roku Sąd wysłał powiadomienie do uczestników zamieszkałych w Polsce, również do mnie, o pierwszej
rozprawie, jaka odbędzie się w dniu 26 września 2007 roku z mojego wniosku, ale z uczestnikami zamieszkałymi
w USA zrobił to samo, co Sąd w Zakopanem - wysłał zawiadomienia na dokładnie takie same fikcyjne adresy. Automatycznie wydał zarządzenie, że w trybie art. 1135 kpc następne korespondencje pozostawić w aktach w trybie
doręczenia. A przecież dopiero za około pół roku przyszło pismo z konsulatu w Chicago o tej samej treści, co do
Sądu w Zakopanem („doręczył na wskazane przez Sąd adresy korespondencję, a ponieważ potwierdzenia odbioru
przez adresatów nie wróciły do konsulatu, to konsulat dołącza elektroniczne potwierdzenie doręczenia pism na
wskazane adresy”).
W październiku 2006 roku na rozprawie w Sądzie w Zakopanem złożyłam pismo bez konsultacji z moją mecenas,
aby Sąd nie prowadził sprawy, gdyż toczy się ona w Warszawie z mojego wniosku pod sygnaturą VI Ns 450/06.
Sąd zwrócił się do Warszawy czy taka sprawa się toczy, co Sąd Warszawski potwierdził. Następnie Sąd w Zakopanem
zwrócił się do Sądu Rejonowego w Warszawie, aby Sąd przysłał im akta moich spraw o sygn. VI Ns 53/06 i VI
Ns 450/06 do wglądu na trzy dni. Pytanie – po co skoro Sąd Rejonowy w Warszawie sprawę spadkową prowadził, a
Sądowi w Zakopanem nie wolno było sprawy po Jozefie Babiczu prowadzić. Czyżby po to, aby wyczyścić część akt?
W tych sprawach brakuje wielu kart.
Następnie w dniu 31 stycznia 2007 roku Sąd rejonowy w Zakopanem wydał postanowienie, w którym stwierdził
swą niewłaściwość i że przekazuje sprawę do rozpoznania Sądowi Rejonowemu Warszawa Śródmieście, w którym
to Sądzie toczy się sprawa z wniosku Stanisławy Antoł o stwierdzenie spadku po Józefie Babiczu pod sygn. VI Ns
450/06.
Sąd w Warszawie zamiast dołączyć akta z Zakopanego do moich akt utworzył nową sygnaturę w dniu 12 kwietnia
2007 roku tj. VI Ns 350/07 spadek po Józefie Babiczu z wniosku Macieja Pawlikowskiego.
24 kwietnia 2007 roku sędzia Bednarek wydał zarządzenie, aby akta VI Ns 350/07dołączyć do akt 450/06, którą
to sprawę prowadziła sędzia Agnieszka Onimichowska, ale nigdy tego nie zrobiła. Natomiast w dniu 30 kwietnia
2007 roku (niedziela) wydała zarządzenie odnośnie skopiowania niektórych dokumentów z moich akt oraz kilka
zarządzeń dwa dni później, tj. 2 maja, którymi to zarządzeniami wyeliminowała mnie, jako wnioskodawcę, z którego
wniosku sprawa teraz się toczy. Mam wątpliwości czy w tym długim weekendzie majowym sędzia pracowała
czy te wszystkie zarządzenia wykonywała w domu.
Postanowieniem z 2 maja 2007 roku do sygnatury VI Ns 350/07 z wniosku Macieja Pawlikowskiego wydała postanowienie o:
1) zawieszeniu postępowania w sprawie wobec śmierci uczestniczki Marii Pawlikowskiej (mojej mamy)
2) podejmuje zawieszone postepowanie z udziałem spadkobierców zmarłej uczestniczki
I tego samego dnia sygnaturę VI Ns 350/07 zamienia na VI Ns 450/07. Tego samego dnia moją sygnaturę tj VI
Ns 450/06 zamienia na sygnaturę VI Ns 449/07, ale odnośnie zmian tych sygnatur nie ma żadnego postanowienia.
Na rozprawie w dniu 26 września 2007 roku wydaje postanowienie dotyczące mojej sygnatury VI Ns 449/07, że
odrzuca mój wniosek, ponieważ już w sądzie toczy się sprawa z wniosku (z numerem późniejszym niż mój) Macieja
Pawlikowskiego o sygnaturze VI Ns 450/07. We wszystkich rozprawach uczestniczyłam. Tego na rozprawie nie
było. Sprawy toczyły się jakby były z mojego wniosku, na co posiadam dowody w postaci dokumentów z Sądu. O
tych postanowieniach i sygnaturach nie miałam pojęcia, gdyż na pierwszej rozprawie w dniu 26 września 2007 wyglądało,
że sprawa toczy się z mojego wniosku, a akta z Zakopanego dołączono. Sędzia na tej rozprawie powiedziała,
że akta są utajnione i nie może udzielić nam wglądu do nich. Posiadam protokół z 16 listopada 2007 roku, kiedy
to byli przesłuchiwani świadkowie testamentu ustnego pod moją sygnaturą. Sędzia wymieniła karty w aktach i te
moje właściwe schowała do archiwum pod nieznaną mi przez lata sygnaturą VI Ns 350/07. Tylko przypadkiem się
na nie natknęłam i ściągnęłam mocno przerzedzone akta z archiwum.
W dniu 4 maja 2009 roku sędzia wydała postanowienie, iż spadek po Józefie Babiczu na podstawie testamentu
szczególnego z dnia 24 sierpnia 2005 roku nabył Maciej Pawlikowski.
Znajomy radca prawny po przegranej w pierwszej instancji uświadomił mnie, iż sędzia oszukała mnie, gdyż ja
miałam pełne prawo wglądu do akt i że apelacja, jaką złożyła mecenas Agnieszka Piasecka Klimczyk jest nic niewarta.
Wtedy zmieniłam kancelarię. Zamówiłam akta w Sądzie Okręgowym, złożyłam uzupełniającą apelację zarzucając
sędzi Agnieszce Onimichowskiej I instancji, iż wydając postanowienie, zamiast wezwać biegłych lekarzy
od chorób wewnętrznych, kardiologów, sama wydała opinię medyczną o stanie zdrowia Józefa Babicza, co pozwoliło
uchylić wyrok. Od uchylenia wyroku I instancji sprawa toczy się już szósty rok.
Przez te 6 lat dotarłam do tego, iż cała dokumentacja medyczna z kilku pobytów mojego wuja Józefa Babicza w
szpitalu Powiatowym w Zakopanem została przerobiona w trzy lata po śmierci spadkodawcy, gdyż została utworzona
na programach komputerowych, które powstały najwcześniej w 2008 roku, na co wskazywały numery oprogramowania
Herkules znajdujące się w lewym dolnym rogu na karcie informacyjnej. Takich informacji, co do powstania
oprogramowania, udzieliła mi firma, która sprzedała oprogramowanie szpitalowi.
W dokumentacji ze szpitala Powiatowego w Zakopanem pominięto postępujące, nieuleczalne schorzenia spadkodawcy, takie jak demencja starcza, choroba Alzheimera, rak prostaty oraz rak jamy ustnej, a które to choroby
zdiagnozowano w szpitalach w Warszawie i w tymże samym szpitalu w Zakopanem kilka lat wcześniej. Uważam,
że było to celowe, aby Maciej Pawlikowski mógł zagarnąć majątek na podstawie testamentu ustnego. A wszystkie
te choroby uniemożliwiały wujkowi świadome testowanie. Z dokumentacji, jaka jest w sądzie wynika, iż w dniu jakoby
spadkodawca sporządził testament ustny, że był w tym czasie nieprzytomny, z gorączką ośrodkowego układu
nerwowego. Pomimo że składałam osobiście oraz mój pełnomocnik wiele pism do Sądu, iż dokumentacja jest sfałszowana,
uzasadniając to tym, że lekarka, która podpisała się (za ordynatora) pod jedną z kart informacyjnych w
Zakopanem nie miała upoważnienia do tego od ówczesnego ordynatora - co w rozmowie ówczesny ordynator mi
to powiedział. W moich pismach do Sądu jak i na rozprawie zwróciłam Sądowi uwagę, że doktor Paweł Krajewski i
doktor Marcin Fudalej, którzy sporządzali opinię medyczną w imieniu Uniwersytetu Warszawskiego, są lekarzami
medycyny sądowej i nie mogli opiniować ze specjalizacji, jakie Sąd powołał, a byli w zespole opiniujących. Jak również
pozostałych czterech lekarzy podpisanych pod opinią, jako reprezentujących instytut, nie mogli wydać tych
opinii, nie mogli również reprezentować instytutu, ponieważ nie są pracownikami instytutu i Sąd ich imiennie nie
powołał. Do tych moich pism i wypowiedzi na rozprawach Sąd nigdy nie odniósł się w żaden sposób. Natomiast na
jednej z rozpraw sędzia powiedziała, że ta opinia jej jak najbardziej odpowiada i że ją przyjmuje. Według mnie największego
oszustwa dopuścił się doktor Paweł Krajewski przyprowadzając do Sądu biegłych w celu wydania ustnej
opinii uzupełniającej. Po rozprawie zaczęłam własne śledztwo i okazało się, że jedna z osób, która podawała się za
biegłego doktora Józefa Biernackiego, podpisywanego się pod opiniami i wystawianego rachunki pisemne nie jest
tą osobą, która zjawiła się w Sądzie. Osoba obecna na rozprawie przedstawiła się, jako lekarz Józef Biernacki, lat
43 i na tyle wyglądał, natomiast z rachunków, jakie wystawił dr Józef Biernacki dla Sądu po numerach pesel wynika,
iż ma on 64 lata. Znalazłam właściwego doktora Biernackiego w prywatnej klinice, który jest starszym panem
i wygląda zupełnie inaczej niż osoba, która pojawiła się w Sądzie. Na dowód tego, iż byłam na wizycie u doktora
Biernackiego przedstawiłam sądowi receptę, na której jest ten sam numer lekarza, jaki jest na rachunkach wystawianych
dla Sądu oraz podpis identyczny z podpisem na rachunkach. Nie wiemy, kim zatem była osoba, którą
przyprowadził do Sądu profesor doktor Krajewski. Opowiedziałam to sędzi na rozprawie, a sędzia powiedziała,
że jej to nie interesuje, gdyż nie jest organem ścigania, a jeżeli chcę to mogę zgłosić sobie to do prokuratury. Tak też zrobiłam. Złożyłam wniosek do prokuratury o wyjaśnienie tej sprawy, dołączyłam do wniosku rachunek Pawła
Krajewskiego (zał.3), który ktoś w sądzie przerobił na dane innego lekarza – laryngologa dziecięcego Piotra Fudaleja
(zał.4). Czyżby chciano ukryć fakt przed instytutem, że doktor Krajewski wystawia prywatne rachunki za opinię
instytutu? Przerobiony rachunek Piotra Fudaleja wpięto do akt, a osoba ta nigdy nie opiniowała w tej sprawie
spadkowej. Posiadam również karty wynagrodzeń Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście, w których Sąd wypłaca
biegłym, którzy nie są biegłymi.
Składałam również wniosek do Sądu o zawieszenie postępowania spadkowego do momentu zakończenia sprawy
w prokuraturze. Sąd odrzucił wniosek. Sędzia powiedziała coś takiego, że to, co toczy się w prokuraturze jej nie
interesuje. A przecież to dotyczy dokumentacji, na której opiera się Sąd, aby wydać wyrok.
Wszystko to, o czym piszę wniosłam do Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście. Pani prokurator Małgorzata Nowak w 2014 roku odmówiła wszczęcia postępowania karnego sygnatura: 4 Ds. 1009/14/MN. Postanowienie
to zaskarżyłam do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia i w dniu 30 stycznia 2015 roku sygn. akt II Kp
353/15, sędzia uchyliła zaskarżone postanowienie i nakazała przeprowadzenie wnikliwego śledztwa przez Prokuraturę,
gdyż z opisanego przeze mnie zawiadomienia, w wyniku tych wszystkich przestępstw mogę zostać pozbawiona
majątku. Prokuratura wszczęła śledztwo pod sygnaturą 4 Ds/692/15, ale tak naprawdę od stycznia 2015 roku
nie zrobiła nic. Zdaję sobie sprawę, że profesor Paweł Krajewski pełni wysoką funkcję, ale nie zmienia to faktu, że
popełnił poważne przestępstwa i oczekuję sprawiedliwego wyroku.
Wszystko to opisałam w wielkim skrócie. Na potwierdzenie tego, o czym piszę, co jest tak nieprawdopodobne, że
takie oszustwa dzieją się w sądzie, przesyłam kilka załączników.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data: 08.01.2016 r. Podpis: Stanisława Antoł
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Magdalena Balcerek
Cietrzewia 33/22B, dawniej Korotyńskiego 19a/184
Magdalena_balcerek@yahoo.com, 602714421,
Wieloletnie potyczki prawne (cywilne i karne) w sprawie Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej Ochota, obecnie
dwie małe sprawy karne w toku.
Spółdzielnia była źle zarządzana, co zauważyłam ok. 2006 roku, stwierdziłam braki w statucie, niezgodny z prawem projekt statutu i niewątpliwe wieloletnie przekręty gospodarcze. Pisaliśmy do Związku Rewizyjnego Spółdzielni
Mieszkaniowych RP, Rzecznika Praw Obywatelskich, składaliśmy pozwy i doniesienia do prokuratury.
Poza jedną dobrą sędzią w Sądzie Rejonowym Karnym dla Miasta Warszawy, wszystkie organy państwa zawiodły.
Obecnie znów jedną drobną sprawę karną umorzono (w trakcie zażalenia).
Karne
sprawa 5DS1210/15/II w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Ochota umorzona przez asesora Martę Choromańską, w zażaleniu
W latach (2008-2012) w prokuraturze Rejonowej Warszawa Ochota
1 Ds. 766/08/VIII czyli PG-II-5568/08
1 Ds. 1085/09/VIII
1 Ds. 402/12/IV
W tych sprawach połączono kilka doniesień, aby je umorzyć bez badania sprawy. Mimo przyznania się do winy
w jednym przypadku! Były to doniesienia o szkodzie wielkiej wartości, w tym zaniżeniu sprzedaży działki o kilka
mln zł, zawyżaniu kosztów remontów nawet dziesięciokrotnym, co dawało sumy kilkunastu mln rocznie, celowym
niezmienianiu statutu, aby możliwe były dalsze Zebrania Przedstawicieli zamiast Walnych Zgromadzeń, o nieuzyskaniu
praw do gruntów i niewykupieniu użytkowania wieczystego, póki było tanie. Umorzenia pod urojonymi pretekstami
podpisywali mł. asp. Urbańczyk, zastępca prokuratora Anna Wereszczyńska, prokuratur Krzysztof Sztur,
prok. Szczerba, prok. Marcin Adamczyk i szef prokuratury Rejonowej Zdzisław Hut. Wszystkie zażalano, uczciwa
sędzia Iwona Ramotowska nakazywała prowadzić sprawy, po czym umarzano je ponownie bez wykonywania żadnej
czynności i już nieodwołalnie.
SSR Sebastian Ładoś i SSR Monika Makowska Kralka w sądzie rejonowym w Warszawie na Marszałkowskiej
uznawali spółdzielców za osoby nieuprawnione do zażalania, mimo przeciwnych orzeczeń wcześniej w tym samym
wydziale, i tak umorzyli sprawy IIIKp 402/12/IV, 1 Ds./415/10/VIII
Prokuratura Okręgowa nie reagowała, prokuratura Apelacyjna nakazała podjęcie sprawy przez Okręgową, ale
prok. Katarzyna Chmielewska odmówiła. III Dsa 16/12/0, III DSa 16/12/0
Prokuratura Generalna nadała sprawie numer PG II Ko 2078/10, nic z tego nie wynikło.
Rzecznik Praw Obywatelskich odmówił interwencji.
Cywilne
Sprawy o odrębną własność IV C/773/09 i dziesiątki innych brała w sądzie Okręgowym dla Warszawy sędzia
Agnieszka Derejczyk i wbrew ustawie odmawiała przyznania odrębnej własności i zasądzała spółdzielcom wysokie
koszty (7200 zł). Koszty cofał sąd Apelacyjny, ale kwestie odrębnej własności ludzie ci mają nie rozwiązaną do
dziś. Sędzię tę widywałam w towarzystwie prawniczki z WSM Ochota.
Sędzia ta samowolnie podjęła próbę odwieszenia sprawy IVC/773/09 zawieszonej do czasu uzyskania przez spółdzielnię praw do gruntów, aby spółdzielca przegrał.
Interwencja w postaci skargi na nią pomogła o tyle, że pani sędzia zmieniła plany, ale SSO Anna Bartoszewska,
SSO Agnieszka Wachowicz Mazur i SSO Krystyna Gromek nie widziały nic niestosownego w jej postępowaniu.
IVC897/09 – o wprowadzenie Walnego Zgromadzenia Członków po zmianie ustawy, sędzia nie przyznał racji
spółdzielcom. W tym samym czasie było kilkanaście orzeczeń SA nakazujących wprowadzenie Walnych Zgromadzeń.
SSO Małgorzata Sobkowicz-Suwińska, IV wydział cywilny SO w Waszawie, znana z krzyków i zastraszania
świadków we wszystkich sprawach, pozwoliła pozbawić członkostwa spółdzielcę w sprawie z dętymi dowodami.
Sąd Apelacyjny zmienił ten wyrok. IVC 928/10
Sąd Rejestrowy, XII wydział w Warszawie, w ogóle nie wypełniał obowiązków ustawowych pod przewodnictwem
SSR Bugajnej Sporczyk.
Spółdzielcy jeszcze przed złożeniem do KRS przez spółdzielnię statutu (KRS 5346) do rejestracji uprzedzili sąd,
że statut jest niezgodny z ustawą, domagali się rozprawy w trybie jawnym i poprawienia statutu. Nigdy nie dostali
odpowiedzi, po roku dowiedzieli się, że statut został zatwierdzony przez KRS. 20 05 2010 napisali wniosek o przywrócenie
terminu i rozpatrzenie sprawy, SSO Bugajna Sporczyk odmówiła. Twierdziła później w pismach do Minsterswa,
że nie otrzymała pisma, choć złożono je na Biurze Podawczym i było w teczce KRS.
28 07 2011 spółdzielcy zażalili postanowienie, ta sama sędzia odrzuciła zażalenie.
19 04 2011 spółdzielcy złożyli wniosek o wykreślenie w statucie zapisów niezgodnych z ustawa, wniosek odrzucono.
Nr sprawy 16573/11/392.
Skarga do Ministerstwa Sprawiedliwości na sąd rejestrowy DSP-IV-051-16/II/8 (lub 6) przyniosła odpowiedź, że
sąd rejestrowy nie ma uprawnień do zmian statutu.
DSP-IV-051-809-09 – odmowa, „byłoby to działanie poza zakresem uprawnień nadzorczych Ministerstwa Sprawiedliwości”.
Rzecznik Praw Obywatelskich w ogóle nie odpowiadał na pisma. Z jednym wyjątkiem, gdy stu spółdzielców napisało,
że uchwała o wykupie użytkowania wieczystego w Warszawie utrudnia tani wykup, RPO odpisał, że wykup
i tak jest za tani i miasto nie zarabia, i że wystąpi do TK o uchylenie tej uchwały, co uczynił. Od tamtej pory wykup
gruntów jest niewykonalny.
Urzędy
Ministerstwo Infrastuktury
BS/WSM/P/053-k-31/2009/2216 – skarga na spółdzielnię i żądanie uczciwej lustracji spotkała się z odmową, bo
rzekomo „nie można przeprowadzać lustracji inaczej niż przez Związek Rewizyjny w którym spółdzielnia jest zrzeszona”.
Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej, BS6-050-11/2012/1517 – odmowa przeprowadzenia
lustracji i organizacji Walnego Zgromadzenia.
Związek Rewizyjny Spółdzielni Mieszkaniowych RP- 159/2009 odmowa objęcia lustracją kosztów remontów,
249/2009, zbliżona odmowa. 5 06 2012 – odmowa lepszej lustracji.
Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 5.01.2016 Podpis: Magdalena Balcerek
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Bartkowicz Michał
Lublin
ul. Turkusowa 10/19,
mbartkowicz6@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy
Przedmiotem skargi jest naruszenie zasady domniemania niewinności oraz postępowanie Prokuratury Okręgowej
w Lublinie - na etapie prowadzonego postępowania przygotowawcze i Sądu Rejonowego w Lublinie, mające na
celu zmuszenie mnie do przyznania się do dokonania zarzucanych mi czynów pomimo braku jakichkolwiek dowodów
materialnych i faktu, że zarzucanych mi czynów nie popełniłem.
Akt oskarżenia oparto jedynie na pomówieniach osób, które dobrowolnie poddały się karze. Ponadto przedmiotem
skargi są warunki socjalno-bytowe i sposób traktowania, zapewnienia mojego bezpieczeństwa w czasie mojego
pobytu (20 miesięcy) w Areszcie Śledczym w Lublinie.
III. Daty, w których sprawa się toczyła oraz czy sprawa jest zamknięta czy toczy się nadal
I sprawa 15 stycznia 2015 rok
II sprawa 17 marca 2015 rok
III sprawa 10 czerwca 2015 rok
IV sprawa 26 sierpnia 2015 rok
V sprawa 19 października 2015 rok
Sprawa nadal się toczy
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
IX K 1039/14 Sąd Rejonowy Lublin Zachód
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Jeszcze sprawa się nie zakończyła
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składał.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 07.01.2016 Lublin Podpis: Bartkowicz Michał
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Halina Bożek, Jerzy Bożek
98-330 Pajęczno, Dylów Szlachecki 57
tel. 530 450 293; hbozek@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy
Od 2011 roku jesteśmy w szponach zorganizowanej grupy przestępczej : policyjno-prokuratorsko-sądowej, która
w tym okresie umorzyła ok. 20 spraw związanych z nękaniem naszej rodziny przez byłego zięcia. W tym okresie
doświadczyliśmy : 3-ech włamań do domu, 3-ech porysowań samochodów osobowych, przecięcia opon, naruszania
miru domowego i innych przestępstw przeciwko zdrowiu, mieniu i życiu. Wszystkie te przestępstwa zostały umorzone.
Od 5-ciu lat w Sądzie w Pajęcznie toczy się sprawa o pobicie mnie, od 5-ciu lat do dnia dzisiejszego toczy
się w Prokuraturze sprawa 3-ciego włamania do domu. Groźby karalne kierowane w naszą stronę zagrażają naszemu
życiu i zdrowiu i w chwili obecna pomoc spoza okręgu działania tego układu zamkniętego jest nam bardzo
potrzebna.
III. Daty w których sprawa się toczyła oraz czy sprawa jest zamknięta czy toczy się nadal
Toczy się : 3 Ds. 1148/11, 3 Ds.425/15
VI Karny Sąd Rejonowy w Pajęcznie - VI K 227/11
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Wszystkie rozprawy zostały umorzone przez Prokuraturę Rejonową w Wieluniu, oraz Sąd Rejonowy w Pajęcznie,
przy aprobacie Sądu Okręgowego w Sieradzu.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Nazwiska sędziów : Justyna Tęcza, Aneta Tworek, Magdalena Kościarz,
Barbara Bojakowska,
Nazwiska prokuratorów : Jarosław Jajczak, Cezary Cop, Adrian Sikora,
Lucyna Szczepaniak, Witold Hejmanowski, Józef Mizerski, i inni.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie była składana skarga.
VII. Opis sprawy
Od 2011 roku jesteśmy w szponach zorganizowanej grupy przestępczej : prokuratorsko-sądowej, która w tym
okresie umorzyła ok. 20 spraw związanych z nękaniem naszej rodziny przez byłego zięcia. W tym okresie doświadczyliśmy
3-ech włamań do domu, 3-ech porysowań samochodów osobowych, przesięcia opon, naruszania miru domowego
i innych przestępstw przeciwko zdrowiu, mieniu i życiu. Wszystkie te przestępstwa zostały umorzone. Od 5-ciu
lat w Sądzie w Pajęcznie toczy się sprawa o pobicie mnie, od 5-ciu lat do dnia dzisiaejszego toczy się w Prokuraturze
sprawa 3-ciego włamania do domu. Groźby karalne kierowane w naszą stronę zagrażają naszemu zyciu i zdrowiu
i w chwili obecnaj pomoc spoza okręgu działania tego układu zamkniętego jest nam bardzo potrzebna.
VIII. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 08.01.2016 r. Podpis : Halina i Jerzy Bożek
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Tadeusz Byrdak
ul. Sosnowa 38
45-415 Opole
mail: turbacz@onet.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy
Prokuratorzy i sędziowie zignorowali i odmówili zbadania zgłoszonych dowodów przestępstw popełnionych w
2003 r. przez trzech pracowników UKS w Opolu. Pracownicy ci SFAŁSZOWALI dokumenty i z przestępstwa uzyskali
nienależne korzyści finansowe. Zostaliśmy zmuszeni, na podstawie sfałszowanej dokumentacji, nagle zapłacić
150.000,00 zł. Spowodowało to likwidację prowadzonej rodzinnej działalności gospodarczej. Posiadając dowody
i świadków popełnienia przestępstw, od 10-ciu lat zgłaszam je do wszystkich szczebli polskiej prokuratury. Mam
obecnie 50 postanowień prokuratorów i sędziów ZATAJAJĄCYCH zgłaszane dowody popełnienia przestępstw i
odmawiających ich zbadania.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta, czy toczy się
nadal.
Na przestrzeni lat 2005 – 2015 – większość zakończona
Toczą się: 3 Ds503/15 Prok. Rej. Świebodzin, oraz V Kp 1700/15MK Sąd Rej. dla Wrocławia Śródmieście.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Tadeusz Byrdak Opole 3.01.2016 r.
Ul. Fabryczna 31
45-349 Opole
Zestawienie prokuratorów i sędziów, którzy POPEŁNILI PRZESTĘPSTWA z art. 231, 235, 236, 239, 240 K.k.
Sprawa dotyczy przestępstw popełnionych w 2003 r. w celu uzyskania nienależnych korzyści finansowych przez
urzędników Urzędu Kontroli Skarbowej w Opolu i są to:
- insp. Krzysztof Sanecki - ukrywał i niszczył dowody, działał wbrew istniejącemu prawu!
- insp. Grażyna Roczek - jak wyżej
- Dyr. Robert Wojewódka - udzielał prokuraturze fałszywych informacji
Mimo ewidentnych dowodów popełnionych przestępstw, niżej wymienieni odmawiają zbadania tych dowodów,
bezprawnie oddalając wnioski dowodowe, ochraniając przestępców i legalizując przestępstwa okradzenia
(150.000,00 zł) obywatela RP- przedsiębiorcy.
1.Anita Derda - Prok. Prokuratury Rej. w Opolu (PP-RD80/2004 zakończone wyrokiem Sądu Rej. w Opolu II
Ks 27/05 oraz II Ks 83/05). Przypuszczam, że była przekupiona!
2.Daniel Derda - Prok. Prokuratury Rej. w Opolu (4 Ds 504/03)
3. Anna Moraczewska - Prok. Prok. Rej. w Opolu ( 4 Ds 599/06 z 19.06.2006 r.)
4. Piotr Wieczorek - Sędzia Sądu Rej. w Opolu (II Kp361/06 z 10.11.2006 r.)
5. Dariusz Rybicki - Asesor Prok. Rej. w Opolu ( 4 Ds 877/07 z 24.07.2007 r.
6. Tomasz Razowsk - Sądzia Sądu Rej. w Opolu (II Kp 427/07 z 29.10.2007, II Ks 27/05)
7. Sławomir Wojciechowsk i - Z-ca Prok. Rej. w Opolu (4Ds517/08, 4Ds877/07,Ds504/03)
8. Agnieszka Mulka Sokołowska - Prok. Prok. Rej. w Brzegu (4Ds 604/08 z 12.12.2008 r.)
9. Robert Kaczor - Prok. Prok. Rej. w Namysłowie (2Ds 559/08 z 29.08.2008 r.)
10. Wiesław Prus- Sędzia Sądu Rej. w Oławie (II Kp 432/08 z 12.12.2008 r.)
11. Mateusz Świst - „ „ „ w Opolu (II Kp 432/08, II Ks 83/05)
12. Marcelina Mietelska - j.w. w Opolu (IIKp269/08 z 22.09.2008, IIKp55/09 z 9.04.2009, IIKp523/10 z
14.10.2010, II Kp596/10 z 30.11.2010r.)
13. Tomasz Polak- Prok. Prok. Rej. w Opolu (4Ds 1428/08 z 10.02.2009)
14. Marzena Stojek - Z-ca Prok. Rej. w Opolu (4Ds520/09 i pismo z 24.03.2010)
15. Jerzy Duplaga - Nacz. III Wydz. Nadzoru nad Post. Przyg. (1Ds56/09 z 30.06.2010)
16. Katarzyna Terlecka - Prok. Prok. Rej. w Opolu (4Ds777/10 z 27.07.2010, 4Ds520/09 z 8.06.2009)
17. Artur Jończyk - Prok. Nacz. Prok. Rej. w Opolu (VDs70/10 z 23.07.2010 i 4Ds504 z 15.01.2009)
18. Bogumiła Gieruszyńska - Prok. Prok. Okr. w Opolu (V Ds70/10 z 23.07.2010
19. Andrzej Kozakiewicz - Prok. Prok. Rej. w Głubczycach (1Ds841/10 z 23.09.2010 oraz z 7.10.2010)
20. Krzysztof Oszek - Prok. Prok. Rej. w Opolu (4Ds 716/10 z 29.07.2010)
21. Daniel Kliś - Sędzia Sądu Rej. w Opolu (VII Kp 5877/10 z 15.10.2010)
22. Daniel Drapała - Prok. Propk. Okr. We Wrocławiu (V Ds 70/10 z 23.03.2012
23. Anna Muszyńska – Sędzia Sądu Rej. we Wrocławiu (VKp 838/11 z 30.06.2011)
24. Sędzia Alojzy Zawadzki - Sąd Okręgowy we Wrocławiu (K-1150-29/2011z 15.09.2011)
25., Marian Wilk- Prok. Prok. Rej. w Opolu (4 Ds 640/12 z 27.07.2012)
26. Krzysztof Turczyński - Sędzia Sadu Rej w Opolu (II Kp 337/12/T)
27. Dorota Siodłak - Prok. Rej. Wałbrzych (3 Ds 269/12)
28. Małgorzata Kopczyńska - Prok. Okręgowa. Jelenia Góra (V Ds 51/12)
29. Anna Wiśniweska - Prok. Rej. W-wa Śródm. Północ (2 Ds2431/12/III
30. Dorota Siodłak – Prok. Rej. Wałbrzych ( 3Ds269/12)
31. Daniel Kliś - Sąd Rej. w Opolu ( VII Kp427/12 )
32. Anna Leśniewska – Sąd Rej. w Opolu ( VII Kp3/13 )
33. Włodzimierz Ostrowski Prokurator Okręgowy w Opolu
34. Przemysław Rataj – Prok. Rej Zielona Góra (2 Ds 339/13)
35. Tomasz Orepuk – Prok. Rej Kłodzko (1 Ds 33/13/S)
36. Anna Peszko – Sąd Rej dla Wrocław Fabryczna (II Kp 373/13)
37. Małgorzata Marciniak - Sąd Rej. w Opolu ( II Kp 345/12/Mar)
38. Maria Dulanowska – Sąd Rej. Ząbkowice Śl. (II Kp 227/14)
39. Krzysztof Turczyński – Sąd Rej. Opole (II Kp 327/14)
40. Amanda Leśniewska – Sąd Rej. Opole (VII Kp 438/14)
41. Hubert Frankowski – Sąd Rej. Opole (VII Kp 368/14)
42. Aleksandra Panek Troć – Prok. Okr. Jelenia Góra (V Ds 22/14)
43. Katarzyna Gorgiel – Sąd Rej. Zielona Góra ( II Kp 179/14)
44. Ryszard Rogatko – Prok. Okr. Warszawa ( pismo III 5 Dsa 182/13/Śr..Płn.)
45. Małgorzata Marciniak - Sąd Rej. w Opolu (II Kp345/12)
46. Emila Tomaszewska - Błachów – Prok. Rej. W-wa Śr. Pół. (2 Ds1158/15/II)
47. Robert Kmieciak – Prok. Rej. Zielona Góra (2 Ds 339/13)
48. Marcin Jachimowicz – Prok. Rej. Świebodzin (3 Ds503/15)
49. Mariusz Wyłomiński – Prok. Rej Opole (4Ds 558/15)
50. Tomasz Dems – Prok. Rej. W-wa Śr. Pół. 2 Ds 1158/15/II)
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Ujęte są powyżej w rozdziale IV
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Tak, dwa razy i obydwie sprawy odrzucono bez wskazania przyczyn.
VII. Opis sprawy.
W 2003 r., Inspektor Urzędu Kontroli Skarbowej w Opolu K. Sanecki świadomy, że nasza firma rodzinna posiada
spory majątek w postaci nieruchomości w centrum Opola i dość duże obroty, SFAŁSZOWAŁ dokumentacje
kontrolną. Część dokumentów zniszczył, część zataił, część w sposób przestępczy uznał za nieprawidłowe, a od
świadków podstępnie uzyskał FAŁSZYWE oświadczenia z mocy prawa NIEDOPUSZCZALNE!
Na tej podstawie z dokonanego przestępstwa, uzyskał duże nienależne mu korzyści finansowe. Pomocnikami w
tym przestępstwie z korzyściami finansowymi uzyskanymi z dokonanego przestępstwa, byli inspektor G. Roczek i
ich dyrektor Robert Wojewódka. Insp. Grażyna Roczek, dokonała fałszerstwa, ukrywając przed przesłuchiwanym
kluczowym w sprawie świadkiem dokumenty sporządzone przez świadka w sprawie, których świadek był prze nią
przesłuchiwany. Dyrektor UKS-u R. Wojewódka w aktach przez niego napisane, że TAJNE (usiłowanie ich ukrycia),
napisał NIE PRAWDĘ, przekazując do prokuratury opolskiej żądane przez tą prokuraturę informacje. Okłamał
prokuratorów! Na podstawie tych FAŁSZYWYCH - spreparowanych dowodów, UKS w Opolu usiłował mnie
oskarżyć o przestępstwo karno-skarbowe. Po trzech latach procesu zostałem uniewinniony, bez zbadania zgłoszonych
w procesie dowodów popełnienia przestępstw przez urzędników UKS w Opolu.
Efektem tych przestępstw była ostatecznie wymuszona likwidacja naszej działalności w firmie rodzinnej, połączona
z likwidacją kilkunastu stanowisk pracy. Po zakończonej kontroli, byłem w posiadaniu pisemnych dowodów
popełnienia przestępstw, oraz czterech świadków mających wiedzę o popełnieniu przestępstw. Dowody te,
oraz świadków zgłaszałem i zgłaszam nadal nieprzerwanie od 2005 r. Zgłaszam je do wszystkich możliwych instytucji,
które mają PRAWNY obowiązek takie dowody popełnienia przestępstw zbadać. Były i są to: Izba Skarbowa
w Opolu, Ministerstwo Finansów RP, prokuratury wszystkich szczebli i sądy (w postaci rozpatrzenia zażaleń).
Żadna z tych instytucji państwowych NIGDY nie zbadała zgłoszonych dowodów świadczących o tym, że zgłoszone
przestępstwa zostały popełnione. W efekcie każde postanowienie prokuratorskie i sądowe odmawiające zbadania
zgłoszonych dowodów i przesłuchania zgłoszonych świadków, są dokumentami PRZESTĘPCZYMI z art. 235
k.k.. Mam już 50 takich PRZESTĘPCZYCH postanowień prokuratorskich i sądowych. Ministerstwo Finansów działa podobnie. Odmówili mi zbadania, wielokrotnie zgłoszonych dowodów popełnienia przestępstw przez podległych
Ministrowi Finansów RP pracowników UKS w Opolu. Wszystkie moje zgłoszone dowody przestępstw, Minister
Finansów RP zawsze odesłał do Dyrektora UKS w Opolu, tak by on sam rozpatrywał własne przestępstwa,
z których on sam (i jego podwładni) uzyskał korzyści finansowe! Składałem liczne pisemne protesty do Ministra
Finansów RP, że niedopuszczalne jest to, by przestępca jakim jest Dyr. UKS w Opolu R.Wojewódka sam rozpatrywał
własne, przez niego popełnione przestępstwa. Wszystkie takie moje protesty zostały przez Ministrów Finansów
RP zignorowane i odrzucone!
VIII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data: 04.01.2016 Podpis: Tadeusz Byrdak
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Roman Chechliński
zam. Batorz Pierwszy 55M,
23-320 Batorz,
dr.chechlinski@wp.pl, kom. 504 155 350
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Prokuratorzy bez żadnego uzasadnienia odmawiali uznania moich dowodów przestępstw, chroniąc ludzi, którzy
bezkarnie używali fałszywych dokumentów i fałszowali dokumenty na potrzeby postępowań Sądowych i prokuratorskich.
Sędziowie wydawali wyroki na podstawie fałszywych dokumentów nie uwzględniając moich wniosków o badanie
tychże dokumentów, a opierając wyroki na podrobionych dokumentach.
Wywołano nierzetelne, nieprawdziwe opinie biegłych w dwóch przypadkach. Na
skutek takich działań straciłem zakład-chłodnię o wartości kilku milionów złotych.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawy toczyły się od jesieni 2001 roku do chwili obecnej - postępowania egzekucyjne przeciwko mnie i mojej
firmie
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Ds 33/03, Ds 166/04 Prok. Rej. Janów Lubelski, Ds 55/09, Ds 704/08 Prok. Rej. Siemiatycze, V Ds 13/04/S, V
Ds14/07/S, VI Ds 82/06/sw Prok. Okręgowa w Lublinie, Sąd O. w Lublinie IXGc 465/02, IX GC 645/04, IX Gc
296/05, IX Gc 254/07 Sąd Apelacyjny w Lublinie I Aca 365/08
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Prokuratorzy Marian Rożek, Jolanta Dębiec, Urszula Komor, Janusz Martyniuk i ich przełożeni, Wiesław Szczepański oraz Prokuratorzy Apelacyjni: Jacek Radoniewicz, Andrzej Pogoda. Sędziowie: B. Przyniosło, S. Boratyński,
A. Bystrzycki, Jolanta Lipnicka-Bojda, W. Łukomska-Drzymała, P. Grochowski i inni. Biegli: Andrzej Łuszczuk,
Jacek Cichocki
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składałem.
VII. Opis sprawy
Od 1999 roku byłem współwłaścicielem zakładu – chłodni owoców, przez pierwsze dwa lata firma funkcjonowała
bez większych problemów, osiągając w roku 2000 prawie 8 milionów obrotu z bardzo dobrymi wskaźnikami rentowności.
Latem 2001 roku nawiązałem współpracę z firmą PRO-E Sp. z o.o. ze Złotej k/Sandomierza, na skutek
działań której moja firma poniosła straty ok. 800 tys.zł. W dniu 21 listopada 2001 roku złożyłem wniosek o wszczęcie
postępowania w sprawie wyłudzenia towarów i świadomego spowodowania strat mojej firmy w Prokuraturze
Rejonowej w Janowie Lubelskim.
Poniżej przedstawiam dalsze wydarzenia w/w sprawie podając tylko daty, wydarzenia i sygnaturę akt. 30.04.2002
r. Prokurator Marian Rożek wydaje postanowienie o umorzeniu dochodzenia Ds 1577/02. Dnia 16.08.2002 r. złożyłem
wniosek o wszczęcie postępowania o posługiwanie się fałszywymi dokumentami. Dnia 21.09.202 r. Marian
Rożek wydaje postanowienie o odmowie wszczęcia dochodzenia Ds 1088/02, które zaskarżyłem. Dnia 8.01.2003
r. Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim uchyla zaskarżone postanowienie i zleca uzupełnienie w/w sprawy. Dnia
18.02.2003 r. Sąd Okręgowy w Lublinie wydaje wyrok IX Gc 465/02 zasądzający na korzyść mojej firmy zaledwie
73 144,29 zł, oddalając powództwo w pozostałej części.
Dnia 16.07.2003 r. Sąd Apelacyjny w Lublinie I A Ca 306/03 oddala apelację ws IX Gc 465/02. 27.02.2004r. Marian
Rożek umarza dochodzenie Ds 166/04 w sprawie podrobienia dokumentów wobec stwierdzenia, że czyn nie
zawiera znamion czynu zabronionego. Dnia 13.12.2004 r. Sąd Okręgowy w Lublinie IX GC 645/04 odrzucił skargę
o wznowienie postępowania IX Gc 465/02. Dnia 02.05.2006 r. złożyłem wniosek w Sekretariacie Gabinetu Politycznego
Ministra Sprawiedliwości za sygnaturą akt GPM 1128/08, na skutek którego dnia 17 maja zastępca Prokuratora
Generalnego Jerzy Engielking przekazał do zbadania w trybie nadzoru służbowego zasadność umorzenia
postanowienia Ds 166/04. Dnia 19.01.2009 r. Prokurator Janusz Martyniuk sygn. akt Ds 55/09 podjął na nowo
umorzone dochodzenie Ds 166/04. Dnia 20.01.2009 r. Janusz Martyniuk wydał postanowienie o umorzeniu dochodzenia
Ds 55/09. W trakcie postępowania Ds 166/04 moim zdaniem doszło do podrobienia podpisu na protokole
przesłuchania mnie jako świadka. Dnia 5.04.2005 r. Prokuratora Okręgowa w Lublinie wszczęła śledztwo V Ds 13/04/S w sprawie podrobienia podpisów, przekroczenia uprawnień oraz żądania korzyści majątkowej przez M. Rożka. Dnia 21.04.2005 r. Prokurator Jolanta Dębiec wydała postanowienie o powołaniu biegłego w pkt. 2 wskazała
6 kart, z których jedna oznaczona liczbą 150 zawierał mój autentyczny podpis. Biegły Andrzej Łuszczuk w swojej
opinii porównał w konsekwencji dwa moje autentyczne podpisy, co powoduje brak wiarygodności tejże opinii.
Dnia 30.06.2004 r. Jolanta Dębiec wydała postanowienie V Ds 13/04/S o umorzeniu śledztwa. Inne wydarzenia,
które doprowadziły do komorniczej licytacji majątku mojej firmy dotyczą zarządu spółki Fruktosad sp. z
o.o. obecnie ZAK Sp. z o.o. w osobie Andrzeja Pastusiaka jego powiązań z Leszkiem i Wojciechem Eminowiczem
oraz byłym wiceministrem finansów Andrzejem Parafianowiczem. Poniżej przedstawiam ciąg wydarzeń:
13.03.2006r. Sąd Okręgowy w Lublinie sygn. akt IX Gc 296/05 oddala powództwo o zapłatę przeciwko Fruktosad
sp. zo.o. Dnia 19.04.2006 r.. mój pełnomocnik radca prawny Kazimierz Bryk składa apelację w/s IX Gc 296/05.
Dnia 21.04.2006 r. Sędzia A. Bystrzycki odrzuca apelację.
Dnia 25.03.2007 r. wszczęto śledztwo na podstawie art. 271 § 1, tj. poświadczenie nieprawdy i inne.
Dnia 12.06.2007 r. Prokurator Urszula Komor wydała postanowienie o umorzeniu śledztwa sygn. akt V Ds
14/07/S pomijając moje wnioski dowodowe, które podważały zasadność umorzenia.
Dnia 20.05.2008 r. Sąd Okręgowy w Lublinie zasądza od mojej firmy na rzecz firmy Fruktosad sp. zo.o. Kwotę
173 645 zł na podstawie faktury, która nie jest ujęta w rejestrach i została wystawiona w celu wyłudzenia pieniędzy.
Dnia 28.08.2008 r. Sąd Apelacyjny oddalił moją apelację dając wiarę Andrzejowi Pastusiakowi i ulegając jego
wpływom.
Dnia 8.12.2008 r. Komornik Wojciech Korona zajął owoce będące na składzie w Chłodni dzierżawionej przez
moją firmę, ale niebędącymi własnością firmy MADRO-POL Sp. jawna, na poczet firmy Fruktosad sp. z o.o. Dnia
9.12.2008 r. złożyłem skargę na czynności komornika.
Dnia 14.12.2008 r. złożyłem do Ministra Finansów wniosek o interpretację zgodności faktur i rejestrów sprzedaży
przedkładanych przez firmę Fruktosad sp z o.o. przed Sądem Okręgowym i Prokuraturze w Lublinie.
Dnia 30.12.2008 r. Sąd Rejonowy w Janowie Lubelskim oddalił skargę na czynności komornika.
Dnia 16.02.2009 r. otrzymałem lakoniczną odpowiedź z Ministerstwa Finansów.
Dnia 23.02.2009 r. e-mailem ponowiłem wniosek o szczegółową odpowiedź w Ministerstwie Finansów.
Dnia 24.02.2009 r. ponownie udzieliła lakonicznej odpowiedzi na mój wniosek dotyczących kontroli skarbowych
w firmie Fruktosad. W późniejszym czasie było prowadzone postępowanie w Prokuraturze Rejonowej w Tomaszowie
Lubelskim, w toku którego ustalono, iż firma Fruktosad używała dwóch faktur o nr 00268/FG, z których jedna
była oryginalną zaksięgowaną, a druga była tylko informacyjną, pomimo to 23.02.2011 roku Prokurator postanowił
umorzyć dochodzenie.
Podczas swoich działań i rozmów z różnymi osobami ustaliłem, iż prezes firmy Fruktosad sp. z o.o., obecnie
ZAK Sp. z o.o., poprzez przynależności do koła łowieckiego, wykorzystując swoją znajomości z Leszkiem i Wojciechem
Eminowiczem oraz Andrzejem Parafianowiczem wpływał na rozstrzygnięcia Sądów i Prokuratur.
Ponadto posiadam wiedzę i dowody na istnienie innych przestępstw dokonanych przez osoby publiczne i urzędników, o których nie pisałem w tej ankiecie, żeby nie zaciemniać dwóch najistotniejszych ciągów wydarzeń, które
zdecydowały o utracie przez moją firmę majątku o wartości kilku milionów złotych.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 14 grudnia 2015 Podpis: Chechliński Roman
 
Monika i Andrzej Cichy
właściciele firmy Gazda i Gazela
ul. Marszowicka 12
55-335 Wilkszyn
Janusz Sanocki
Poseł RP
Szanowny Panie Pośle,
W związku z zapowiadaną konferencją Zespołu Poselskiego n/rz Nowej Konstytucji chciałbym serdeczne podziękować Państwu za taką inicjatywę oraz przedstawić w skrócie problem mój i setek innych przedsiębiorców z
branży dystrybutorów oleju opalowego, borykających się z nadinterpretacją prawa przez Urzędy Celne i Sądy Administracyjne.
Na początku chciałbym nadmienić, iż działalność gospodarczą prowadzę od 25 lat w m. Wilkszyn k. Wrocławia.
Głównym segmentem naszej działalności jest dystrybucja gazów (propan-butan, gazy techniczne) i paliw, oraz prowadzenie
sklepu i restauracji. Nasza działalność została czterokrotnie wyróżniona nagrodą “ Gazela Biznesu “
oraz innymi nagrodami, co jest efektem m.in. regulowaniem znaczących kwot podatku do US, UC i UG.
Bolącym problemem naszej branży jest stosowanie w ostatnich latach przez organy podatkowe interpretacji
przepisów podatkowych na paliwa płynne, które wywodzą z treści tych przepisów obowiązki sprzedawców i skutki
podatkowe absolutnie nie wyrażone w treści tych przepisów, a skutkujące ogromnymi karami finansowymi dla
przedsiębiorców.
Przez ostatnie 8 lat spotykaliśmy się z nieuzasadnioną represyjnością działań urzędów celnych, które w drodze
zmian interpretacji przepisów ( a nie poprzez zmiany treści samych przepisów ) nakładały na sprzedawców paliw
niewskazane w przepisach obowiązki oraz egzekwowały sankcyjne podatki z odsetkami za 5 lat wstecz.
Problem ten dotknął w najszerszym bodaj stopniu sprzedawców oleju opałowego . Według oficjalnych opublikowanych
przez Ministerstwo Finansów danych z końca 2010 r. ponad 70 % spośród 2000 skontrolowanych podmiotów
sprzedających ten olej zostało ukaranych ogromnym sankcyjnym podatkiem akcyzowym ( w wysokości ponad
800 % stawki podatku akcyzowego ) głównie za nieistotne wady dokumentacji sprzedaży oleju . W ich wyniku kilkaset
polskich, małych firm rodzinnych - bo takie głównie zajmują się sprzedażą oleju opałowego - zostało pozbawionych
dorobku wielu lat pracy , część z nich upadło a tysiące osób straciło pracę i źródło utrzymania .
Polska Izba Paliw Płynnych reprezentująca kilkaset podmiotów zajmujących się sprzedażą paliw podejmowała
próby zmian represyjnego prawa podatkowego . Wielokrotnie kierowała wnioski do Ministerstwa Finansów
o wprowadzenie zmian w przepisach . Współpracowała także m.in. przy opracowaniu projektu nowelizacji przepisów
na olej opałowy w 2013 r. przygotowanego przez byłego posła opozycji a obecnego Ministra w Kancelarii
Prezydenta Pana A. Derę .
Działania te za każdym razem kończyły się odrzuceniem przez niechętną zmianom większość sejmową.
Sprzedawcy paliw z poparciem Izby organizowali liczne protesty ( przed Sejmem, Trybunałem Konstytucyjnym ,
Ministerstwami Finansów i Sprawiedliwości , Naczelnym Sądem Administracyjnym ) . Kierowali setki skarg i odwołań
na drogę sądową . Większość została oddalona , ale liczne czekają dopiero na rozstrzygnięcie. Kilkanaście
skarg złożono do Trybunału Konstytucyjnego, a co najmniej kilka także do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
Na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie przepisów akcyzowych za olej opałowy
oczekuje pytanie prejudycjalne Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego z Wrocławia w sprawie I SA/Wr 562/14
. Przepisy głównie w zakresie interpretacji dokonywanej przez organy podatkowe zdaniem sprzedawców oleju ,
licznych prawników i autorytetów prawniczych naruszały konstytucyjne prawa własności i zasady państwa prawa .
Nieliczne dotychczasowe rozstrzygnięcia Trybunału Konstytucyjnego ( np. w sprawie SK 14/12 ) wskazują, że zarzuty przedsiębiorców są uzasadnione .
Sprzedawcy oleju opałowego z nadzieją, ale i obawami czekają na wyrok Trybunału w sprawie skargi SK 7/15,
w której jestem stroną . Jej pierwotnie wyznaczony termin tj. 23 października 2015 r. został odroczony ze względu
na wnioski stron o wyłączenie z orzekania trzech sędziów wyznaczonych w sprawie. Następnego terminu jeszcze
nie wyznaczono . Zawarte w aktach sprawy dotychczasowe stanowiska Ministerstwa Finansów i Sejmu do skargi
są negatywne dla sprzedawców oleju .
Skarga konstytucyjna o sygn. SK 7/15 dotyczy zgodności z Konstytucją RP przepisów akcyzowych na olej opałowy
obowiązujących w okresie od 1 maja 2004 r. do 28 lutego 2009 r. tj.
1. Ustawy z dnia 23 stycznia 2004 r. o podatku akcyzowym (Dz. U. Nr 29, poz. 257 i Nr 68, poz. 623). (dalej: Ustawa),
2. Ustawy z 28 lipca 2005 r. zmieniającej Ustawę,
3. Rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie obniżenia stawek podatku akcyzowego z 22 kwietnia 2004 r. (dalej : Rozporządzenie).
Na podstawie tych, naszym zdaniem, niekonstytucyjnych przepisów, a dokładniej na podstawie ich niedopuszczalnej na gruncie art. 2 Konstytucji wykładni, wydano wiele decyzji podatkowych nakładających na sprzedawców
oleju opałowego wysokie sankcje podatkowe, które skutkowały faktyczną konfiskatą majątków, ruiną lub upadłością
wielu firm często rozwijanych przez dziesięciolecia przez polskich przedsiębiorców.
Według informacji Ministerstwa Finansów przekazanych do akt niniejszej sprawy w latach 2004-2005 naliczono
sprzedawcom oleju ponad 800 mln zł sankcyjnej akcyzy. Dystrybutorzy oleju opałowego to w ponad 90 % małe,
polskie firmy rodzinne. Według danych Polskiej Izby Paliw Płynnych problem ten dotyczy ok. 1000 firm zatrudniających
około 20.000 pracowników.
Zastrzeżenia skarżących firm w skardze SK 7/15 , co do zgodności ż Konstytucją dotyczą m.in. art. 65 ust.1a
Ustawy o treści :
„W przypadku użycia olejów opałowych lub olejów napędowych, przeznaczonych na cele opałowe, które nie
spełniają, warunków określonych w odrębnych przepisach, w szczególności wymogów w zakresie prawidłowego
znakowania i barwienia, użycia ich niezgodnie z przeznaczeniem, a także sprzedaży ich za pomocą odmierzaczy
paliw ciekłych, stawka akcyzy wynosi:
1) dla olejów opałowych lub olejów napędowych, przeznaczonych na cele opałowe - 2 000 zł od 1 000 litrów gotowego wyrobu;
2) dla ciężkich olejów opałowych przeznaczonych na cele opałowe - 1 800 zł od 1 000 kilogramów gotowego wyrobu.”.
Rozporządzenie, jako przepis wykonawczy do Ustawy zobowiązał sprzedawców oleju opałowego do odbierania
przy sprzedaży oświadczeń zawierających zobowiązanie użycia oleju na cel grzewczy oraz wymagane dane osobowe
nabywców .
Nie zobowiązano jednak sprzedawców do sprawdzania rzetelności tych danych, ani nie dano im narzędzi prawnych pozwalających na ich sprawdzanie. Egzekwowane przez organy od sprzedawców obowiązki nie były więc wykonalne a w momencie dokonywania sprzedaży nie były znane sprzedawcom ( bo nowe interpretacje organów
podatkowych powstały ok. 2008 r. wraz z początkiem kryzysu finansowego ). Naruszały więc, nie tylko zdaniem
samych przedsiębiorców zasadę zaufania obywateli do państwa i prawa z art. 2 Konstytucji .
Nabywcy oleju opałowego często odmawiali okazania dowodu osobistego i wypełniali oświadczenia o jego przeznaczeniu bardzo niechętnie….. ponieważ na nich nie nałożono żadnych obowiązków w tym zakresie, a ponadto
ich dane osobowe chronione były przez art. 51 Konstytucji. Wydaje się prawdopodobne, że wielu z nich korzystając
z niejasności przepisów i braku kontroli sposobu użycia oleju nabywało olej do celów innych niż opałowe, ale deklarowano
w oświadczeniach zakupy na cele grzewcze, aby kupić olej po niższej cenie. Sprzyjało to zjawiskom patologicznym
tj. z jednej strony bezkarnym używaniem oleju opałowego do celów napędowych oraz z drugiej strony
nakładaniem wysokich kar podatkowych na podmioty niestosujące oleju a odbierające oświadczenia od nabywców
kontrolowane przez organy podatkowe .
Dlatego podobnie, jak ma to miejsce w wielu innych krajach Unii Europejskiej kontrole rozliczeń akcyzy za olej
opałowy , zdaniem przedsiębiorców , powinny być bardziej nakierowane na użytkowników oleju dla których możliwość
zakupu oleju z niższą akcyzą jest oczywistą korzyścią finansową .
W opinii przedsiębiorców fakt, że sprzedawcy oleju opałowego to zarejestrowane firmy o znanych organom
podatkowym dochodach i majątkach sprawiał, że do nich skierowano kontrole i na potrzeby budżetu dokonywano
„prawotwórczych” wykładni prawa podatkowego . Urzędy Celne, kontrolując oświadczenia zawierające dane nabywcy,
w tym adres zamieszkania, PESEL , NIP itp., najczęściej nie kontynuowały kontroli u ostatecznych odbiorców
, a więc u tych którzy rzeczywiście zużywali zakupiony olej opałowy. Zamiast tego skupiały się na „szukaniu
uszczupleń podatkowych” w małych firmach sprzedających olej , które były jedynie pośrednikami w jego dystrybucji.
Nagminną praktyką stało się stosowanie tej sankcyjnej stawki, nawet za niewielkie błędy w oświadczeniach, polegające
np. na braku typu urządzenia grzewczego, błędu w numerach NIP czy adresach zamieszkania nabywców,
a więc w tych danych których nie ma nawet w dowodach osobistych. Sprzedawców karano w ten sposób nawet, gdy
olej zużyto zgodnie z przeznaczeniem i uzyskano potwierdzenie tego faktu przez nabywcę.
W wyniku kontroli podatkowych u sprzedawców, urzędy celne wydawały decyzje podatkowe
( niejednokrotnie na kilka milionów złotych) stosujące sankcyjną stawkę akcyzy 2000 złotych za 1000 litrów tj.
8-krotności akcyzy podstawowej dla oleju opałowego na cele grzewcze.
Trzeba podkreślić, że całkowitymi beneficjentami obniżonej stawki akcyzy byli ostateczni odbiorcy czyli użytkownicy, którzy płacąc niższą cenę oleju z niższą akcyzą ponosili niższy koszt używania oleju nabytego od sprzedawców.
Ministerstwo Finansów w dotychczasowej korespondencji z Polska Izbą Paliw Płynnych nie ukrywało , że tylko
bardzo nikły procent sprzedawców został obciążony sankcjami podatkowymi za niezgodne z przeznaczeniem użycie
oleju a zdecydowana większość za wady oświadczeń nabywców.
Zdaniem sprzedawców oleju opałowego postępowanie organów podatkowych miało na celu pozyskanie dodatkowych dochodów do budżetu w drodze „naciągania” przepisów podatkowych w sposób godzący w byt małych,
polskich firm paliwowych a preferujący wielkie koncerny paliwowe także pochodzenia zagranicznego.
Potwierdzeniem tej tezy może być notatka departamentu kontroli Ministerstwa Finansów skierowana do dyrektorów izb skarbowych i izb celnych. Znajduje się tam zalecenie osiągnięcia 80 procentowych skuteczności kontroli,
prowadzonych przez organy podatkowe. Takie zalecenie mogło oznaczać tylko jedno : z uczciwych przedsiębiorców
„robiono” celowo przestępców, aby zwiększyć dochody budżetu. Pogląd ten potwierdzony został przez funkcjonariuszy
Służby Celnej w czasie demonstracji odbywającej się latem 2015 roku pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów,
w ramach protestu przeciwko reformie tej służby i narzucaniu jej działań…..niezgodnych z etosem urzędnika.
W czasie protestu celnicy przyznawali sami, że zmusza się ich do niszczenia polskich rodzinnych firm, a ich
kosztem faworyzuje się zachodnie koncerny.
Z uwagi na ograniczoną formę tego pisma nie jestem w stanie podać dziesiątek absurdalnych, nielogicznych, a
nawet wrogich interesowi państwa poczynań urzędników różnych szczebli i sędziów, na etapie prowadzonych postępowań
i późniejszych wyroków.
Data: 08 grudnia 2015 Podpis: Monika Cichy, Andrzej Cichy
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Zygmunt Dudzicz
42-600 Tarnowskie Góry,
ul. Opolska 23/4
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Wydanie wyroku nakazowego w trybie art. 500 dnia 21 marca 2007 r. zaocznego, jakoby za znęcanie się nad rodziną w latach 1996-6 IV 2004 r. bez żadnych dowodów. Nie ma ani jednej kartki papieru w aktach sprawy dotyczącej
okresu objętego aktem oskarżenia. Policja fałszowała akta, utajniała akta zdrowotne spoza okresu oskarżenia,
psychiatra w 2006 r. wystawił jednokartkową opinię na zamówienie KPP w Tarn.-Górach. Prok. ukrywa ok. 40
stron pism procesowych. Po proteście proces zwyczajny, farsa toczy się nadal od 2007-2015 r.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta, czy toczy się
nadal
VI K 92/07 – wyrok nakazowy 21 III 2007 r.
IIK 1173/07 – nadal się toczy w trybie zwyczajnym.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
IV. VI K 92/07 Sąd Rejonowy w Tarn.-Górach
V. II K 1173/07 – toczy się nadal
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
SSR Barbara Otlik- wyrok nakazowy
SSR Mariola Kotula II K 1173/07 – tryb zwyczajny, toczy się obecnie
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Złożyłem 6 skarg do ETPC, 5 odrzucono, 1 przyjęta w 2009 r. wisi do dzisiaj.
VII. Opis sprawy
Uciekłem od żony 5 IV 2004 r., naprawić tego małżeństwa się nie dało, stąd po 3 miesiącach bezowocnych
dyskusji złożyłem wniosek do SO Gliwice o rozwód. Od czasu ucieczki od żony i rozwodu, nigdy nie kontaktowałem
się ani z nią, ani z 3 dorosłych dzieci ( 30, 24, 20 lat). Żadnego listu, telefonu, sms, odwiedzin, zero
kontaktu do dnia dzisiejszego włącznie. Dorosłe dzieci zostały zmanipulowane i kupowane były przez byłą
żonę, rodzina nade mną znęcała się w latach 1998-2004, po skończeniu studiów przez syna Damiana, nie wytrzymałem
i uciekłem, zrywając z nimi wszystkie więzi. Córki studiowały Marzena 1996-2004 we Wrocławiu,
200 km od domu i Bożena 2003-2009 także we Wrocławiu. Rozwód 21 XII 2005 r. z orzeczeniem mojej winy
„Prawdą jest, że powód nie nadużywał alkoholu, nie zdradzał żony, dbał o edukację dzieci, ale nie ulega też
wątpliwości, że nie traktował żony jako partnerki”. Na rozwodzie nie posiadałem adwokata, a była żona zatrudniła
adwokata przestępcę, specjalistę od tworzenia fikcyjnych przestępstw i pozwów. Doniesienie przeciwko
adwokat T. Esnekier zostało umorzone, jak wszystkie doniesienia złożone przeciwko funkcjonariuszom
i członkom rodziny. Uważam, że rozwód to jawna korupcja SO. Była żona była politykiem od 1990 r.,
startowała do Sejmu, byłe szefem PCHD w TG, organizowała dwie kampanie wyborcze burmistrza P. Hanyska,
koleżanka prezesów SR, PR, KPP itd. Organizowała wiece i konferencje polityczne.
Dnia 11 lipca 2006 r., pół roku po rozwodzie, z 2 pracownikami, zgłosiłem się do swojego mieszkania, aby
mieć świadków, aby uzgodnić, zasady zamieszkiwania, mieszkałem w swoim budynku gospodarczym do remontu
kapitalnego z lat 70-tych. Była żona mnie nie wpuściła, zgłosiłem się na policję o 9:30 o pomoc, ponownie
o 14:00 do dzielnicowego (5 ich było), przeszkolili mnie jak mam się zachować, ale odmówili wyjazdu
do mieszkania (bali się, bo znali ją, jako znajomą Komendanta KP). Zgłosiłem w WSO UM pisemne zawiadomienie
o odmowie wpuszczenia mnie do mojego mieszkania. O 15:00 ponownie pod drzwiami, żadne
prośby, trzeba było śrubokrętem podważyć zamek w drzwiach i popchnąć drzwi. Córka Bożena wyskoczyła
na klatkę i mnie pobiła przy świadkach. Wezwała żona policję, przyjechał patrol i zabronił jej blokowania
drzwi a ja miałem naprawić drzwi do stanu poprzedniego. Nic innego się w mieszkaniu nie działo, żadnych
kłótni, awantur, wyzwisk. Damian od 1999 r. żonaty mieszkał i pracował w Warszawie, a starsza córka Marzena
dokładnie tak samo od 1 VII 2004 r. Była żona postanowiła zemścić się, olała decyzje patrolu policji,
po zdarzeniu wezwała telefonicznie na pomoc 4 koleżanki, wsadziła do auta i zawiozła na policję. Tam razem
z policją generowali przestępstwa znęcania się fizycznego i psychicznego w latach 1996-2006, ale żadnych
dowodów nie było, koleżanki przyjechały po patrolu policji, nic się nie działo w mieszkaniu, tworzyli na KPP zawiadomienie o przestępstwie do nocy, wysłali policjantów z Komórki Kryminalnej w nocy po 20:10 do mieszkania na jakieś postępowanie (nas nie było w mieszkaniu od 18:00 po naprawie drzwi). Cała dokumentacja z dnia 11 VII 2006, zaginęła dziwnym trafem, dzielnicowy stracił pamięć, zeznał, że nawet mnie nie zna. Żadnego dokumentu z dnia 11 VII 2006 nie ma w aktach sprawy: patrol policji 15:30, Sekcja Kryminalna w nocy w mieszkaniu, postępowanie na KPP z 3 kobietami i żoną prowadzone kilka godzin na KPP. Te dokumenty zostały ukryte przez KPP i wyszły dopiero po latach w PR, w sprawach cywilnych jako przypadkowe dowody i zostały zebrane przeze mnie. Dnia 12 lipca 2006 była żona, syn, najmłodsza córka złożyli
doniesienie do PR o popełnieniu przeze mnie 4 przestępstw, dzień wcześniej (syna Damiana nie widziałem
na oczy, bo był w Warszawie).
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 12.12.2015 r. Podpis Zygmunt Dudzicz
 
Stowarzyszenie
Niezależna Fonografia Polska
Adres do korespondencji: U.P. Warszawa 93,
Skr. poczt. 64, ul. Puławska 424, 02-800 Warszawa
tel.: 696 604 444
e-mail: bielski@post.pl
Warszawa, 09.01.2016 r.
Zespół Poselski na rzecz Nowej Konstytucji
Sejm R.P.
Sz. Pan Poseł Janusz Sanocki
Szanowny Panie Pośle,
Poniżej przesyłam kopię pisma, skierowanego swojego czasu do wymienionych w nim adresatów.
Do dnia dzisiejszego nie doczekaliśmy się żadnej reakcji. Także od Krajowej rady Sądownictwa, do której
lista także trafiła.
Ponieważ jest to swoisty zbiór doświadczeń z ponad 15-tu lat wojny z przysłowiowymi wiatrakami uważamy,
że może przydać się w dziele reformowania naszego Państwa.
Ze względu na obszerność wspomnianych doświadczeń, ograniczamy się tu do wskazania nazwisk i sygnatur
postępowań, w których wymienieni zasłużyli na umieszczenie na liście. Dokumentacja jest w naszym posiadaniu.
Zbiór zawiera, co zrozumiałe, przypadki mniej i bardziej naganne. Od zwykłego lenistwa czy braków wykształcenia
po zdarzenia uzasadniające podejrzenia o możliwość zaistnienia korupcji.
Skala sygnalizowanego zjawiska jest porażająca. Właściwie jedynym uprawnionym wnioskiem winna być
całkowita wymiana sędziów przynajmniej niektórych wydziałów Sądu Okręgowego w Warszawie, jak również pozostałych
sądów. Nie wskazujemy których, bo np. numeracja wydziałów zmieniała się w ciągu wspomnianych 15-
tu lat. Wygląda na to, że potrzebne są radykalne rozwiązania systemowe, niezależnie od konieczności pozbycia się
skompromitowanych sędziów.
Zaczynając od szczegółów: należy zmienić zasady wyłączania sędziów od orzekania w procesie. Nie może
być tak, że wnioski takie rozpatrują sędziowie z tego samego wydziału, czyli koledzy tych sędziów. Nie znamy przypadku,
żeby w tym trybie sędzia został wyłączony, pomimo przesłanek aż nadto uzasadnionych. Jedyne co udało
się osiągnąć w szczególnie rażących przypadkach to albo odesłanie sędziego na emeryturę, albo wyłączenie się sędziów
samodzielne, pod różnymi, często specjalnie spreparowanymi pretekstami.
Naszym zdaniem wnioski o wyłączenie sędziego winna rozpatrywać niezależna, co najmniej w części społeczna
komisja, usytuowana np. przy Sejmie lub Prezydencie RP.
Choć większość przywołanych w piśmie procesów dotyczy prawa autorskiego, opisywane patologie rzutują
na szersze spektrum prawa, zarówno cywilnego jak i karnego. W sposób wymowny obrazuje to fakt, że spośród
kilkudziesięciu sędziów różnych sądów, których działalności mieliśmy wątpliwą przyjemność się przyjrzeć, możemy
wskazać zaledwie jednego (!!!), co do jakości pracy którego w zasadzie nie można mieć zastrzeżeń. Jest to SSR
Anna Mułenko, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli, V Wydział Karny, sygn. akt VK 375/13 (oczywiście na liście nie
występuje). Paradoksalnie – autor niniejszego pisma został w procesie tym skazany. I pomimo tego moja opinia o
sędzi Annie Mułenko jest następująca (cytat z mojej apelacji):
Sąd I-ej instancji w osobie SSR Anny Mułenko wykonał pracę godną podziwu i najwyższego uznania.
Rzetelność, skrupulatność, błyskotliwość, dociekliwość – komplementy tego rodzaju pod adresem sędzi można
by mnożyć w nieskończoność, na koniec podkreślając bezdyskusyjny talent literacki, przejawiający się celnością,
przejrzystością i elegancją sformułowań.
W gruncie rzeczy ocena materiału i w efekcie konfliktu pomiędzy mną i moimi firmami – z jednej strony – i Stowarzyszeniem Autorów ZAiKS i jego przedstawicielami – z drugiej sformułowana przez Sąd jest do tego stopnia
trafna i wyczerpująca, że zdecydowanie przewyższa to co sam, przy całym moim kilkunastoletnim doświadczeniu
i zrozumiałym zaangażowaniu, byłbym w stanie napisać!
Paradoksalnie więc – skazujący mnie wyrok i przegrana – w istocie – sprawa dzięki pracy i zdolnościom SSR
Anny Mułenko stwarza – moim zdaniem – możliwość przełomu we wszystkich toczących się od kilkunastu lat moich
procesów z ZAiKS-em, i to zarówno cywilnych jak i karnych. Jestem o tym przekonany, ponieważ tak rzetelnej
i wnikliwej oceny popartej dowodami, tak błyskotliwej analizy olbrzymiego materiału, tak trafnych i niepodważalnych
wniosków jak sformułowane przez Sąd w uzasadnieniu wyroku żaden Sąd – mam taką nadzieję – nie będzie
mógł zlekceważyć ani pominąć.
W szczególności imponująca wręcz jest ocena sprawy toczącej się od lat 14-tu (czternastu), aktualnie pod sygnaturą XII K 2/12 w Sądzie Okręgowym w Warszawie i której końca nie widać. Jestem przekonany, że – nic nie ujmując
sędziemu referentowi – w przypadku gdyby sprawę prowadziła SSR Anna Mułenko, zakończyła by się ona
dobre kilka lat temu, a ZAiKS jeśli wnosił by apelację od oczywistego, uniewinniającego mnie wyroku, to tylko
dla zasady.
Powyższe wydaje się wskazywać, że są młodzi sędziowie, którzy powinni jak najszybciej zastąpić dotychczasowych, zasiedziałych funkcjonariuszy. Z zastrzeżeniem, że sama młodość nie jest wystarczającym kryterium przydatności.
Przykładem choćby koleżanka SSR Anny Mułenko z wydziału, SSR Ewa Patyra-Ważny (jest na liście,
uzasadnienie na życzenie).
Tym niemniej sama wymiana sędziów nie rozwiąże problemu. Potrzebne są rozwiązania systemowe i to – radykalne. Pisałem o tym w cyklu „Prawo czy bezprawie autorskie” w Gazecie Finansowej. Cytuję fragment (odcinek
4-ty, grudzień 2014 roku):
Mała dygresja. W przypadku kodeksów, czyli prawa karnego, cywilnego i pozostałych, jak również całego Wymiaru
Sprawiedliwości jako takiego, naprawa obecnej, paskudnej jak wszędzie sytuacji wydaje się być stosunkowo
prosta. Wystarczy powołać społeczne ławy przysięgłych, na wzór amerykański i dać im prawo kontroli wydawanych
wyroków. Łącznie z prawem ich uchylania i kierowania do ponownego rozpatrzenia. Dwunastu losowo (tę
„losowość” trzeba zagwarantować!) wybranych obywateli (z wyłączeniem karanych, ćpunów i dewiantów) miało
by prawo większością głosów unieważnić każdy wyrok. Z Sądem Najwyższym włącznie. I sprawa wraca do innego
składu orzekającego. Trzeci wyrok staje się prawomocny. Ale to dopiero połowa kuracji. Druga połowa to zasada,
że sędzia któremu ława przysięgłych trzykrotnie unieważniła wyrok, przestaje być sędzią. Na przykład na rok. I zaczyna
od początku, czyli od Sądu Rejonowego. Kolejne trzy unieważnione wyroki, i do widzenia... Na zawsze. Tak,
moim zdaniem, powinna wyglądać społeczna kontrola Trzeciej Władzy, która aktualnie jest poza jakąkolwiek (?)
kontrolą, a skutki tego każdy widzi.
Osobny problem to prokuratorzy. I równie poważny – komornicy. Z braku miejsca pozostawiam to tylko
jako sygnał.
Podobnie w kwestii Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. To osobny skandal, a pracownicy delegowani
tam z Polski powinni być pilnie wymienieni. Temat na osobne opracowanie.
A oto kopia wspomnianego na wstępie pisma, zawierającego listę tak czy inaczej skompromitowanych sędziów:
* * *
   Warszawa, 02 lutego 2013 r. / 26 września 2013 r. / 30 listopada 2013 r.
Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie
Al. Solidarności 127
00-898 Warszawa
Prezes Sądu Apelacyjnego w Warszawie
Pl. Krasińskich 2/4/6
00-207 Warszawa
Prezes Sądu Najwyższego
Pl. Krasińskich 2/4/6
00-207 Warszawa
Minister Sprawiedliwości
Al. Ujazdowskie 11
00-950 Warszawa
Realizując statutowe obowiązki działań na rzecz ochrony interesów niezależnych producentów fonograficznych
w Polsce, jak również zmierzających do eliminacji różnego rodzaju patologii, nadużyć i bezprawia w dziedzinie
fonografii i szeroko rozumianej ochrony praw autorskich i pokrewnych (ustawa o prawie autorskim i prawach
pokrewnych z dn. 4 lutego 1994 r. z późniejszymi zmianami), Stowarzyszenie nasze przedstawia listę sędziów
sądów warszawskich, których, zgodnie z naszym najgłębszym przekonaniem i wieloletnimi doświadczeniami, nie
należy wyznaczać do rozstrzygania i orzekania w sprawach w których w jakiejkolwiek roli występują organizacje
zbiorowego zarządzania prawami autorskimi i pokrewnymi, a w szczególności Stowarzyszenie Autorów ZAiKS
bądź jego przedstawiciele.
Udział wymienionych sędziów nie gwarantował by – naszym zdaniem – niezbędnej bezstronności, jak również
odpowiedniej jakości i rzetelności orzeczeń.
Lista zawiera nazwiska sędziów i sygnatury ich orzeczeń lub działań, których treść bądź jakość upoważniają
– naszym zdaniem -, do sformułowania powyższych wniosków. Nie wdajemy się w szczegółowe uzasadnienie poszczególnych
przypadków zakładając, że adresaci niniejszego pisma mają dostęp do wskazanej dokumentacji i zechcą
się z nią, w przypadku potrzeby lub jakichś wątpliwości, zapoznać.
Jednocześnie deklarujemy, że w każdym ze wskazanych przypadków na życzenie przedstawimy podstawy i
dowody, uzasadniające nasze stanowisko.
W obliczu dramatycznie niskiej jakości pracy i nieznajomości prawa u prokuratorów, szczególnie w przypadku
spraw związanych z prawem autorskim przyjmujących postawę „pozbyć się sprawy jak najprędzej i niech sąd się
martwi”, jakość orzecznictwa sądów jest sprawą wielkiej wagi, zwłaszcza że często przychodzi im decydować o „być
albo nie być” producentów i ich firm, fałszywie, z premedytacją oskarżanych przez skorumpowanych pracowników
organizacji zbiorowego zarządzania.
W charakterze swoistych referencji i dowodu potrzeby oraz skuteczności naszych dotychczasowych działań
przywołujemy fakt skutecznego (choć w ostatniej chwili!) zablokowania w Sejmie R.P. oszukańczej, przestępczej
próby „nowelizacji” ustawy o prawie autorskim, podjętej przez organizacje zbiorowego zarządzania i osławioną
min. Aleksandrę Jakubowską w dniu 20 lutego 2004 r.
Szczegóły dostępne w internecie: http://jak-zatrzymalem-bezprawie-autorskie-w-sejmie.blog.pl/2012/11/07/
ostatnia-akcja-min-aleksandry-jakubowskiej-i-organizacji-zbiorowego-zarzadzania/
Inne nasze działania pozwoliły – dla przykładu - Skarbowi Państwa odzyskać ponad 8 milionów złotych
tytułem wyegzekwowania zaniżonych opłat celnych od zagranicznych koncernów fonograficznych. W tej sprawie
podziękowania otrzymaliśmy zarówno z Ministerstwa Finansów, jak i NIK.
Poniżej lista sędziów, ze wskazaniem postępowań, orzeczeń lub innych czynności, uzasadniających wniosek o
nie przydzielanie im spraw związanych z ustawą o prawie autorskim i p.p. oraz z udziałem organizacji zbiorowego
zarządzania, ze szczególnym wskazaniem na Stowarzyszenie Autorów ZAiKS bądź jego przedstawicieli:
   SSO Paulina Asłanowicz; sygn. akt I C 610/08; przebieg postępowania + wyrok z dnia 05 października 2011 r.
- sygn. akt I C 18/11; postanowienie z dnia 03 października 2011 r. i postanowienie z dnia 26 sierpnia 2011
r.
   SSO Jacek Bajak; sygn. akt I C 787/08; całość postępowania, a w szczególności wyrok S.O. w Warszawie z dnia
24 września 2010 r.
- sygn. akt I C 1037/09; całość postępowania, a w szczególności wyrok S.O. w Warszawie z dnia 23 czerwca
2010 r.
- sygn. akt I C 1037/09; postanowienie z dnia 23 czerwca 2010 r.
   SSO Waldemar Beczek; sygn. akt V Ca 2022/10 (I inst. IC 1606/08, Sąd Rejonowy dla W-wy Śródmieścia);
wyrok z dnia 01.10.2010 r.
   SSO Katarzyna Bojańczyk; sygn. akt XXIV C 1763/06; całość postępowania
   SSO Małgorzata Borkowska; sygn. akt XXV C 211/11, postanowienie i zarządzenie z dnia 23 maja 2011 r.
- sygn. akt XXV C 270/11; postanowienie z dnia 6 września 2011 r.
- sygn. akt XXV C 193/11; postanowienie z dnia 28 kwietnia 2011 r.
- sygn. akt XXV C 193/11; postanowienie z dnia 6 września 2011 r.
- sygn. akt XXV C 269/11; postanowienie z dnia 12 kwietnia 2011 r.; zarządzenie i postanowienie z dnia 22
sierpnia 2011 r.
   SSO Barbara Budzianowska; sygn. akt XXIV C 1763/06; całość postępowania –nadzór
- postanowienie z dnia 19 listopada 2010 r.
- postanowienie z dnia 18 maja 2012 r.
- sygn. akt XXIV C 186/11; postanowienie z dnia 07 kwietnia 2011 r.
   SSA Zbigniew Cendrowski; sygn. akt I ACz 1910/11 (w I instancji I C 787/08), postanowienie S.A. w Warszawie
z dnia 17 listopada 2011 r.
- sygn. akt I ACz 1910/11 (w I instancji I C 787/08), postanowienie S.A. w Warszawie z dnia 17 listopada
2011 r. (odrzucenie zażalenia ws apelacji)
- - sygn. akt I ACz 1904/11 (w I instancji sygn. akt I C 985/10); postanowienie z dnia 17 listopada 2011 r.
   SSR (del.) Janusz Cieszko; IX Kz 423/10 (I inst. III K 127/09, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli); postanowienie
z dnia 18.06.2010 r.
   SSA Roman Dziczek;
- sygn. akt I ACz 1877/07 (I inst. IIC 1362/06, S.O. w Warszawie); postanowienie z dnia 11 grudnia 2007 r.
- sygn. akt I ACz 202/08 (I inst. IC 271/06, S.O. w Warszawie); postanowienie z dnia 28 lutego 2008 r.
- sygn. akt I ACz 261/08 (I inst. XXIV C 1763/06), postanowienie z dnia 4 marca 2008 r.
- sygn. akt ACz 1481/12; postanowienie z dnia 19 września 2012 r.
- sygn. akt I ACz 820/12 (w I inst. sygn. akt I C 212/11); postanowienie z dnia 17 maja 2012 r.
   SSO Grzegorz Fidrysiak; sygn. akt II K 423/04, Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.; całość postępowania, w szczególności
wyrok z dnia 30.07.2009 r.
   SSA Romana Górecka; sygn. akt I ACz 1845 (w I inst. XXIV C 1763/06); postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r.
   SSO Urszula Idzikowska; sygn. akt XXIV C 1763/06, postanowienie z dnia 18 maja 2012 r.
   SSO Bogusława Jarmołowicz - Łochańska; sygn. akt V Ca 2022/10 (I inst. IC 1606/08, Sąd Rejonowy dla W-wy
Śródmieścia); wyrok z dnia 01.10.2010 r.
   SSO Bożena Jaskuła; sygn. akt IC 787/08; postanowienie z dnia 13 grudnia 2010 r.
- sygn. akt I C 713/08; całość postępowania a w szczególności wyrok z dnia 12 sierpnia 2009 r.
- sygn. akt I C 272/11; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
- sygn. akt I C 276/11; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
- sygn. akt I C 212/11; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
- sygn. akt I C 216/11; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
   SSA Edyta Jefimko; sygn. akt I ACz 202/08 (I inst. IC 271/06, S.O. w Warszawie); postanowienie z dnia 28 lutego
2008 r.
   - sygn. akt I ACz 885/11 ( I inst. XXIV C 1763/06; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
   * sygn. akt I ACz 1841/12 (w I inst. II C 679/08); postanowienie z dnia 24 października 2012 r.
   * sygn. akt A Ca 1391/11 (w I inst. I C 610/08); wyrok z dnia 26 lipca 2012 r.
   SSO Ewa Jethon: sygn. akt XII K 2/12 – całość postępowania, a w szczególności okoliczności wydania wyroku w
dn. 19.12.2015 r. i sam wyrok.
   SSA Ewa Kaniok; sygn. akt I ACz 1910/11 (w I instancji I C 787/08), postanowienie S.A. w Warszawie z dnia 17
listopada 2011 r.
- sygn. akt I ACz 1910/11 (w I instancji I C 787/08), postanowienie S.A. w Warszawie z dnia 17 listopada
2011 r. (odrzucenie zażalenia ws apelacji)
- sygn. akt I ACz 1904/11 (w I instancji sygn. akt I C 985/10); postanowienie z dnia 17 listopada 2011 r.
   SSR Anna Maria Kowalik; I Co 40/02 Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.;
- postanowienie z dnia 27.12.2006 r.
- postanowienie z dnia 25.08.2006 r.
- postanowienie z dnia 10.06.2005 r.
   SSO Danuta Kowalik; sygn. akt XXV C 211/11; postanowienie z dnia 21 kwietnia 2011 r.
  SSO Joanna Korzeń, sygn. akt III C 202/11; całość postępowania, a w szczególności postanowienie z dnia 14
kwietnia 2011 r., postanowienie i zarządzenie z dnia 24 maja 2011 r.
- sygn. akt III C 184/11; całość postępowania, a w szczególności postanowienia z dnia 14 kwietnia 2011 r.,
24 maja 2011 r.
- sygn. akt III C 204/11; całość postępowania a w szczególności postanowienie z dnia 14 kwietnia 2011 r.,
postanowienie i zarządzenie z dnia 24 maja 2011 r.
- sygn. akt III C 266/11; całość postępowania, a w szczególności postanowienia z dnia 14 maja 2011 r., postanowienie i zarządzenie z dn. 8 czerwca 2011 r.
- sygn. akt III C 297/11; całość postępowania, a w szczególności postanowienie z dnia 14 maja 2011 r., postanowienie i zarządzenie z dn. 8 czerwca 2011 r.
- sygn. akt III C 269/11, całość postępowania, a w szczególności postanowienia z dnia 14 kwietnia 2011 r.,
zarządzenie i postanowienie z dnia 24 maja 2011 r.
- sygn. akt III C 267/11; całość postępowania, a w szczególności postanowienie z dnia 14 maja 2011 r., postanowienie i zarządzenie z dn. 8 czerwca 2011 r.
- sygn. akt III C 265/11; postanowienie z dnia 14 maja 2011 r., zarządzenie z dnia 8 czerwca 2011 r.
- sygn. akt III C 203/11; postanowienia z dnia 14 kwietnia 2011 r., 24 maja 2011 r., zarządzenie z dnia 24
maja 2011 r.
- sygn. akt III C 431/11; postanowienie z dnia 10 czerwca 2011 r. i zarządzenie z dnia 22 lipca 2011 r.
   SSA Beata Kozłowska; sygn. akt I ACa 1043/11 ( w I instancji I C 565/09), wyrok z dnia 15.06.2012 r.
- sygn. akt I ACz 1841/12 (w I inst. II C 679/08); postanowienie z dnia 24 października 2012 r.
- sygn. akt ACz 1481/12; postanowienie z dnia 19 września 2012 r.
   SS0 (del.) Maciej Kruszyński; sygn. akt VI ACa 106/09 (I inst. IV C 1225/05, Sąd Okręgowy w Warszawie); wyrok
z dnia 16.09.2009 r.
   SSA Przemysław Kurzawa; - sygn. akt A Ca 1391/11 (w I inst. I C 610/08); wyrok z dnia 26 lipca 2012 r.
- sygn. akt I ACz 820/12 (w I inst. sygn. akt I C 212/11); postanowienie z dnia 17 maja 2012 r.
- sygn.akt I ACz 769/11 (w I inst. XXIV C 186/11); postanowienie z dnia 13 maja 2011 r.
   SSA Wanda Lasocka; sygn. akt VI ACz 475/12 (w I inst. sygn. akt XXV C 193/11); postanowienie z dnia 30 marca
2012 r.
- sygn. akt VI ACz 2223/11 (w I inst. IV C 396/11); postanowienie z dnia 29 grudnia 2011 r.
   SSO Ewa Leszczyńska – Furtak;
- sygn. akt IX Ka 81/10 (w I inst. II K 423/04, Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.); wyrok z dnia 01.04.2010 r.
* IX Kz 139/11 ( I inst. III K 287/11, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli); postanowienie z dnia 21.06.2011 r.
   SSO Ewa Ligoń-Krawczyk: sygn. akt I C 667/06 – całość postępowania.
   SSR Anna Makowska; I Co 40/02 Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.; całość postępowania
   SSA Małgorzata Manowska; sygn. akt VI ACz 1172/12; postanowienie z dnia 28 czerwca 2012 r.
   SSO Ryszard Markowski; sygn. akt IX Ka 1096/08 (I inst. V K 1041/06, Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza);
wyrok z dnia 02.07.2009 r.
   SSA Dorota Markiewicz; - sygn. akt I ACz 2117/11 (w I inst. I C 18/11); postanowienie z dnia 16 grudnia 2011 r.
   SSA Marzena Miąskiewicz; sygn. akt VI ACz 880/11 (w I inst. sygn. akt XXV C 269/11); postanowienie z dnia
15 czerwca 2011 r.
   SSR Hanna Miszewska; I Co 40/02 Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.; postanowienie z dnia 16.05.2002 r.
   SSA Teresa Mróz; sygn. akt VI ACz 1059/11 (w I inst. III C 202/11); postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1057/11, (w I inst. III C 184/11), postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1061/11 ( w I inst. III C 204/11); postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
   SSO Robert Obrębski; sygn. akt V Cz 648/08 ( I inst. I Co 40/02, Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.); postanowienie
z dnia 14 marca 2008 r.
- sygn. akt I ACz 1841/12 (w I inst. II C 679/08); postanowienie z dnia 24 października 2012 r.
   SSA Anna Orłowska, sygn. akt VI ACz 1071/11 (sygn. w I inst, III C 266/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1073/11 (w I inst. sygn. akt III C 297/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1072/11; (w I inst. sygn. akt III C 267/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 2223/11 (w I inst. IV C 396/11); postanowienie z dnia 29 grudnia 2011 r.
   SSA Anna Owczarek; sygn. akt I ACz 885/11 ( I inst. XXIV C 1763/06; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
- sygn. akt I ACz 261/08 (I inst. XXIV C 1763/06), postanowienie z dnia 4 marca 2008 r.
- sygn. akt I ACz 1382/10 (w I instancji sygn. akt I C 1037/09), postanowienie z dnia 21 wrzesnia 2010 r.
   SSA Regina Owczarek-Jędrasik; sygn. akt VI ACz 475/12 (w I inst. sygn. akt XXV C 193/11); postanowienie z
dnia 30 marca 2012 r.
- sygn. akt VI ACz 2223/11 (w I inst. IV C 396/11); postanowienie z dnia 29 grudnia 2011 r.
   SSA Jerzy Paszkowski; - sygn. akt VI ACz 1411/11 (w I inst. sygn. akt III C 431/11); postanowienie z dnia 16 września
2011 r.
   SSR Ewa Patyra-Ważny; sygn. akt III K 225/08, Sąd Rejonowy dla W-wy Woli, III Wydział Karny – całość postępowania,
a w szczególności wyrok z dnia 20 sierpnia 2013 r. wraz z uzasadnieniem.
   SSO Małgorzata Perdion-Kalicka; sygn. akt I C 565/09, całość postępowania, a w szczególności wyrok z dnia
28.04.2011 r.
- sygn. akt I C 985/10; całość postępowania, a w szczególności postanowienia z dnia 11 stycznia i 19 kwietnia
2011 r.
- sygn. akt I C 272/11; postanowienie z dnia 10 sierpnia 2011 r.
   SSO Maria Piasecka; sygn. akt XXIV C 1763/06, postanowienie z dnia 23 lutego 2011 r.
   SSA Irena Piotrowska; sygn. akt VI ACz 1071/11 (sygn. w I inst, III C 266/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011
r.
- sygn. akt VI ACz 1073/11 (w I inst. sygn. akt III C 297/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1072/11; (w I inst. sygn. akt III C 267/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
   SSA Marek Podgrodzki; sygn. akt VI ACz 1059/11 (w I inst. III C 202/11); postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1057/11, (w I inst. III C 184/11), postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1061/11 ( w I inst. III C 204/11); postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
   SSA Katarzyna Polańska – Farion; sygn. akt I ACz 1877/07 (I inst. IIC 1362/06, S.O. w Warszawie); postanowienie
z dnia 11 grudnia 2007 r.
- sygn. akt I ACz 1845 (w I inst. XXIV C 1763/06); postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r.
- sygn. akt A Ca 1391/11 (w I inst. I C 610/08); wyrok z dnia 26 lipca 2012 r.
   SSO Dagmara Pusz – Florkiewicz; sygn. akt IX Kas 81/10; ( I inst. II K 423/04, Sąd Rejonowy w Grodzisku
Maz.); wyrok z dnia 01.04.2010 r.
   SSO Paweł Pyzio; sygn. akt XXIV C 1763/06;
- postanowienie z dnia 19 listopada 2010 r.,
- postanowienie z dnia 23 lutego 2011 r.
   SSA Maria Rodatus; sygn. akt I ACz 1877/07 (I inst. IIC 1362/06, S.O. w Warszawie); postanowienie z dnia 11
grudnia 2007 r.
- sygn. akt I ACz 885/11 ( I inst. XXIV C 1763/06; postanowienie z dnia 17 czerwca 2011 r.
- sygn. akt I ACz 1845 (w I inst. XXIV C 1763/06); postanowienie z dnia 22 grudnia 2008 r.
- sygn. akt I ACz 2117/11 (w I inst. I C 18/11); postanowienie z dnia 16 grudnia 2011 r.
   SSO Izabela Rzewuska;
- IX Kz 423/10 (I inst. III K 127/09, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli); postanowienie z dnia 18.06.2010 r.
- IX Kz 139/11 ( I inst. III K 287/11, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli); postanowienie z dnia 21.06.2011 r.
- IX Kz 1118/12; postanowienie z dnia 05.07.2012 r.
- VIII K 395/02, Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy, postanowienie o wydaniu bez nadzoru i kontroli całości
dowodów rzeczowych/dokumentów ze sprawy karnej stronie (ZAiKS-owi) z dnia 28.05.2003 r. i o ich przyjęciu z
powrotem i zwrocie do depozytu sądowego, także bez kontroli, z dnia 03.06.2003 r.
   SSO (del.) Jacek Sadomski; sygn. akt I ACa 1043/11 ( w I instancji I C 565/09), wyrok z dnia 15.06.2012 r.
- sygn. akt I ACz 2283/11 ( w I inst. I C 218/11); postanowienie z dnia 21 grudnia 2011 r.
   SSO Marek Sobkowicz; sygn. akt IX Ka 81/10 (w I inst. sygn. akt II K 423/04, Sąd Rejonowy w Grodzisku Maz.);
wyrok z dnia 01.04.2010 r.
   SSA Ksenia Sobolewska-Filcek; sygn. akt VI ACz 1059/11 (w I inst. III C 202/11); postanowienie z dnia 14 lipca
2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1057/11, (w I inst. III C 184/11), postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1061/11 ( w I inst. III C 204/11); postanowienie z dnia 14 lipca 2011 r.
   SSO Krystyna Stawecka; sygn. akt XXV C 270/11; postanowienia z dni 13 i 14 kwietnia 2011 r.
- sygn. akt XXV C 270/11; postanowienie z dnia 23 listopada 2011 r.
- sygn. akt XXV C 193/11; postanowienie z dnia 17 listopada 2011 r.
- sygn. akt XXV C 269/11, dwa postanowienia z dnia 10 października 2011 r.
   SSA Ewa Stefańska, sygn akt VI ACz 849/11 (w I inst. sygn. akt XXV C 270/11); postanowienie z dnia 10 czerwca
2011 r.
- sygn. akt VI ACz 846/11; postanowienie z dnia 10 czerwca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1411/11 (w I inst. sygn. akt III C 431/11); postanowienie z dnia 16 września 2011 r.
   SSO Dorota Stokowska-Komorowska; sygn. akt XXIV C 1763/06,
- postanowienie z dnia 18 maja 2012 r.
- postanowienie z dnia 23 lutego 2011 r.
- sygn. akt XXIV C 186/11; wyrok z dnia 17 kwietnia 2012 r.
   SSR del. Adrianna Szewczyk – Kubat; sygn. akt V Ca 2022/10 (I inst. IC 1606/08, Sąd Rejonowy dla W-wy Śródmieścia);
wyrok z dnia 01.10.2010 r.
   SSA Maria Szulc; sygn. akt I ACz 202/08 (I inst. IC 271/06, S.O. w Warszawie); postanowienie z dnia 28 lutego
2008 r.
- sygn. akt I ACz 2117/11 (w I inst. I C 18/11); postanowienie z dnia 16 grudnia 2011 r.
- sygn. akt I ACz 2283/11 ( w I inst. I C 218/11); postanowienie z dnia 21 grudnia 2011 r.
   SSA Ewa Śniegocka; . akt VI ACz 1058 (w I instancji sygn. akt III C 269/11); postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 994/11 (w I inst. sygn. akt IV C 398/11); postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI A Cz 993/11; ( w I inst. sygn. akt IV C 396/11), postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1060/11 (w I inst. sygn. akt III C 203/11); postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
   SSA Bogdan Świerczakowski; sygn. akt I ACa 1043/11 ( w I instancji I C 565/09), wyrok z dnia 15.06.2012 r.
- sygn. akt I ACz 261/08 (I inst. XXIV C 1763/06), postanowienie z dnia 4 marca 2008 r.
- sygn. akt I ACz 1910/11 (w I instancji I C 787/08), postanowienie S.A. w Warszawie z dnia 17 listopada
2011 r.
- sygn. akt I ACz 1910/11 (w I instancji I C 787/08), postanowienie S.A. w Warszawie z dnia 17 listopada
2011 r. (odrzucenie zażalenia ws apelacji)
- sygn. akt I ACz 1904/11 (w I instancji sygn. akt I C 985/10); postanowienie z dnia 17 listopada 2011 r.
- sygn. akt ACz 1481/12; postanowienie z dnia 19 września 2012 r.
   SSO Agnieszka Techman-Makowska;
- IX Kz 423/10 (I inst. III K 127/09, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli); postanowienie z dnia 18.06.2010 r.
- IX Kz 139/11 ( I inst. III K 287/11, Sąd Rejonowy dla Warszawy Woli); postanowienie z dnia 21.06.2011 r.
- IX Kz 1118/12; postanowienie z dnia 05.07.2012 r.
   SSA Barbara Trębska; - sygn. akt I ACz 820/12 (w I inst. sygn. akt I C 212/11); postanowienie z dnia 17 maja 2012
r.
- sygn. akt I ACz 2283/11 ( w I inst. I C 218/11); postanowienie z dnia 21 grudnia 2011 r.
   SSA Krzysztof Tucharz; sygn. akt VI ACa 106/09 (I inst. IV C 1225/05, Sąd Okręgowy w Warszawie); wyrok z
dnia 16.09.2009 r.
- sygn. akt VI ACz 1058 (w I instancji sygn. akt III C 269/11); postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1060/11 (w I inst. sygn. akt III C 203/11); postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
   SSO Grzegorz Tyliński; sygn. akt IV C 1599/05; całość postępowania w tym wyrok S.O. w Warszawie z dnia
25.03.2009 r.
   SSO Dorota Tyrała; sygn. akt IX Ka 1096/08 (I inst. V K 1041/06, Sąd Rejonowy dla Warszawy Żoliborza); wyrok
z dnia 02.07.2009 r.
- sygn. akt IX Kz 1118/12; postanowienie z dnia 05.07.2012 r.
   SSO Anna Tyrluk-Krajewska; sygn. akt IV C 398/11; postanowienie z dnia 20 maja 2011 r., zarządzenie z dnia 21
października 2011 r.
- sygn. akt IV C 432/11, postanowienie z dnia 30 czerwca 2011 r., zarządzenie z dnia 9 sierpnia 2011 r.
- sygn. akt IV C 396/11; postanowienie z dnia 20 maja 2011 r.; zarządzenie z dnia 26 września 2011 r.
   SSO Jacek Tyszka; sygn. akt XXIV C 1763/06; postanowienie z dnia 19 listopada 2010 r.
   SSO Sylwia Urbańska; sygn. akt IIC 679/08; wyrok wraz z uzasadnieniem.
   SSA Aldona Wapińska; sygn. akt VI ACz 1071/11 (sygn. w I inst, III C 266/11); postanowienie z dnia 21 lipca
2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1073/11 (w I inst. sygn. akt III C 297/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1072/11; (w I inst. sygn. akt III C 267/11); postanowienie z dnia 21 lipca 2011 r.
   SSR (del.) Jan Wawrowski; sygn. akt I C 18/11; postanowienie z dnia 04 czerwca 2012 r.
   SSA Urszula Wiercińska; . akt VI ACz 1058 (w I instancji sygn. akt III C 269/11); postanowienie z dnia 13 lipca
2011 r.
- sygn. akt VI ACz 1060/11 (w I inst. sygn. akt III C 203/11); postanowienie z dnia 13 lipca 2011 r.
    SSO Iwona Wiktorowska; sygn. akt II C 1362/06 (obecnie II C 581/11); postanowienie z dnia 24 stycznia 2011 r.
zmieniające o 180 stopni własne postanowienie z dnia 8 lipca 2010 r. (wprawdzie uchylone postanowieniem Sądu
Apelacyjnego w Warszawie z dnia 29 czerwca 2011 r., sygn. akt I ACz 793/11, ale wstyd pozostaje, nie wspominając
o różnych wątpliwościach…)
   SSN Tadeusz Wiśniewski; sygn. akt I CSK 106/12, postanowienie S.N. z dnia 3 sierpnia 2012 r.
- odrzucenie skargi kasacyjnej w sprawie Edwarda Kozłowskiego, postanowienie S.N. z dnia… (w II inst.
sygn. akt I ACa 1043/11).
   SSA Ewa Zalewska; sygn. akt VI ACa 106/09 (I inst. IV C 1225/05, Sąd Okręgowy w Warszawie); wyrok z dnia
16.09.2009 r.
- sygn. akt VI ACz 475/12 (w I inst. sygn. akt XXV C 193/11); postanowienie z dnia 30 marca 2012 r.
- sygn. akt VI ACz 1411/11 (w I inst. sygn. akt III C 431/11); postanowienie z dnia 16 września 2011 r.
Na zakończenie czuję się w obowiązku zaznaczyć, że w co najmniej kilku przypadkach w drodze wymiany
doświadczeń z prawnikami dowiedziałem się, iż wymienieni sędziowie, orzekając w sprawach z innych dziedzin
prawa, orzekali w sposób diametralnie odmienny, zasługujący na podziw i szacunek.
Sformułowanie wniosków pozostawiamy adresatom niniejszego pisma.
Z poważaniem,
Tomasz Bielski
Prezes Rady Naczelnej SNFP
 
I. Dane osób pokrzywdzonych
Grażyna i Klaus Friese
zam. ul. Międzychodzka 15/3, 64-426 Łowyń.
tel: 66 44 11 679,
mail: kniemmand@gmail.com
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Zostało popełnione oszustwo sądowe na naszą szkodę, przekraczającą 300 tys. zł przez powoda, przy czynnym
udziale adwokata i biegłej sądowej z wykorzystaniem błędu, zaniedbań sędzi i stronniczego wyroku. Mamy dowody,
iż przestępstwo zostało popełnione, ale PR w Kołobrzegu odmawia wszczęcia śledztwa po każdym zgłoszeniu,
gdyż prokuratorzy, adwokat i biegła to osoby z tego samego kręgu znajomych i „współpracują” z sędziami, na co
też mamy dowody.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1. IC 92/08 pozew z 21.03.2008, zakończona oddaleniem powództwa 23.10.2008,
2. ICo 1496/09 zawezwanie do próby ugodowej z 03.09.2009, zakończona brakiem zawarcia ugody 23.11.2009,
3. IC 403/09 pozew z 28.12.2009, zakończona wyrokiem 15.04.2011,
4. IC 986/12 pozew 15.10.2012, zakończona odrzuceniem pozwu 02.12.2013,
5. II Kp 341/12 zażalenie z 02.10.2012, zakończona 17.04.2013 utrzymaniem w mocy zarządzenia PR,
6. II Kp 110/13 zażalenie z 14.09.2012, zakończona 14.11.2013 postanowieniem o nieuwzględnieniu zażalenia,
7. II Kp 55/15 (Ds 2642/14 PR w Kołobrzegu) zażalenie z 22.12.2014, toczy się nadal (posiedzenie z 18.12.2015
odroczone na termin z urzędu z powodu ponownego wniosku o wyłączenie składu SR z orzekania),
8. II Kp 340/15 (Ds 1416/14 PR w Wałczu) zażalenie z 23.11.2014, toczy się nadal (drugie posiedzenie wyznaczone
na 22.01.2016)
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy
SR w Kołobrzegu; IC 92/08, IC 403/09, ICo 1496/09, IC 986/12, II Kp 341/12 (Ds 1547/12 PR w Kołobrzegu),
SR w Białogardzie; II Kp 110/13 (Ds 1548/12 PR w Kołobrzegu),
SR w Kołobrzegu; II Kp 55/15 (Ds 2642/14 PR w Kołobrzegu), w toku,
SR w Słupsku; II Kp 340/15 (Ds 1416/14 PR w Wałczu), w toku.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Sąd Rejonowy w Kołobrzegu:
IC 92/08 i IC 403/09, sędzia Iwona Szkudłapska–Ćwik (obecnie SO Koszalin),
ICo 1496/09, sędzia Iwona Dziurko (obecnie SO Koszalin)
IC 986/12, sędzia Marzena Niemczyk–Królikowska,
II Kp 341/12 (Ds 1547/12 PR w Kołobrzegu), sędzia Ireneusz Łysiak,
II Kp 55/15, sędzia Magdalena Matwiej, odmowa wyłączenie sędziów z rozpoznania zażalenia
Sąd Okręgowy w Koszalinie:
V S 1/15 Andrzej Jarzacz
V S 1/15 Sławomir Przykucki
V S 1/15 Przemysław Żmuda
Sąd Apelacyjny (Okręgowy) w Koszalinie:
VII Ca 496/11 Czesław Podgórny,
VII Ca 496/11 Tadeusz Szkudlarek
VII Ca 496/11 Dariusz Jarząbek
SR Białogard: II Kp 110/13 (Ds 1548/12 PR w Kołobrzegu), sędzia Małgorzata Stachowiak,
Prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Kołobrzegu:
Adam Kuc – Kierownik, jako szef Prokuratury Rejonowej
Ds 1547/12, Ds 1548/12, Ds 2642/14, prokurator Aleksandra Kowalska – zastępca Adama Kuca;
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wałczu:
Ds 1416/14, prokurator Sławomir Witak
Sąd Rejonowy w Kołobrzegu:
IC 92/08 i IC 403/09, sędzia Iwona Szkudłapska–Ćwik (obecnie SO Koszalin),
ICo 1496/09, sędzia Iwona Dziurko (obecnie SO Koszalin)
IC 986/12, sędzia Marzena Niemczyk–Królikowska,
II Kp 341/12 (Ds 1547/12 PR w Kołobrzegu), sędzia Ireneusz Łysiak,
II Kp 55/15, sędzia Monika Zabel-Szafer, prezes SR, manipulacja procesem wyłączenia sędziów,
II Kp 55/15, sędzia Magdalena Matwiej, odmowa wyłączenie sędziów z rozpoznania zażalenia.
Sąd Okręgowy w Koszalinie: oddalenie skargi na przewlekłość postępowania
V S 1/15 Andrzej Jarzacz,
V S 1/15 Sławomir Przykucki,
V S 1/15 Przemysław Zmuda,
Sąd Apelacyjny (Okręgowy) w Koszalinie:
VII Ca 496/11 Czesław Podgórny,
VII Ca 496/11 Tadeusz Szkudlarek,
VII Ca 496/11 Dariusz Jarząbek.
SR Białogard: II Kp 110/13 (Ds 1548/12 PR w Kołobrzegu), sędzia Małgorzata Stachowiak.
Prokuratorzy Prokuratury Rejonowej w Kołobrzegu:
Adam Kuc – Kierownik, jako szef Prokuratury Rejonowej,
Ds 1547/12, Ds 1548/12, Ds 2642/14, prokurator Aleksandra Kowalska – zastępca Adama Kuca.
Prokurator Prokuratury Rejonowej w Wałczu:
Ds 1416/14, prokurator Sławomir Witak.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Skarga do Strasburga nie została złożona, ze względu na fakt, iż nie została zakończona i wyczerpana droga sądowa
w kraju.
VII. Opis sprawy
W maju 2004 r. wynajęliśmy od Ludwika Ludiana, zam. 64 – 607 Kiszewo 37, późniejszego powoda, dom w Kołobrzegu (którego był właścicielem), na cele mieszkaniowe. Umowa została zawarta na okres 10 lat, tj. do 2014 r.
Ponieważ dom był bardzo zrujnowany: niesprawne ogrzewanie, niesprawna instalacja elektryczna etc. nieruchomość
została przyjęta protokołem zdawczo-odbiorczym, a jej stan udokumentowany zdjęciami. Główne postanowienia
Umowy: czynsz został ustalony na 800,- zł miesięcznie i rośnie rocznie o wskaźnik inflacji, najemcy poniosą
koszty remontu i przystosowania domu do zamieszkania, a poniesione przez najemców koszty będą potrącane
miesięcznie do wysokości połowy czynszu miesięcznie, aż do odzyskania całości poniesionych kosztów RZECZYWISTYCH.
Najemcy na własny koszt dokonają modernizacji łazienki i toalety oraz wykonają podłogi bez obciążania
wynajmującego, ale w przypadku wcześniejszego rozwiązania umowy najmu przez wynajmującego, te koszty
zostaną zwrócone najemcy. Koszt remontu obciążający czynsz (wynajmującego) wyniósł 30.813,90 zł, koszt łazienki,
toalety i podłóg (obciążający najemców) wyniósł 13.346,59 zł, koszt całkowity wyniósł 44.160,49 zł. Zamieszkaliśmy
w domu pod koniec lipca 2004 r. Do dokończenia całości robót pozostała wymiana okien, które zdaniem
stolarza nie nadawały się do renowacji i naprawy oraz wymiana rynien dachowych, zakupionych już przez wynajmujących.
Wynajmujący wstrzymał dokończenie robót, jednocześnie zobowiązując się na piśmie do ich wykonania
we własnym zakresie. Faktycznie wynajmujący dokonał wymiany 6 sztuk okien, latem 2005 r. pozostawiając w piwnicy
niewymienione okno do kuchni. Nie zostały ani dostarczone, ani wymienione drzwi na taras i okno w toalecie.
Wynajmujący, pomimo wielokrotnych wezwań pisemnych, nie dopełnił też wymiany rynien. Brak i uszkodzone
rynny dachowe spowodowały, iż na ścianie w kuchni i ścianie w salonie pojawiło się zagrzybienie, które szybko się
rozprzestrzeniało. W czasie intensywnych opadów po ścianach ciekła woda. Po bezskutecznych wezwaniach ostrzegliśmy
wynajmującego, że obniżymy wysokość czynszu. Nasza korespondencja pozostawała bez jakiejkolwiek odpowiedzi.
Należy z całą mocą podkreślić, że wszystkie niezbędne materiały i urządzenia oraz zlecane roboty były
zakupowane w oparciu o faktury VAT, a korespondencja do wynajmującego kierowana listami poleconymi.
   Sąd Rejonowy w Kołobrzegu.
I. Pierwszy proces. Sędzia Iwona Szkudłapska–Ćwik, sygn. akt: IC 92/08, powód: Ludwik Ludian, pozwani:
Grażyna i Klaus Friese, „Nakazanie pozwanym opróżnienia i wydania powodowi lokalu mieszkalnego”. Po
trzech posiedzeniach i zeznaniach świadków oraz dowodów z dokumentów urzędowych i całości korespondencji z
powodem, powołanych przez pozwanych, wniosek o sprostowanie protokołu odrzucony, wskazania fałszywych zeznań
ignorowane, powództwo oddalone wyrokiem z dnia 23 października 2008 r.
II. Zawezwanie do próby ugodowej. Sędzia Iwona Dziurko, sygn. akt: ICo 1496/09, wzywający do ugody
– Ludian Ludwik, pełnomocnik: Wiesław Breliński, zawezwani: Grażyna Friese i Klaus Friese – pełnomocnik
Krzysztof Gularowski, manipulacja treścią protokołu z posiedzenia sądowego w dniu 23 listopada 2009 r.: „... jedynym
warunkiem jest całkowity zwrot nakładów jakie ponieśliśmy, to jest około 40.000,- złotych ...”, winno być „warunkiem jest dokonanie przez Ludiana zwrotu kosztów jakie ponieśliśmy na remont łazienki i wc oraz założenie podłóg, tj. ponad 13 tysięcy złotych. Rzekomemu roszczeniu skarżących kwoty 40 tysięcy złotych przeczy również min. pismo do Ludiana z dnia 4 maja 2008 r. wnioskowane 21 lipca 2008 r. (str. 5) jako dowód w sprawie IC 92/08. Dowodem jest również protokół z posiedzenia sądu w sprawie IC 403/09 z 30 marca 2010 r., a w jego treści: „ … jesteśmy gotowi opuścić nieruchomość w terminie około 3 miesięcy pod warunkiem zapłaty przez powoda kwoty 13.487,70 zł za wykonanie łazienki i toalety i podłóg”. Zatem treść protokołu została zmanipulowana w celu uzasadnienia wniesienia pozwu przez Ludiana i może uzasadniać podnoszenie zarzutu kumoterstwa.
III. Drugi proces. Pozew o eksmisje i zapłatę. Sędzia Iwona Szkudłapska – Ćwik, sygn. akt: IC 403/09, powód:
Ludwik Ludian, pełnomocnik: Wiesław Breliński, pozwani: Grażyna i Klaus Friese, pełnomocnik Krzysztof
Gularowski, biegła sądowa Danuta Murawska.
   Zarzuty dla sędzi, biegłej i adwokata poniżej. Fałszywe zeznania powoda, świadka i biegłej ignorowane przez sędzię,
manipulacja treścią protokołu z posiedzeń sądowych. Wniosek o sprostowanie protokołu z dnia 12 kwietnia
2011 nie mógł być złożony, gdyż wyrok został ogłoszony już 15 kwietnia 2011. Nie mieści się w zakresie uprawnień
sędziego określonych przepisami prawa scedowanie kompetencji sędzi na biegłą. Scedowania uprawnień sędzi na
biegłą, a więc i wyrokowania. W sprawie IC 403/09 biegła dokonała wykładni oświadczeń woli postanowień umowy,
aneksów, ustaliła treść zobowiązań wzajemnych, istnienia czy nieistnienia wad, świadomości skarżących czy
wreszcie oceny uprawnień skarżących do obniżenia czynszu. Sędzia dokonała zmiany terminologii użytej w dokumentach,
przyjętych jako dowód w sprawie,
   Słowa „kosztów RZECZYWISTYCH” zastąpiła słowami „kosztów zaakceptowanych”, które doprowadziły do
błędnych ustaleń i miały wpływ na treść orzeczenia, co nie mieści się w zakresie uprawnień sędziego. Użyła dowody
przeciwko pozwanym, które były dowodami przeciwko powodowi – „aneks nr 3” bez daty sporządzenia i
„aneks nr 3” z dnia 06 września 2004 r. Oddaliła wniosek o weryfikację poprawności opinii przez organizacje zawodowa,
bądź odrzucenie w całości opinii biegłej Danuty Murawskiej jako fałszywej, nierzetelnej. Wskazując przyczyny
uznania za wiarygodną opinię biegłej sędzia powołała się na fachowość osoby ją sporządzającą, dokładność
przeprowadzonych badań i zaufania poza wszelka dyskusją. Rozstrzygnięcie sędzi nie może opierać się na tym, że
uznała opinię biegłej za „wiarygodną”. Jest to wadliwe kryterium oceny opinii biegłego, gdyż może być ono odnoszone
do oceny zeznań świadków (stron). Nie można też wymagać od pozwanych, aby przewidzieli, że sędzia przy
wydawaniu orzeczenia uwzględni i poczyni ustalenia faktyczne na podstawie dowodów, które nie istnieją, że sędzia
dowody przeciwko powodowi wykorzysta przeciwko pozwanym - aneksy, że odniesie się do dowodów nieistniejących
- miejsce zamieszkania pokrzywdzonego. Jakie dowody w całej sprawie zostały dopuszczone przez sędzię dowiedzieliśmy
się dopiero po otrzymaniu protokołu z ostatniego posiedzenia sądu w sprawie, które odbyło się trzy
dni przed ogłoszeniem wyroku, a więc już po ogłoszeniu wyroku.
IV. Apelacja. Sąd Apelacyjny w Koszalinie – Czesław Podgórny, Tadeusz Szkudlarek, Dariusz Jarząbek,
sygn. akt: VII Ca 496/11, apelacja oddalona. Tym sposobem SA dla Ludiana Ludwika zasądził łączną kwotę
100.773,05 zł (21.635,54 wpłacony czynsz + 34.977,02 zł zasądzone wyrokiem + 44.160,49 rzeczywiście poniesione
koszty remontu). 100.773,05 : 90 miesięcy = 1.119,70 złotych czynszu miesięcznego. Dla porównania: czynsz zgodnie
z umową najmu; 800,- zł wzrastającym rocznie o wskaźnik inflacji w końcowym efekcie (czynsz w 2011 r.) wynosił:
907,56 zł. Sędziowie SA powielili sfałszowanie i dowolną interpretację dowodów dokonaną przez SR, co jest
dowodem, że nie zadali sobie trudu zapoznania się z aktami sprawy a wyrokowali na podstawie uzasadnienie wyroku
sądu I Instancji. SR powołał się na nieistniejące dowody, a Sąd Apelacyjny przyjął jako dowody wywód SR,
Naruszenie zasady swobodnej oceny dowodów przez sędziów Sądu Apelacyjnego miało miejsce, gdyż sąd wyszedł
poza zakreślone w przepisie art. 233 § 1 k.p.c. granice swobodnej oceny dowodów. Rozważając materiał dowodowy
zebrany przez Sąd Rejonowy zaakceptował ustalenia tego sądu, pomimo ich oparcia na nielogicznych wnioskach:
akceptacja przez skarżących stanu mieszkania, brak uprawnień po stronie skarżących do obniżenia czynszu
w przypadku wad rzeczy najętej, na nieprawidłowo przeprowadzonych dowodach: skarżący zarobkowo wynajmują
mieszkanie w Koninie, skarżący mieszka w Niemczech i bez wszechstronnego rozważenia lub selekcji zebranego
materiału dowodowego. Naruszenie prawa materialnego, a w szczególności: art. 11 ust. 2 pkt 2 Ustawy z dnia 21
czerwca 2001r. O Ochronie Praw Lokatorów, Mieszkaniowym zasobie gminy i zmianie k.c., art. 663 i art. 664 § 1 i
§ 3 k.c., niezastosowanie art 664 § 1 k.c. w przypadku wadliwości lokalu, która ogranicza korzystania z niego zgodnie
z umową, wad lokalu, które zagrażają zdrowiu najemcy nie mieści się w granicach pojęcia rzetelnego procesu, a
zatem orzekali z obrazą dla art. 664 § 1 przez błędne przyjęcie, że skoro skarżący znali stan nieruchomości w chwili
zawierania umowy, to akceptowali taki stan i nie mieli prawa – wbrew woli powoda korzystać z możliwości obniżenia
czynszu na podstawie art. 664 k.c. Przeczy takiej akceptacji treść zawartej umowy najmu i aneksów, będące
dla sędziów SA dowodami bez znaczenia. Zastosowanie przez SA art. 664 § 3 nie ma swojego uzasadnienie w tym
przypadku, gdyż wady rzeczy najętej wystąpiły w 2009 r., gdy najem trwał już 5 lat.
V. Pozew o zwrot wartości ulepszeń. SR Kołobrzeg, sędzia Marzena Królikowska – Niemczyk, sygn. akt:
IC 986/12 – zwrot ulepszeń, wartość: 24.002,36 zł – powód: Grażyna i Klaus Friese, pozwany: Ludwik Ludian, pełnomocnik:
Wiesław Breliński – pozew oddalony: powaga rzeczy osądzonej. Uzasadnienie oddalenia pozwu jest
nietrafione bowiem są to różne roszczenia: pozew o eksmisje i zapłatę a pozew o zwrot ulepszeń oparte na różnej
podstawie prawnej stąd brak jest powagi rzeczy osądzonej. Fałszowanie treści protokołu z posiedzenia: brak zapisanego
wniosku o odrzucenie odpowiedzi na pozew, jako złożonej po terminie (maj i październik 2013), a wniosek
o sprostowanie protokołu odrzucony.
VI. Sygn. akt: II Kp 341/12. SR Kołobrzeg, sędzia Ireneusz Łysiak Postanowieniem z dnia 17 kwietnia
2013 r. utrzymał w mocy zarządzenia prokuratora w sprawie Ds 1547/12, iż nie jesteśmy pokrzywdzonymi i uprawnionymi
do wniesienia zażalenie na odmowę wszczęcia śledztwa. Sędzia nie zna wykładni „pokrzywdzonego” art.
49 § 1 k.p.k.
VII. Sygn. akt: II Kp 55/15 (Ds 2642/14), SR Kołobrzeg, sędzia Monika Zabel-Szafer, prezes SR, manipulacja
procesem wyłączenia sędziów: wniosek złożony w kwietniu został rozpatrzony dopiero w lipcu, po podjęciu
pracy przez nową sędzię Magdalenę Matwiej.
VIII. Sygn. akt: II Kp 55/15 (Ds 2642/14), SR Kołobrzeg, sędzia Magdalena Matwiej, odmowa wyłączenie
sędziów z rozpoznania zażalenia (ci sami sędziowie dwukrotnie wyłączyli się na swoje wnioski z rozpoznawania
zażaleń dot. sędzi Iwony Szkudłapskiej – Ćwik, Ds 1548/12).
IX. Sygn. akt: V S 1/15, Sąd Okręgowy w Koszalinie: oddalenie skargi na przewlekłość postępowania Ds
2642/14, sędzia Andrzej Jarzacz, sędzia Sławomir Przykucki, sędzia Przemysław Żmuda. Postępowanie wyjaśniające
nie jest postępowaniem przygotowawczym i etapem podlegającym skardze na przewlekłość postępowania.
X. Sygn. akt: II Kp 110/13, SR Białogard, sędzia Małgorzata Stachowiak, postanowieniem z dnia 14.11.2013
nie uwzględni zażalenia na odmowę wszczęcia śledztwa w sprawie Ds 1548/12 PR w Kołobrzegu. Brak znajomości
prawa: art. 231 § 3 k.k. Z ustnego uzasadnienia postanowienia: „Danuta Murawska jest już biegłą sądową 30 lat.
Dzisiaj można sobie wszystko z internetu ściągnąć. Naprawdę bardzo mi państwa żal, ja państwu serdecznie współczuję,
naprawdę. Powód wyremontował sobie waszym kosztem mieszkanie i jeszcze sędzia orzekała na waszą niekorzyść.
To może nie było prawidłowe, ale sędzia ma do tego prawo. Poza tym przestępstwo z art. 231 kodeksu karnego
można popełnić tylko umyślnie. Jeżeli ja uznam skargę, a sędzia zostanie uniewinniona, to ja mam poważne
kłopoty. Muszę pisać dodatkowe wyjaśnienia i uzasadnienia. Największą winę ponosi tu wasz adwokat. On tu jest
najbardziej winny. Mógł wam podpowiedzieć, że można sobie załatwić inną opinię prywatnie i gdyby się różniła,
to sąd musiałby ją uwzględnić nawet w dniu ogłoszenia wyroku przed jego odczytaniem. Wasz adwokat nawet nie
składał zastrzeżeń do opinii biegłej, ale wie pani, adwokat Gularowski to najgorszy adwokat, ale jest bardzo bogaty
i on jest bardzo ustawiony wśród biznesmenów w Kołobrzegu, a z kolei adwokat Breliński to adwokat najskuteczniejszy”.
XI. Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu:
   - sygn. akt: Ds 1547/12, Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Prokurator Aleksandra Kowalska, zastępca
prokuratora rejonowego. Zlekceważone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez biegłą
sądową inż. Danutę Murawską – zarzutu poświadczenia nieprawdy w dokumentach, tj. popełnienia przestępstwa
fałszu intelektualnego (art. 271 § 1 k.k.). Zarzuty do opinii zgodne z treścią apelacji oraz składania fałszywych zeznań – art. 233 § 4 k.k. Co prawda prokurator prowadząca:
Aleksandra Kowalska podjęła czynności początkowe (zamiar przesłuchania skarżącej, wręczenie uprawnień pokrzywdzonego – kopia telegramu D-8096/ZB z KPP w Kołobrzegu do KPP w Międzychodzie, niemniej z niezrozumiałych
przyczyn szybko ich zaniechała, co pozwala domniemywać, że zaniechanie nastąpiło w wyniku udziału
osób trzecich, bądź w rozpoznaniu, iż zgłoszenie dotyczy biegłej sądowej, a więc osoby związanej z SR w Kołobrzegu.
Ponadto wątpliwym jest czy inż. Danuta Murawska jako biegła sądowa z uprawnieniami rzeczoznawcy majątkowego
posiada odpowiednie kwalifikacje rzeczoznawcy budowlanego, niezbędne do sporządzenia zleconej opinii,
gdyż w świetle informacji uzyskanych przez skarżących w Krajowej Komisji Kwalifikacyjnej PIIB, do wykonania
opinii technicznej dotyczącej zakresu wykonania niezbędnych prac remontowych może sporządzić osoba posiadająca
tytuł rzeczoznawcy budowlanego oraz wiedzę dotyczącą kosztorysowania robót budowlanych. Zakończone
przedwcześnie na etapie postępowania wyjaśniającego bez szczegółowego rozpoznania podnoszonych zarzutów.
   - sygn. akt: Ds 1548/12, Postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa. Prokurator Aleksandra Kowalska, zastępca
prokuratora rejonowego. Zlekceważone zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przekroczenia
uprawnień bądź niedopełnienia obowiązków (art. 231 § 1 k.k. lub art. 231 § 3 k.k.) przez sędzię Iwonę Szkudłapską
– Ćwik. Zarzuty wobec sędzi zgodne z treścią apelacji, manipulacja treścią protokołów z posiedzeń sądowych
w dniu 8 lipca 2010 r i 12 kwietnia 2011 r., brak reakcji sędzi na podnoszone zarzuty składania fałszywych zeznań
przez biegłą, powoda i świadka Małgorzatę Ludian – żonę powoda, zakończone przedwcześnie na etapie postępowania
wyjaśniającego bez szczegółowego rozpoznania podnoszonych zarzutów.
- sygn. akt: Ds 1547/12, Ds 1548/12, Adam Kuc – Kierownik, jako szef Prokuratury Rejonowej (były) nie dopełnił
swoich obowiązków nadzoru i kontroli jako że utrzymuje bliskie kontakty towarzyskie z osobami, które podejrzewamy
o popełnienie przestępstwa, co może wskazywać na poplecznictwo.
XII. Skarga na sędzię Iwonę Szkudłapską–Ćwik:
   - Prezes SO w Koszalinie, Ewa Dikolenko, dot: VIII W-o51-2/13 Sk,: to „polemika niezadowolonej z wyroku strony”.
   - Prezes SA w Szczecinie: Ryszard Iwankiewicz, IV W-053-233/12 Sk, zarzuty wymierzone w czynności objęte
niezawisłością sędziowską i odmówił rozpatrzenia skargi.
   - Sędzia SA w Szczecinie Piotr Brodniak, Rzecznik Dyscyplinarny przy SA, Kd-0062-25/12 otrzymał trzy tomy
akt sprawy IC 403/09 łącznie z aktami IC 92/08 ponad 550 stron - w dniu 13 września 2012 r. Taką informację uzyskaliśmy
w sekretariacie Wydziału Karnego Sądu Apelacyjnego w Szczecinie w dniu 14 kwietnia 2014 r. Wątpliwym
jest zatem dla nas, czy Pan Sędzia Brodniak był w stanie wnikliwie zapoznać się z tak obszerną dokumentacją
w tak krótkim czasie, bowiem pismo, które przytacza SSA Marek Hibner, Rzecznik Dyscyplinarny KRS, nosi datę
14 września 2012 r., a przecież Pan Sędzia Brodniak pełni funkcję rzecznika dyscyplinarnego obok wypełniania
swoich zawodowych obowiązków orzekania w sprawach. Sędzia Iwona Szkudłapska–Ćwik w swoim oświadczeniu
z 2 sierpnia 2012 r. wskazała również, iż akta sprawy IC 92/08 były dołączone, zatem i one wymagały zbadania.
   - SSA Marek Hibner, Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych Krajowa Rada Sądownictwa, sygn.
RDSP 715-254/13, ostateczna odpowiedź z dnia 9 maja 2014 r. - nie posiadam jakichkolwiek uprawnień do oceny
meritum sprawy sądowej, czego państwo nie przyjmujecie do wiadomości i nie zamierzam studiować kilkuset stron
kopii akt sprawy. A wcześniej: „skoro pan sędzia (Brodniak) zbadał akta sprawy....”.
   Przy wiedzy o skardze Przewodniczącego KRS, pana Antoniego Górskiego, sygn. akt: WP-702-94/12
   Ostemplowanie naszej skargi „polemika niezadowolonej strony” w miejsce opartego o wnikliwą analizę akt
sprawy cywilnej i szczegółowego odniesienia się do poszczególnych zarzutów przekroczenia uprawnień lub niedopełnienie
obowiązku przez sędzię orzekającą jest decyzją arbitralną, wydaną ad hoc, opartą na źle pojmowanej
solidarności zawodowej i niezawisłości sędziowskiej chronionej immunitetem, który posłużył jako narzędzie do
unikania odpowiedzialności i utwierdzenia sędzi niezawisłej od prawa o bezkarności jej działania.
XIII. Adwokat Krzysztof Gularowski, skarga z 27 kwietnia 2012 r., sygn. akt: SKN 128/12, RDN 1357/12
   – zarzut naruszenia16 paragrafów Zbioru Zasad Etyki Adwokackiej i Godności Zawodu, art. 354 § 1 i art. 355 § 2,
k.c, art. 5 i 80 Ustawy Prawo o adwokaturze, art. 233 § 1. k.k, art. 296 § 1 k.k. w zw. z art 471 k.c, art. 89 i 91 k.p.c
, a ORA w Szczecinie, adwokat Joanna Podwójci, po 20 miesiącach postępowania wyjaśniającego, stronniczego,
wskazującego definitywnie na ochronę adwokata, odmówiła wszczęcia postępowania dyscyplinarnego. Również
funkcjonariusze NRA: Prezes, adw. Andrzeja Zwary i RD NRA, adw. Ewa Krasowska nie podjęli żadnych działań
wobec zgłaszanych im nieprawidłowości w postępowaniu wyjaśniającym; szykanowanie skarżących, manipulacja
protokołami, odmowa skarżącym udziału w czynnościach przesłuchania świadka (sygn. akt: SKN 128/12, RDN
1357/12, skarga z 27 kwietnia 2012 r.), Gdyby procedowano w sposób, w jaki wymagała tego sytuacja, oraz gdyby
konsekwencją otrzymania tych informacji i dowodów były adekwatne czynności dyscyplinarne w stosunku do nierzetelnego
adwokata, mogłyby zostać ograniczone do najwyżej dwóch osób ilość poszkodowanych przez adwokata
już na wczesnym etapie jego działalności, kiedy skala nie była jeszcze znacząca. Dzisiaj poszkodowanych przez nierzetelnego adwokata w Kołobrzegu jest co najmniej kilkanaście osób.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data: 5 stycznia 2015 r. Podpis: Grażyna Friese i Klaus Friese
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Ryszard Gasparski
Ul. Piękna 6, 95-040 Koluszki
Tel: 507-199-789, mail: gaspar51@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Brutalny napad 7.03.2000 r. prokuratora i funkcjonariuszy UOP na moją osobę i Firmę. Zostałem zakuty w kajdany
i osadzony w Zakładzie Karnym w Łęczycy, a z Zakładu zabrano wszystko bez spisu rzeczy zatrzymanych i
zostawionych. Zakładu nie zabezpieczono, po 4 m-cach więzienia nie miałem do czego wracać, bo wszystko rozszabrowano.
Sprawy sądowe trwały latami i po 12 latach zostałem oczyszczony z zarzutów, a sprawa umorzona.
Nie doszło do rozprawy głównej i odczytania aktu oskarżenia! Kuriozalna decyzja skarbowa zniszczyła 40-osobową
Firmę exportową i do chwili obecnej żaden urzędnik nie poniósł odpowiedzialności za swoje błędne decyzje!
Ja natomiast jestem na etapie ubiegania się o zadośćuczynienie za niesłuszny areszt i odszkodowania za utracony
majątek i zakład.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
9.03.2000 - Postanowienie o tymcz. Areszcie –VI Ko 219/00
25.10.2006 - wpłynął Akt Oskarżenia do Sądu Okręg. W Łodzi-IV K 150/06
21.09.2011 - Post. Sądu Apelac. o przewlekłości-II AS27/11 - zamknięta
13.02.2012 - Post. Sądu Okręg. O Umorzeniu sprawy-IV K 17/12 - zamknięta
Od 20.02.2013 - sprawa o zadość. i odszkod. - IV Ko 179/13-trwa.
W/w sprawy to ok. 3% wszystkich moich spraw przez ostatnie 16 lat !!!
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy:
VI Ko 219/00 – areszt - Sąd Rejonowy w Łodzi ęgowa w Łodzi
IV K 150/06 - sprawy karno-skarbowe- Sąd Okręgowy w Łodzi
II AS 27/11 – przewlekłość - Sąd
VI Ds. 2/00 - śledztwo- Prokuratura Okr Apelacyjny w Łodzi
IV K 150/06 - umorzenie- Sąd Okręgowy w Łodzi
I SA/OI356/13 - odmowa uchylenia decyzji-Woj. Sąd Admin. w Olsztynie
IV Ko 179/13 - zadość. i odszkod. -Sąd Okręgowy w Łodzi
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Tomasz Gron- Prokurator Okręg. W Łodzi- nakaz aresztowania
Joanna Tomczyk-Sędzia Sądu Rej. W Łodzi- tymczasowe aresztowanie
Marek F.Łabuz-Naczelnik U.S. w Giżycku- decyzja skarbowa
Akicja Litwicka-Cysek-Sędzia S.O. w Łodzi-przewlekły proces
Jacek Peczeniuk-dow. Grupy UOP – delegatura Olsztyn( obecnie ABW)
Maciej Żołnowski- zastępca j.w.
Leszek Balon- dyr. Pow. Urzędu Pracy w Węgorzewie-wyłudzenie należności
Agnieszka Iwaniów-z-ca dyr. Izby Skarbowej w Olsztynie-decyzja skarbowa
Czesław Kalinowski-insp. Urzędu Kontr. Skarbowej w Olsztynie-j.w.
Anna Witkowska-Czapnik-Prokuratura Rej. W Brzezinach - odmowa śledztwa
Sylwia Wierzbowska-Zimoń-Sędzia Sądu Rej. W Brzezinach - skarga pauliańska
Andrzej Sztąberek- Sędzia Sądu Rej. W Brzezinach-leasing
Przemysław Zabłocki- Sędzia Sądu Okręg. W Łodzi-zadość. i odszkodowanie.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składałem, gdyż czekam na zakończenie procedowania w Polsce.
VII. Opis sprawy
Przełom roku 1999/2000 tradycyjnie rozliczam finansowo z Urzędem Skarbowym i go zamykam.
Firma – PPHU „VIOLA” z siedzibą w Węgorzewie, ul. Teatralna 5.
Produkcja konfekcji lekkiej-damskiej i jej export do Holandii i Niemiec oraz handel tkaninami i dodatkami krawieckimi.
7.03.2000 r. godz. 6.00 nastąpił brutalny napad na moją osobę i na Firmę, tzn. zjawiło kilkunastu uzbrojonych i w
kominiarkach funkcjonariuszy Urzędu Ochrony Państwa (na polecenie prokuratury), którzy wraz z potwornymi
okrzykami zaczęli przeszukiwanie mojego Zakładu i pakowanie dokumentów i innych rzeczy do pudeł (jak leciało)
bez spisu zatrzymanych rzeczy. Mnie założono kajdanki i niekompletnie ubranego przewieziono do Delegatury
UOP w Łodzi.
Mojego zakładu nikt nie zabezpieczył, nie opieczętował, nie opisał, tylko wraz z 40-osobową załogą zostawił na
pastwę losu. Ja zostałem tymczasowo aresztowany na 4 miesiące. Przez ten okres Zakład został całkowicie rozkradziony
i zdewastowany. Początkowo ja i moja rodzina myśleliśmy że to nieporozumienie i wszystko się szybko wyjaśni,
ale nic takiego się nie stało. Po ok. 3 tygodniach mojej obecności w więzieniu otrzymałem Decyzję Urzędu
Skarbowego w Giżycku z dn.23.03.2000 r. która unieważniła kilka zakupów tkanin z ubiegłego roku 1999 (który
wcześniej miałem rozliczony i zamknięty) a naliczyła podatek od sprzedaży (nie kupiłem, a sprzedałem ???)
Po 4 miesiącach w ciężkim więzieniu w Łęczycy wróciłem do niczego: zakład nie istniał, rodzina załamana i rozbita
psychicznie, ja wrak psychiczny i zdrowotny, lawina przerwanych nagle należności finansowych tj. pensje pracownicze
ZUS, raty kredytu i leasingu, media, czynsz itp.
Sprawa karno-skarbowa ciągnęła się 12 lat. Dopiero na mój wniosek Sąd Apelacyjny w Łodzi (wyższa instancja)
21 września 2011 roku stwierdził PRZEWLEKŁOŚĆ postępowania z winy Sądu Okręgowego.
Po tym Postanowieniu dosłownie za kilka miesięcy bo 13 lutego 2012 r. Sąd Okręgowy w Łodzi IV Wydz. Karny
umarza całą Sprawę pisząc w Uzasadnieniu, że cyt. „Moje czyny nie nosiły znamion przestępstwa”.
Nigdy nie doszło do rozprawy głównej i nie został mi odczytany akt oskarżenia!!!
Od lutego 2013 ku trwa proces o odszkodowanie za poniesione straty i zadośćuczynienie za niesłuszny areszt.
Mimo że chodzi o wadliwe rozliczenie przez Urząd Skarbowy podatku za 1999 rok czyli 16 lat wstecz , to nadal
Dyrektor Izby Skarbowej w Olsztynie dąży do egzekucji tego kuriozalnego podatku (bo jak można unieważnić zakup
a naliczyć podatek od sprzedaży tego czegoś?). Wniosek jest prosty – w Polsce można sprzedać wszystko (nawet
tego nie kupując), aby tylko zapłacić podatek. (Myślę, że jak bym sprzedał Pałac Kultury i zapłacił podatek to
nikt by się nie pytał skąd Go wziąłem).
Moja zniszczona w tan sposób Firma przyniosła kilka milionów straty dla Skarbu Państwa. Nikt nie chroni
przedsiębiorców którzy tworzą miejsca pracy, wręcz przeciwnie - na NICH się poluje jak na zwierzynę łowną.
Urzędnicy powinni nas chronić i pomagać – bo My im płacimy i tworzymy Budżet Państwa a nie gnębić i zamykać
do więzień. W moim przypadku wszyscy „zapomnieli wysłać mi np. WEZWANIA” tylko pokazali swoją wyższość,
arogancję i chamstwo.
Za to ,że budowałem zakłady i tworzyłem miejsca pracy zostałem całkowicie zniszczony. Nie zabrali mi jednak
godności dlatego czuję się NIEPOKONANYM.
Wstydzę się że jestem obywatelem tak niesprawiedliwego i podłego Państwa.
Nawet Powiatowy Urząd Pracy w Węgorzewie który udzielił mi 130 tys. pożyczki (spłaciłem do chwili aresztowania
56 tys.) dziś żąda ode mnie całej kwoty 130 tys. z odsetkami mimo że zwiększałem zatrudnienie i terminowo
płaciłem raty.
Zadaję sobie ciągle pytanie – „dlaczego mi to zrobiono? „Zabrali mi połowę życia produkcyjnego - 16 lat.
Gdybym był obcokrajowcem i zatrudniał 40 pracowników, bym był szanowanym na każdym kroku, a że byłem
polskim przedsiębiorcą, to tracę Firmę i ląduję w więzieniu jak tysiące innych i nikt za błędy urzędnicze nie ponosi
żadnej odpowiedzialności. DZIŚ ABY ZLIKWIDOWAĆ komuś FIRMĘ WYSTARCZY 2 TYGODNIE
Obecnie moja sprawa o zadośćuczynienie za bezspornie niesłuszny areszt to dopiero 2,5 roku, więc jeżeli nasze
Państwo zdecyduje się na jakieś marne grosze to jeszcze trochę potrwa.
Młodzi ludzie uciekają z Polski, bo nie wierzą, że może być normalnie i sprawiedliwie. Nie widzą tu dla siebie
żadnych perspektyw.
Ja przez te wyreżyserowane problemy straciłem zdrowie: 2 zawały serca , zabieg koronarografii z wszczepieniem
stentu , dwie endoprotezy stawów biodrowych, a obecnie walczę z nowotworem złośliwym nerki.
Moja sprawa tutaj poruszona ma dla mnie osobiście jedną zaletę – do kiedy mnie to nie spotkało cały czas wierzyłem
w naszą ojczyznę, wierzyłem że jeżeli nie wszystko jest w porządku, to będzie wkrótce (wierzyłem w Orła
Białego). Teraz pozbawiony złudzeń w tym zakresie , jestem w pewnym sensie wolny od tego bagażu, który niosły
pokolenia.
Ta moja sprawa nauczyła mnie także pewnej wrażliwości społecznej, której nie mając tych problemów nigdy bym
nie doświadczył. Mogę powiedzieć, że z poziomu „średniaka” spadłem na dno w sensie ekonomicznym, ale w sensie
mentalnym jestem dziś dojrzalszy.
Jestem członkiem zarządu Stowarzyszenia NIEPOKONANI-POLSKA z siedzibą w Sopocie, które skupia właśnie
ludzi poszkodowanych przez aparat władzy Państwowej. Dzięki właśnie temu RUCHOWI SPOŁECZNEMU
widzę nadzieję, że może być lepiej. Ci ludzie są przy mnie na każdej sprawie w Sądzie, udzielając mi wsparcia psychicznego.
Dziś się przekonałem, że „człowiek leżący w kajdanach na zimnej posadce , przygnieciony z góry buciorem, pod
lufą karabinu - może się podnieść”. Ja się podniosłem.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data : 16.12.2015 r. Podpis: Ryszard Gasparski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Bogdan Goczyński
ul. Majowa 9, Rusiec,
05-830 Nadarzyn,
tel. 603 787 387,
email: b.goczynski@kajetany.net
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
w 2005 r. na podstawie sfabrykowanych oskarżeń straciłem 10 lat życia, majątek oraz dzieci. Wielokrotnie byłem
zamykany w więzieniu, raz w szpitalu psychiatrycznym i poddawany badaniom psychiatrycznym. Po latach moja
oskarżycielka i jednocześnie była żona została zdiagnozowana w opinii sądowo-psychologicznej jako wykazująca
„cechy nieprawidłowej psychopatycznej osobowości. Z powyższymi cechami związana jest skłonność do manipulacji
i kłamstwa”. Mimo to jestem nadal nękany i ograbiany przez sądy na rzecz tej kobiety.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawy toczą się od połowy 2005 r. i gdy jedna zostaje zamknięta, wszczynana jest kolejna, bo taka jest natura
psychopatów.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy:
SR Pruszków, sygn. Vk 151/09, SR w Tarnowskich Górach, sygn. IIk 856/07,
S.O. W-wa sygn. IVc 2888/05
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Pruszków: sędzia Marianna Kryń Kosieradzka, sędzia Przemysław Dziwański, Tarnowskie Góry: Sędzia Teresa
Żyłka, S.O. W-wa spr. IVc 2888/05 sędzia Dorota Kącka, sędzia Grzegorz Tyliński. Komornik Ryszard Moryc
- SR Warszawa-Śródmieście, dokonał rabunku mojego mieszkania wartości ok 250 tys. zł. W sumie w oszustwach
zamieszane było kilkudziesięciu sędziów (bliżej 100) sądami apelacyjnymi i wizytatorami i Trybunałem Konstytucyjnym.
Wymienianie ich wszystkich zajęłoby co najmniej całą stronę. W sumie trudno znaleźć w Polsce sędziego
czy prokuratora normalnego psychicznie. Praktycznie każdy, którego spotkałem ma mentalność manipulanta i
kombinatora, o ile nie oszusta.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.
Tak, składałem taką skargę w części sprawy, w związku z próbą zamknięcia mnie w szpitalu psychiatrycznym i
uniemożliwianiem wychowywania dzieci. Trybunał odmówił rozpatrzenia sprawy. Doszedłem do wniosku, że Trybunał
w Strasburgu jest instytucją niewiarygodną podobnie jak polskie sądy.
VII. Opis sprawy
W 2005r. zostałem fałszywie oskarżony o znęcanie się nad rodziną. Jednocześnie żona złożyła pozew o rozwód i
zażądała bardzo wysokich alimentów w wysokości 7 tys. miesięcznie. Postanowienie o alimentach zostało wydane
w podejrzanych okolicznościach, bez wysłuchania mojego zdania i sprawdzenia faktów. Rzekomej rozprawy nie
było i w aktach sprawy nie ma po niej śladu. Wcześniej zaś zrezygnowałem z pracy za granicą w związku z sytuacją
w domu i dla ratowania dzieci. Jak się okazało, pod moją nieobecność żona przyłączyła się do sekty Sai Baby,
„guru” oskarżanego o oszustwa finansowe i pedofilię.
Dzieci żona zabrała z domu i ukrywała się przede mną z pomocą służb państwowych. W międzyczasie były wydawane postanowienia o moich kontaktach z córkami, formułowane pokrętny sposób, żeby nie można było ich wyegzekwować. O działaniu wymiaru sprawiedliwości w złej wierze świadczy chociażby fakt, że przez pierwsze dwa lata
dzieci, za wiedzą sądów, nie były posyłane do szkoły tylko dlatego, abym nie mógł się z nimi spotkać nie mówiąc
o zabraniu ich do domu. Fakt nieposyłania córek do szkoły był trzymany w tajemnicy przede mną, a ja sam byłem
nękany badaniami psychiatrycznymi włącznie z przymusowym zamknięciem w szpitalu dla umysłowo chorych.
Oskarżeniu o znęcanie konsekwentnie zaprzeczałem i wskazywałem na liczne sprzeczności zeznań oskarżycielki.
Gotów też byłem poddać się badaniu wariografem. Ze względu na niechęć sądu i prokuratury, badaniu takiemu
poddałem się na prywatne zlecenie, ale przez biegłego sądowego. Wypadło ono całkowicie na moją korzyść. Oskarżycielka
odmówiła poddania się badaniu. Sądy jednak odmówiły uwzględnienia badania wariografem. Sprawa karna
trwała ponad pięć lat. Dwa razy była w pierwszej instancji i w apelacji, a potem w Trybunale Konstytucyjnym w
związku ze skargą na usunięcie ławników ze spraw karnych. Wyrok skazujący został podtrzymany, mimo że w złagodzonej
formie. Zachowanie się sędziów, szczególnie podczas powtórnego procesu w sądzie w Pruszkowie ( sygn.
akt Vk 151/09), wskazywało, że sprawa była ustawiona, a sędzia ostentacyjnie manipulował rozprawą tak, aby doprowadzić
do skazania. Trybunał Konstytucyjny odrzucił moją skargę bez rozpatrzenia.
Mimo usilnych starań, z córkami nie udało mi się spotkać, nie mówiąc nawet o ich przyjeździe do domu. Stan ten
trwa do dnia dzisiejszego.
Wyrok skazujący w procesie w Pruszkowie dał początek kolejnym procesom. Gdy w 2006 r. próbowałem zabrać
córki do domu na własną rękę, oskarżono mnie o pobicie teściowej i groźby karalne w stosunku do żony. Wyrok zapadł
wbrew dowodom i wbrew wynikowi badania wariografem. Spędziłem za to 6 miesięcy w więzieniu wśród pospolitych
kryminalistów często z wyrokami za morderstwa. W międzyczasie wszczęto kolejne procesy. Gdy zacząłem
opisywać obłęd, jaki ma miejsce w sądach, zostałem oskarżony o zniesławienie mojej byłej żony i o publiczne
przedstawianie nieprawdy, mimo że moje teksty internetowe były kompletnie udokumentowane.
Gdy zaś pewnego razu zostałem zaproszony na negocjacje w sprawie korzystania z nominalnie wspólnego majątku, zostałem dotkliwie pobity przez przyjaciela mojej byłej żony. Skończyło się zabraniem do szpitala i szyciem
rany. Prokuratura wszczęcia dochodzenia, a ja sam zostałem oskarżony o pobicie.
W jeszcze innej sprawie, która trwała ok. ośmiu lat, oskarżony byłem o niepłacenie wspomnianych wcześniej alimentów w wysokości 7 tys zł. miesięcznie. W trakcie tego procesu udało się powołać biegłą psycholog dla oceny
wiarygodności mojej oskarżycielki. Opinia biegłej była jednoznaczna. Mamy do czynienia z osobą, która „wykazuje
cechy nieprawidłowej psychopatycznej osobowości. Z powyższymi cechami związana jest skłonność do manipulacji
i kłamstwa. Jest wysoce prawdopodobne, że świadek celowo modyfikuje wspomnienia, zgodnie z aktualnymi
potrzebami i przekonaniami. Dlatego też zeznań świadka - z psychologicznego punktu widzenia - nie można ocenić
jako rzetelne czy wiarygodne odtworzenie rzeczywistości”. W trakcie procesu wyszły też na jaw wielokrotne, fałszywe
zeznania oskarżycielki wraz ze sfałszowaniem przez nią owego postanowienia sądowego w sprawie alimentów
na 7 tys. zł, które samo w sobie zostało wydane w podejrzanych okolicznościach. Prokuratura zawiadomiona o
fałszerstwie odmówiła dochodzenia bez podania przyczyny.
Obserwacji i ocenie biegłych psychologów zostali również poddani pozostali moi oskarżyciele - przyjaciel mojej
byłej żony i jej matka, a moja wcześniejsza teściowa. Oboje zostali uznani za niewiarygodnych świadków i do tego
ograniczonych umysłowo. I na podstawie zeznań takich osób zapadły wyroki skazujące mnie. W mojej ocenie oboje
ostatni świadkowie mają również zaburzenia osobowości, jednak biegłe miały za mało materiału dla pełnej oceny.
Ja znałem ich dużo lepiej, dlatego moja ocena jest pełniejsza.
Powyższa sprawa stawia w ciekawym świetle sędziów, którzy winni mieć przygotowanie dla oceny wiarygodności
świadków. Tymczasem cała trójka zeznawała w kilku procesach, przed wieloma sędziami i ich zeznania nie wzbudziły
wątpliwości, mimo że wskazywałem na wiele sprzeczności w ich wypowiedziach. Trzeba było dopiero biegłych
psychologów, żeby stwierdzić rzecz oczywistą.
W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy dwie ze spraw - o zniesławienie i pobicie, zostały umorzone po niestawiennictwie
prywatnych oskarżycieli.
W sprawie o niepłacenie 7 tys. alimentów zostałem uniewinniony, po tym jak między innymi pokazałem, że
oskarżycielka przed złożeniem pozwu o rozwód wyjęła ze wspólnego konta 27 tys zł.
Mimo złożenia opinii sądowo-psychologicznej dotyczącej oskarżycielki, w Sądzie w Tarnowskich Górach mam
kolejny proces (sygn. IIk 1061/12) o alimenty (w innym okresie), mimo że matka dzieci czerpie dochody z majątku
wspólnego i dzieci w wysokości istotnie przekraczającej wysokość alimentów i jest to zgodne z wyrokiem rozwodowym.
Majątek ten pochodzi z mojego przedmałżeńskiego dorobku, a ja, ze względu na zrujnowane zdrowie
i ciągłe nękanie, nie pracuję. Przede wszystkim jednak uważam, że alimenty są bezzasadne. Rodzice mają prawo i
obowiązek wychowywać dzieci. Niedopuszczalne jest, by rodzicowi zabrać dzieci, bez możliwości kontaktu i żądać
od niego alimentów. W Polsce to norma. W tej sprawie, w lutym 2015 byłem po raz kolejny poddany badaniu psychiatrycznemu wraz z aresztem w celu doprowadzenia.
Z kolei komornik przy SR dla W-wy-Śródmieścia dokonał rabunku mojego mieszkania wartego ok. 250 tys. zł.
Podstawą były niepłacone „alimenty” w wysokości 7 tys zł. Sygnatura akt tej sprawy to ICo 720/06 a sygnatura ostatecznej
egzekucji to ICo 1853/15.
Obecnie ma miejsce kolejna egzekucja na sumę ok 143 500 zł przy wziętych z powietrza roszczeniach. Komornikiem jest Małgorzata Jakubik, sygnatura KMP/23/13. Zły stan zdrowia i sytuacja materialna nie pozwalają mi
dalej walczyć z dewiantami, tym bardziej, że jestem w tym osamotniony mając przeciwko sobie cały złodziejski system.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data : 20.12.2015 r. Podpis: Goczyński Bogdan
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Łukasz Gojke
Os. Witosa 2A / 7
83-140 Gniew
gojke@wp.pl / 604 625 993
I. Krótki opis sądowej krzywdy:
Radca prawny J. Kozdroń (obecnie sędzia TS) wykorzystując znajomości w sądownictwie doprowadził do procesu
sądowego (cywilnego), w którym przedstawiając w pozwie fikcję doprowadził wykorzystując sąd do jawnie
krzywdzącego wyroku, pozbawiając mnie majątku (zlicytowano dom), powodując moją śmierć cywilną i zawodową.
Prokuratura bez żadnego uzasadnienia odmawia uznania oczywistych dowodów przestępstwa sędziów i prokuratorów, oraz radcy prawnego, które znajdują się w aktach sprawy IC 34/00, chroniąc w ten sposób swoich kolegów
z korporacji prawniczych.
II. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawa IC34/00 rozpoczęła się w 20.01.1999 r.- 05.10.2000 r, i wg sądu jest zamknięta. Przez 16 mojej walki jest
już 57 sygn. spraw sądowych, 15 sygnatur spraw prokuratorskiej, 14 sygnatur Sądu Dyscyplinarnego przy OIRP i
KIRP. Sędziowie nie chcąc orzekać w sprawach dot. swoich kolegów wyłączają się kolejno z orzekania, a nawet wyłączają
się całe sądy jak np. SR w Kwidzynie czy SR w Elblągu.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
1. SO w Elblągu – sygn.. akt. IC 34/00
2. SR w Kwidzynie – sygn.. akt. I cps11/00
3. SO w Elblągu – sygn.. akt. I Co 59/00
4. SA w Gdańsku – sygn.. akt. I Acz 604/01
5. SO w Elblągu – sygn.. akt. I Co 33/01
6. SO w Elblągu – sygn.. akt. I Co 529/01
7. SR w Iławie – sygn.. akt. I Co529/02
8. SO w Elblągu – sygn. akt. ICz494/03
9. SO w Elblągu – sygn.. akt. I Cz106/03
10. SR w Iławie – sygn.. akt. II Ko1 91/03
11. SO w Elblągu – sygn.. akt. I Cz 370/04
12. SA w Gdańsku – sygn.. akt. L. dz. 609/04
13. SA w Gdańsku – sygn.. akt. L. dz. 739/04
14. SA w Gdańsku – syg. Akt. IV Sk.-15/05/C
15. SO w Elblągu – sygn.. akt. IC 164/05
16. SO w Elblągu – sygn.. akt. IC 214/05
17. SA w Gdańsku – sygn.. akt. I Acz 2388/05
18. R w Kwidzynie – sygn.. akt. II Kp 625/05
19. SA w Gdańsku – sygn.. akt. IV Sk.-11/06/C
20. SO w Elblągu – sygn.. akt. IC 68/06
21. SR w Tczewie – sygn.. akt. I Co 445/06
22. w Gdańsku – sygn.. akt. I Acz 1105/06
23 .SA w Gdańsku – sygn.. akt. I Acz 1994/06
24 .SA w Gdańsku – sygn..akt. IACz 498/07
25 . SO w Gdańsku – sygn.. akt. III Cz 1869/07
26. SO w Elblągu – sygn.. akt. IC 5/09
27. SA w Gdańsku – sygn.. akt. IV Sk.-39/09/C
28. SA w Gdańsku – sygn..akt. IACz 521/09
29. SR Gdańsk-Północ w Gdańsku – sygn..akt. GD.VII NS-REJ.KRS/014471/09/370
30. SR Gdańsk-Północ w Gdańsku – sygn..akt. GD.VII NS-REJ.KRS/014472/09/771
31. SO w Gdańsku – sygn..akt. XII Gz 649/09
32.SR w Tczewie – sygn.. akt. Dz Kw.897/10
33. SR w Tczewie – sygn..akt. ICo 1976/11
34. SR w Tczewie – sygn.. akt. Km 2099/11
35. SR w Tczewie – sygn.. akt. I Co 84/13
36. SR w Tczeiwie – sygn.. akt. I Co1296/13
37. SR w Tczewie – sygn.. akt. I Co 1297/13
38. SR w Kwidzynie – sygn.. akt. L.dz. 30/13
39. SR w Tczewie – sygn.. akt. II Kp 637/13
40. SA w Gdańsku – sygn.. akt. IACz 12/14
41. SO w Gdańsku – sygn.. akt. XVI Cz 1516/13
42.SO w Gdańsku – sygn.. akt. XVI Cz 1517/13
43. SO w Gdańsku – sygn..akt. XIII Kz 176/14
44. SO w Gdańsku – sygn..akt. XVI 1520/13
45. SR w Tczewie – sygn..akt. I Co 832/14
46. SO w Gdańsku – sygn.. akt. XVI Cz 1518/13
47. SO w Gdańsku – sygn.. akt. XIII Ko 131/14
48. SR w Starogardzie Gdańskim – sygn.. akt. II Kp 295/14P
49. SR dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie – sygn.. akt. I Co 1790/14
50. SR Gdańsk-Połódnie w Gdańsku – sygn.. akt. II Kp 1450/14
51. SR w Elblągu – sygn.. akt. II Kp 682/14
52. SO w Gdańsku – sygn.. akt. IV Kp 92/15
53. SR w Elblągu – sygn..akt. II Kp 55/15
54. SR Gdańsk-Południe w Gdańsku – sygn.. akt. II Kp 237/15
55. SO w Elblągu – sygn.. akt. 137/15
56. SR w Elblągu – sygn.. akt. II Kp 452/15
57. SO w Gdańsku – sygn.. akt. XVI Cz1247/15
Sygnatury spraw prowadzonych przez Prokuraturę
1. PR w Kwidzynie sygn.. akt. Ds. 885/99
2. PR w Kwidzynie sygn.. akt. Ds.2090/99
3. PR w Kwidzynie sygn..akt. Ds. 4672/04
4. PR w Kwidzynie sygn.. akt. 1230/05
5. PO w Gdańsku sygn.. akt. I Dsn 41/05/Kn
6. PR w Kwidzynie sygn..akt. Ds. 1667/05
7. PR w Kwidzynie sygn.. akt. Ds.2953/05
8. PA w Gdańsku sygn.. akt. AP I Ko 323/05
9. PO w Elblągu sygn.. akt. Dsn 434/03/Ił
10. Pr w Kwidzynie sygn.. akt. Ds. 1412/99
11. PR w Tczewie sygn.. akt. Ds. 3097/13
12. PR Gdańsk- Wrzeszcz w Gdańsku sygn.. akt. 2Ds. 1627/14
13. PR w Elblągu sygn.. akt. 3 Ds./1380/14
14. PO w Słupsku sygn.. akt. V Ds. 48/14
15. PR w Elblągu sygn.. akt. 4 Ds. 67/15
Postanowienia O.I.R.P w Gdańsku i K.I.R.P. w Warszawie
1. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. R-21/02
2. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. D-11/02
3. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. R-6/03
4. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. D-6/03
5. KIRP w W-wie – sygn.. akt. WO-17/2004
6. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. D-11/04
7. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. R-6/03
8. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. D-7/05
9. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. R-6/03
10. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. D-10/06
11. KIRP w W-wie – sygn.. akt. Rep. WO-91/2007
12. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. R 146/12
13. OIRP w Gdańsku – sygn.. akt. D-34/13
14. KIRP w W-wie – sygn.. akt. WO – 36/2014
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
1. Radca prawny Jerzy Kozdroń
2. SSR oddel. Do SO w Elblągu Jakub Uzdowski
3. SSR w Kwidzynie Halina Ostafińska – Kolaska
4. SSR w Kwidzynie Grażyna Walkiewicz
5. SSA w Gdańsku Mirosław Ożóg
6. SSA w Gdańsku Irma Kul
7. SSa w Gdańsku Regina Godlewska
8. SSO w Elblągu Grażyna Borzestowska
9. PPR w Kwidzynie Renata Mierzyńska
 
V. Opis sprawy
W wyniku odmowy ustawienia przetargu na jeden z zakładów wchodzących w skład spółki Skarbu Państwa której
byłem prezesem pod dyktando prezesa Banku Spółdzielczego w Kwidzynie straciłem nie tylko zatrudnienie,
lecz także dorobek swojego życia, dom z działką ok. 3000 m2, które zlicytowano za 30.000 zł, oraz dobre imię.
Praktycznie poniosłem śmierć cywilną i zawodową. Ani Prokuratura, ani Sąd, ani Rzecznik Dyscyplinarny przy
OIRP w Gdańsku nie brali pod uwagę dowodów które jednoznacznie wskazywały, iż wszystko było sfabrykowane,
ze była to zemsta prezesa banku.
W Sądzie Okręgowym w Elblągu w aktach sprawy sygn. akt. IC 34/00 znajdują się dokumenty, z których jasno i
bezspornie wynika, że byłem i jestem niewinny. Sprawa została sfabrykowana przez prezesa Powiślańskiego Banku
Spółdzielczego w Kwidzynie Krzysztofa Zielińskiego oraz jego kolegę radcę prawnego Jerzego Kozdronia – byłego
posła PO i wiceministra sprawiedliwości, obecnie sędziego Trybunału Stanu.
Z akt sprawy jednoznacznie wynika, ze moje działania nie spowodowały żadnej straty dla spółki, której byłem
prezesem, a wręcz ukazują jak radca prawny Jerzy Kozdroń manipulował procesem i sędzią, że w efekcie doszło
do oszustwa (przestępstwa) sądowego na moją szkodę. Były sędzia, radca prawny mający koneksje w środowisku
prawniczym robił wszystko, aby sprawa została zamieciona pod dywan i w ten sposób ukryć dowody swojego nieprofesjonalizmu, braku elementarnej etyki zawodowej, a wręcz moralności. Od samego początku sprawa była przez
niego tak fabrykowana i manipulowana, aby mnie zniszczyć.
Sfabrykowana strata spółki, której byłem prezesem, rzekomo polegała na tym, że zamiast zapłacić 62.000,00 zł
za rzepak Bankowi Spółdzielczemu w Kwidzynie, zapłaciłem te 62.000,00 zł osobie, która ten rzepak sprzedała
spółce. Abstrahując od skomplikowanej kwestii, dlaczego spółka miała zapłacić w/w bankowi, do dzisiaj zachodzę
w głowę - na czym polegała szkoda spółki? Bowiem za rzepak spółka była zobligowana zapłacić i zapłaciła. Himalajami
absurdu w tej sprawie jest fakt, iż tenże bank nie miał pretensji i nigdy nie wystąpił z roszczeniem o te 62 tys
zł ani od spółki, ani też personalnie ode mnie.
Z pozwem o 62.000 zł przeciwko mnie i sprzedającemu spółce rzepak wystąpiła natomiast spółka reprezentowana
przez radcę prawnego Jerzego Kozdronia.
Wyrok sądu nakazujący mi zwrot kwoty 62.000 zł spółce otworzył mi oczy i uświadomił mi, że postępowanie sądowe służyło nie rozstrzygnięciu na podstawie prawdy materialnej, kto ma rację. Celem tego postępowania było
załatwienie, zniszczenie i wyeliminowanie mnie, a dowody i prawda nie miały żadnego znaczenia. Sędzia, sąd i
postępowanie w tym sądzie miało za cel legitymizację tego załatwiania, niszczenia i eliminowania. Legitymizację
bezprawia w imieniu Rzeczpospolitej, za państwowe środki, przy pomocy nieuczciwych funkcjonariuszy państwa.
Sąd zabezpieczył natychmiast to powództwo przez ustanowienie hipoteki przymusowej tylko na nieruchomości
należącej do mojej rodziny.
Po zapoznaniu się z aktami sprawy Sądu Okręgowego w Elblągu (sygn. akt: I C 34/00) oraz zasięgnięciu opinii
prawnej, stawiam następujące zarzuty:
A. Wobec radcy prawnego Jerzego Kozdronia, że:
   1/ celowo wniósł sprawę do niewłaściwego sądu, bowiem ja Łukasz Goje – pozwany w tej sprawie - mieszkam w
Gniewie, a zatem sądem właściwym – sprawy zgodnie z art. 27 § 1 kpc (Powództwo wytacza się przed sąd pierwszej
instancji, w którego okręgu pozwany ma miejsce zamieszkania) - był Sąd Okręgowy w Gdańsku, zaś przebieg
tej sprawy i jej wynik dowodzi, że nie było to dziełem przypadku, lecz świadomego wyboru opartego najprawdopodobniej
na koneksjach pana radcy z panem sędzią, bowiem Sąd Okręgowy w Elblągu nie tylko, że „nie zauważył”
swojej niewłaściwości i rozstrzygnął, ale przyjął ją do rozpoznania i rozstrzygnął uwzględniając powództwo,
pomimo że nie spełniało ono podstawowych ku temu warunków, a mianowicie do pozwu (str. 2 akt) nie załączono,
wymienionych w jego treści dowodów, ani nawet pełnomocnictwa dla r. pr. Jerzego Kozdronia, które znajduje się
na str. 13 akt, ale nie ma ono daty, ani pisma przewodniego, a więc nie wiadomo, ani kiedy, ani z czyjej inicjatywy
zostało złożone,
   2/ dopuścił się fałszowania okoliczności tej sprawy, poprzez twierdzenie, że Umowa usługowego suszenia rzepaku
oraz kupna sprzedaży wysuszonego rzepaku, podpisana przez obu pozwanych została zawarta 30 września 1998
r., podczas gdy została zawarta 03 września 1998 r. (vide: k. 2 i
   3/ skierował dnia 10.12.1999 r. wezwania do mnie - Łukasza Gojke i Grzegorza Kality z żądaniem zapłaty przez
nich kwoty 62.000, - zł, z tytułu naprawienia rzekomej szkody, której reprezentowana przez niego Spółka, nigdy
nie poniosła, a następnie wniósł powództwo i uzyskał wyrok zasądzający, a zatem najpierw do próby wyłudzenia
tej kwoty, a następnie do przestępstwa oszustwa z art. 286 k.k. w drodze tzw. „oszustwa sądowego” poprzez zasądzenie
tej kwoty od Łukasza Gojke i Krzysztofa Kality.
B. Wobec SSO Jakuba Uzdowskiego, że:
   1/ rozpoznał sprawę, pomimo niewłaściwości miejscowej sądu, do którego została skierowana i pomimo ewidentnych
braków formalnych, które nie zostały usunięte w trybie art. 130 k.p.c.,
   2/ wydał wyrok uwzględniający roszczenie:
- pomimo nie udowodnienia jego istnienia, który to obowiązek – zgodnie z art. 6 k.c. – spoczywał na powodzie, a
tymczasem – w tej sprawie nigdy nie udowodniono, że powódka poniosła szkodę, której wyrównania dochodziła, a
nawet wyraźnie nie stwierdzono, iż szkoda taka powstała, pomimo istnienia tego, iż pozwana podnosiła, że do wyrządzenia
szkody powodowi nie doszło, a szczególnie dobitnie wyrażał to pełnomocnik Krzysztofa Kality – radca
prawny Marek Bolkowski, zarówno w odpowiedzi na pozew, jak i w innych pismach procesowych znajdujących się
na k.29, 67 i 80), z których jednoznacznie wynika, że Spółka, której Prezesem był Łukasz Gojke, kupiła rzepak i za
niego zapłaciła, a następnie sprzedała z zyskiem. Szkoda mogłaby powstać tylko wtedy, gdyby za rzepak ten wspomniana
Spółka musiała by zapłacić drugi raz, ale tego nawet nie twierdzono, a tym bardziej nie przedstawiono na
to żadnego dowodu, pomimo istnienia w aktach sprawy dowodu przeprowadzonego - z inicjatywy Sądu z którego
wynika, iż do takiej sytuacji nigdy nie doszło, bowiem dnia 30.08.2000 r., Sąd skierował do Powiślańskiego Banku
Spółdzielczego, wezwanie do udzielenia informacji, czy Bank ten obciążył powodową Spółkę kwotą 62.000,- zł
(vide: k. 78), Bank ten odpowiedział jednoznacznie negatywnie w piśmie z dnia 12.09.2000 r. (vide: k. 79 akt sprawy).
- pomimo tego, że powódka – reprezentowana przez profesjonalnego pełnomocnika, t.j. radcę pr. Jerzego
Kozdronia nie przedłożyła nawet umów, których dotyczył ten proces i załączył je do akt sprawy, ale już po jej zakończeniu
pozwany Łukasz Gojke (vide: k. 133-136 akt sprawy)
   3/ Sędzia Uzdowski celowo wprowadził mnie – Łukasza Gojke w błąd, który umożliwił mu potem uznanie mojej
apelacji za wniesioną po terminie, poprzez poinformowanie, iż z jej wniesieniem mam czekać na doręczenie mi
wyroku.
C. Wobec Prokuratury, że:
- po tym, jak mój następca na stanowisku Prezesa Zarządu powodowej Spółki Andrzej Wrzeszykowski oskarżył
mnie o popełnienie przestępstwa na szkodę tej Spółki, która „może prawdopodobnie wystąpić”, to pomimo
tego, że szkoda ta nie wystąpiła Prokuratura nie uniewinniła mnie, lecz umorzyła postępowanie ze względu na niewielką
wartość przedmiotu przestępstwa, czyli uznała mnie za winnego popełnienia czynu, który nie miał miejsca.
Wskutek powyżej opisanych działań i zaniedbań zostałem bezprawnie odwołany ze stanowiska Prezesa
Spółki, bez wiedzy i poinformowania Redy Nadzorczej oraz bez uzasadnienia, a z racji de facto uznania mnie za
winnego przez Prokuraturę, do chwili obecnej nie mogę znaleźć pracy oraz zlicytowano mój dom.
   To wszystko spotkało mnie tylko, dlatego, że jako prezes Spółki Skarbu Państwa nie dałem się przekupić i nie
ustawiłem przetargu prezesowi w/w banku na sprzedaż jednego z zakładów wchodzących w skład Spółki.
   Obecnie próbuję pociągnąć do odpowiedzialności prokuratorów, którzy od 16 lat nie mogli doszukać się przestępstw
prezesa banku, radcy J. Kozdronia czy orzekających w sprawie sędziów, dzisiaj wydają postanowienia, w
których już nie tylko używają sformułowania przestępstwa, ale przypisują im stosowne art. kk.
   Po 16 latach walki z wiatrakami i kopania się z koniem, dalej (może naiwnie) wierzę, że prawda wyjdzie na jaw, a
winni odpowiedzą za straty, które mi wyrządzono, za zniszczone życie, za zniszczoną karierę zawodową, za utratę
możliwości pracy, za zabrany dom, za utracone zdrowie, za zabrane dzieciństwo moim dzieciom, za poniżanie.
VI. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data: Gniew 14.12.2015 r. Podpis: Łukasz Gojke
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Franciszek i Halina Gretkowscy
86-150 Osie,
ul. Rynek 8,
tel.: 517 573 471, 507 616 045 ;
e-mail: gartur@hotmail.com
Krótki opis sądowej krzywdy: Licytacja bez dowodów na podstawie „rozkazu” na fikcyjnym tytule wykonawczym
– z rażąco zaniżonym operatem szacunkowym (nieruchomość warta ok. 2 000 000 zł, sprzedana za 156 000). Liczne
nadużycia i zaniedbania komornika.
II. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawa toczy się od 1998 roku.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy:
ICo 40/01 – KM 25/01 SR Świecie n.W., IIK 387/06 SR Świecie n.W., IC 743/03 SO w Bydgoszczy; II Cz 426/04
SO w Bydgoszczy; IICa 239/15 SO Bydgoszcz
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Sędziowie SR w Świeciu:
Agnieszka Lewandowska, Andrzej Rumiński, Elżbieta Kulczyk
oraz Sędziowie SO w Bydgoszczy:
Bogumił Goraj, Piotr Starosta, Janusz Kasnowski i prezes Danuta Flinik,
Prokuratorzy:
PPR w Świeciu Jolanta Cieślewicz, Piotr Głowacki
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi):
SKARGA NR 56245/13, dowód nadania na poczcie w dniu 28.10.2013 r. – odpowiedź odmowna doręczona 27.06.2014 r., na podstawie art. 34 oraz 35 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.
VI. Opis sprawy (w formie kalendarium):
1991 r. - zawarcie przez Franciszka Gretkowskiego umowy kredytowej z Rolbankiem, następnie przejętym przez
BZ WBK,
03.04.1992 r. – spłata kredytu w kasie banku kredytodawcy, tj. Banku Rozwoju Rolnictwa „Rolbank” S.A. w Poznaniu,
17.08.1998 r. – Sąd Rejonowy w Świeciu wydaje postanowienie bez żadnej dokumentacji bankowej – na domniemany
wniosek Banku Zachodniego o/Bydgoszcz. Zauważyć należy, iż wnioskodawcę,
tj. Bank Zachodni i pp. Gretkowskich nie łączył żaden stosunek prawny. Bank Zachodni występował w
sprawie jako następca prawny upadłego – innego banku. Istotnym dla sprawy jest fakt, iż w postanowieniu powołano
jedynie numer akt w sprawie upadłego – innego banku, nie podając numeru umowy kredytowej ani wysokości
rzekomego zobowiązania.
Nadto, zgodnie z dokumentami bankowymi – Bank Zachodni został następcą prawnym w czerwcu 2001 roku.
Zatem ani Bank Zachodni nie miał prawa wnioskować o nadanie klauzuli wykonalności, ani sąd orzekający jej
nadać, bez szczegółowego zbadania okoliczności jego wystawienia i dokumentów kredytowych. Tych ostatnich nie
mógł zbadać, bo nie istniały.
Ponadto, sposób nadania klauzuli wykonalności postanowieniem z 1998 roku, uniemożliwił podniesienie zarzutu
przedawnienia roszczeń, do których bez wątpienia doszło – niezależnie od innych przesłanek dyskwalifikujących
zarówno tytuł egzekucyjny, jak i klauzulę wykonalności. Bezpodstawne żądanie zwrotu spłaconego kredytu
i w konsekwencji wszczęcie postępowania egzekucyjnego wezwaniem do zapłaty sygnowane przez komornika sądowego
Sądu Rejonowego w Świeciu, nie zawiera numeru bankowego tytułu egzekucyjnego, a jedynie sygnaturę
akt „33”.
 
06.05.2004 r. – SR w Świeciu udziela przybicia małż. Kujawa. Zgodnie z treścią ówczesnego brzmienia art.
967kpc, cała kwota winna zostać wpłacona w terminie 2 tygodni. Na wniosek nabywcy sąd może oznaczyć dłuższy
termin uiszczenia ceny nabycia, nie przekraczający jednak miesiąca.
10.03.2005 r. – adw. B. Sobiechowska, działając jako pełnomocnik małż. Kujawa, wnosi o przedłużenie terminu
uiszczenia reszty ceny nabycia, załączając pismo BGŻ Tuchola, mówiące o chęci pobrania kredytu przez licytanta
małż. Kujawa, w celu zakupu od komornika nieruchomości znajdującej się przy ul. Rynek 8 w miejscowości Osie.
Zatem zasadnie można przypuszczać, iż do dnia 10 marca 2005 roku należność nie została uiszczona, co (zgodnie
z art. 969 kpc) oznacza, że nabywca traci rękojmię, a skutki przybicia wygasają.
13.09.2005 r. – Sąd Rejonowy w Świeciu wydaje postanowienie, w którym przysądza własność przedmiotowej
nieruchomości na rzecz licytanta małż. Kujawa – stwierdzając, że wykonali oni w terminie warunki licytacyjne. Pojawia
się zatem problem, kiedy owej wpłaty dokonano. Prawomocnego przybicia udzielono w dniu 6 maja 2004 r.,
zatem wpłata winna wpłynąć na konto sądu nie później niż 7.9.2004 r. Z dokumentacji wynika, iż w dniu 10.3.2005
wpłaty jeszcze nie było.
30.12.2005 r. – skarga na czynności komornika, precyzująca zarzuty wobec bankowego tytułu wykonawczego.
02.04.2007 r. – skarga na komornika Sądu Rejonowego w Bydgoszczy,
05.04.2007 r. – wprowadzenie w posiadanie – bez sądowego nakazu eksmisji – i pozbawienie pp. Gretkowskich i
ich dzieci – oprócz nieruchomości – także ruchomości (nie będące przedmiotem egzekucji) czyli dorobku całego
życia. Dodać należy, że komornik T. Błazucki, działający przy SR w Bydgoszczy, działając bez podstawy prawnej, z
nieznanych przyczyn oddał pod dozór licytantowi – małż. Kujawa – wszystkie ruchomości wyniesione i wywiezione
w nieładzie z obiektu, bez ich uprzedniego spisania co do ilości, wartości i przynależności. Przesłanki, jakimi się
kierował są bez wątpienia pozamerytoryczne.
17.04.2007 r. – skarga na czynności komornika w sprawie trybu i sposobu prowadzenia egzekucji – wprowadzenie
w posiadanie, co nie jest tożsame z eksmisją. Bez rezultatu.
23.04.2007 r. – obwieszczenie komornika o licytacji ruchomości pp. Gretkowskich. Obwieszczenie o licytacji
ruchomości implikuje problem tytułu prawnego jej przeprowadzenia. Czy nieruchomość sprzedano za kwotę nie
wystarczającą dla zaspokojenia rzekomego wierzyciela jakim był Bank Zachodni WBK? Kto osiągnął korzyści z
tego tytułu? Ostatnie pytanie jest konieczne ze względu na fakt, iż nieruchomość położona w Osiu przy ul. Rynek 8
o łącznej powierzchni 1200 m2, została sprzedana za 156 tysięcy złotych, czyli za ułamek jej wartości. W 2007 roku
wynosiła ona minimum 1,5 miliona zł. Niepodobna oprzeć się wrażeniu, iż całe postępowanie nie miało na celu
zaspokojenia roszczeń rzekomego wierzyciela, a doprowadzenie do całkowitej ruiny pp. Gretkowskich i ich dzieci.
02.02.2009 r. – w sprawie interweniuje europoseł Janusz Wojciechowski, kierując do ówczesnego Ministra Sprawiedliwości
i Prokuratora Generalnego Andrzeja Czumy pismo wyjaśniające powody interwencji wraz z prośbą o
spotkanie.
27.07.2009 r. – skarga do Biura Postępowania Sądowego Prokuratury Krajowej. Na szczególną uwagę zasługuje
fakt, iż bankowy tytuł egzekucyjny i nadana postanowieniem Sądu Rejonowego w Świeciu klauzula wykonalności,
traktowane są przez organa wymiaru sprawiedliwości jako niepodważalny fakt prawny. Wszelkie pisma, żądania i
wnioski pokrzywdzonych w sprawie pp. Gretkowskich są w kolejnych postępowaniach ignorowane. Analizując tok
sprawy nabiera się pewności, że SR w Świeciu kierował się przesłankami poza-merytorycznymi.
VII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 07/01/2016 Podpis Franciszek Gretkowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Artur Gretkowski
123 Route des Dunes, 62730 Marck, Francja
00 33 787 72 30 62, gartur@hotmail.com
Krótki opis sądowej krzywdy:
(sprawa jest w ścisłym związku ze sprawą Franciszka i Haliny Gretkowskich - sygn..akt: ICo 40/01-KM 25/01).
Komornik Sądu Rejonowego w Bydgoszczy Tadeusz BŁAZUCKI, działając bez prawem wymaganych dokumentów
i bez zachowania obowiązujących procedur dokonał w dniu 5 kwietnia 2007 roku (WIELKI CZWARTEK) eksmisji
moich rodziców z nieruchomości położonej w Osiu, ul. Rynek 8, a następnie sprzedał przedmiotową nieruchomość
małż. Kujawa za kwotę nie przystającą do jej wartości. W wyniku bezprawnych działań pozwanych, a w ich konsekwencji utraty przez nas władztwa nad nieruchomością będącą prawną własnością mojej rodziny oraz wszelkimi ruchomościami tam się znajdującymi straciłem wszystko co tam pozostawiłem.
Najważniejsze jednak to towary promocyjne oraz skradzione narzędzia pracy, które miały być wykorzystane przy
promocji produktów meksykańskiej firmy Arguijo Boots we współpracy z Janal Leather LLC. W skład zawłaszczonych
przez pozwanych Ireneusza i Dorotę małż. Kujawa przy udziale (a właściwie skutkiem) bezprawnych działań
pozwanego Błazuckiego wchodzi ekspozycja wysokiej jakości obuwia, kurtek i torebek m. in. ze skór węży i krokodyli,
pawilon ekspozycyjny i namiot ekspozycyjny, instalacja elektryczna i oświetleniowa, meble etc.
Firma Janal Leather LLC, żąda ode mnie finansowego zadośćuczynienia za poniesione straty. Wiadomo mi również,
iż właściciel firmy wystąpiła do Ambasady USA w Warszawie z prośbą o pomoc prawną.
Od roku 2000 bardzo ciężko pracowałem na to, co osiągnąłem w Stanach Zjednoczonych: przez długie lata zdobywałem
zaufanie i uznanie mojego pracodawcy, który jest obecnie moim sponsorem w programie zielonej karty.
Poniosłem również koszty podniesienia kwalifikacji w Instytucie Doskonalenia Zawodowego w Norcross w stanie
Georgia. Po powrocie do USA zamierzałem również kontynuować naukę w tym kierunku.
Po moim wyjeździe do Europy wraz z p.Janice Kraus i Alfredo Arguijo rozpoczęliśmy pracę nad badaniem europejskiego rynku w celu określenia trendów panujących w poszczególnych regionach Europy i rozpoczęcia produkcji
pod potrzeby tych rynków.
W tamtym okresie (2007) byliśmy pierwszą firmą tej specjalizacji z kontynentu północnoamerykańskiego działającą
w Europie. Konsekwencje prawne wyciągnięte przez stronę amerykańską miałyby dla mnie katastrofalne
skutki, gdyż od sześciu lat staram się o przyznanie mi pozwolenia na pobyt i pracę na terenie USA. Według mojego
adwokata z kancelarii prawa imigracyjnego w San Antonio w stanie Texas jakiekolwiek naruszenie prawa USA
dyskwalifikuje mnie natychmiast i dożywotnio. Dla moich amerykańskich partnerów sytuacja, w której się znalazłem
jest całkowicie niepojęta - nie są w stanie uwierzyć, że przez tyle lat, z udziałem polskiego wymiaru sprawiedliwości
nie jestem w stanie odzyskać ich własności i przypuszczają, że ja po prostu przywłaszczyłem przedmiotowe
towary. W konsekwencji napaści i kradzieży, której ja i moja rodzina jesteśmy ofiarami, straciłem wypłacaną
mi przez JANAL LEATHER comiesięczną pensję i stoję w obliczu utraty dorobku ostatnich 10 lat pracy: zaufania
moich amerykańskich pracodawców i sponsorów, współpracowników w Meksyku, prawo do mieszkania i pracy
w USA oraz środki finansowe, które zainwestowałem w legalizację mojego pobytu w Stanach Zjednoczonych.
Ze względu na bardzo złą sytuację finansową na początku roku zostałem również zmuszony do sprzedaży udziałów
w spółce, która w 2006 roku powołanej w celu kooperacji z w/w firmami. Dodać należy, iż kwota, którą uzyskałem
nijak się ma do wartości podmiotu, a zmuszony byłem do jej zaakceptowania ze względu na przymusową sytuację.
W chwili obecnej mieszkam i pracuję we Francji.
II. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Pozew został złożony 2/04/2010, wyrok 28/05/2012.
Apelacja była niemożliwa ze względu na zaporową kwotę kaucji w wysokości 100.000 zł.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
IC 175/10, Sąd Okręgowy w Bydgoszczy
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
SSO Joanna Sauter-Kunach
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Skarga nie została złożona.
 
VI. Opis sprawy
W wyniku bezprawnych działań pozwanych, a w ich konsekwencji utraty przez nas władztwa nad nieruchomością
będącą prawną własnością mojej rodziny oraz wszelkimi ruchomościami tam się znajdującymi straciłem wszystko,
co tam pozostawiłem. Prócz wielu rzeczy osobistych
- rzeczy codziennego użytku, odzieży, pamiątek, świadectw dyplomów, książek, klaserów filatelistycznych, numizmatów,
kolekcji kaset VHS i wielu innych, straciłem też wyposażenie firmy, którą została stworzona w celu promowania
wyrobów firmy Arguijo z Meksyku, w kooperacji z „Janal Leather” LLC.
Straciłem też ekspozycję i 3 z 48 par butów przeznaczonych do sprzedaży, katalogi firmowe „Arguijo Boots”,
formularze zamówień Janal Leather, papiery firmowe wraz z kopertami, wizytówki, analizy i raporty, do których
przedstawienia zobowiązany byłem raz w roku na zebraniu zarządu „ArguijoBoots” przy okazji targów obuwia w
Leon w stanie Guanajuato w Meksyku.
Posesja przy ul.Rynek 8, była jedynym miejscem zameldowania i zamieszkania powoda oraz przechowywania
mienia firmy, co jest oczywiste i logiczne i zgodne z zasadą uprawdopodobnienia z art.243kpc: zachowanie szczegółowych
przepisów o postępowaniu dowodowym nie jest konieczne, ilekroć ustawa przewiduje uprawdopodobnienie
zamiast dowodu.
Do czasu zdarzenia uczestniczyliśmy w dwóch imprezach w ramach HOG RALLY EUROPE:
Pierwsza z nich odbyła się 14 czerwca 2006 roku w na sopockim molo. Druga impreza odbyła się w sierpniu 2006
roku w Lillehammer. Od organizatorów norweskiego zlotu otrzymywaliśmy zaproszenia do ponownego uczestnictwa,
a od przedstawiciela HOG w Europie, Środkowym Wschodzie i Afryce - Adriano Bagni - sugestie następnych
imprez, na których powinniśmy być obecni.
Podczas wyjazdów przeprowadzaliśmy ankiety z uczestnikami zlotów, badaliśmy trendy pod przyszłą produkcję,
zbieraliśmy indywidualne opinie i sugestie oraz sprzedawaliśmy posiadane obuwie.Wyjazd na zagraniczny zlot to
wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych, toteż każdy wyjazd musiał być starannie zaplanowany pod względem wydatków
i korzyści. Nasz następny wybór padł na jeden z największych zlotów HOG EUROPE w Saint Tropez, który
odbył się w maju 2007 roku - niestety bez naszego udziału.
Pozwani swoim bezprawnym działaniem pozbawili mnie efektów pracy w USA i Europie, utratę wiarygodności w
oczach zarządu firmy Janal Leather, a w konsekwencji zawieszenie pensji (1500 USD/miesiąc), możliwości prowadzenia
dalszych badań rynku oraz rozszerzania sprzedaży, podpisania potencjalnych umów na sprzedaż hurtową
i prowizji od tych sprzedaży. Działania te, prowadzone systematycznie do dzisiejszego dnia, przyniosłyby z pewnością
wymierne korzyści finansowe. Co więcej, zamierzaliśmy doprowadzić do uruchomienia bazy wypoczynkowej
na posesji przy Rynek 8, na potrzeby przyszłych imprez motocyklowych w regionie adaptując plan zagospodarowania,
jaki stworzyłem w 2000 roku ubiegając się o przedakcesyjną pomoc ze środków programu „SAPARD”.
Zamiast tego, zmuszony byłem wraz z bratem do zajęcia się pracą w sektorze budowlanym w celu zabezpieczenia
bytu rodzinie i spłacania zaległości finansowych. Zostałem również zmuszony do sprzedaży udziałów w spółce,
która w 2006 roku została powołana w celu kooperacji z w/w firmami z Ameryki Północnej. Dodać należy, iż
kwota, którą uzyskałem nijak się ma do wartości podmiotu, a zmuszony byłem do jej zaakceptowania ze względu
na przymusową sytuację. Roszczenia „Janal Leather” LLC oparte są na prognozach po wstępnej analizie rynku i
opiewają na sumę 455 000 USD.
Wprowadzenie, a tymbardziej eksmisja nie miała prawa się wydarzyć. Przed zdarzeniem, jak i w czasie jego trwania
doszło do szeregu nadużyć i zaniedbań.
Ponadto postępowanie cywilne, którego przedmiotem jest żądanie nakazania opróżnienia lokalu, winno się toczyć
z udziałem wszystkich osób, wobec których może być również orzeczona eksmisja. Dyspozycja art.15 ust.1
wskazuje, że udział wszystkich osób, których dotykałby wyrok eksmisyjny, jest obowiązkowy, a obowiązek właściwego
oznaczenia strony pozwanej, czy też wskazania osób występujących w charakterze pozwanych ciąży na powodzie.
Nikt z pozostałych domowników, których dotknęła bezprawna eksmisja nie został w żaden sposób zawiadomiony,
a w konsekwencji nie był w stanie prawidłowo zareagować, i przenieść swój dobytek w bezpieczne miejsce.
Komornik Błazucki niedopełnił swoich obowiązków nie dokonując spisu ruchomości znajdujących się na posesji
Rynek 8.
Art. 847. § 1. Komornik dokonuje zajęcia przez wpisanie ruchomości do protokołu zajęcia. Odpis protokołu zajęcia
należy doręczyć dłużnikowi i współwłaścicielom zajętej ruchomości, którzy nie są dłużnikami.
§ 2. Dłużnik powinien przy zajęciu, a jeżeli jest nieobecny - niezwłocznie po otrzymaniu odpisu protokołu zajęcia,
wymienić komornikowi znajdujące się w jego władaniu ruchomości, do których osobom trzecim przysługuje
prawo żądania zwolnienia ich od egzekucji, ze wskazaniem adresów tych osób. Komornik zawiadomi o zajęciu
osoby wskazane przez dłużnika.
Świadczą o tym fakty z dnia zdarzenia oraz postanowienie Sądu Rejonowego w Bydgoszczy z dnia 27 lutego
2008 roku (dowód 47), zobowiązujące komornika Błazuckiego do dokonania opisu rzeczy ruchomych, które w toku
opróżniania lokalu zostały z niego usunięte i oddane pod dozór Ireneuszowi Kujawie bez dokonania zajęcia, w sposób
umożliwiający identyfikację każdej z tych rzeczy w terminie 10 dni.
Uwagę zwraca fakt, iż od dnia bezprawnej eksmisji do dnia wydania w/w postanowienia minęło ponad 10 miesięcy.
Komornik Błazucki zaniechał sporządzenia protokołu zajęcia, czym uniemożliwił rodzinie Gretkowskich okre49
ślenia jakie ruchomości są własnością pozostałych domowników i podlegają zwolnieniu od egzekucji, tym bardziej,
że przedmiotem egzekucji była tylko nieruchomość.
Po przewiezieniu ruchomości do magazynu, kluczami dysponował Ireneusz Kujawa. Z nieznanych nikomu powodów odmówił on ich przekazania, dopuszczając się czynu opisanego w kodeksie karnym jako czynu zabronionego
- art.284kk:
   §1. Kto przywłaszcza sobie cudzą rzecz ruchomą lub prawo majątkowe, podlega karze pozbawienia wolności do
lat 3.
   §2. Kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy
do lat 5.
Państwo Gretkowscy niezwłocznie powiadomili odpowiednie instytucje, domagając się komisyjnego zwrotu ich
mienia. Bezprawne działania i liczne nadużycia komornika, Ireneusza i Doroty małż. Kujawa, wspierane przez
funkcjonariuszy Policji w Osiu noszą znamiona działań korupcyjnych. W opinii tej nie jestem osamotniony.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 05/01/2016 Podpis : Artur Gretkowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Ryszard Halupczok
46-024 Kolanowice
ul. Powstańców Śląskich 50
tel. 692 048 772
Email : ryszard.halupczok@onet.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Sąd kierując się prywatnymi sympatiami i znajomością z Panią adwokat mojej byłej żony, a być może i płatną
protekcją wydał skandaliczny wyrok w mojej sprawie rozwodowej orzekając moją wyłączną winę odrzucając bez
uzasadnienia wszystkie moje dowody.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i czy sprawa jest zamknięta, czy toczy się nadal
Sprawa rozwodowa jest zamknięta, toczyła się od. 15.03.2013 do 13.10.2013
Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy sprawa rozwodowa I RC 69/13 Sąd Okręgowy w Opolu plus liczne zażalenia do tej sprawy.
1 DS 31/15 Prokuratura Rejonowa w Opolu
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
SSO w Opolu Izabela Bogusz, SSA we Wrocławiu Jan Gibiec
Prokuratura Rejonowa w Opolu, m. innymi prok. Krzysztof Oszek
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
Skargi w Strasburgu nie składałem, pisałem do różnych departamentów Ministerstwa Sprawiedliwości do Rzecznika Praw Obywatelskich, Krajowej Rady Sądownictwa nie licząc licznych Skarg do Prezesów Sądu Okręgowego w
Opolu i Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.
VI. Opis sprawy
Pani sędzia Izabela Bogusz z Sądu Okręgowego w Opolu odrzuciła wszystkie moje dowody, które potwierdzały
winę mojej żony (nagrania, zdjęcia, zeznania świadków, zrzuty z NK itp.) i orzekła moja winę, zasądziła na moją
byłą żonę 2000 zł alimentów miesięcznie nie mając na ten czas nawet mojego zaświadczenia o dochodach, oparła
się tylko na twierdzeniach mojej byłej żony. Uzasadnieniem mojej winy było to, że ja się wyprowadziłem z domu,
dlatego opuściłem rodzinę i spowodowałem rozpad małżeństwa, dlaczego się wyprowadziłem już Pani sędzi nie
interesowało, miałem dowody na to, że moja była żona mnie często wyzywała i się na mnie rzuciła z pięściami, ale
wszystkie zostały bez jakiegokolwiek uzasadnienia odrzucone. Później moja była żona została prawomocnie skazana
w sądzie karnym za wyzwiska i zniewagę mojej osoby, a Pani sędzia Izabela Bogusz miała te same dowody i
nie widziała winy mojej byłej żony.
Pisałem 2 skargi o wznowienie sprawy rozwodowej, ale sąd w Opolu nigdy nie widział podstaw do wznowienia
sprawy. Nawet prawomocny wyrok karny, który otrzymała moja była żona nie był podstawą do tego, żeby sprawę
wznowić, a sąd Apelacyjny we Wrocławiu, gdzie zawsze w składzie orzekającym jest Pan sędzia Jan Gibiec (na którego
złożyłem zawiadomienie do Prokuratury o przekroczenie uprawnień) wszystko podtrzymuje.
Na stronie internetowej www.dajwlape.pl gdzie można ocenić sędziego, oceniłem negatywnie Panią sędzię Izabele
Bogusz i krótko opisałem moją sprawę, do mojego wpisu dołączyło się wielu internautów także pokrzywdzonych działaniami
ww. Pani sędzi. Pisali oni m. in., że Pani sędzia rozbiła małżeństwo jej teraźniejszego męża, że jest niemoralna,
a nawet, że dawali jej łapówki. Na podstawie tych wpisów złożyłem zawiadomienie do Prokuratury Rejonowej
w Opolu o prawdopodobieństwie popełnienia przestępstwa płatnej protekcji przez Panią sędzię syg. Akt 1 DS 31/15.
Prokuratura jednak odmówiła wszczęcia śledztwa, wszczęła jednak dochodzenie w sprawie pomówienia Pani sędzi
Izabeli Bogusz przez internautów. W dniu 04.01.2016 otrzymałem wezwanie na Policję w charakterze podejrzanego,
gdzie prokurator Krzysztof Oszek z Opola zarzuca mi pomówienie Pani sędzi z art. 212 & 2 kk.
Moja walka z Sądem Okręgowym w Opolu przypomina walkę z wiatrakami, ponieważ wszystkie moje pisma,
skargi prośby itp. są odrzucane lub pozostawiane bez biegu, ponieważ jako obywatel odważyłem się zaatakować
nietykalnego sędziego, który może być niemoralny, brać łapówki, orzekać niezgodnie z ustawami, ale to jest sędzia,
którego orzeczeń ja jako zwykły obywatel nie mam prawa kwestionować.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 03.01.2016 Podpis Ryszard Halupczok
 
I. DANE OSOBY POKRZYWDZONEJ:
Stanisław Helski i Robert Helski
KOBYLA GŁOWA 18
57-211 CIEPŁOWODY
tel.667 81 44 77
r.helski@gmail.com
II. KRZYWDA SĄDOWA
W roku 1982 w maju władze administracyjne szczebla Gminnego i Wojewódzkiego przy wsparciu Komisarza
Wojskowego Gminy, łamiąc, nadużywając i naginając przepisy prawa, podjęły akcję zniszczenia gospodarstwa rolnego
Stanisława Helskiego. Działania te były zemstą za aktywność związkową, społeczną i polityczną niezależnego
działacza i miały na celu pozbawienie go możliwości funkcjonowania w sferze gospodarczej i politycznej.
Sprawa przeszła wszystkie instancje Izby Karnej, gdzie zakończona została amnestią Sądu Najwyższego w Warszawie.
Także wszystkie instancje w Izbie Administracyjnej. Bezskuteczne okazały się pisma do organów rządowych.
RPO wskazał ewentualną drogę postępowania nie wnikając w możliwości pokrzywdzonych.
Sprawa po dziś dzień pozostaje niezamknięta.
III/IV/V. DATY, SYGNATURY SPRAW, NAZWISKA SĘDZIÓW I URZĘDNIKÓW
1. Sprawa karna:
akt oskarżenia z dnia 6.07.1982r. Ds – 532/82 zawierający trzy punkty
- art.236 kk. - znieważenie prezesa RSP podczas i w związku z pełnieniem obowiązków służbowych
- art.268 kk. - zniszczenie przez przedarcie i pomięcie pisma Naczelnika Gminy w sprawie zagospodarowania
zastępczego gruntów przez RSP w Piotrowicach Polskich
- art.212 par. 1 kk – zniszczenie zasiewów jęczmienia jarego, konopi i ziemniaków, w ten sposób, że dokonał
kultywatorowania wspomnianych zasiewów na obszarze 15,15 ha, czym spowodował straty w kwocie 1.299.23 zł na
szkodę RSP w Piotrowicach Polskich i na obszarze 2 ha, czym spowodował straty w kwocie 227.987 zł na szkodę
Jana Petroneckiego.
Prokuratura Rejonowa w Ząbkowicach Śląskich asesor mgr Piotr Szefer
Zanim proces się zaczął – miał miejsce areszt w Dzierżoniowie od 22.06.82 do 7.07.82. Sąd rejonowy uchylił ten
rodzaj zabezpieczenia na wniosek obrońcy (syg.akt II k 193/82 i 253/82). Prokurator rejonowy złożył zażalenie do
Sądu Wojewódzkiego 8.07.82 (Ds – 532/82).
Asesor Piotr Szefer
Prokurator odmówił żonie Walerii Helskiej widzenia 2.08.82, bo oskarżony rozpoczął głodówkę.
9.07.82 Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich przekazał sprawę Sądowi Wojewódzkiemu w Wałbrzychu z siedzibą
w Świdnicy „...albowiem wartość szkody oraz szczególna waga zarzucanych oskarżonemu czynów uzasadnia
rozpoznanie sprawy przez Sąd Wojewódzki.”
Sędzia Br. Szynkura
Dnia 14.07.82 - Sąd Wojewódzki w Świdnicy wydz. II karny postanowił w składzie: J. Jaworski, Z. Piątkowski,
J. Dołhy przy udziale wiceprokuratora wojewódzkiego Z .Chylińskiego przyjąć sprawę do swego rozpatrzenie w
pierwszej instancji, „ze względu na jej precedensowy charakter i wielką wartość zarzucanej szkody” (sygn. akt Iik
2 ko 88/82). Tego samego dnia Sąd Wojewódzki w Świdnicy w tym samym składzie: J. Jaworski, Z. Piątkowski, J.
Dołhy przy udziale wiceprokuratora wojewódzkiego Z. Chylińskiego przywraca tymczasowy areszt i wykonanie
zalecenia zleca Sądowi Wojewódzkiemu jako Sądowi pierwszej instancji.
Uzasadnienie: „...moment szczególnej zuchwałości jego działania, wywołujący odium społeczne.” (sygn. akt II kz 82/82)
14.07.82 obrońca złożył także zażalenie na areszt jako środek zapobiegawczy, zwracając m.in. uwagę na stan
zdrowia oskarżonego po opuszczeniu aresztu i skierowanie do szpitala.
Dnia 23.07.82 Sad Wojewódzki w Świdnicy w składzie T. Szpyt, M. Duczak, B. Broszczak przy udziale wiceprokurator
woj. H. Szajduki postanowił wniosku obrońcy z 14.07.82 nie uwzględnić. Uzasadnienie: „...czyny zarzucane
oskarżonemu , a w szczególności zniszczenie upraw polowych, zawierają wysoki ładunek społecznego niebezpieczeństwa
i świadczą o zuchwałości oskarżonego.”
2.08.82 Odwołanie obrońcy oskarżonego do Sądu Najwyższego za pośr. Sądu Woj. w przedmiocie uchylenia
aresztu. (sygn. akt K II 111/82)
20.08.82 Postanowienie Sądu Najwyższego w kwestii aresztu tymczasowego na wniosek obrońcy z 2.08.82. Sąd w składzie:
M. Budzianowski, A. Hapon, J. Żurawski przy udziale prokuratora Prok. Gen. Cz. Jaroszka o uchyleniu aresztu
wobec oskarżonego, utrzymując poręczenie majątkowe w kwocie 50.000 zł. W uzasadnieniu m.in.: ”... Sąd pierwszej
instancji wydał postanowienie z 6.08.82 zapewne na skutek przeoczenia pisma szpitala we Wrocławiu z dnia.3.08.82.”
 
18.02.1983 wyrok Sądu Wojewódzkiego w Wałbrzychu z/s w Świdnicy sygn. akt K-111/82. Oskarżony został uznany winnym w pierwszym i drugim pkt. aktu oskarżenia tj zniszczenia dokumentu i obrazy urzędnika – 50000 zł
kary, warunkowe umorzenie z okresem próby na rok. Pkt. 3 – zniszczenie zasiewów, został uniewinniony.(A. Fridrich,
S. Cilowska, A. Sitek, w obecności prok. Rejonowego St. Fudali)
11.04..83 Rewizja Prokuratora Rejonowego w Ząbkowicach Śląskich do Sądu Najwyższego wnosząca o przywrócenie karalności za pkt. 3 aktu oskarżenia – zniszczenie zasiewów oraz surowsze ukaranie pkt 2 tj. zniszczenie dokumentu.
Prokurator Rejonowy mg. St. Fudali
13.04.83 Rewizja Oskarżonego do Sądu Najwyższego, ubiegającego się o uniewinnienie w pkt 1 i 2 aktu oskarżenia.
9.06.83 Wyrok Sądu Najwyższego w Warszawie syg. akt II KR 112/83. podtrzymujący wyrok Sądu Wojewódzkiego, oddalający rewizję Prokuratora i oskarżonego. Sędzia E. Porębski, A. Hapon, Z. Ziemba przy udziale prokuratora Prokuratury Generalnej Z. Śliwińskiego.
`              6.12.83 Rewizja Nadzwyczajna Prokuratora Generalnego PRL syg. akt DSU 1387/83/103 od wyroku Sadu Wojewódzkiego
z dnia 18.02.83 syg. II K 111/82 utrzymanego w mocy przez Sąd Najwyższy wyrokiem z dnia 9.04.83
syg.KR 112/83 – prokurator H. Pracki domaga się przywrócenia karalności za pkt 3 aktu oskarżenie – zniszczenie
zasiewów.
25.01.84 Sad najwyższy w Warszawie w składzie 7 sędziów syg. akt V KRN 278/83 (F. Kozłowski, St. Mirski, Z.
Dominikowski, Wł. Ochwin, R. Młynkiewicz, S. Pawelec, K. Jarząbek przy udziale Prokuratora Prokuratury Generalnej
A. Fareno) uchylenie wyroków w części zaskarżonej przez Prokuratora Generalnego w rewizji nadzwyczajnej
i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia Sądowi Woj. w Wałbrzychu z/s w Świdnicy.
25.07.1984 Sąd Wojewódzki w Wałbrzychu z/s w Świdnicy syg. akt II K 20/84 (postanowienie) w składzie: T.
Szpyt, J. Jaworski, J. Dołhy przy udziale wiceprokuratora wojewódzkiego W. Gawroński obejmuje pkt 3 aktu
oskarżenia – zniszczenie zasiewów amnestią z dnia 21.07.84.
Zażalenie Prokuratora na postanowienie Sądu Wojewódzkiego dot. amnestii.(-)
24.04.84 Sąd Najwyższy w Warszawie uchyla amnestię i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia przez
Sąd wojewódzki syg. akt II KZ 108/84. Sędziowie: H. Szwaczkowski, K. Jarząbek, J. Żurawski przy udziale Prokuratora
Prokuratury Generalnej H. Kubiskiego.
Wyrok Sądu Woj. podtrzymujący amnestię za zniszczenie zasiewów i karalność pozostałych punktów aktu oskarżenia
– zniszczenie dokumentu i obrazę urzędnika.(-)
2.Sprawa administracyjna:
a. zagospodarowanie zastępcze
27.04.1982 – Decyzja Urzędu Gminy w Ciepłowodach wzywająca do natychmiastowego zagospodarowania pól
na podst. art.21 ust.1 ustawie o ochronie gruntów rolnych i leśnych oraz rekultywacji gruntów. Nr.606 a/1/82 Nacz.
Gminy Eugeniusz Noszczak.
8.05.1982 – Postanowienie Urzędu Gminy w Ciepłowodach o zagospodarowaniu zastępczym zleconym SKR Ciepłowody
na koszt zobowiązanego. Nr.1/82 Naczelnik Gminy Ciepłowody Eugeniusz Noszczak.
13.05.1982 – Zlecenie wykonania zagospodarowania zastępczego RSP Piotrowice Polskie na koszt Woj.Biura
Geodezji i terenów Rolnych w Wałbrzychu. Urząd Gminy Ciepłowody, Naczelnik Gminy Eugeniusz Noszczak.
(Dokument zniszczony na polu w trakcie awantury z nadzorcą wykonującym zagospodarowanie zastępcze – pkt.2
aktu oskarżenia w sprawie karnej.)
13.09.1982 – Woj. Biuro Geodezji i Terenów Rolnych w Wałbrzychu. Podtrzymanie decyzji o zagospodarowaniu
zastępczym. GTR.ot.44-4410-61/82 mgr Romuald Nowicki
30.08.1982 naczelny Sąd Administracyjny Ośr. Zamiejscowy we Wrocławiu – Postanowienie o odrzuceniu skargi
na zagospodarowanie zastępcze z przyczyn formalnych – pominiecie drogi formalno prawnej. SA/WR/414/82 .
Sędziowie: Sł.Pykało, A. Ciastoń.
15.10.1982 – Woj. Biuro Geodezji i Terenów Rolnych – pismo do naczelnego Sadu Admin. We Wrocławiu przekazujące sprawę do rozpoznania wraz z interpretacja Biura oraz dokumentami dot. Sprawy. GTR.ot.44-4410-1/82
mgr.Romuald Nowicki.
9.08.1983 – Woj. Biuro Geodezji i Terenów Rolnych w Wałbrzychu – odpowiedź na skargę do Prezesa Rady Ministrów.
GTR.ot.44-4420-62/83 mgr Eugeniusz Jeleńkowski.
29.09.1983 – Wyrok. Naczelny Sąd Administracyjny we Wrocławiu. Odrzucenie skargi na zagospodarowanie zastępcze.
SA/WR/589/82 Sędziowie: M. Derkacz, A. Ciaston, B. Chruszcz.
3.06.1986 – Wyrok. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. W trakcie pierwszego orzekania poza Wałbrzychem
i Wrocławiem stwierdzono nieważność decyzji Naczelnika Gminy nr.606a/1/82 o zagospodarowaniu zastępczym
i podtrzymującej ją decyzji Biura Geodezji w Wałbrzychu. Sygn. akt. II SA 33/86. Sędziowie: M. Flasiński, I.
Śmietanka-Szwaczkowska, Z. Mańk.
23.10.1987 – Wyrok. Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie. Oddalenia skargi na decyzje Min. Rolnictwa,
Leśnictwa, i Gosp. Żywnościowej podtrzymującą decyzja Urzędu Gminy w Ciepłowodach i Biura Geodezji w Wałbrzychu
o zagospodarowaniu zastępczym. Sgn. akt. II SA 2135/86. Sędziowie: B. Zdziennicki, I. Darmochwał, M.
Flasiński
b. pozbawienie prawa pierwokupu dzierżawionych ziem
 
24.09.1982 Wyrok. Naczelny Sąd Administracyjny we Wrocławiu – oddalenie skargi na decyzję Wojewody Wałbrzyskiego
GTR.on.46-4613/85/82 w przedmiocie odmowy wyznaczenia na nabywcę państwowej nieruchomości
rolnej. Syg. akt. SA/WR/380/82. Sędziowie: St. Pykało, T. Cywiński, B. Chruszcz.
c. uczynienie z obiektu kupionego jako gospodarstwo rolne po granicy murów obwodowych zabytku pod nazwą:
”park w Kobylej Głowie” w miarę upływu czasu nazwa dowolnie zmieniana w dokumentach: „zespół parkowo-pałacowy”,
„zespół folwarczno-pałacowy”.
24.07.1978 – Decyzja Min. Kultury i Sztuki o skreśleniu zabytku z rejestru dot. „budynku dawnego dworu”, znajdującego się na środku posesji, na działce wydzierżawionej Stanisławowi Helskiemu w roku 1972 na okres 10 lat,
w momencie zakupu gospodarstwa, z przyrzeczeniem sprzedaży jako integralnej części gospodarstwa, po zmianie
przepisów, które zakazywały sprzedaży obiektów zabytkowych w prywatne ręce w roku 1972. Min. Kultury i Sztuki,
podpis nieczytelny, MOZ-AU-885-44/Kobyla Głowa/1/78.
25.01.1982 – Decyzja Woj. Kon. Zabytków w Wałbrzychu uznająca za pomnik przyrody pojedyncze drzewo na terenie posesji znajdujące się „przy ruinach zamku w Kobylej Głowie, na wybiegu dla bydła”. RGŻ iL.III-7140/363/82
mgr.Ryszard Łukasik.
5.04.1982 – Woj. Kon. Zabytków. Powiadomienie o wszczęciu postępowania o wpisaniu na listę zabytków obiektu:
„Park w Kobylej Głowie”. L.dz.Kl310/82 mgr inż. arch. Andrzej Kubik.
25.05.1982 – Decyzja Wojewody Wałbrzyskiego o wpisaniu na listę zabytków jako park w Kobylej Głowie. L.dz.
669/82 Nr rej. 887wł. Całość gospodarstwa po granicy murów obwodowych objęto ochroną.
12.01.1983 – Decyzja Min. Kultury i Sztuki przywracająca stosunki własnościowe na terenie posesji, pominięte
przez wojewodę w jego decyzji z dnia 25.05.1982. Uzasadnienie zawiera stwierdzenie: „..wpis do rejestru nie ogranicza
uprawnień właściciela (użytkownika), nakładając nań jedynie obowiązek ochrony drzewostanu.” L.Dz.ZMOZ-
-AU-885-45/Kobyla Głowa/83. Podsekretarz stanu w Min. Kultury Eugeniusz Mielcarek
17.06.2005 – 3247/2005, kw. Nr 60469. akt notarialny sprzedaży środka podwórza przez Urząd Gminy Ciepłowody, stanowiący integralną część gospodarstwa – działki zgodnie z ewidencją stanowią „las i użytki rolne zabudowane piwnicami dworu, stanowiącymi fragment dawnego terenu folwarku dworskiego z parkiem i podlegają ochronie
konserwatorskiej”.
VI. Nie składano skargi w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.
VII. Opis sprawy
`              Gospodarstwo zakupiono z PFZ w roku 1972 jako obiekt rolniczy. Podzielone było między wielu różnych użytkowników.
W skład wchodziło 29, 39 ha ziemi, w tym 3,5 ha podwórza otoczonego kamiennym murem, 11 budynków
w tym 3 mieszkalne, część przypałacowego parku i las. Budynki w większości sprzedano jako gruz do rozbiórki
– rozebrano tylko 3, stanowiące zagrożenie dla otoczenia. Środek podwórza zajmował zdewastowany pałac
i pozostała część parku, którą wydzierżawiono na okres 10 lat, do regulacji prawnych zezwalających na sprzedaż.
Z miejsca podjęte zostały prace remontowo - budowlane, hodowlane i agrotechniczne. Już w roku 1976 produkcja
roślinna z hektara była najwyższa w gminie. Gospodarstwo miało najwyższą obsadę zwierząt hodowlanych na
1 ha ziemi ornej, tytuł mistrza w krajowym konkursie hodowli młodego bydła rzeźnego. Pracowały trzy pokolenia
rodziny. Ziemię zrekultywowano, budynki wyremontowano.
Efekty działalności gospodarczej wzbudziły zainteresowanie jednostek gospodarki uspołecznionej oraz organów
politycznych kształtujących politykę rolną. Otrzymał więc w roku 1976 Stanisław Helski propozycję sprzedaży gospodarstwa
SKR w Ciepłowodach. Sprzedaż nadzorował Wydz. Rol. KW PZPR w Wałbrzych, Wydział Geodezji
w Wałbrzychu, Służby Rolne Powiatowe i Gminne. Na mocy umowy wstępnej SKR przejmował ziemię i budynki
wraz z inwentarzem w oborze do dalszego odchowu. Zobowiązał się do dokonania w okresie roku wyceny i załatwienia
formalności sprzedaży. Warunkiem transakcji była również rezygnacja Stanisława Helskiego z dzierżawy
środka podwórza wraz z pałacem i częścią parku (10 lat), oraz 11.20 ha (10 lat) które wydzierżawił w tym okresie z
PFZ po rolnikach , którzy zdali ziemię za rentę. Ponieważ pozostawały owce i maszyny, przekazano Stanisławowi
Helskiemu gospodarstwo w Podlesiu pozostawione przez OSM z Niemczy, na okres dzierżawy 5 lat. Obiekt zaniedbany
i opuszczony, 24 ha nieużytków wzdłuż Ślęży. Stanisław Helski wraz z żoną i synem przeprowadzili się do
Podlesia, a reszta rodziny pozostała w Kobylej Głowie. Remontując i doprowadzając do porządku w dobrej wierze
kolejne gospodarstwo, czekano na załatwienie formalności sprzedaży Kobylej Głowy. Wartość prac przerosła wartość
gospodarstwa.
Po roku czasu, na wezwanie Stanisława Helskiego przedstawiono mu wycenę. Opiewała na kwotę 3.050.000 zł.
Zaproponowano 1.500.000 zł, uzasadniając tym, iż prywatnemu indywidualnemu chłopu nie można dać do ręki
takiej kwoty. Sprzedaż nie doszła do skutku i rodzina znalazła się w trudnej sytuacji konieczności pracy na dwóch
gospodarstwach jednocześnie. Gospodarstwo opuszczone w Kobylej Głowie wymagało kolejnych remontów. Notarialne
ziemie we władaniu SKR, który odmówił wydania ze względu na poniesione nakłady. Zostało 11,20 ha
dzierżawy i środek podwórza z pałacem i częścią parku. Gospodarstwo w Podlesiu w dzierżawie, w trakcie remontów,
obsadzone najlepszym w Polsce stadem owiec rasy Kent, sprowadzonym specjalnie dla uszlachetnienia pogłowia.
Na obu gospodarstwach trwają remonty i prace hodowlane. Stanisław Helski aktywnie działa w związku
hodowców owiec. Robert Helski zdaje maturę i przenosi się na stałe na wieś. W 1978 roku Stanisław Helski wydzierżawia
gospodarstwo w Kobylej Głowie synowi, na okres 10 lat. On teraz firmuje hodowle i działalność gospodarczą. Rozstrzygnięty definitywnie zostaje problem pałacu, który na wniosek konserwatora zostaje rozebrany, mimo oferty Stanisława Helskiego, przejęcia go i zaadoptowania na obiekt gospodarczy. Obiekt skreślono z listy zabytków pozostawiając tylko na terenie parku parę pomników przyrody.
W roku 1980 Urząd Gminy w Niemczy zażądał wydania gospodarstwa w Podlesiu grożąc eksmisją. Stanisław
Helski wygrywa sprawę w sądzie, który nakazuje przerwać eksmisję i sprzedać gospodarstwo użytkownikowi. Kupuje
je Robert Helski. Jednocześnie SKR zwraca po latach w użytkowanie notarialną ziemię w Kobylej Głowie.
Rodzina posiada więc: gospodarstwo w Podlesiu – 24 ha ziemi, gospodarstwo w Kobylej Głowie 29,39ha ziemi własnej
i 11,20 ha dzierżawy z PFZ, która pozostawała przez cały czas w jej użytkowaniu oraz stado owiec – 217 sztuk
matek oraz 40 sztuk tryków jako materiał zarodowy. Zdecydowano zrezygnować z jednego gospodarstwa i wrócić
z całością działalności do Kobylej Głowy. W napiętej sytuacji politycznej podjęty zostaje zaproponowany gminie i
zaakceptowany przez służbę rolną plan gospodarczy, polegający na ujednoliceniu kultury wszystkich posiadanych
pól poprzez rezygnację z wiosennych zasiewów, odtworzenie melioracji, zbiórkę i wywóz kamieni , niwelację terenu
po wymienionej na części pól linii energetycznej, wywózkę obornika pozostałego w budynkach sprzedanego gospodarstwa
oraz z inwentarskich budynków w Kobylej Głowie. Dalsze prace uprawowe miały doprowadzić do wysiania
na tak przygotowanym areale rzepaku, który w międzyczasie podrożał, gwarantując rekompensatę za stratę
wiosennych plonów. Na rzecz tego planu Urząd Gminy przyznaje ciężki ciągnik i sprzęt rolniczy, gwarantujący jego
wykonanie. Z reszty pieniędzy za sprzedane gospodarstwo w Podlesiu i owce, spłacone zostają ostatnie raty kredytu
za Kobylą Głowę. Stanisław Helski cały czas zaangażowany jest w działalność związkową i polityczną. Gospodarstwo
prowadzi syn. Stanisław Helski nadal prowadzi aktywną działalność. Wiosną 1982 roku przystąpiono do
realizacji zamierzonego i wcześniej uznanego przez administrację planu. W trakcie zbiórki kamieni i niwelacji terenu
po linii energetycznej na pole przyjeżdża komisja gminna, składająca się z Komisarza wojskowego, służby rolnej,
sołtysa wsi i jednego z sąsiadów. Komisja stwierdza, że pola są niezagospodarowane. Stanisław Helski dostaje
nakaz natychmiastowego zagospodarowania pól. Wezwany do Urzędu Gminy przypomina zobowiązanie Gminy
i fakt przydziału sprzętu na wykonywane prace i cały podjęty plan. Ale w stanie wojennym każdy hektar musi rodzić
bez względu na rachunek ekonomiczny. Dostaje wezwanie do natychmiastowego zagospodarowania pól. Nie
reaguje. Naczelnik wydaje decyzje o zagospodarowaniu zastępczym, powołując się na ustawę o ochronie gruntów
rolnych i leśnych, która chronić ma grunty przed dewastacją, degradacją i zmianą użytkowania z rolniczego na
inny. 17 maja, po wszystkich terminach agrotechnicznych brygada traktorów z RSP w Piotrowicach Polskich wjeżdża
na pola. Na jednym kawałku pola Robert Helski kopie rowy i zbiera kamień, a na drugim traktory spółdzielni
niszczą jego pracę, rozorując kupy kamieni przygotowane do zebrania i niszczą wykopy pod dreny. Stanisław Helski
i Robert Helski przyjeżdżają na pole, gdzie trwają prace RSP. Dochodzi do utarczki. Brygadzista, okazuje się
nawet prezes spółdzielni zostaje zelżony. Dokument, którym się zasłaniał – decyzję Naczelnika o zagospodarowaniu
zastępczym - po zwinięciu w kulkę dostał do zjedzenia. Po tygodniu przyszła z RSP faktura za wykonane prace,
zasiewy i nawozy. Po wykonaniu analizy ekonomicznej zdecydowano potraktować zasiany jęczmień przy wysokości
30-40cm jako zielony nawóz i dalej realizować podjęty program. Nawet po zapłaceniu faktur RSP i dokończeniu
prac, plon rzepaku gwarantował dochód i zostawało pole w jednakowej kulturze. W trakcie kultywatorowania zasiewów
jęczmienia, ok 20.06 Stanisława Helskiego pod eskortą policji zabrano do domu, gdzie po zabezpieczeniu
sprzętu, został aresztowany. W więzieniu przebywał kilka tygodni. Został pobity i podjął głodówkę. Prokurator wytoczył
mu sprawę karną, oskarżając go o obrazę urzędnika państwowego nadzorującego prace na polu, zniszczenie
dokumentu wagi państwowej, którym nie miał prawa rozporządzać oraz zniszczenie mienia społecznego dużej
wartości. Komornik w asyście policji wkroczył na podwórze i zajął sprzęt i samochód na poczet wyrządzonych
szkód. Sąd Rejonowy w Ząbkowicach Śląskich uchylił areszt, jednak gdyby nie szpital, trwałby on dalej. Dopiero
Sąd Najwyższy poskromił zaciętość miejscowych notabli i zamknął sprawę aresztu. Proces karny trwał trzy lata.
Zamknięty został amnestią dla prześladowanych politycznie.
Równolegle do spraw karnych toczyły się sprawy przed sądami administracyjnymi o podważenie zasadności decyzji o zagospodarowaniu zastępczym. Wszystkie instancje do sądu najwyższego włącznie podtrzymały ją.
W roku 2000, gdy Stanisław Helski i Robert Helski przystąpili do programu zalesienia, nie chcąc sprzedawać ziemi,
a nie będąc w stanie jej uprawiać, okazało się, że te żyzne pola, które w stanie wojennym miały rodzić jęczmień,
kwalifikują się w myśl tej samej ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych do zalesienia, ze względu na spadek
terenu miejscami do 25%, podatność na erozję wodną, trudno uprofilowane do uprawy stoki, wieloletnią degradacje
przez działalność pobliskiej huty niklu w Szklarach.
Dane statystyczne z roku 1982 dla woj. wałbrzyskiego podają, że w owym czasie na jego terenie było kilka tysięcy
hektarów nieuprawianej ziemi rolnej.
Działania administracyjne władz miały jeszcze dwa inne wymiary. W stanie wojennym zebranie wiejskie pozbawiło
Stanisława Helskiego prawa pierwokupu dzierżawionych przez wiele lat ziem, które były warunkiem hodowli.
Na nabywców wyznaczono RSP, która przeprowadziła zagospodarowanie zastępcze oraz sąsiadów, członków Komisji
gminnej oceniającej stan pól. Świadczyli też oni w sądzie na niekorzyść Stanisława Helskiego, broniąc swoich
interesów. Brak tej ziemi zadecydował między innymi o likwidacji hodowli.
Stanisław Helski zmarł w roku 2004.
Trzeci wymiar jest „spadkiem” dla tej posesji, który paraliżuje i uniemożliwia jej normalne funkcjonowanie po
dziś dzień. W stanie wojennym konserwator zabytków uczynił gospodarstwo po granicy murów obwodowych zabytkiem.
Powstało wiele dokumentów w tej sprawie. Faktem jest narastające z biegiem czasu ograniczenie praw
właściciela i użytkownika, coraz bardziej restrykcyjnej ustawy o ochronie zabytków. Dowolność działań i interpretacji
przepisów urzędników dobiła gospodarstwo, które jest martwe i zgodnie z obietnicą złożoną w prasie przez
dawnego naczelnika Gminy, realne staje się wywłaszczenie wobec braku szans sprostania wymogom konserwatora.
Tak wyglądało i wygląda tło sprawy Helskiego.
RPO w swym piśmie odpowiedzi na skargę Roberta Helskiego z 2007 roku pisze: „Ma Pan racje, że ustawa
amnestyjna z 1984 roku przeznaczona była głównie dla szykanowanych ze względów politycznych. Jak wynika z dokumentacji, właśnie taki charakter miały ówczesne działania władzy w stosunku do Pańskiego Ojca, jako znanego
lokalnie działacza NSZRI „Solidarność”. Przy wykorzystaniu instrumentarium złego prawa stanu wojennego zastosowano
bowiem istotne dolegliwości przeciwko Pańskiemu Ojcu”. RPO zwraca uwagę na dwa odmienne wyroki
NSA w jednej sprawie – rygoryzm prawny stanu wojennego dawał prawo do ingerencji w prawa właściciela nieruchomości
w zakresie oceny „prawidłowości” lub „nieprawidłowości” jej wykorzystania. Czyli każdy hektar musiał
rodzić bez względu na wszystko i wcześniejsze ustalenia z władzą znaczenia nie miały. Odsyłanie mnie do sądu cywilnego
i skazywanie na zapłacenie kosztów procesu przy pozbawieniu dochodów i zniszczeniu gospodarstwa jest
lekko cyniczne. Orzeczeniami sądów administracyjnych RPO się nie zajmuje. Amnestia w sprawach karnych jest
niepodważalna. Kolejne pismo RPO z 2011 roku odsyła mnie do sądu, bym udowadniał, iż działalność ojca była
działalnością na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego, co daje szansę na procesy odszkodowawcze. Ograniczenie
jest tego samego rodzaju.
Przypomnieć by należało, że sprawa nie dotyczy „działacza lokalnego” jak podaje RPO. Od roku 1978 do 1989
czynnie zaangażowany w działalność związkową, społeczną, polityczną i literacką. Kandydat na Senatora, notka
biograficzna z Encyklopedii Solidarność Tom II str. 139-140 nałożona na przedstawioną tu historię gospodarstwa,
daje wiele do myślenia.
W dokumentach IPN Stanisław Helski jest tylko przestępcą gospodarczym. Skąd więc ta decyzja o internowaniu?
Zniknęła teczka SOR kryptonim „Folwark”, a rozpracowywanie operacyjne trwało od 1980 roku do 15.12.1989.
VIII. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 16.12.2015 r. Podpis: Robert Helski
 
I. DANE OSOBY POKRZYWDZONEJ:
Jerzy Jachnik
Bielsko-Biała
ul. Zuchów 14,
tel. 504 105 220
e – mail: JurekJach@wp.pl
I. Krótki opis sądowej krzywdy:
Moja krzywda dotyczy oszustwa prokuratorsko – sądowo – bankowego. Polega na robieniu z oszusta pokrzywdzonego a z pokrzywdzonego jakim jestem - oszusta. W polskim sądzie cywilnym pozbawiono mnie nie tylko dorobku życia tj kwoty 10 000 dol. USA , to jeszcze aby to osiągnąć, fikcyjnie zostałem oskarżony w sprawie karnej
- zagrożonej karą 12 lat pozbawienia wolności. Aby do tego doprowadzić kradziono i fałszowano przeciwko mnie
dokumenty w aktach prokuratury, sądach i Banku Śląskim. Przyczyną była udzielona pisemna pożyczka znajomemu.
Jej wiarygodności i podpisów dłużnik nie kwestionował. Sprawą najpierw kręcił prokurator, kolega
dłużnika który oskarżył mnie karnie o próbę wyłudzenia, tylko po to aby w procesie cywilnym dłużnik nie musiał
zwrócić długu. W fałszowaniu dowodów pomagał dyr. Banku Śląskiego.
W efekcie sąd cywilny uznał, że pomimo pisemnej umowy pożyczki przy braku zwrotu długu poświadczonego
pismem, dłużnik dług wrócił bo tak zeznał.
W sprawie karnej 11 lat walczyłem o niewinność i w końcu jestem niewinny. Sprawa jest przyjęta w ETS.
Fałszerza dokumentów dyrektor Banku Śląskiego posadziłem po 13 latach walki na ławie oskarżonych a jego proces
w 16 roku jest na ukończeniu w I instancji.
II. Daty w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawa karna II K 476/03 Sądu rejonowego w Żywcu: 2000 – 2011 r. a Sprawa bankowa III K 443 /12 od 2000
– 2016 Sądu Rejonowego w Bielsku-Białej – jeszcze w I instancji
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy
Sprawa Karna; sygn. II K 476/02 Sąd Rejonowy w Żywcu
Sprawa Bankowa sygn. II K 443/12 Sąd Rejonowy w Żywcu
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Sędziowie:
1.SSN Krzysztof Strzelczyk - sygn. V CZ 8/09, V CSK 58/11, VCZ 115/10
2.SSN Bogumiła Ustjanicz – b. Prezes SA w Katowicach – obecnie SN
3.SSN Przemysław Kalinowski – sygn. IV KK 129/08
4.SSN Dorota Rysińska – sygn.. IV KK 129/08
5.SSN Jarosław Matras – sygn. IV KK 129/08
6.SSN Piotr Hofmański - sygn. IV KO 43/09
7. SSN Tadeusz Wiśniewski - sygn.. akt VCK 698/04
8. SSA Helena Kubaty – Katowice – wizytator ds. karnych
9. SSA Lucyna Salachna – Katowice - sygn. akt I ACa 731/03
10. SSA Edward Przesłański – Katowice – sygn. I ACa 731/03
11. SSA Rafał Dzyr – Katowice – sygn. I ACa731/03
12. SSA Iwona Wilk – Katowice –sygn. I ACa 353/06
13. SSA Ewa Jastrzębska – Katowice - sygn. I ACa 6/08
14. SSA Lucyna Świderska – Pilis - Katowice – sygn. I ACa 6/08
15. SSA Joanna Kurpierz – Katowice – sygn. I ACa 6/08; IACa 434/07
16. SSA Piotr Wójtowicz – Katowice – sygn. I ACa 420/09; I ACa 434/07
17. SSA Anna Bohdziewicz – Katowice – sygn. I ACa 420/09
18. SSA Małgorzata Wołczańska – Katowice – sygn.. akt I ACa 434/07
19. SSA Elżbieta Karpeta – Katowice – sygn. I ACa 434/07
20. SSA Grzegorz Stojek –Katowice – sygn.. I ACa 353/06
21. SSA Joanna Skwara-Kałwa –sygn. I ACa 353/06
22. SSA Maria Małek-Bujak – SA Katowice – sygn. III AUa 1625/05
23. SSA Marek Procek – SA Katowice – sygn.. III AUa 1625/05
24. SSA Witold Nowakowski – SA Katowice – sygn.. III AUa 1625/05
57
25. SSA Jolanta Ansion – SA Katowice – sygn. III AUa 1752/06
26. SSA Ewa Piotrowska – SA Katowice – sygn. III AUa 1752/06
27. SSA Lena Jachimowska – SA Katowice – sygn. III AUa 1752/06
28. SSO Dariusz Biały – SO Bielsko-Biała -sygn. VII Ka 884/08
29. SSO Małgorzata Wieczorek – SO Bielsko-Biała – sygn. VII Ka 884/08
30. SSO Katarzyna Nocoń – SO Bielsko-Biała – sygn. VII Ka 884/08
31. SSO Iwona Baran – SO Bielsko-Biała – sygn. III Ko 340/08
32. SSO Piotr Wójciga – SO Bielsko-Biała – sygn. III Ko 340/08
33.SSO Jarosław Sablik – SO Bielsko-Biała – sygn. III Ko 340/08
34.SSO Zdzisława Pabis – Rydel – SO Bielsko-Biała – sygn. I C 105/04
35.SSR Anna Zgierska –Kuropatwa – SR Żywiec - sygn.. II K 476/02
36.SSR Tomasz Sikora – SR Oświęcim sygn. akt II Kp 602/08
37.SSR Tomasz Molenda – SR Bielsko-Biała – sygn. III K 791/10
38.SSR Wojciech Salamon – SR Bielsko-Biała – sygn. III Kp 1155/07, III K 470/08, III Kp 1198/08
39.SSR Monika Lisowska – SR Bielsko-Biała – sygn. III Kp 1155/07
40.SSR Monika Szeląg – Krupa - SR Bielsko-Biała – sygn. III Kp 308/10
41.SSR Marzena Gregorczyk - SR Bielsko-Biała – sygn. IX K 1182/06
42.SSR Marcin Świtalski – SR - Bielsko-Biała –sygn. III K 155/02; III K 796/04; III K1252/05; III K 407/05
43.SSR Jarząbek – Swobodzian – SR Cieszyn –sygn. III Kp 1117/08
44. SSR Aldona Borowska – SR Bielsko-Biała – sygn. III Kp 888/06
Prokuratorzy:
1. Zbigniew Twardowski (Bielsko), Małgorzata Borkowska (Bielsko), Jacek Filipek (Bielsko), Janusz Jaros (Bielsko)
Krzysztof Biegun (Żywiec), Janusz Jodłowski (Częstochowa), Barbara Dziębor (Częstochowa), Krystyna Ziębacz
(Częstochowa), Tomasz Giza (Siedlce), Małgorzata Bednarek (Katowice), Iwona Palka (Katowice)
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Skarga nr. 55308/11 złożona w dniu 16.08.2011 – przyjęta do rozpoznania.
Informacja ETS z dnia 31.08.2015 r. – skarga przyjęta a Polska wezwana do zawarcia ugody w terminie 2 lat.
VI. Opis sprawy
Sprawa Jerzego Jachnika - i bezkarnie funkcjonującego od 2000 r. w Bielsku-Białej - przez 16 lat układ prawników
Jasia, Jarka i Zbysia oraz ich wpływów sądowych na Śląsku.
WSTĘP
Jasio – to 30 - milionowy oszust gospodarczy i czynny nadal radca prawny pomimo, że od 2013 r. jest prawomocnie
skazanym na 5,5 lat pozbawienia wolności za fałszerstwa 500 faktur VAT.
Jarek – od stanu wojennego były już przewodniczący wydziału karnego SR w Bielsku-Białej – znany do 2006 r.
jako załatwiacz spraw w sądzie w Bielsku-Białej, obecnie poza sądem.
Zbynio to prokurator Prokuratury okręgowej w Bielsku-Białej, który zabił po pijanemu pieszego i cały czas pełni
funkcje prokuratora. Jest chyba jedynym prokuratorem w Polsce, który jako oskarżony a następnie skazany w
2004 r. , cały czas wykonuje zwód prokuratora.
Jerzy Jachnik - ofiara wielkiej trójcy, który stracił cały dorobek 3 letniej pracy za granicą tj 90 000 dol. USA.
Od 2000 r. wytrwale walczył o to aby pijany prokurator został skazany do czego doszło w 2004 r. Międzyczasie
sam został ofiarą układu wielkiej mafijnej trójki. Później do prawniczego układu dołączył dyrektor ING Bank Śląski,
który na zamówienie prokuratury tworzył i fałszował przeciwko Jachnikowi umowy nie istniejącego rachunku
bankowego i nie istniejącej wpłaty. Robił to po to aby Jasio nie musiał zwracać zaciągniętych pożyczek w kwotach
38 000 dol. USA i 52.000 dol. USA. Prokurator Zbynio dodatkowo oprócz fikcyjnego aktu oskarżenia Jachnika
chciał w zemście wsadzić go na 12 lat do więzienia. Tylko i wyłącznie dzięki stworzeniu przez J. Jachnika, Stowarzyszenia
Przeciw Bezprawiu uniknął on więzienia i został prawomocnie uniewinniony pomimo dwukrotnej kasacji
prokuratury.
Prosta wydawała by się sprawa o pożyczkę zainicjowana została przez Jachnika w 2000 r. wnioskiem do SO w
Bielsku-Białej o wydanie nakazu zapłaty w związku z faktem, że dłużnik Jan Niemczyk od 1994 r. nie zwracał mu
długu w kwocie 38 000 dol. i 52 000 dol. USA. Pieniądze te Jachnik pożyczył dłużnikowi na podstawie pisemnych
i niekwestionowanych przez dłużnika umowy pożyczki. Nie posiadał też żadnych pisemnych pokwitowań zwrotu
pieniędzy. SO w dniu 29.02.2000 r. sygn. I Nc 242/2000 wydał nakaz zapłaty korzystny dla Jachnika. Zażalenie
od nakazu złożył dłużnik. Równocześnie w tym samym dniu Jasio zawiadamia nieprawdziwie prokuraturę o
rzekomej próbie wyłudzenia przez Jachnika zwróconej wcześnie pożyczki. Na okoliczność swoich fikcyjnych racji
dłużnik zaoferował sądowi wyłącznie zeznania swoje i rodziny, a później w 2002 r. nieprawdziwe kserokopie rzekomych
umów rachunku bankowego ING Bank Śląski na który miała być dokonana rzekoma wpłata takiej samej
kwoty. Sąd Okręgowy w dniu 11.01.2002 r. – syg. I C 195/02 – utrzymuje jednak nakaz zapłaty w mocy. Wydawało
by się, że apelacja dłużnika w SA w Katowicach jest już formalnością. Ale to nie w Polsce.
 
Po przegraniu sprawy w SO w Bielsku-Białej przez dłużnika Jasia ten za wszelką cenę usiłuje doprowadzić do
zmiany orzeczenia cywilnego. Robi to bezprawnie poprzez prywatną znajomość z prok. Prokuratury okręgowej
w Bielsku-Białej - Zbyniem. Łącznikiem sprawy karnej i blokowaniem sprawy cywilnej w SA w Katowicach jest
sędzia Jarek. Prokurator Zbynio rozpoczyna tworzenie prawniczej fikcji i wymusza w 2002 r. akt oskarżenia
Jachnika pomimo trzykrotnej odmowy i umarzania wszczęcia śledztwa przez prowadzącego sprawę prokuratora
Marka Sosnowskiego. Po wpłynięciu aktu oskarżenia do SR w Bielsku-Białej sędzia Jarek doprowadza do jej przewlekania
i samo - wyłączenia się od jej prowadzenia prawie 40 sędziów ze względu na moją z nimi znajomość – co
było kompletną bzdurą. W końcu w 2003 roku sprawa zostaje przekazana do SR w Żywcu pod sygn. II K 476/02 – a
prowadziła ją SSR Anna Zgierska – Kuropatwa, która dobrała sobie krewnego ławnika a sama była sąsiadką synowej
Jasia. Jej przebieg był łatwy do przewidzenia. Nagminnie fałszowano protokoły rozpraw, które bezskutecznie
prostował Jachnik, który sprawy potajemnie nagrywał. Nie zauważała, że podrabiano akta prokuratury i skradziono
z akt niewygodne dokumenty, które preparował dyrektor ING Bank Śląski. Do 2004 r. była to faktycznie
prokuratorsko – sądowa wendetta. Wynik był więc pomimo wszystkich dowodów na korzyść Jachnika przesądzony.
Jednak w 2005 r. w wyniku oskarżenia Jachnika o rzekome zniesławienie prokuratora Bieguna na sali rozpraw
( z którego Jachnik został później uniewinniony), sprawę otrzymuje prok. Mateusz Wolny i ten ku zdziwieniu sędzi
Zgierskiej ma inne spojrzenie. Pomimo nacisków Prokuratury okręgowej w Bielsku-Białej na prokuratora Wolnego
wnosi on uniewinnienie Jachnika od zarzutów karnych. Pomimo wniosku prokuratora o uniewinnienie Jachnika
skład sędzia Zgierska i ławnicy Soontag i Loranc wydają w 2006 r. wyrok skazujący w zawieszeniu ze zdaniem
odrębnym obcego ławnika pani Loranc, które w uzasadnieniu wyroku sędzia Zgierska ukryła. Od wyroku skazującego
Jachnik składa apelację do Sądu okręgowego w Bielsku-Białej.
Dnia 29. 10. 2007 r. Sąd okręgowy w Bielsku-Białej w sprawie o sygn. akt VII Ka 1307/06 uniewinnia Jachnika.
Sąd okręgowy uznał, iż w świetle odnalezionych pism ING Bank Śląski z dnia 19.01.i 17.11.2000 r., zarzuty Jachnika
względem układów Jasia z Bankiem Śląskim - co do fikcyjności dokumentów bankowych są zasadne i mogło
to mieć wpływ na prawdziwość zeznań syna i synowej Jasia – bowiem jak uznał sąd zbieżność zeznań Jasia i jego
rodziny jest wręcz rażąca zaś brak pamięci pracowników ING Bank Śląski nie może stanowić wiarygodności Banku
Śląskiego, bowiem wiarygodność banku opiera się na dokumentach.
I Kasację od wyroku uniewinniającego złożył oczywiście Jasio i była podwładna prokuratora Zbynia – obecna
rzecznik prasowa Prokuratury okręgowej. Rozpoznający sprawę SN w składzie ; Kalinowski, Rysińka, Matras
uchylili wyrok sądu SO w Bielsku-Białej i w ustnym uzasadnieniu podkreślili brak wiarygodności Jasia, zbitki czasowej
zmiany jego zeznań a także podkreślili niedopuszczalne naciski na prokuratora Mateusza Wolnego oraz
naruszenie tajemnicy bankowej Jachnika i brak wiarygodności dokumentów bankowych. Zaś w uzasadnieniu pisemnym
argumentów swoich już nie podkreślili a o kradzieży dowodów z akt sprawy, fałszerstwie dokumentów
bankowych nawet nie wspomniał. Dowód; nagranie video z kasacji.
Rozpoznający sprawę w 2009 r. kolejny skład Sądu okręgowego w Bielsku-Białej SO Biały, Nocoń, Wieczorek,
nie wykonał w żadnym zakresie zaleceń Sądu Najwyższego i wydał kuriozalny wyrok, że Jachnik jest niewinny ale
ma demencję i wierzy w to, że Jasio długu nie zwrócił. Tymczasem Jachnik nigdy i nigdzie nie był badany na takie
okoliczności. Taki wyrok SO dowodzi, że to wskazani sędziowie powinni poddać się badaniom pod kontem zaniku
ich pamięci. W SO w Bielsku-Białej doszło do swoistego kuriozum prawnego i logicznego bowiem wierzyciel
posiadający pisemną umowę pożyczki nie kwestionowaną co do prawdziwości został dłużnikiem wielomilionowego
oszusta i przez wiele lat chronionym przez bielskie prokuratury i sądy.
II Kasację złożyła oczywiście kolejny raz Prokuratura okręgowa – chcąca wsadzić koniecznie Jachnika do więzienia na wiele lat, za to że ścigał ich pijanego kolegę prokuratora Zbynia.
W dniu 18.01.2011 r. Sąd Najwyższy oddalił kasację prokuratury. Jachnik został prawomocnie uniewinniony ale
100 tys. dolarów nigdy od dłużnika nie odzyskał. Dodać trzeba, że Jachnikowi nigdy nie przysługiwało prawo do
kasacji bowiem SR w Żywcu sprytnie wydał wyrok w i instancji w zawieszeniu. Ostatecznie Jachnik zaskarżył Polskę
do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Strasburgu w 2011 r. za przewlekłość i idiotyczne uzasadnienie
Jachnika i znieważenie go jako osoby z demencją beż żadnego medycznego dowodu. Domagam się naprawienia
szkody. Wg informacji ETS z dnia 31.08.2015 r. skarga Jachnika uznana została za uzasadnioną a państwo polskie
ma dwa lata do zawarcia ugody.
W uzupełnieniu dodać należy, że Jachnik po totalnej blokadzie prokuratury i bielskich sądów doprowadził do
subsydiarnego aktu oskarżenia dyrektora ING Bank Śląski, a sprawa jest na ukończeniu w I instancji – sygn. akt
III K 443/12 Sądu Rejonowego w Bielsku – Białej.
Nasz Jasio – to Jan Niemczyk biznesmen, skazany na wiosnę 2013 r. na 5,5 lat bezwzględnego pozbawienia wolności.
Kary jednak nie odbywa ze względu na rzekomo zły stan zdrowia. Tymczasem wtedy kiedy podobno jest
ciężko chory wykonuje czynnie zawód radcy prawnego w dwóch kancelariach i uczestniczy w rozprawach sądowych
jako pełnomocnik. To jest właśnie Polska sprawiedliwość.
Szczegółowe informacje o opisanej powyżej sprawie oraz inne sprawy tzw. odpryskowe cywilne wraz z nagraniami
video znajdują się na stronach: http://www.aferyibezprawie.org/forum/ oraz www.aferyibezprawie.org
VII. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 04.01.2016 r. Podpis : Jerzy Jachnik
 
I. Pokrzywdzony
Jan Jączek
zam. ul. Elfów 63/79,
43-100 Tychy,
tel. 730 356 388,
e-mail: jan.jaczek@gmail.com
II. Krótki opis prokuratorskiej i sądowej krzywdy
Moja matka i ja zostaliśmy oszukani przez Getin Bank SA poprzez nakłonienie do podpisania umowy kredytowej
na kwotę 20 milionów złotych z przeznaczeniem na zakup w ofercie publicznej akcji LC Corp SA. Zarówno
podmiot oferujący akcje, jak i udzielający kredytów były powiązane z tą samą osobą, jednym z najbogatszych
Polaków Leszkiem Czarneckim.
Getin Bank SA udzielił klientom tego banku „pustych” kredytów za ponad dziesięć miliardów złotych na zakup
akcji LC Corp SA od Leszka Czarneckiego. W ten sposób „nadmuchano” popyt na akcje LC Corp SA, następnie
dokonano redukcji zleceń kupna o 98,12 procent i w konsekwencji sztucznie podniesiono cenę sprzedaży
akcji do 6,50 złotych za sztukę.
Po spadku kursu do ich rzeczywistej wartości moja matka i ja zostaliśmy z ogromnym długiem do spłacenia.
Przestępstwo banku jest oczywiste - polega na złamaniu szeregu przepisów prawa bankowego w celu oszukania
tysięcy ludzi. Do dziś afera jest skutecznie ukrywana przez władze prokuratorskie, sądownicze i inne, choć dotyczy
kwoty ponad miliarda złotych, a mnie skazano kuriozalnym wyrokiem za rzekome znieważenie sędziego, który
ukrywa tę aferę.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1) Od 28 listopada 2008 r. do dziś sklonowano mi około sto spraw w różnych miastach Polski. Natomiast skutecznie
ukrywana jest afera finansowa, w której jestem pokrzywdzony przez władze prokuratorskie i które uniemożliwiają
mi odzyskanie środków pieniężnych znacznej wartości, bezprawnie sądownicze przejętych przez bank.
Sprawa toczy się nadal w tej kwestii.
2) Nadto dnia 5 marca 2014 r. zostałem bezprawnie skazany wyrokiem zaocznym przez sędzię Sądu Rejonowego
Katowice-Zachód w Katowicach Agatę Żak, za rzekome znieważenie sędziego SA Waldemara Szmidta, w sytuacji
gdy wcześniej złożyłem zawiadomienie o popełnieniu szeregu przestępstw przez niego, na moją szkodę. Tymczasem
dnia 8 października 2014 r. sędziowie Sądu Okręgowego w Katowicach w składzie: Edyta Kowalik, Joanna
Siegoczyńska i Tomasz Salachna nie rozpoznali moich poważnych zarzutów przeciwko sędziemu w osobie Waldemara
Szmidta, biorącemu udział w tej aferze, poprzez wydawanie sprzecznych z prawem orzeczeń sądowych, a
podtrzymali wyrok skazujący mnie o znieważenie tego sędziego.
Dowód: postanowienie Sądu Okręgowego w Katowicach, z dnia 24 listopada 2015 r., sygn. akt: VI Ka 210/15.
3) Dnia 24 listopada 2015 r. Sąd Okręgowy w Katowicach w składzie: Monika Postawa-Gwóźdź, Barbara Baj,
Agata Błachowiak-Kaleta utrzymali w mocy zaskarżony zaoczny wyrok Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach
z dnia 5 marca 2015 r., sygn. akt III K 594/13, w sprawie rzekomego znieważenia sędziego, świadomie i
celowo nie rozpoznali poważnych zarzutów przeciwko sędziemu w osobie Waldemara Szmidta, biorącemu udział
w tej aferze, poprzez wydawanie sprzecznych z prawem orzeczeń sądowych i utrzymali w mocy zaskarżony kuriozalny
wyrok.
IV. Sygnatury spraw wydanych przez prokuratury i sądy
1) 1 Ds. 198/09 – Prokuratura Rejonowa Katowice Centrum-Zachód w Katowicach
2) 1 Ds. 568/09 – Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich
3) 1 Ds. 593/12 – Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich
4) 1 Ds. 209/15 – Prokuratura Rejonowa w Siemianowicach Śląskich
5) 1 Ds. 388/10 – Prokuratura Rejonowa Katowice-Południe w Katowicach
6) 1 Ds. 88/13 – Prokuratura Rejonowa Katowice-Północ w Katowicach
7) 3Ds. 140/12 – Prokuratura Rejonowa w Żarach
8) Ko 30/12 – Prokuratura Rejonowa w Chorzowie
9) 1 Ds. 2612/11 – Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty w Łodzi
10) 2Ds.1853/13 – Prokuratura Rejonowa Łódź-Bałuty w Łodzi
11) V Ds. 35/11 – Prokuratura Okręgowa w Katowicach
12) VI Ds. 123/11 – Prokuratura Okręgowa w Warszawie
13) V Kp 226/09 – Sąd Okręgowy w Katowicach (uwzględnił moje zażalenie na krzywdzące postanowienie prokuratury)
14) IV Kp 241/12 – Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach (uwzględnił moje zażalenie na krzywdzące
postanowienie prokuratury)
15) IV Cz 1300/14 – Sąd Okręgowy w Katowicach (uwzględnił moje zażalenie na krzywdzące postanowienie prokuratury)
16) IV Kp 1308/10 – Sąd Rejonowy Katowice-Wschód w Katowicach
17) II Kp 794/12 – Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie
18) III K 594/13 – Sąd Rejonowy Katowice-Zachód w Katowicach (skazał mnie zaocznie za rzekome znieważenie
sędziego Waldemara Szmidta, rażąco łamiąc procedurę)
19) VI Kz 419/14 – Sąd Okręgowy w Katowicach (wydał kuriozalne postanowienie i skazał mnie za rzekome znieważenie
sędziego Waldemara Szmidta, nie rozpoznając przestępstw popełnionych przez sędziego na moją szkodę)
20) VI Ka 210/15 – Sąd Okręgowy w Katowicach (z pokrzywdzonego w aferze zrobiono oskarżonego za rzekome
znieważenie sędziego, któremu wcześniej udowodniłem liczne przestępstwa)
21) II C 597/08/2 – Sąd Okręgowy w Katowicach
22) VI Cz 504/09 – Sąd Okręgowy w Zielonej Górze
23) II S 56/10 – Sąd Apelacyjny w Katowicach – bezprawnie oddalił skargę na przewlekłość postępowania prokuratorskiego
24) II S 52/12 – Sąd Apelacyjny w Katowicach – bezprawnie oddalił skargę na przewlekłość postępowania prokuratorskiego
25) powyżej wskazałem najważniejsze sygnatury w tej sprawie, a sklonowanych mam łącznie około sto spraw w
różnych miastach Polski.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
1) Małgorzata Kaczmarczyk-Suchan – prokurator Prokuratury Rejonowej Katowice-Północ w Katowicach (na
zamówienie z pokrzywdzonego zrobiła oskarżonego)
2) Katarzyna Napora-Brodowy– prokurator Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe w Katowicach
3) Krzysztof Jarzyna – prokurator Prokuratury Rejonowej w Siemianowicach Śląskich
4) Beata Cedzyńska – Prokurator Rejonowy w Siemianowicach Śląskich
5) Marta Irzyńska – prokurator Prokuratury Okręgowej w Katowicach
6) Elżbieta Cicha – zastępca Prokuratora Okręgowego w Katowicach
7) Agata Żak – sędzia Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach (na zamówienie wydała wyrok zaoczny
rażąco łamiąc procedurę karną)
8) Sebastian Kosmowski – sędzia Sądu Rejonowego Katowice-Zachód w Katowicach (wielokrotnie znęcał się
psychicznie nade mną i bezprawnie wzywał funkcjonariuszy policji sądowej, nie pozwalając przedstawić stanu faktycznego
sprawy)
9) Marcin Szymczak – sędzia Sądu Rejonowego Katowice-Wschód w Katowicach
10) Edyta Kowalik – SSO w Katowicach
11) Agata Błachowiak-Kaleta – SSO w Katowicach
12) Monika Postawa-Gwóźdź – SSO w Katowicach
13) Barbara Baj – SSO w Katowicach
14) Joanna Siegoczyńska – SSO w Katowicach
15) Tomasz Salachna – SSO w Katowicach
16) Waldemar Szmidt – SSA w Katowicach, obecnie Zastępca Dyrektora Departamentu Sądów, Organizacji i
Analiz Wymiaru Sprawiedliwości
17) Grażyna Wilk – SSA w Katowicach
18) Marek Charuza – SSA w Katowicach
19) Roman Sugier – SSA w Katowicach
Wymieniłem tylko część prokuratorów i sędziów, którzy najbardziej przyczynili się do mojej gehenny.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
Została złożona przez moją matkę Michalinę Jączek, również pokrzywdzoną w tej sprawie skarga przeciwko
Polsce do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu. Skarga została zarejestrowana przez ETPCz
pod numerem 12827/10 Jączek Michalina przeciwko Polsce.
Jednak w wyniku ogromnego bólu, cierpienia psychicznego i silnego stresu zadawanego bezprawnie mojej mamie
przez funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości, doznała 30 sierpnia 2011 r. udaru mózgu i zmarła. W związku
ze śmiercią matki skarga została skreślona.
Podkreślić należy, że moja mama Michalina Jączek była kombatantem, została odznaczona przez Pana Lecha
Kaczyńskiego Prezydenta RP i zgodnie z treścią art. 19 Konstytucji RP powinna być otoczona specjalną opieką.
Tymczasem moją matkę nie zamęczyli okupanci, lecz oprawcy w togach prokuratorskich i sędziowskich reprezentujący
wymiar sprawiedliwości w Polsce.
VII. Opis sprawy
Moja matka i ja zostaliśmy oszukani przez Getin Bank SA (obecna nazwa Getin Noble Bank SA) poprzez
nakłonienie do podpisania umowy kredytowej na kwotę 20 milionów złotych – bez zdolności kredytowej - z prze
znaczeniem na zakup akcji LC Corp SA w ofercie publicznej. Zarówno podmiot oferujący akcje, jak i udzielający
kredytów były powiązane z tą samą osobą, jednym z najbogatszych Polaków Leszkiem Czarneckim.
Getin Bank SA. udzielił klientom tego banku „pustych” kredytów za ponad dziesięć miliardów złotych na
zakup akcji LC Corp SA od Leszka Czarneckiego. Były to kredyty udzielone „tylko na papierze”, bowiem bank nie
posiadał środków finansowych w wysokości dziesięciu miliardów złotych na realizację umów kredytowych. W ten
sposób „nadmuchano” popyt na akcje LC Corp SA, następnie dokonano redukcji zleceń kupna o 98,12 procent i
w konsekwencji sztucznie podniesiono cenę sprzedaży akcji do 6,50 złotych za sztukę.
Po spadku kursu do ich rzeczywistej wartości moja matka i ja zostaliśmy z ogromnym długiem do spłacenia.
Przestępstwo banku jest oczywiste - polega na złamaniu szeregu przepisów prawa bankowego w celu oszukania tysięcy
ludzi.
Podkreślić należy, że przez wiele lat władze prokuratorskie i sądownicze ukrywały przede mną kluczowy dowód
w sprawie, jakim jest „PROTOKÓŁ GENERALNEGO INSPEKTORATU NADZORU BANKOWEGO”,
Z DNIA 20 GRUDNIA 2007 ROKU, w którym zespół funkcjonariuszy o najwyższym statusie i kwalifikacjach
zawodowych, stwierdził świadome i zawinione naruszenie przez Getin Noble Bank SA Ustawy Prawo Bankowe,
między innymi: art. 70 ust. 1 Ustawy Prawo Bankowe, art. 79 a ust. 4 pkt 1 Ustawy Prawo Bankowe, art. 128 ust.
1 pkt 3 Ustawy Prawo Bankowe, cytuję:
„Proces kredytowania tych akcji oceniono jako mało ostrożnościowy i budzący wątpliwości na tle obowiązujących
przepisów prawa.
Uwagi budziły w szczególności:
- obowiązujące zasady wyliczania zdolności kredytowej, niezgodne z postanowieniami art. 70 ust. 1 ustawy Prawo
bankowe,
- przejściowa zmiana wewnętrznych limitów koncentracji wierzytelności w okresie kredytowania zakupu akcji,
- naruszenie przez Bank postanowień art. 79a ust. 4 pkt 1 ustawy Prawo bankowe,
- brak środków pieniężnych na finansowanie przez Bank akcji kredytowej, związanej z udzieleniem kredytów na
zakup akcji LC Corp,
- przejściowe obniżenie współczynnika wypłacalności poniżej normy ostrożnościowej, określonej przepisami art.
128 ust 1 pkt 3 ustawy Prawo bankowe (...).”
Dowód: Protokół Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego, z dnia 20 grudnia 2007 roku, liczący 120
stron.
NIE TRZEBA BYĆ ŻADNYM BIEGŁYM ANI SPECJALISTĄ, ABY ZROZUMIEĆ I UZNAĆ OSZUSTWO
BANKU. Jednak nie mogę odzyskać środków pieniężnych znacznej wartości przejętych w wyniku oszustwa,
ponieważ śledztwo „prowadzą” prokuratorzy, którzy podają oczywiste kłamstwa do dokumentów mających
znaczenie prawne i dowodowe, sprzeczne z materiałem dowodowym sprawy, manipulują i mataczą tokiem postępowania,
chronią się nawzajem oraz popełniają inne czyny karalne.
Dowód: akta sprawy Prokuratury Rejonowej w Siemianowicach Śląskich, sygn. akt 1 Ds.593/12, sygn. akt: 1 Ds.
209/15 i inne akta sprawy.
Kuriozalny jest fakt, że obecnie pozoruje śledztwo prokurator Krzysztof Jarzyna z Prokuratury Rejonowej w
Siemianowicach Śląskich, który zgodnie z treścią art. 17 ust. 6 ustawy z dnia 20 czerwca 1985 r. o prokuraturze w
związku z art. 25. § 1 KPK NIE POWINIEN prowadzić żadnych czynności w tej sprawie, jak również żaden inny
prokurator prokuratury rejonowej.
Do dziś afera ta jest skutecznie ukrywana przez władze prokuratorskie, sądownicze i inne, choć dotyczy kwoty
ponad miliarda złotych. Mimo ogromnej skali bezprawia i nieludzkiego traktowania mnie PRZEZ PONAD SIEDEM
LAT są całkowicie bezkarne.
Domagam się dopuszczenia i rozpoznania przez prokuraturę kluczowego dowodu w sprawie, jakim jest powyższy
protokół z Generalnego Inspektoratu Nadzoru Bankowego i rozliczenia funkcjonariuszy publicznych z popełnionych
przestępstw.
Dodać należy, że mechanizm oszustwa opisany jest m. in.: w tygodniku „Nowiny Nyskie” „Nikt nie broni obywatela”,
w Gazecie Finansowej „Złapani przez Getin Bank”, w Gazecie Obywatelskiej „Sztygar Jan Jączek ujawnia
aferę Getin Bank”, w Radio Wnet „Pokrzywdzeni przez Getin Bank wychodzą na ulice”, na portalach wPolityce.
pl, Aferyprawa.eu i w innych mediach.
Biorąc pod uwagę powyższe fakty i okoliczności, proszę o złożenie interpelacji poselskiej w tej sprawie.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe.
Data: 22 grudnia 2015 r. Podpis: Jan Jączek
 
I. Pokrzywdzony
Stanisław Janik
GOŚCICE 2A,
48-370 PACZKÓW,
tel.kom. 694070814,
II. Opis sądowej krzywdy:
W 1992 r., jako komendant strażnicy SG, zostałem fałszywie pomówiony przez podwładnych o powiązania z
sprawcą nielegalnego przekroczenia granicy. SG w Kłodzku wszczęła przeciwko mnie postępowanie dyscyplinarne,
w efekcie którego zostałem dyscyplinarnie wydalony ze służby. Jednocześnie zawiadomiono prokuraturę w
Nysie o popełnienie przeze mnie przestępstw. W 1993 r. prokuratura umorzyła prawomocnie postępowanie – ze
względu na brak jakichkolwiek dowodów. Na skutek zażalenia SG w Kłodzku prokuratura wojewódzka w Opolu
skierowała sprawę do prokuratura generalnego, który uchylił decyzje nyskiej prokuratury. Postępowanie wznowiono,
a jego efektem było skierowanie przeciwko mnie aktu oskarżenia, zawierającego cztery zarzuty, w tym ten, za
który zostałem zwolniony ze służby. Sąd Rejonowy w Nysie trzykrotnie mnie uniewinniał, za każdym razem prokuratorzy
Mietelski i Rybczyński odwoływali się od tych wyroków. W trakcie tych postępowań informowałem Ministra
Spraw Wewnętrznych i Komendanta Głównego SG o niesłusznym wydaleniu ze służby, czego potwierdzeniem
były wyroki sądowe, uniewinniające mnie od zarzutów. Każde kolejne odwołanie prokuratury wpływało na przewlekłość
sprawy, co w moim przypadku oznaczało uniemożliwienie powrotu do czynnej służby. Jest to możliwe w
ciągu 5 lat od wydalenia, a postępowania karne trwały 8 lat. W efekcie jako osoba niewinna i fałszywie oskarżona
przez podwładnych, poniosłem karę, za coś czego nie popełniłem. Powrót do służby jest dla mnie jedynym rozwiązaniem,
które powinny zagwarantować mi zasady państwa prawa. Tymczasem okazało się, że zasady te są tylko
fikcją. Pragnę podkreślić, że osoby, które fałszowały i kłamały w moje sprawie w niedługim czasie awansowały na
kolejne stanowiska i stopnie wojskowe. Również funkcjonariusze państwa – prokuratorzy – nie ponieśli żadnej odpowiedzialności za sfingowanie procesu przeciwko mnie. Jeden z nich awansował w niedługim czasie do prokuratury
Okręgowej w Opolu. Drugi przeszedł zaś na emeryturę.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
- lipiec 1992 – styczeń 1993 postęp. dyscyplinarne – Straż Gran. Kłodzko.
- wrzesień 1992 -1994 postęp. prokurator. Nysa – Stanisław Mietelski, Jarosław Rybczyński.
- 1994 – 2000 postęp. sądowe nysa,
- 2000-2002 postęp. przed sądem NSA Warszawa.
- 2002-2010 postęp. cywilne o odszkodowanie za niesłuszne wydalenie Warszawa, Minister Spraw Wew. wypłacił
odszkodowanie za niesłuszne dyscyplinarne wydalenie ze służby.
- 2001 - 2011 postęp. przed sądem i prokuraturą w Nysie, Dzierżoniowie, Kłodzku w sprawie sfałszowania akt
postęp. dyscyplinarnego przez oficerów SG Kłodzko. W/w prokuratury umorzyły postępowania uzasadniając
przedawnieniem sprawy.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
- II SA 996/93 – NSA Warszawa- NSA stwierdził, że nie stosuje się w sprawach dyscyplinarnych.
- Ds. 1141/93 Prokuratura Rej. Nysa-17.09.1993 prawomocne umorzenie.
- PR I Dsn 91/94, 15.03.1994 Prokurator Gen. uchylił prawomocne umorzenie sprawy i polecił prokuraturze
nyskiej jej prowadzenie.
- II K 775/94 - Sąd Rej. Nysa, uniewinnia mnie od zarzutów SG Kłodzko i prokuratury nyskiej.
II K 958/95 - Sąd Rej. Nysa, ponownie uniewinnia mnie od zarzutów SG i P-ry.
- II K 184/98 - Sąd Rej. Nysa, uniewinnia od wszystkich zarzutów, wyrok uprawomocnił się. Dodać należy, że
prok. Mietelski i Rybczyński współdziałając z kpt J. Biegunem z Kłodzka, odwoływali się od uniewinnienia przedłużając
postępowania, gdyż chodziło w/w bym nie mógł odwołać się w terminowym czasie i zostać ponownie przywrócony
do służby.
- 3Ds 193/03 P-ra Rej. w Nysie-odmówiła wszczęcia śledztwa w sprawie kłamliwych zeznań świadków oraz prowadzących
postęp. dyscyplinarne jak ocenił sąd ze względu na przedawnienie -/5 lat/ a postępowania karne prowadzone
były od 1992 do 2000 czyli 8 lat.
- październik 2009 Sąd Okręgowy Cywilny w Warszawie nakazał MSW wypłacić jednorazowe odszkodowanie
za niesłuszne wydalenie ze służby.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
- Prokurator Gen. St. Iwanicki w marcu 1993 r. uchylił prawomocne umorzenie sprawy - uzasadniając, że niezasadnie odstąpiono od przesłuchania Karola Wojciechowskiego. Karol Wojciechowski w 1992 został przesłuchany w trakcie postęp. dyscyplin. w Kłodzku, jak zeznał przesłuchujący nie pisali protokołu, bo nie obciążał kpt. Janika
- protokół przesłuchania w/w świadka przed prokuratorem w 1994 r.
- Kwiecień 1994 prokurator J. Rybczyński z Nysy, pomimo zawiadomienia, że świadkowie kłamali w postępowaniu
dyscyplin. i karnym, umorzył postępowanie przeciwko nim.
- wrzesień 1994 Prok. Woj. w odpowiedzi na moją skargę dot. postanowienia Rybczyńskiego, cyt. W pełni podzielam Pańskie uwagi w tej kwestii.
- Prokurator Mietelski, Rybczyński z Nysy, ściśle współdziałając z Biegunem z Kłodzka i posiadając wiedzę o złamaniu prawa przez prowadzących postęp. dyscyplinarne sporządzili przeciwko mnie akt osk.
- 19.09.1994 Prokurator Woj. w Opolu W. Skrzypek postanowił mojego zażalenia na opieszałość i nie podejmowanie działań P-ry Rej. w Nysie nie uwzględniać.
- 04 kwiecień2003 Prokurator Gawęda Burcek z Nysy, odmówiła wszczęcia śledztwa przeciwko funkcjonariuszom
SG z Kłodzka, którzy przekroczyli swoje uprawnienia.
- 30.06.2003 sędzia K. Czerwińska Koncur z Nysy odmówiła wszczęcia śledztwa p-ko f-szom SG Kłodzko, jak
stwierdziła, nastąpiło przedawnienie karalności.
- 29.10.2004 prokurator E. Reczuch z Dzierżoniowa odmówiła wszczęcia śledztwa, jak napisała, we wrześniu
1998 r. nastąpiło przedawnienie karalności.
/a postępowania karne prowadzone były od września 1992 do marca 2000 r./
- 27.06.2011 J. Pera Lechocińska z Kłodzka, odmówiła wszczęcia śledztwa ponieważ w/g oceny nastąpiło przedawnienie.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie złożył skargi
VII. Opis sprawy
Postępowanie dyscyplinarne prowadzone było od lipca 1992 do października 1992 przez oficerów SG Kłodzko
kpt. Józefa Bieguna, oficerowie Wydz. II oraz były Szef WSW Kazimierz Chrobak. Postępowanie dotyczyło nielegalnego
przekroczenia granicy /skrót npg/ w nocy 25 czerwca 1992 r. Strażnica podjęła natychmiastowe działania-
-opisuje to szczegółowy mój meldunek z 25 czerwca 1992 do Naczelnika Wydz. Ochr. Gr. w Kłodzku, prowadzący
nie włączyli go do akt postępowania i nie ujawniali. Bezpośredni świadek zdarzenia Andrzej Sewera, został przesłuchany
przez Józefa Bieguna 22 lipca 1992 i wrześniu 1992 zeznając, że strażnica podjęła natychmiastowe działania
wspólnie ze stroną Czech, protokołów przesłuchań, prowadzący nie włączyli do akt post. dyscyplinarnego, ani
karnego, które prowadziła prokuratura nyska od września 1992 do września 1993 prawomocnie umorzonego od
zarzutów Straży Gran. W/w oficerowie w trakcie postęp. dyscyplin. przesłuchali kolejnych świadków w tej sprawie
Karola Wojciechowskiego, Tomasza Palucha, Franciszka Palucha, Krzysztofa Maruszewskiego, wielokrotnie Marię
Wieczorek z przesłuchań nie sporządzili protokołów, pomimo wezwań ich do Kłodzka, przesłuchując sprawcę
npg z 25.06.1992 Jerzego Kapałę, następnie Lucynę Kapałę, Andrzeja Ciesielskiego, Wiesława Grelę, Leszka Kubickiego
sporządzili protokoły przesłuchań, lecz nie włączyli ich do akt postęp. dyscyplin.
Do akt post. dyscyplin. włączyli tylko protokoły osób moich podwładnych, którzy w czasie zdarzenia 25 czerwca
1992 byli nieobecni w strażnicy tj. Jerzy Kolasa, Grzegorz Balbuza, Janusz Czechowicz, Jerzy Bogdan, Jacek
Adamczyk oraz protokoły Sławomira Stawisińskiego, Jerzego Sobania, Andrzeja Gawła w przeszłości karani dyscyplinarnie
przeze mnie za spożywanie alkoholu w służbie, nielegalny handel czeskimi wyrobami, złe pełnienie
służby granicznej, większa część protokołów przesłuchań bez pouczenia o odpowiedzialności karnej, za składanie
fałszywych zeznań- pisze o tym Komendant Główny SG w Decyzji z 22 lipca 2000 uchylając karę niesłusznego
wydalenia mnie ze służby. 17 września 1992 por. Piotrowski z Kłodzka, ustalił w Wydziale Komunikacji w Otmuchowie,
że samochód Ford nr rej. OES 2605 nigdy nie należał do sprawcy npg z 25 czerwca 1992 jak zeznali Stawisiński,
Kolasa Czechowicz, że sprawca Jerzy Kapała w przeddzień npg, był tym samochodem w strażnicy u kpt Janika-
okazało się, że w/w świadkowie kłamali, notatki tej prowadzący postępowanie dyscyplin. nie włączyli do akt
postęp. dyscyplinarnego ani karnego, Komenda Gł. SG ujawniła ten dokument na mój wniosek w 2007 r. w postępowaniu
cywilnym przed sądem w Warszawie.
W październiku 2000 Minister SW w Decyzji napisał, że Decyzje Ministra SW i Komendanta Gł.SG o wydaleniu
kpt Janika ze służby zostały wydane z naruszeniem przepisów prawa. W postanowieniu o zamknięciu postęp.
dyscyplinarnego Komendant z Kłodzka napisał, cyt.: „kpt Janik jest najprawdopodobniej winny zarzucanych mu
czynów” i wydalony natychmiast ze służby, nie czekając na wyrok sądowy. Na mój wniosek o sfałszowaniu w całości
postępowania dyscyplinarnego Komendant Gł. SG w grudniu 1992 przysłał komisję z Warszawy, która stwierdziła,
że komisja dyscyplin. z Kłodzka, przeprowadziła postępowanie w sposób obiektywny, ten sam Komendant
Gł. SG- osiem lat później, gdy zostałem uniewinniony od wszystkich zarzutów SG Kłodzko i prok. Mietelskiego,
napisał w Decyzji, że postępowanie dyscyplinarne zostało przeprowadzone nieobiektywnie, nierzetelnie przez oficerów
SG – sfałszowane w całości. Potwierdza ten fakt, Naczelnik Wydz. Ochrony Granicy z Kłodzka, mój przełożony
– już 15 lutego 1995 r przed sądem nyskim zeznając do protokołu sądowego, dot. zdarzenia, za które zostałem
dyscyplinarnie wydalony ze służby, cyt. „Zostały podjęte bezpośrednie czynności wynikające z instrukcji
przez kpt Janika. Działania ustalające, były na skalę woj. opolskiego. Nie można mówić o jakichś uchybieniach i
niedociągnięciach odnośnie informowania jednostki, gdyż Janik zrobił wszystko co było możliwe, wszczął alarm,
zawiadomił nas, wszczął pościg za sprawcą npg”. Koniec cytatu. Pomimo jednoznacznego zeznania bezpośredniego,
odpowiedzialnego za ochronę granicy, sąd wraz z prok. Mietelskim i Rybczyńskim, przez kolejnych pięć lat próbował
mnie zniszczyć, natomiast komisja dyscyplin. z Kłodzka, jak pisze Komendant Gł. SG w Decyzji z 22 lipca
2000 nie pofatygowała się przesłuchać oficera, z którym w trakcie tego przekroczenia granicy /patrz dokumenty/
współdziałaliśmy-wyjątkowa „ohyda” tzw. wymiaru sprawiedliwości. Po ośmiu latach postępowań sąd nyski, trzy
razy uniewinniał mnie od zarzutów SG Kłodzko i prokuratury nyskiej, za każdym razem prok. Mietelski, Rybczyński,
współdziałając z kpt Biegunem z SG Kłodzko, odwoływali się od uniewinnienia, przedłużając postępowania,
podobnie postąpił Minister SW i Komendant GŁ. SG, Prokuratura Woj. i Prezes Sądu Woj. na moje pisma o sfałszowaniu
postęp. dyscyplin. i przyspieszenie postępowań karnych gdyż uciekają mi terminy odwołań, odpowiadali
pisemnie – czekać do zakończenia postępowań sądowych, prawomocnym wyrokiem sądowym. Prowadzący postępowanie
dyscyplinarne oraz niektórzy podwładni, którzy mnie obciążali w postępowaniu dyscyplinarnym i karnym
w niedługim czasie, awansowali na wyższe stanowiska i kolejne stopnie wojskowe:
1. kpt. Józef Biegun na pułkownika i został Komendantem Oddziału SG w Kętrzynie, z etatu generalskiego 4
lata temu przeszedł na emeryturę.
2. mjr Burzyński na pułkownika, mjr Magryta na podpułkownika, został Szefem Kadr w Kłodzku.
3. Mój Zastępca ppor. Jerzy Sobań, został Komendantem strażnicy - w stopniu majora dwa lata temu przeszedł
na emeryturę, pozostali obciążający mnie podwładni z korpusu podoficerów otrzymali stopnie chorążych. Kserokopie
wszystkich dokumentów-dowodów z postępowania dyscyplinarnego i karnego, posiadam do wglądu.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 18.12.2015 r. Podpis Stanisław Janik
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Wanda Jankowska
Choroszcz 16-070,
ul. Zastawie II/16,
tel. 660464766,
wanda.jankowska@vp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Nieprzestrzeganie przez Sąd Rejonowy w Białymstoku wyroków wyższej instancji (SN), celowe przedłużanie
postępowań w efekcie doprowadziło do tego, że nie wróciłam do pracy (niepokorny dyrektor szkoły) pomimo tego,
że bezprawnie zwolniona przez burmistrza w trakcie trwania kadencji. A wszystko przez to, że odważyłam się w
2010 być jego kontrkandydatem w wyborach samorządowych i uzyskałam drugi wynik.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawy toczyły się od 2011 roku i w 2015 we wrześniu ostatecznie wygrałam sprawę cywilną.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Rozstrzygnięcia Wojewody Podlaskiego (na moją korzyść) - (1) NK - II.4131.2.36.2011.ZCH z 05 kwietnia 2011;
(2)Nk-II.4131.2.107.2011.ACh z dn. 12 września 2011; (3) Nk-II.4131.2.132.2011.ACh z dn. 8 listopada 2011
WSA (na moją korzyść) - (1) II SA/Bk 386/11 z 13 października 2011 ; (2) II SA/Bk 809/11 ; (3) II SA/BK 37/12;
NSA (na moją korzyść) - (1) I OSK/10/12 z 18 maja 2012; (2) I OSK/483/12 z 1 czerwca 2012; (3) I OSK/1374/12
z 27 września 2012;
Sąd Rejonowy w Białymstoku - VI P 111/11; VI P 270/11; VI P 288/11; VI P 188/12; nie respektuje wyroków i
przeciąga prostą sprawę do 5 lat. W ostateczności kończy mi się kadencja dyrektora. Z tego co mi wiadome to nie
jest sprawa jednostkowa. Mam kontakt z ludźmi pokrzywdzonymi w Polsce (ten sam schemat działania).
SN (skargi kasacyjne) - I PK 219/13
Sprawa (cywilna wygrana) - II Ca 670/15
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Prezes Sadu Rejonowego Tomasz Kałużny, ktory nie reagował na pisane zażalenia m. in. o nie respektowaniu
wyroków wyższej instancji i celowe przedłużanie spraw.
SSR Irena Opolska; SSR Paweł Hempel; SSR Karolina Szarel
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie
VII. Opis sprawy
Bezprawne zwolnienie przez burmistrza z funkcji derektora Zespołu Szkół w Choroszczy; wkrótce bezprawne
zwolnienie ze stanowiska nauczyciela tejże szkoły przez nieprawnie powołanego dyrektora, ktory oprócz tego
podrobił tytuł magistra (sprawa w prokuraturze odmowa wszczęcia dochodzenia - sygn. akt 1 Ds.3268/10 ; następnie
wystawienie mojej osobie świadectwa pracy przez kolejnego nieprawnie powołanego dyrektora powołanego w
nieprawnie zorganizowanym konkursie - wszystkie te czynności potwierdzone przez NSA, że są bezprawne - brak
reakcji kuratora oświaty, wojewoda i burmistrz nie reaguje na pisma NIK. Rzecznik Praw Obywatelskich - wymijająca
odpowiedź, Ministerstwo Edukacji Narodowej - wymijająca odpowiedź i tak mogę jeszcze wyliczać w nieskonczoność
- PATOLOGIA w calej okazałości. Świadectwa szkolne podpisane dla 3 roczników przez nieprawnie
powołanych dyrektorów i nie ma winnych - ofiarą jestem ja, gdyż straciłam pracę.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 3.01.2016 r. Podpis Wanda Jankowska
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Danuta Jasik
Dziurków 216a
27 – 320 Solec nad Wisłą,
tel. 605936631,
m.a.zieba81@wp.pl
I. Krótki opis sądowej krzywdy:
W roku 2009 nabyłam działkę w Lipsku przy ul. Spacerowej. Po trzech miesiącach zaczął toczyć się spór sąsiedzki
z małżeństwem Tomasz i Iwona Piwowarem, których jawnie i stronniczo wspierają lokalni policjanci, prokuratorzy
i sędziowie.
Zakupiona działka miała nieograniczony dostęp, po kilku miesiącach małżeństwo Piwowarek podjęło szykany
wobec nas: odcinanie wody, blokowanie przejścia publicznego pomiędzy budynkami, całkowite pozbawienie nas
możliwości wejścia i korzystania z kotłowni naszego budynku.
Rozpoczęliśmy postępowania na drodze administracyjnej i sądowej, które trwają do dnia dzisiejszego, a w czasie
których doznajemy nieludzkich wręcz działań ze strony urzędników Gminy i Miasta Lipsko, policji, prokuratorów
i sędziów.
Ja wraz z moją rodziną, jestem ciągle krzywdzona, ścigana komornikami, grzywnami, wyrokami, którymi sędziowie
Sądu Rejonowego w Lipsku, pomniejszają ciągle powierzchnię naszej działki, opierając się na sfałszowanej
dokumentacji, wyrokując często co do przedmiotu, który nie był objęty żądaniem oraz zasądzał ponad żądanie,
sędziowie wyłączani przeze mnie i ścigani karnie na mój wniosek nadal występują w procedowaniu sądowym odrzucając
moje zażalenia i skargi wydawane przez nich samych, co jednoznacznie narusza art. 401 Kpc.
Sędziowie Sądu Rejonowego w Lipsku wraz z jego prezesem Andrzejem Jędra działając solidarnie i celowo nie
wyłączając się pomimo ciężkich zarzutów padających wobec nich za dokonywania od lat matactw sądowych, znieważają
sam wymiar sprawiedliwości tego kraju działając w ten sposób na szkodę interesu samego państwa, które
ich opłaca i gwarantuje przywileje niedostępne innym grupom społecznym.
II. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Większość spraw trwa, zaczynały się kolejno od 2009 r.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
II Kp 334/15 Sąd Rejonowy Lipsko przeniesiony na wniosek do Sądu Rejonowego w Puławach
VIII SA/Wa 549/15 WSA w Warszawie, zam. Radom
II Kp 3/15 SR Lipsko
I Ns 658/15 SR Zwoleń
VI Co 58/15 SR Lipsko
I C 99/09 SR Lipsko
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Sędziowie: Andrzej Jędra, Maria Skwira, Waldemar Łojek, Agnieszka Maziarek Bielecka, Barbara Jungiewicz,
Elżbieta Wróbel, Jolanta Iwon
prokuratorzy: Anna Czarnecka-Siczek, Małgorzata Witkowska
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie, lecz jest to moim zamiarem.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 16.12.2015 Podpis Jasik Danuta
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Adam Jurczyński
41-205 Sosnowiec,
ul. Będzińska 51/6
tel. 503 703 362, adres e-mail
arch.a.jurczynski@neostrada.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Jestem architektem. Zostałem oskarżony fałszywie, z rozmysłem o udział w aferze
korupcyjnej, w wyniku czego straciłem dorobek 30 lat pracy w zawodzie zaufania publicznego. Jestem bez pracy.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
22.11.2010 – zatrzymanie.
30.06.2011 ÷ 03.09.2015 proces. Wyrok bez uprawomocnienia (i bez słownego
uzasadnienia po 4 miesiącach od daty ogłoszenia)
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Zaskarżenie bezprawnego zatrzymania: sygn. V Kp 217/10
Proces: sygn. Akt IX K 310/11
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Prokurator Jerzy Gajewski – fałszywe oskarżenie z rozmysłem
sędzia Ewa Langer SR Katowice-wschód – oddalenie skargi na bezprawne zatrzymanie
funcjonariusz CBA Marek Homa – prowadzenie śledztwa w odwróconej logice
VI. Opis sprawy
Oskarżenie prokuratora było niezgodne z KK, sprzeczne z faktami, dowodami i logiką,
i wiąże się w mojej ocenie z popełnieniem przez niego kilkudziesięciu przestępstw.
Oddalenie przez sędzię E. Langer zaskarżenia bezprawnego zatrzymania uzasadnione
jest możliwością mojej ucieczki, bez podania przesłanek rozumowania. Jednocześnie
sąd odmówił sprawdzenia dowodów, na które powoływał się prokurator, a które nie istniały.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 19 grudzień 2015 r. Podpis Adam Jurczyński
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Ewa Kamieniarz
62-200 Gniezno;
ul. Rolna 26;
667189150;
kamieniarz@poczta.fm
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
ewidentna stronniczość sądu łącznie ze stosownym doborem biegłych wynikająca z nieformalnych układów pełnomocnika przeciwnika procesowego z sędziną prowadzącą proces oraz współudział i zmowa pełnomocników
procesowych mojego i przeciwnika procesowego przeciwko mnie
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Początek procesu sądowego I C 459/13 datuje się na maj 2013 roku i na dzień dzisiejszy nie widać końca pierwszej instancji, natomiast II Kp 961/15 to 19 październik 2015 r - nawet nie wyznaczony termin
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Postępowania sądowe: I C 459/13 Sąd Rejonowy Gniezno
postępowania prokuratorskie: 1 Ko 1022/15 Prokuratury Rejonowej Gnieźnie - II Kp 961/15 Sąd Rejonowy
Gniezno
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Postępowania sądowe: I C 459/13 Sąd Rejonowy Gniezno SSR Justyna Jarka
postępowania prokuratorskie: 1 Ko 1022/15 Prokuratury Rejonowej Gnieźnie PR Piotr Gruszka - II Kp 961/15
Sąd Rejonowy Gniezno SSR Katarzyna Czyżowicz
VI. Opis sprawy
W sierpniu 2011 roku zakupiłam od developera Mariusz Pyszki dom. Okazało się, że dom posiadał wadę ukrytą
polegającą na nieszczelności instalacji grzewczej. Mimo usunięcia nieszczelności w czterech miejscach staraniem
developera nadal instalacja jest nieszczelna. W związku z powyższym na zlecenia developera instalator podjął próbę
uszczelnienia instalacji polegającą na wtłoczeniu do instalacji szkła wodnego w stężeniu przekraczającym 36
krotność dopuszczalnej normy. W wyniku powyższego w instalacji wytworzyła się włóknista konsystencja szkła
wodnego co skutkowało utratę gwarancji kotła w styczniu 2013 roku.
Developer odstąpił od realizacji gwarancji oraz od doprowadzenia instalacji do stanu wolnego od wad. Powyższe
skutkowało wniesieniem w maju 2013 roku pozwu przeciwko developerowi do Sądu Rejonowego w Gnieźnie
gdzie nadano sprawie sygnaturę I C 459/13 i wyznaczono do jej osądzenia SSR Justynie Jarka.. Do reprezentowania
mnie przed sądem w sprawie powołałam pełnomocnika adwokata Zygmunta Pilarskiego, który to z góry zainkasował
wynagrodzenie za reprezentowanie mnie przed sądem w sprawie. Ostatecznie wszystko wskazuje na to, że
mój pełnomocnik wszedł w porozumienie z pełnomocnikiem strony przeciwnej prowadząc sprawę w porozumieniu
z nim w kierunku mojego przegrania procesu. Pełnomocnikiem procesowym strony przeciwnej/developera jest
adwokat Andrzej Gozdowski, który to posiada liczne nieformalne kontakty i znajomości w Sądzie oraz jest znany
z tego, że reprezentuje Zarząd Gnieźnieńskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Prezesem z poborami ponad 20 tysięcy
złotych miesięcznie od 20-tu lat tej Spółdzielni jest baron SLD, główny krajowy lobbysta „czerwonej” spółdzielczości
mieszkaniowej oraz nieformalny „mafiozo” lokalnego układu, który to miał i ma bezwzględne wpływy w Policji,
Sądzie Rejonowym, Prokuraturze Rejonowej i Okręgowej poprzez byłą Prokurator Rejonową, administracji
budowlanej (przez 20 lat była tylko jedna kontrola w Spółdzielni i to w wyniku zagrożenia katastrofą budowlaną
– zasoby mieszkaniowe Spółdzielni to prawie połowa mieszkańców Gniezna) i samorządowej gdzie przez wiele lat
był przewodniczącym Rady Powiatu. SSR Jarka w porozumieniu z Gozdowskim świadomie w pierwszej kolejności
powołała biegłego mgr inż. Mariusza Górkowskiego znanego z uczciwości, rzetelności i wiedzy w przedmiocie
sprawy po to by skutecznie go wyeliminować z uczestnictwa w procesie.
Na wniosek Gozdowskiego będącego pełnomocnikiem developera Gozdowski w moim imieniu (sic!) wystąpił
kilka dni przed wyznaczonym terminem oględzin przez Górkowskiego o jego odwołanie i odwrotnie powołała biegłego
Panasa. SSR Jarka odwrotnie wypełniła wole Gozdowskiego mimo mojego sprzeciwu. „swój” biegły Panas
technik budownictwa ogólnego a nie spec od oceny instalacji wbrew rzeczywistości stwierdził brak wad dyskwalifikujących
instalację. Fakt rezygnacji z wynagrodzenia za wykonaną kilkudziesięciostronicową opinie Panasa kompletnie
zdyskredytowaną przez moją osobę nie przeszkadzał SSR Jarce do przyjęcia jej jako podstawę do dalszego
procesowania. Nie przeszkadza również SSR Jarce fakt który do dnia dzisiejszego nie chce wyjaśnić/udowodnić,
że Panas zatrudnił do oceny kotła w ramach swojej opinii serwisanta kotła, który wcześniej zdjął gwarancje na ko
cioł a w ramach opinii Panasa stwierdził poprawność funkcjonowania kotła. Po wielu interwencjach udało mi się
doprowadzić do powołania nowego biegłego z innego okręgu. Okazało się, ze nowy biegły Buliński jest kolegą ojca
członka Zarządu Spółdzielni Zarządu którego pełnomocnikiem jest Gozdowski. SSR Jarka biegłemu postawiła do
zaopiniowania powierzchowne tezy mające udowodnić poprawność ustaleń Panasa kompletnie pomijając wnoszone
tezy przeze mnie, które to tezy tyczyły sedna problemu. Dopiero wielomiesięczna batalia z mojej strony doprowadziła
do uzupełnienia przez SSR Jarkę wcześniejszego zestawu tez moimi tezami ale gdy już wiadomo było, że
Buliński popełnił przestępstwo polegające na próbie zmiany stanu rzeczywistego obiektu ocenianego przed jego
oględzinami i oceną. Zmiana stanu rzeczywistego miała być dokonana przez pozwanego developera na wniosek i
w zakresie wyznaczonym przez biegłego W związku z powyższym wniosłam do Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie
stosowne zawiadomienie (sygnatura 1 Ko 1022/15). W tym zakresie Prokuratura i Policja nic nie zrobiła w kierunku
weryfikacji zgłoszonych dowodów czynnej próby dokonania przestępstwa przez biegłego Bulińskiego ostatecznie
umarzając posterowanie. Na postanowienie Prokuratora o umorzeniu postępowania wniosłam skargę do Sądu
(sygnatura II Kp 961/15) gdzie mimo upływu miesięcy Przewodnicząca Wydziału SSR Katarzyna Czyżowicz (znana
z bezrefleksyjnego akceptowania wniosków Prokuratury) nie wyznaczyła nawet sędziego prowadzącego sprawę
już nie mówiąc o terminie wokandy. W między czasie zrezygnowałam z pełnomocnika procesowego adwokata Zygmunta
Pilarskiego oraz składałam wiele monitów na moje wnioski dowodowe, które były ignorowane. Równolegle
składając wnioski i monity informowałam o powyższym Prezesa Sądu Rejonowego i Okręgowego prosząc o pomoc
i nadzór. Zaangażowanie Panów Prezesów skutkowało tym, że mnie próbowano ośmieszyć (np. zakłamując terminy)
zamiast skutecznie przeciwdziałać nieprawidłowościom. Doszło nawet do faktu ukrywania/zagubienia dokumentów
procesowych. Przeciągając tok postępowania wywiera się w ten sposób nacisk na mnie. Skutkiem przedłużania
postępowania jest brak możliwości naprawy/odtworzenia dziurawej instalacji poprzez całkowitą przebudowę
podłogi w znacznej części domu (instalacja ogrzewania podłogowego). Brak działającej instalacji grzewczej skutkuje
wyziębionym domem i chorobami domowników a szczególnie moimi zwłaszcza że między innymi choruje na
reumatoidalne zapalenie stawów..
Na dzień dzisiejszy SSR Jarka nie podejmuje żadnych przedsięwzięć mimo moich wniosków o powołanie nowego
biegłego z poza jurysdykcji Poznańskiej i okręgu Bydgoskiego w celu wyeliminowania ewentualnych związków
biegłego z lokalnymi przedstawicielami będącymi w „układzie zamkniętym”.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 04.01.2016 r. Podpis: Ewa Kamieniarz
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Andrzej Kochanowski
19-200 Grajewo
Os. Centrum12/ 13
tel. 600954834.
mail: andkoch23@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Sprawa ukazuje układ kolesiowsko-rodzinny i demoralizację Wymiaru Sprawiedliwości oraz protekcjonizm i
układy w geodezji. Sędziowie wydali „reformatoryjne orzeczenie”, uznając błędną dokumentację geodezyjną za
właściwą do wyznaczenia granic działki. Powiązania strony sporu: wujek Antoni Orzel-Prezes NSA-WSA w Białymstoku.
Syn A. Orzela /Wojciech Orzel/ w owym czasie sędzią wydziału gospodarczego SR w Suwałkach pracuje
w Kraj. Rejestrze Sądowym, jego drugi syn Tadeusz prowadzi kancelarię adwokacką w Białymstoku.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Wniosek do Sadu Rejonowego w Grajewie złożony został dnia 10.lipca (07).2002 r. Sprawa toczyła się przez 8
lat od 2002 do 2010 r.
Sprawę zakończył SN w dniu 22 czerwca (06) 2010 r. sygn. akt IV CZ 41/10.
Sprawa jest zamknięta, lecz krzywda pozostała!, tj. wskutek orzeczenia posiadłość zmniejszono o blisko 100m2
powierzchni w ten sposób, iż działka straciła walory atrakcyjno-użytkowe, co stało się udręczeniem dla posiadaczy.
Rozstrzygniecie irracjonalne - tzw. „reformatoryjne orzeczenie”
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
dotyczy orzeczenia Sądu Okręgowego w Suwałkach w z 15,09.2004 sygn. akt I.Ca.173/04 z dn.15.09.2004r SO
Postanowienie SR w Grajewie sygn. akt I.Ns.153/02 z dn.08.04.2004.
Postanowienie SO w Suwałkach sygn. akt I.Ca.173/04 z dn.15 wrześ.2004 r
Postanowienie SO w Suwałkach sygn. akt I Ca 173/04 z dn.11 paździer.2004 r.
Postanowienie SN sygn. akt IV.CZ 199/04z dn.02. 02. 2005 r.
Postanowienie SO w Suwałkach sygn. akt I Ca 105/08 z dn.03.czerwca 2008 r.
Postanowienie SN . sygn. akt. IVCZ 75/08 z dn.29 października 2008 r
Postanowienie SO w Suwałkach sygn. akt. I Ca 59/ 09 z dn.23 czerwca 2009 r.
Postanowienie SN sygn. akt. IVCZ 63/09 z dn.24 września 2009 r.
Postanowienie SO w Suwałkach sygn. akt I.Ca.202/09 z dn.18 marca 2010 r.
Postanowienie SN sygn. akt. IVCZ 41/10 z dn.22 czerwca 2010 r.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli
w wydaniu krzywdzących wyroków.
- biegły geodeta sądowy Henryk Macewko
- biegły geodeta sądowy Jan Kiełczewski
- Wojewódzki Inspektor Nadzoru Geodezyjnego i Kartograficznego Marian Brożyna
1. Sędzia Sądu Rejonowego w dniu 08.04. 2004 Danuta Poniatowska
2.Sędziowie SO w Suwałkach dnia 15.09.04; Henryk Żebrowski, Bogumiła Boniszewska, Dariusz Małkiński.
3. Sędziowie SO w Suwałkach w dniu 3.06. 2008 r; Cezary Olszewski, Antoni Czeszkiewicz, Mirosław Krzysztof
Dera .
4. Sędziowie SO w Suwałkach w dniu 23.06. 2009 r; Małgorzata Szostak-Szydłowska , Mirosław Krzysztof Derda,
Cezary Olszewski.
5. Sędziowie Sądu Okręgowego w Suwałkach dnia 18.03. 2010 r.; Antoni Czeszkiewicz, Waldemar Malec, Piotr
Witkowski
6. Sędziowie Sądu Najwyższego dnia dn.02.02.2005 r; Mirosława Wysocka, Teresa Bielska-Sobkowicz, Krzysztof
Strzelczyk.
7. Sędziowie Sądu Najwyższego dnia 29.10. 2008 r; Mirosława Wysocka, Teresa Bielska-Sobkowicz, Krzysztof
Strzelczyk
8. Sędziowie Sądu Najwyższego dnia 24.09.2009; Mirosława Wysocka, Barbara Myszka, Dariusz Zawistowski.
9. Sędziowie Sądu Najwyższego w dniu 22.06.2010; Mirosława Wysocka, Marian Kocon, Hubert Wrzeszcz.
Wyżej wymienieni sędziowie dopuścili się naruszenia art. 2 i 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, jak również
;
- przestępstwa przeciwko działalności instytucji państwowych, a szczególnie naruszenia art. 231 § 1 K.K. wskutek
niedopełnienia obowiązku dopuszczenia dowodów do wznowienia postępowania, czym przyczynili się do dzia71
łania na szkodę interesu prywatnego.
- przestępstwa przeciwko wymiarowi sprawiedliwości, a szczególnie naruszenia art. 233 § 1 i § 4 K.K.- zatajając
prawdę o opinii biegłego, której wiarygodność została jednoznacznie podważona,
- przestępstwa przeciwko wiarygodności dokumentów, a szczególnie naruszenia art. 271 § 1 K.K. poświadczając
nieprawdę o wiarygodności dokumentów geodezyjnych, których owa wiarygodność została definitywnie podważona.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Skarga 6419/11 została złożona w ETPCz dnia 17 grudnia 2010 r.
VII. Opis sprawy
Państwo Barbara i Andrzej Kochanowski stali się posiadaczami nieruchomości / działka nr 119 / dnia 14.12.2001r
która graniczyła z działkami sąsiednimi, tj. 117,118 oraz 120 i121. Granica z gruntem nr 118 była prawnie ustalona
w 1984 roku według obmiarów ukazanych przez geodetę ( Z. Dattę). Z pozostałymi działkami nie było prawnego
ustalenia granic.
Na wniosek sprzedających J. i M. Tomaszewskich geodeta H. Macewko dokonał wytyczenia granic wedle istniejących dokumentów, co spowodowało znaczące odstępstwa od stanu posiadania. Granice działki w rzeczywistości
były granicami łamanymi, a dokumentacyjnie przebiegają w liniach prostych. Dokumentacja geodezyjna z
1984 roku jest na tyle niekompletna i niejednoznaczna, że geodeta dokonał ponownego wytyczenia granicy miedzy
działkami 119 a 118 całkiem odmiennie niż w rzeczywistości. Poprzedni właściciele nie wiedzieli o przeprowadzonym
rozgraniczeniu ich nieruchomości w 1984 roku i te rozgraniczenie budzi do dziś ich wątpliwość, co zostało
wskazane prowadzącej postępowanie sędzinie SR w Grajewie D. Poniatowskiej podczas oględzin miejsca sporu
dn.28.04.2003 r. Decyzja Burmistrza Rajgrodu /właściwość miejscowa /o rozgraniczeniu;GN.7430-8/2/2 z dn.
26.06.2002 r. została przez uczestników tego rozgraniczenia zaskarżona do SR w Grajewie.
Po upływie 2 lat sędzia D. P. wydała postanowienie praktycznie w 90% sankcjonujące granice po stanie na gruncie
czyli istniejące, jednakże w skutek niezgodności co do 2 punktów granicznych została wniesiona apelacja do
SO w Suwałkach. Apelację również wniosła dn.10.05.2004 r. Anna Orzel /strona w sprawie, którą reprezentował
w całości sprawy mąż Andrzej Orzel. SO w Suwałkach odrzucił apelację strony B. i A. Kochanowskich nie podając
przyczyny, a przyjął apelację A. Orzel i wydał 15.09.2004 r. orzeczenie całkowicie odmienne od orzeczenia SR
w Grajewie pozbawiające Państwa A. i B. Kochanowskich blisko 100m2 gruntu. Na to irracjonalne postanowienie
w dniu 04.10.2004r została wniesiona poprzez SO Kasacja do SN w Warszawie. SO w Suwałkach dnia 11.10.2004
odrzucił kasację podając, iż winna ona być złożona „jako odrębny element pisma procesowego”. Na owe Postanowienie
SO w Suwałkach w dniu 02.11.2004 r. wniesiono Zażalenie do Sądu Najwyższego w Warszawie. SN Postanowieniem
z dnia 02.02.2005 r. oddalił zażalenie. To praktycznie zakończyło sprawę.
W związku z nadzwyczajnymi argumentami /niezależna opinia geodezyjna, pismo Głównego Geodety Kraju/
dnia 24.10.2006 roku do SR w Grajewie został złożony wniosek o wznowienie postępowania. SR w Grajewie przez
okres 2 lat nie podjął sprawy a w dodatku uległy „zagubieniu” akta sprawy. SR w Grajewie jak również SO w Suwałkach
odrzucił bezpodstawnie wniosek o wznowienie argumentując niezachowanie 3-miesięcznego ustawowego
terminu od powzięcia przesłanek, co zostało definitywnie zdementowane i w konsekwencji ze wskazania Ministerstwa
Sprawiedliwości wniesiony został 03.05.2008 r. ponownie tenże sam wniosek do SO w Suwałkach. Na nic zdały
się działania, by rozpoznanie sprawy przenieść do SO w Łomży. SO w Suwałkach w dniu 03.06.2008 r. odrzucił
skargę. Na to „Odrzucenie SO” w terminie ustawowym zostało wniesione zażalenie do Sądu Najwyższego, które
SN dnia 29.10, 2008 r. oddalił uznając, że nie został zachowany termin złożenia wniosku o wznowienie i obarczył
tym Sąd Rejonowy, że ów „jakoby” nie dopełnił ustawowej procedury prawnej. Prezes Sądu Okręgowego w
Łomży z interwencji Prokuratury Krajowej Ministerstwa Sprawiedliwości w piśmie z dnia 20.03.2009 i 05.05.2009
r. wszczął procedurę wznowienia postępowania. SO w Suwałkach dnia 23.06.2009 r. odrzuca skargę o wznowienie
argumentując, iż skarga nie została złożona w terminie trzymiesięcznym, czym narusza art. 407 § 1 k.p.c. Na
orzeczenie SO w Suwałkach została złożona kasacja do SN. Dnia 24.09.2009 r. Sąd Najwyższy uchyla zaskarżone
postanowienie argumentując: „przeprowadzona przez SO w Suwałkach ocena zachowania terminu do wniesienia
skargi o wznowienie postępowania była wadliwa”. SO w Suwałkach dnia 18.03.2010 powtórnie rozpatrując sprawę
sygn. akt I CA 202/09 oddalił powództwo nie uznając argumentów wznowienia za zasadne. Sąd Najwyższego
dnia 22.06.2010 roku, sygn. akt IV CZ 41/10 oddala zażalenie, a tym samym zatwierdza matactwo w całości procesu
sądowego.
Zebrane dowody w przedmiotowej sprawie dają podstawę do całkiem odmiennych wniosków, których Sad
Okręgowy nie zauważył , a które nie wzruszyły Sadu Najwyższego.
W pełni potwierdza to, iż całość sprawy została tak prowadzona, aby nie uwzględnić argumentów prawdziwych
za zasadne, a w ostateczności wydać „reformatoryjne orzeczenie”.
Z przedstawionego przebiegu procesu sądowego wynika wielkie matactwo w meritum sprawy. Budzi wątpliwość,
czy w ogóle była ona rozpatrywana ze szczegółowym zapoznaniem się w istniejącą dokumentację.
Jasno z owego widać, że „zagubienie” akt sprawy, wniosku o wznowienie było celowe i z góry zaplanowane, ma
tactwo miało na celu odstąpienie od zasadności genezy sprawy i skierowanie sprawy na wątki całkowicie odbiegające
i nie mające znaczenia, by coraz bardziej gmatwać w sprawie i obarczać winą nie do końca sprecyzowaną stronę.
Całość rozpoznania sprawy zamyka się jedynie w Sądzie Rejonowym, a Sąd Okręgowy może orzeczenie SR diametralnie
zmienić zwłaszcza posiłkując się koneksją i układami. Sąd Najwyższy w ogóle nie zajmuje się rozpoznawaniem
meritum sprawy, a jedynie akceptuje postępowanie sędziów Sądów Okręgowych analizując jedynie zachowanie
procedur postępowania.
To wyraźnie ukazuje układ kolesiowsko-rodzinny w palestrze sądowniczej.
Pozostaje jedynie rozpacz z tytułu tak pojmowanego Sądownictwa i wielka niemoc i bezradność na Polski Wymiar
(nie) Sprawiedliwości.
VIII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data: 28 grudnia 2015 r. Podpis: Andrzej Kochanowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Adam Koczanowski
31-5-4 Kraków,
ul. Zygmunta Augusta 3/11
tel. 660615406
email.koczano@interia.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
1. Niezastosowanie się przez Sad do obowiązującego prawa, art.109 kpc, czym zostałem narażony na traty materialne,
a sędzia otrzymał awans.
2. Pomimo uznania przez wszystkie instancje sądów cywilnych, że notariusz nie zachowała staranności o jakiej
mówi art 49 Prawa o notariacie, co skutkowało narażeniem mnie na wielosettysięczne straty, sprawy przeciwko notariuszce
przegrałem – sędzia ten sam co w sprawie pierwszej.
3. Pomimo naruszenia moich praw: merytoryczne rozpatrzenie art 45 ust 1 Konstytucji, a także prawo do zaskarżenia
art 78 Konstytucji, TK oddalił moja skargę, a znający mnie z polityki sędzia orzekający nie wyłączył się ze
składu.
4. Sąd I instancji odrzucił dowód obwinionego, a drugi przyjęty nie ujawnił II instancji przeszedł nad tym do porządku i pomimo tego wyrok niekorzystny zatwierdził.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1. 1996-2001 zamknięta
2. 2006 – 2008 zamknięta
3. 2007 – 2008 zamknięta
4. 2014 – 2015 zamknięta
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
1. Sąd Rejonowy Kraków-Krowodrza I Nc 5273/96/K poprzez wszystkie instancje do E.T.P.C. PN 21674.
2. Sąd Okregowy w Krakowie I Wydz. Cyw. I C 339/06 przez Sad Najwyższy III CSK 366/07.
3. Trybunał Konstytucyjny SK 33/07.
4. Sąd Rejonowy Kraków-Śródmieście II Wydz. Karny Sekcja ds. wykroczeń II W 5504/14/S Sąd Okręgowy w
Krakowie Wydz. IV Odwoławczy IV 1 Ka 363/15.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
1. Zbigniew Ducki wtedy SSR, P. Rusin, SSO, I. Ulman-Leśniak, SSO, S. Jamróg, SSR.
2. Zbigniew Ducki już po awansie SSO, Jan Górowski SSN, Zbigniew Kwaśniewski SSN, Elżbieta Skowrońska-
-Bocian Spr. SSN.
3. Janusz Niemcewicz- Przewodniczący, Zbigniew Cieślak, Mirosław Granat, Marek Kotlinowski, Marek Mazurkiewicz-
Sprawozdawca.
4. SSR Marek Imielski, SSA Janusz Krok.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
1. Tak PN 21674 ECHR-P2R.Pol RD/IK/bs
VII. Opis sprawy
Za dużo tego jest, mogę przysłać ksero lub skanować i wysłać.
Wszystkie akta tu opisane przywiozę do Warszawy 16.01.2016 r.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 03.01. 2016 r Podpis Adam Koczanowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Dariusz Koper
(jak wcześniej)
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Prokurator w Świdniku wraz technikami w trakcie oględzin miejsca wypadku (01-02-2013) ze skutkiem śmiertelnym
podali różne nieprawdziwe dane , dla przykładu, ze zdjęć wynikało, że ciało było wyprostowane jak leżało,
a oni tak podali SLO, że miało długości 20 cm. W następstwie biegli, technicy, podawali różne inne parametry kół,
zginął dowód z koła (ciało), zamieniali koła przednie, aby wynikało, że nie z tej strony nastąpiło uderzenie. Dwóch
różnych biegłych tworzy sprzeczne ze sobą opinie. Sprawca wypadku jest otoczony rodziną policyjną.
Inna sprawa. Posiadam trzy różne protokoły i notatkę urzędową, gdzie policjant zrobił kopiuj wklej i różnią się
praktycznie danymi policjantów. Człowiek wobec którego policjanci się zmówili, że ich obrażał został prawomocnie
skazany.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
W sprawie wypadku prokuratura Ds 434/15 umorzyła jest złożony prywatny akt oskarżenia. We wszystkich postępowaniach
wobec wymienionych następowała odmowa wszczęcia.
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Prokurator ze Świdnika Jarosław Król odmówił wszczęcia śledztwa przeciwko koleżance, biegłych i jak kradzieży
dowodów, otrzymał awans na Wice.
Katarzyna Matusiak otrzymała awans na szefa prokuratury, potwierdzała nieprawdę w protokole oględzin.
Magdalena Naczas, prowadziła postępowanie, oczywiste błędy, zaginięcie dowodów, podany inny rozmiar opon
przez biegłych, sprzeczne opinie itd. nie stanowiły dla niej problemu, aby umorzyć. Zawsze twierdziła, że wszystko
jest ok. Trzy razy umarzała postępowanie, były zaskarżane, pierwszym razem przełożony Sylwester Woźniak
zmienił jej decyzje (wkrótce przestał być szefem prokuratury). Drugim razem Sąd zmienił jej stanowisko, nakazując
szereg czynności, nie wykonała większości najważniejszych, po czym ostatecznie umorzyła.
V. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 06-01-2016 r. Podpis Dariusz Koper
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Stanisław Mączkowski
członek Stowarzyszenia NIEPOKONANI 2012
Ul. Wspólna 7
62-073 Ruchocice
s.maczkowski@interia.pl
Tel 509088576
I. Krótki opis sądowej krzywdy:
Jestem akcjonariuszem (33%) Spółki Rakpol-Jacquot-Polska S.A i wspólnikiem (33%) PH Rakpol Sp. Z o.o.
Zostałem oskarżony o kradzież należnych mi pieniędzy (w skutek prowokacji) ze spółki, a następnie okradziony
przez wspólników na kwoty milionowe w wyniku popełnionych przestępstw gospodarczych przez Zarządy
okradziony został też skarb państw. Od 2006 domagam się sprawiedliwości, walczę z Prokuraturami iSądami
wszystkie sprawy są umarzane .
II. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Dotyczy lat 2006 - 2015
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Zestawienie spraw prokuratorskich
1. Ds. 104/06 z art. 296 kk Prokuratura Rejonowa w Poznań Wilda Prokurator Tomasz Latour - sprawa
zakończona
2. Ds. 317/06 z art. 296 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Dariusz Bizoń – sprawa
zakończona
3. Ds. 302/15 z art. 296 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Ilona Bartolik – sprawa
w toku
4. Ds. 307/14 z art. 296 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Przemysław Wojtkowski
- sprawa zakończona
5. Ds. 504/09 Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Marek Marszałek z art. 231 § kk art.
270 § 1kk art. 271 § 1kk w zw. art. 11§ 1kk sędzia Joanna Rucińska - sprawa zakończona
6. Ds. 17/10 , Ds. 101 z art. 296 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Dariusz Bizoń
– sprawa zakończona
7. Ds. 44/15 z art 296 § 1 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Prokurator Dariusz Bizoń
, Prokurator Ilona Bartolik – sprawa w toku
8. Ds.719/14 z art 299 § 1 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator Dariusz Bizoń – sprawa
zakończona
9. Ds.720 Ds. 302.15 Ds. 2/13 z art 296 kk , art, 296 kk Prokuratura Rejonowa w Grodzisku Wlkp. Prokurator
Dariusz Bizoń
10. I Ds.4457/ 11 z art. 233 § 1 kk , art.234 kk Prokuratura Rejonowa w Poznań Stare Miasto Prokurator
Szymon Dąbrowski – sprawa w toku
11. Ds.160/15 z art. 231 kk Prokuratura Rejonowa w Pile Prokurator Joanna Pacholik - sprawa w toku
12. Ds. 84/15 z art. 271 § 1 kk art 272 kk art 273. kk Prokuratura Rejonowa w Kołobrzegu Prokurator Beata
Dąbek Solnica – sprawa w toku
Sprawy Sądowe
Wyroki Sądu Rejonowego Poznań Stare Miasto Wilda SSR Małgorzata Konopka Musiał w sprawie niedopuszczeniu członka Rady Nadzorczej wynikające z art. 382§ 1 i 4 związku z art. 390 §. 2 ksh .- zakończone
1. PO VIII Ns Rej KRS 25054/10 579
2. PO VIII Ns Rej KRS 31258/10/108
3. PO VIII Ns Rej KRS 12732/11/625
4. PO VIII Ns Rej KRS 20995/10/818 (XG z 492/10)
5. PO VIII Ns Rej KRS 23597/09/252
6. PO VIII Ns Rej KRS 256/07/234
7. PO VIII Ns Rej KRS 21 980/07/583
8. PO VIII Ns Rej KRS 6212/12/758 (Egz. 664/12)
9. PO VIII Ns Rej KRS 13893/13/130
10. PO VIII Ns Rej KRS 15256/14/588
 
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Akta nr 36381/09 - odmowa
VI. Opis sprawy
Jestem udziałowcem (33,3 %) Spółki PH Rakpol Sp. zoo z siedzibą w Rakoniewicach ul Grodziska 45 i akcjonariuszem (33,3%) Rakpol-Jacquot-Polska - SA z siedzibą w Poznaniu ul. Chwiałkowskiego 28/8.
W roku 1990 zainicjowałem powstanie Spółki Cywilnej Rakpol dobrałem sobie dwóch wspólników, przez
siedem lat zabezpieczaliśmy (hipoteki) wraz z żoną swoim majątkiem kredyty w bankach i użyczałem bezpłatnie
swych pomieszczeń magazynowych Spółce, ponieważ pozostali wspólnicy nie posiadali majątku.
W latach 1998 Spółka Cywilna Rakpol została przekształcona w spółkę PH Rakpol Sp .zoo a w roku
2002 powołana została równocześnie nowa spółka Rakpol-Jacquot-Polska SA.
W latach 2000 – 2002 gdy zachorowała śmiertelnie moja żona, pozostali wspólnicy dopuścili się oszustw
na szkodę moją, Spółki, jak i Skarbu Państwa na bardzo dużą skalę.
Gdy po śmierci żony to wykryłem, zarządzałem wyjaśnień i rozliczenia, a gdy nie otrzymałem, postanowiłem
wystąpić składając ofertę sprzedaży akcji i udziałów, również tego mi odmówiono.
Pozostali wspólnicy wraz z Zarządem w sierpniu 2005 dopuścili się prowokacji wręczając mi czek na wypłatę
zaległego i należnego wynagrodzenia, które podjąłem w dniu 16. 08. 2005 przelewając te pieniądze na
moje konto w tym samym banku.
W rozliczeniu PIT odprowadziłem należny podatek dochodowy 19 % od pobranej kwoty 400 000 zł za rok
2005.
W dniu 19. 08. 2005 wspólnicy zgłosili ten fakt do prokuratury, że dokonałem kradzieży pieniędzy i samochodu
służbowego, na zlecenie prokuratury dokonano mi rewizji mieszkania i wysłano do wszystkich jednostek
policji w kraju telefonogram z nakazem zatrzymania i aresztowania mnie z sugestią, że mogę uciec za granicę.
Sprawa karna Ds. 5016 / 06 toczyła się siedem lat zakończona w dniu 20. 12 . 2011 wyrokiem Sądu Apelacyjnego
w Poznaniu II Ak a 247/11 - umorzeniem warunkowym na okres 1 roku.
Prowokacja miała na celu odwrócenie uwagi od zarzucanych im czynów i w sposób prymitywny obciążyć mnie,
zgodnie z złodziejską zasadą - „łapcie złodzieja”.
Wyżej wymienieni przez siedem lat przy każdej okazji na salach sądowych w prokuraturach w mojej obecności
i obecności wielu osób i instytucji wspólnicy nazywali mnie złodziejem, który okradł Spółkę.
Wyżej wymienieni w sposób perfidny przez dziesięć lat toczącego się procesu oskarżali mnie fałszywie i pozbawiali
mnie dostępu do dokumentów i kontroli Spółek, w których jestem akcjonariuszem i członkiem Rady
Nadzorcze (naruszając art. 382 par. 1 i 4 związku z art. 390 par. 2 ksh , i art 212 ksh), aby dalej móc realizować
swój plan.
W sytuacji rzekomego zagrożenia i bardzo trudnej sytuacji finansowej Spółki (przy kapitale Spółki ok 4
000 000 zł !?) akcjonariusze Józef Borucki i Józef Linkiewicz i wypłacają w tym samym roku rozliczeniowym
co ja, wynagrodzenie z Rady Nadzorczej w kwocie ok. jednego miliona zł, mimo obowiązującej i
podjętej przez siebie uchwale nr 4 NWZA (28 12 2005) o zakazie tej wypłaty.
Wyżej wymienieni na początku następnego roku rozliczeniowego (28. 08. 2006) po prowokacji postanowili
utworzyć trzecią Spółkę na żonę i córkę, pod nazwą Rakpol- Dystrybucja Sp. Z o.o., do której przetransferowali
wszystkie kontakty handlowe i kapitał, środki pieniężne ze Spółek, w których jestem wspólnikiem i akcjonariuszem.
Rzekomo czynią to, aby „ratować” Spółkę i „byt swoich rodzin”
Natomiast trzecia Spółka Rakpol - Dystrybucja Sp. z o.o. nie posiadając żadnego majątku i przy kapitale
100 000 zł przed podjęciem działalności uzyskała kredyt w wysokości 2 000 000 zł.
Spółka Rakpol - Dystrybucja Sp. zoo wykazała już w pierwszym pół roku duże zyski w kwocie 671 672, 31
zł, a w Spółkach, w których jestem akcjonariuszem i udziałowcem powodując duże straty.
Jak się okazało, celem prowokacji było pozbawienie mnie wolności, mojego majątku w formie akcji i udziałów
Spółkach, w których jestem akcjonariuszem i udziałowcem.
Ponadto w lutym 2007 r. Zarząd dokonuje bezprawnie sprzedaży 3 ha (uzbrojonej - prąd, woda kanalizacja i
gaz ) gruntów w miejscowości Wymiotowo /k Ustronia Morskiego w odległości 800 m od morza za cenę 13,
30 zł / m2 , przy aktualnej cenie 200 zł / m2.
Sprzedaży tej dokonują bez obowiązującej uchwały WZA i nie informując mnie i nie zamieszczając tej informacji
w sprawozdaniu finansowym Spółki.
W latach 2005 – 2013 zgłaszane do prokuratury o dokonanych przestępstwach, wszystkie zostają umarzane
lub prokuratura odmawia podjęcia postępowań, naruszając podstawowy kanon postępowania karnego, art. 7
kpk cyt: „organy postępowania kształtują swe przekonania na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów,
ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia
życiowego, a Sąd Rejonowy w Grodzisku Wlkp. wszystkie te postanowienia Prokuratury akceptuje.
Do rzeczy kuriozalnych, niepojętych urągającym zasadą prawa ( między innymi art. 7 kpk) są fakty, że wszystkie
prokuratury odmawiając śledztw lub umarzają śledztwa opierają swe przekonania na podstawie zeznań
świadków (lojalnych pracowników Spółki), których Sąd Okręgowy w Poznaniu w sprawie XVI K 150/11 i III K
571/09 w uzasadnieniach uznał ich zeznania składane w sprawie lewej kasy jako niewiarygodne, Prokuratury
jakoby celowo pomijały zeznania świadków byłych pracowników Spółki. Nie wspominając o celowym pomijaniu
badania dowodów – dokumentów (ok. 200 kart ) też oryginałów.
Na moje wnioski z dołączonymi nowymi okolicznościami i dowodami kierowane do Prokuratur o wznowienie
postępowań, powołując się na niżej wymienione przepisy prawa, otrzymuję odpowiedzi powielane bez merytorycznej
treści.
Par. 265 ust. 2 Regulaminu wewnętrznego Prokuratury, Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia
24 marca 2010 Regulaminu wewnętrznego urzędowania powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury.
(Dz. ust. Nr 49, poz. 296 Rozdział 10 par. 261 p. 1 i 2 ) cyt:
Par. 261. 1. Postanowienie o podjęciu na nowo umorzonego śledztwa lub dochodzenia należy wydać niezwłocznie
po ujawnieniu okoliczności wskazujących, że umorzenie postępowanie było niezasadne.
Par. 261. 2. Do podjęcia na nowo umorzonego postępowania nie jest wymagane ujawnienie się nowych faktów
lub dowodów .
Reasumując :
W kontekście w/w opisanych zdarzeń , chciałbym zwrócić uwagę, z jaką pieczołowitością i dziwną nadgorliwością
przez 7 lat trwania procesów w sprawie Ds. 5016/06 mimo fałszywych oskarżeń Prokuratura próbowała
mnie pozbawić wolności (2 lata) i majątku za pobranie należnych i zaległego wynagrodzenia, a w przypadku
składanych zawiadomień przestępstw o wartości ok. 10 mln zł (na dzień dzisiejszy) mimo oczywistych dowodów,
zeznań świadków i potwierdzeń przez Sąd Okręgowy w Poznaniu Prokuratury nie widzą przestępstw, chroniąc
układ przestępczy (zgodnie z przyjętą koncepcją - to on jest przestępcą (S. Mączkowski), bo wykrył przestępstwa
(zaszkodził układowi) (sic!?)
Byłem poniżany, byłem i jestem okradany, i to w majestacie prawa, a gdy zgłaszam popełnienie oczywistych
przestępstw na szkodę Spółek i Skarbu Państwa na kwoty ok. 10 mln zł ta sama Prokuratura „wali głupa” i nie
widzi przestępstwa (sic !?) (w sytuacji bardzo dużego deficytu w budżecie Państwa)
Na moje zawiadomienia o składaniu fałszywych oskarżeń i zeznań, Sądy odmawiają postępowań, a w innych
postępowaniach, którym zarzucam im dokonanie oczywistych przestępstw, te same Prokuratury i Sądy zeznania
tych samych świadków, ich kłamliwe zeznania, uznają za wiarygodne.(!?)
Prokuratury dopuszczają się łamania podstawowych zasad kpk przeprowadzając postępowanie nie badając dowodów, nie przesłuchując świadków, tylko ich „rozpytuje” (jakby chodziło nie o przestępstwa wartości kilku
milionów zł, ale o kradzież batonika w markecie (sic. !?) , „rozpytani” nie przyznają się (bo nic nie wiedzą )
po czym Prokuratura odmawia lub umarza prowadzenia śledztwo. A Sąd przyklepuje umorzenie Prokuratury .
W kierowanych pismach do prokuratur i instytucji państwa zapytuję się jak takie postępowanie organów wymiaru
sprawiedliwości ma się do postrzegania praworządności i przestrzegania praw obywatelskich , które gwarantuje
Konstytucja RP. ? Otrzymuję odpowiedzi lakoniczne bez merytorycznej treści.
Art. 30 Konstytucji cyt: „Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka
i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.”
Art. 32.1. Konstytucji cyt: „wszyscy wobec prawa są równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania
przez władze publiczne”
Art. 32.1. Konstytucji cyt: „Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym ani gospodarczym
z jakiejkolwiek przyczyny”
Art. 40 Konstytucji cyt: „nikt nie może być poddawany eksperymentom naukowym ani nieludzkim poniżającemu
traktowaniu ”
W swoim życiu byłem inicjatorem wielu działań gospodarczych i społecznych dziś jestem wrakiem, okradziono
mnie i zniszczono mi życie.
Wszystko to dzieje się przy wsparciu układu, wynikającego z koneksji jednego z akcjonariusza, sięgającego do
najwyższych szczebli byłej władzy PO.
Straciłem 10 lat życia, jestem na granicy wytrzymałości psychicznej . Dlatego z zwracam się z gorącą prośbą o
pomoc i interwencję.
VII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data …05 01 2016 Podpis Stanisław Mączkowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Stanisław Majerz
42-520 Dąbrowa Górnicza
ul. Broniewskiego 72a
tel. 696-434-077
b.jastrzab@interia.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
W mojej firmie Transport Ciężki świadczyłem usługi transportowe. Świadczyłem usługi dla Mostostalu Holding
Zabrze ul. Wolności 19 w Zabrzu. Usługi wykonałem na sumę 260 tys. zł posiadam potwierdzone faktury oraz saldo.
Sąd Rejonowy w Gliwicach ogłosił układ 15.12.2005 roku w 2005 r. i zredukował zadłużenie o 40% wobec
Mostostalu i Sąd przyznał wierzycielom, między innymi mnie, spłatę długu Mostostalu akcjami ponieważ Mostostal
był spółka akcyjną. Sąd w Gliwicach przyznał mi 189.792,00 akcji Mostostalu VII emisji serii A o wartości
nominalnej 1 zł i do dziś tych akcji nie otrzymałem ponieważ w czasie trwania układu zachorowałem na chorobę
nowotworową, przeszedłem sześć operacji w klinice Onkologii w Gliwicach. Zarząd Mostostalu dowiedział się o
mojej chorobie i uznał, że w drugim świecie nie będą mi potrzebne akcje. Obecnie jestem Inwalidą Pierwszej Grupy.
Posiadam rentę w wysokości 930 zł i sam walczę w Sądzie z potentatem Mostostalem, który posiada własną
kancelarię prawną, którzy w Sądzie mataczą, kombinują, stosują sztuczki prawne, gdzie dwukrotnie Sąd Apelacyjny
zwraca do Sądu Okręgowego w Katowicach o precyzyjne rozpoznanie mojej sprawy. Prosiłbym o wciągnięcie
mnie na listę pokrzywdzonych oraz umożliwienie mi zabrania głosu celem przedstawienia sprawy.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawy toczą się od 2007 roku i nadal
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sąd Rejonowy w Katowice- Wschód Wydział III Karny sygn. Akt IIIK 455/09 Sąd Okręgowy w Katowicach
Wydział VI Karny Odwoławczy sygn. Akt VI Ka 542/12. Sąd Okręgowy w Katowicach Wydział XIV Gospodarczy
sygn. akt. XIV GC 245/14/MN. Sąd Apelacyjny w Katowice Wydział V Cywilny sygn. akt V Acz718/14
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Sędzia Iwona Wróbel z Sądu Rejonowego, Barbara Baj, Joanna Siegoczyńska, Edyta Kowalik z Sądu Okręgowego
Wydział VI Karny Odwoławczy. Sąd Okręgowy XIV Gospodarczy Sędzia Wiesława Korytowska oddala powództwo
o sygn. Akt. XIV GC 20/13/WK . Sędzia Mariusz Nawaro powództwo oddalił. Sąd Apelacyjny w Katowicach
Wydział V Cywilny sędzia Urszula Bożałkińska, Jadwiga Galas
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składał.
VII. Opis sprawy
Chciałem poinformować, że jestem uczciwym człowiekiem. W państwowej firmie przepracowałem 38 lat po
zmianach dokonanych w naszym kraju firmę moją zlikwidowano. Zmuszony byłem założyć swoją działalność gospodarczą
Transport Ciężki. Świadczyłem usługi w miarę zamówień, zamówienie złożył Mostostal Holding Zabrze
na dłuższą współpracę. Dobrze się pracowało, w płaceniu nie było problemu. W 2003 roku przestali płacić, wcześniej
wykorzystali mnie maksymalnie, namówili mnie, abym wziął pożyczkę w banku, bo nie płacili na dokończenie
przeze mnie prac na budowie i zagwarantowali, że po za kończeniu na 200% mi zapłacą, lecz nie dotrzymali
słowa. Ja stałem się bankrutem, ponieważ musiałem zapłacić vat, podatek, ZUS.
Zgłosiłem sprawę do Prokuratury w 2007 roku o popełnieniu przestępstwa. Prokuratura przez rok nie potrafiła
się określić, w końcu umorzyła postępowanie. Odwołałem się do Sadu Okręgowego Odwoławczego, gdzie Sąd po
zbadaniu sprawy nakazał dalsze prowadzenie sprawy przez Prokuraturę. W Końcu prokuratura postawiła zarzuty
jednej osobie, która jak się okazało, była tylko słupem w całej sprawie, natomiast główni oszuści Zbigniew Opach
Prezes Zarządu Przewodniczący Rady Nadzorczej Mostostalu oraz Dyrektor Biura Prawnego Andrzej Pardela
i Dyrektor Finansowy w Mostostalu Edwarda Nenow oszukali mnie w biały dzień na oczach wszystkich ludzi w
białych rękawiczkach. Część akcji Mostostalu Opach wykupił, resztę ukradł jak w moim przypadku i nie jestem
odosobnionym przypadkiem. Przewodniczący rady nadzorczej Zbigniew Opach pozyskał wszystkie akcje od wierzycieli,
także i moje. Stało się to tak, ponieważ Opach celowo zadłużył Mostostal, aby kupić akcje Mostostalu za
przysłowiową 1 zł. Opach celowo i umyślnie założył w Warszawie spółkę o nazwie Inwestycje II PRZY UL Andro
medy 5 po to, aby oszukiwać wierzycieli. Ja do dziś nie otrzymałem złotówki od Mostostalu za moją uczciwą pracę z
oddaniem, punktualnością i starannością. Złożyłem do Sądu Okręgowego XIV Gospodarczy pozew odnośnie odszkodowania
za utraconą zapłatę za pracę oraz akcje w ilości 189.792,00 akcji Mostostalu VII emisji serii A o wartości
nominalnej 1 zł, mimo że posiadam 100% dowody. Sąd Okręgowy w Katowicach dwukrotnie oddalił pozew.
Natomiast złożyłem apelację do Sądu Apelacyjnego w Katowicach, gdzie Sąd Apelacyjny nakazał Sądowi Pierwszej
Instancji prowadzenie sprawy, ponieważ odszkodowanie słusznie mi się należy. Opach posiada dwie kancelarie
prawne w Mostostalu oraz w Tychach, którzy to prawnicy manipulują, kombinują, stosują sztuczki prawne, aby
zamieść sprawę pod dywan.
ZWRACAM SIĘ Z PROŚBĄ DO PAŃSTWA O POMOC PRAWNĄ, PONIEWAŻ NIE MOGĘ PORADZIĆ
SOBIE SAM Z TAK DŁUŻYM OPOREM MURU. MOJA SPRAWA JEST PROSTA, PRZEJRZYSTA .
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 18.12.2014 r. Podpis Majerz Stanisław
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Adam Mirosław Matuszewski
Nowa Niespusza
99-413 Chąśno
tel. 602203268
marcin.matuszewski17@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Dokonano oszustwa unikając zapłaty za dostarczone tuczniki. Pomimo ewidentnych faktów prokuratura umorzyła
śledztwo.
29.07.2013- złożenie zawiadomienia o popełnienie przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Łowiczu
14.03.2014 – umorzenie śledztwa przez Prokuraturę Rejonowa w Łowiczu
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Aktualnie toczy się sprawa w Sądzie Okręgowym w Łodzi 18 wydział Karny
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
195/14 sygnatura akt
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Prokurator Rejonowy z Łowicza Mirosław Myśliński - umorzenie postępowania
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składał.
VII. Opis sprawy
21.04.2015 sprzedałem firmie Pork Handel tuczniki za kwotę 119138,02 ( fv 14/04/2013) do dzisiejszego dnia
nie otrzymałem kwoty z faktury. Pomimo licznych wezwań do zapłaty, telefonów , wizyt osobistych w firmie Pork
Handel i rozmów z Panem Cezarym Drzewieckim czyli osoba odpowiedzialna w spółce za finanse i człowiekiem
podejmującą decyzje nie doczekałem się zapłaty za sprzedaż tucznika. (Firma mając problemy z wypłacalnością
zmieniła właściciela chcąc uniknąć roszczeń, i podstawiła firmę „krzak”) wraz z innymi osobami poszkodowanymi
złożyliśmy pozew do Prokuratury Rejonowej w Łowiczu, gdzie po kilku miesiącach Prokurator umorzył postępowanie
z niewiadomych przyczyn. Odwołaliśmy się do okręgowego Sądu w Łodzi i tam odrzucono postanowienie
o umorzeniu śledztwa, w tej chwili dalej toczy się postępowanie w tej sprawie. Są przesłuchiwanie świadkowie
z jednej i drugiej strony...
Dalszy ciąg przesłuchań Sąd wyznaczył na 05.02.2015.
VIII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 16.12.2015 Podpis Adam Matuszewski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Eugeniusz Milczarek, Henryka Sufczyńska,
Wojciech Milczarek
Klewków 38,
99-400 Łowicz,
telefon : 668 030 419, email: wojtekm1968@gmail.com
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Wobec Eugeniusza Milczarka w kwietniu 2000 r. dopuszczono się przestępstwa oszustwa z art. 286 § 1 k.k. pozbawiając
go całego majątku o pow. 7,34 ha wraz z domem mieszkalnym, gdzie oprócz niego zamieszkuje także
siostra Henryka Sufczyńska oraz siostrzeniec Wojciech Milczarek. Nadto sporządzone umowy z Eugeniuszem Milczarkiem
(jest osobą całkowicie ubezwłasnowolnioną) zostały z rażącym naruszeniem prawa spadkowego, prawa
materialnego, przepisów ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz o uchyleniu ustawy
z dnia 26 października 1971 r.(art. 4) oraz Konstytucji: art. 21 ust. 1 oraz art. 64 ust. 1,ust.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Ds. 1107/00(akta prokuratorskie – sierpień 2000 r.), Ko 1 112/00 (akta sądowe
- luty 2001 r.) – sprawa zamknięta
I Ns 387/00 (sprawa spadkowa – grudzień 2000 r.) – sprawa zamknięta
1 Ds. 10/10 (akta prokuratorskie – kwiecień 2010 r.), II Kp 172/10 (akta
sądowe – październik 2010 r.) – sprawa zamknięta
I C 159/10 (sprawa cywilna o uchylenie umowy sprzedaży zawieranej z
Eugeniuszem Milczarkiem- listopad 2011 r.) – sprawa zakończona
I C 602/13 ( sprawa cywilna o zapłatę przeciwko Eugeniuszowi Milczarkowi – 2015 r.) – sprawa się toczy
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Ko 1 112/00 (Sąd Rejonowy w Łowiczu II Wydział Karny)
I Ns. 387/00 ( Postanowienie Sądu Rejonowego w Łowiczu)
II Kp 172/10 (Postanowienie Sądu Rejonowego w Łowiczu)
I C 159/10 ( Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi)
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Zastępca Prokuratora Rejonowego w Łowiczu – Jacek Winkiel ( wrzesień 2000 r.)
Asesor Sądu Rejonowego w Łowiczu (obecnie sędzia) – Anna Kwiecień (luty 2001 r.)
Sędzia Sądu Rejonowego w Łowiczu – Katarzyna Kowalska ( grudzień 2000 r.)
Asesor Prokuratury Rejonowej w Łowiczu (obecnie prokurator) – Jakub Młoczak ( kwiecień 2010 r.)
Sędzia Sądu Rejonowego w Łowiczu – Adam Komorowski ( październik 2010 r.)
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Strasburgu (nr skargi)
Nie składano skargi
VII. Opis sprawy
W sierpniu 2000 r. Wojciech Milczarek i Henryka Sufczyńska złożyli zawiadomienie do PR w Łowiczu o popełnieniu
przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. (oszustwo) przez Pawła Wieteskę na szkodę Eugeniusza Milczarka. W trakcie postępowania
przygotowawczego zawiadamiający wskazywali, że stan psychofizyczny E. Milczarka nie pozwala na podejmowanie
przez niego czynności prawnych. PR w Łowiczu wydała postanowienie o umorzeniu dochodzenia (sygn. akt.
1107/00) i odesłała akta sprawy do SR w Łowiczu.SR w Łowiczu II Wydział Karny w lutym 2001 r. wydał postanowienie
( sygn. Ko 1 112/00) utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie. W uzasadnieniu SR wskazał m. in., że Eugeniusz Milczarek posiada pełną zdolność do czynności prawnych (nie poddano go żadnym badaniom lekarskim, a dobra prawne
skarżącej, która jest siostrą E. Milczarka, nie zostały naruszone ani zagrożone. W październiku 2000 r. Henryka Sufczyńska
wraz z pozostałym rodzeństwem w SR w Łowiczu złożyła wniosek o nabycie praw spadkowych po zmarłych rodzicach
oraz jednocześnie wystąpiła do UG w Łowiczu o udostępnienie Aktu Własności Ziemi wydanego na rzecz E.
Milczarka. Udostępniono jej wówczas niekompletny jednostronny dokument AWZ Nr ON-451-3790/75, gdzie faktyczny
oraz zgodny z obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 26 marca 1982 (art.4) stan prawny znajduje się na odwrocie -
Uwaga: 1. Nabycie opiera się na podstawie art. 1 w związku z art. 6 (odpłatne nabycie nieruchomości.
W świetle przywołanych przepisów ustawy z dnia 26 marca 1982 r. o zmianie ustawy – Kodeks cywilny oraz o uchyleniu ustawy z dnia 26 października 1971 r. (art. 4) gospodarstwo rolne w Klewkowie było obciążone roszczeniem o znie
sienie współwłasności z Eugeniuszem Milczarkiem oraz spłatami pozostałych współwłaścicieli i spadkobierców. Dla w/w
czynności prawnych była zastrzeżona forma aktu notarialnego i dopiero wówczas E. Milczarek jako pełnoprawny właściciel
mógłby zbyć nieruchomość.
SR w Łowiczu w osobie sędzi Katarzyny Kowalskiej wydając postanowienie z dnia 21 grudnia 2000 r. o sygn. akt I Ns. 387/00, że w skład spadku po zmarłych rodzicach nie wchodzi gospodarstwo rolne jako jedyny dowód przyjął pismo wójta Gminy Łowicz Andrzeja Barylskiego z 14 października 2000 r. W powołanym piśmie wójt A. Barylski wskazując E.
Milczarka jako jedynego oraz pełnoprawnego właściciela dopuścił się przestępstwa poświadczenia nieprawdy z art. 271
§ 1 k.k. Urząd Gminy w Łowiczu kierowany przez wójta Barylskiego nie udostępniając Henryce Sufczyńskiej kompletnego
dokumentu w postaci AWZ Nr ON-451-3790/75 dopuścił się przestępstwa z art. 231§ 1 k.k. (działanie na szkodę
interesu prywatnego). Poszkodowana Henryka wraz z pozostałym rodzeństwem nie będąc wówczas w posiadaniu kompletnego dokumentu w postaci AWZ Nr ON-451-3790/75 nie mogła skutecznie podejmować czynności odwoławczych
od postanowienia SR w Łowiczu o sygn. I Ns 387/00 z dnia 21.12.2000 r. Powyższe orzeczenie zostało wydane z rażącym
naruszeniem prawa oraz po przeniesieniu własności na Ryszarda Kowalskiego (wybudowana stacja paliw przy drodze
krajowej A2 Warszawa- Poznań) oraz Pawła Wieteskę.
Postanowieniem SO w Łodzi z dnia 14 września 2002 r. Eugeniusz Milczarek został całkowicie ubezwłasnowolniony.
5 stycznia 2010 roku ( po emisji reportażu i przedstawieniu naszej sprawy w TVP 2 „Magazyn Ekspresu Reporterów” z dnia 13 października 2009 r.) Henryka Sufczyńska wraz Wojciechem Milczarkiem złożyła do PR w Łowiczu wniosek o ściganie z art. 286 § 1 k.k. notariusza Beaty Moniki Będkowskej, Pawła Wieteski oraz Ryszarda Kowalskiego. Przestępstwo oszustwa z art. 286 § 1 k.k. jest przestępstwem publiczno-skargowym (ściganym z urzędu). Jednakże w przypadku popełnienia oszustwa na rzecz osoby najbliższej jest to przestępstwo publiczno- skargowe wnioskowe.30 kwietnia 2010 r. asesor PR w Łowiczu w sprawie o sygn. akt 1 Ds. 10/10 wydał postanowienie o umorzeniu śledztwa, czym naruszył art. 17 § 1 kpk. Organ procesowy całkowicie pominął wnioski dowodowe przez składających zawiadomienie o popełnieniu
przestępstwa oszustwa. Także naruszeniem czynności procesowych przez asesora PR w Łowiczu było niedopuszczenie,
aby w przesłuchaniu całkowicie ubezwłasnowolnionego Eugeniusza Milczarka uczestniczył opiekun prawny (Henryka
Sufczyńska). W postępowaniu przygotowawczym przywołanej sprawy karnej notariusz Będkowska zeznała m. in., że:…”
co do faktu czy dane osoby były w kancelarii i sporządzały czynności notarialne, ja odmawiam odpowiedzi na pytanie
czy Eugeniusz Milczarek był obecny w kancelarii notarialnej….”.
Sąd Rejonowy w Łowiczu II Wydział Karny w osobie sędziego Adama Komorowskiego postanowieniem z dnia 14
października 2010 r. w sprawie o sygn. akt II Kp 172/10 utrzymał w mocy zaskarżone postanowienie Jakuba Młoczaka
asesora Prokuratury Rejonowej w Łowiczu. Powyższe orzeczenie SR w Łowiczu było prawomocne i nie przysługiwał
żaden środek zaskarżenia. Rozpoznając zażalenie Henryki Sufczyńskiej oraz Wojciecha Milczarka (uzupełnione przez
adw. Monikę Spieler) SR w Łowiczu w osobie sędziego Adama Komorowskiego (wcześniej w sprawie rodzinnej wyrzucił
Henrykę Sufczyńską jako opiekuna prawnego E. Milczarka z sali sądowej!!!) nie dopuścił wniosku dowodowego o
powołanie biegłego grafologa na okoliczność sfałszowania podpisu Eugeniusza Milczarka przy sporządzeniu aneksu z
dnia 24 maja 2000 r. do umowy sprzedaży z dnia 27 kwietnia 2000 r. W uzasadnieniu sędzia Komorowski wskazał na
wysokie koszty badania grafologicznego!!!
Wyrokiem z dnia 25 listopada 2011 r. SO w Łodzi I Wydział Cywilny w sprawie o sygn. akt I C 159/10 uchylił akty
notarialne zawierane z Eugeniuszem Milczarkiem. Jednakże SO w Łodzi nie uchylił skutków tych aktów notarialnych,
bowiem oszust Paweł Wieteska wytoczył powództwo przeciwko E. Milczarkowi o zapłatę kwoty 75 000 zł. Wytoczone
powództwo skutkuje tylko i wyłącznie umorzonymi wyżej przytoczonymi postępowaniami karnymi oraz wynika z faktu,
że Pawła Wieteskę reprezentuje była sędzia SR w Łowiczu Katarzyna Kowalska, która wydała wyżej przytoczone
orzeczenie w sprawie spadkowej z dnia 21 grudnia 2000 r. niezgodne z prawem. W sprawie toczącej się przed SR w Łowiczu o sygn. akt I C 602/13 oddalane są kluczowe wnioski dowodowe strony pozwanej (m.in. powołanie biegłego grafologa na okoliczność sfałszowania podpisu E. Milczarka), czym ogranicza się linię obrony, a tym samym w sposób bardzo znaczący pogarsza się sytuację procesową strony pozwanej. Eugeniusz Milczarek wraz z siostrą Henryką Sufczyńską oraz siostrzeńcem Wojciechem Milczarkiem znajdują się w skrajnie trudnej sytuacji życiowej, finansowej oraz procesowej.
Działka o nr 196/2 (stacja paliw) będąca przedmiotem unieważnienia została przyłączona do księgi wieczystej E.
Milczarka KW LD 1O/00028075/4 z olbrzymim zadłużeniem , które wynosi prawie dwa miliony złotych. O powyższym
świadczy reportaż wyemitowany w programie „Sprawa dla reportera” z dnia 5 lutego 2015 r. Znamienne jest milczenie
europosła Janusza Wojciechowskiego, który pomimo deklaracji złożonych w studio TVP w dniu 5 lutego 2015 r. nie podjął
żadnych czynności w naszej dramatycznej sprawie
Nadto Urząd Gminy w Łowiczu, którym kieruje wójt Andrzej Barylski próbuje za wszelką cenę obciążyć podatkiem
od działalności gospodarczej z przedmiotowej działki 196/2 (budynki) Eugeniusza Milczarka, który nigdy nie prowadził
działalności gospodarczej. W/w jako osoba całkowicie ubezwłasnowolniona otrzymuje środki finansowe z GOPS-u w
kwocie 359,25 zł.
Mając na uwadze powyższe okoliczności wymiar niesprawiedliwości w Łowiczu próbuje nas całkowicie zniszczyć
oraz chroni interesy oszustów: notariusza Beatę Monikę Będkowską, Ryszarda Kowalskiego oraz Pawła Wieteskę.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data: 16 grudnia 2015 r. Podpisy: 1) Henryka Sufczyńska, 2) Wojciech Milczarek
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Ryszard Milewski
20-029 Lublin,
ul. Żwirki i Wigury 4/7
Tel. 606310877,
ryszard.milewski@op.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
W 2006 r. jako Przewodniczący Rady Ławniczej poinformowałem Ministra Sprawiedliwości p. Zbigniewa Ziobro
o korupcji w lubelskim światku prawniczym. W 2007 r. zostałem fałszywie oskarżony. Później zostałem bezprawnie
i bezpodstawnie aresztowany. Bezpowrotnie zniszczono mi zdrowie. Po 8 latach procesu 28 kwietnia 2015
r. zostałem ostatecznie prawomocnie uniewinniony od zarzutów. Niestety, osoby, które wyrządziły mi krzywdę nie
poniosły jakiejkolwiek odpowiedzialności.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
2007-2015, sprawa zamknięta
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
III K 333/13 – Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie,
V Ka 241/15 – Sąd Okręgowy w Lublinie
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy, np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Prokurator Agnieszka Adamowicz,
szef prokuratury Michał Blajerski,
prokurator Ewa Marczewska,
sędzia SR Iwona Suchorowska,
SSO Anna Samulak,
SSO Artur Makuch,
SSO Jacek Janiszek,
adw. Katarzyna Stefaniuk,
adw. Marek Chołdzyński,
policjant Mariusz Golan,
policjantka Monika Jarocka
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Jeszcze nie
VII. Opis sprawy
W 2006 r. jako Przewodniczący Rady Ławniczej poinformowałem Ministra Sprawiedliwości p. Zbigniewa Ziobro
o korupcji w lubelskim światku prawniczym. W 2007 r. zostałem fałszywie oskarżony. Później zostałem bezprawnie
i bezpodstawnie aresztowany. Bezpowrotnie zniszczono mi zdrowie.
Po 8 latach procesu 28 kwietnia 2015 r. zostałem ostatecznie prawomocnie uniewinniony od zarzutów. Niestety,
osoby, które wyrządziły mi krzywdę nie poniosły jakiejkolwiek odpowiedzialności.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 5 stycznia 2016 r. Podpis Ryszard Milewski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Stanisław Mól
66-225 Szczaniec,
Myszęcin 8,
Tel. 784 701 537
Mail: slawkaszczuka@poczta.fm
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Sprawa dotyczy prowadzenia od 2010 r. bezprawnej egzekucji z nieruchomości, na podstawie prawomocnie
umorzonych co do nieruchomości postępowań egzekucyjnych, w wyniku czego zostało sprzedane 20 nieruchomości
o łącznej wartości około 2 mln zł oraz przeprowadzenia licytacji z nieruchomości w latach 1997 i
2004 bez prawomocnie zakończonego opisu i oszacowania nieruchomości. Wszystkie bezprawne licytacje nieruchomości
odbyły się za wiedzą i przyzwoleniem sędziów Sądu Rejonowego w Świebodzinie, w tym Prezesa
tego Sądu, jak również za przyzwoleniem i akceptacją sędziów Sądu Okręgowego w Zielonej Górze w tym
Prezesa tego Sądu, którzy działając wspólnie z Komornikiem Maciejem Barskim doprowadzili do bezprawnego
pozbawienia pokrzywdzonego Stanisława Mól i jego małżonki do pozbawienia łącznie 25 nieruchomości
rolnych, o wartości łącznej około 3 mln złotych. Szczegóły sprawy i materiał dowodowy w posiadaniu: Andrzej
Walat, andrzejwalat@gmail.com , kom. 882 633 320
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1997 – 2000 - I Co 13/95 – sprawa w toku z wniosku o sprostowanie podziału sumy
2000 – 2010 - I Co 407/00 – sprawa w toku - pozew o zwrot nieodebranego depozytu sądowego powstałego z
podziału sumy uzyskanej z bezprawnej licytacji z 2004 r.
2011 – 2016 - I Co 102/11 – sprawa w toku – bezprawna licytacja 20 nieruchomości na podstawie prawomocnie
umorzonych co do nieruchomości postępowań egzekucyjnych, na kwotę około 2 mln zł
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sąd Rejonowy w Świebodzinie - I Co 13/95
Sąd Rejonowy w Świebodzinie - I Co 407/00
Sąd Rejonowy w Świebodzinie – I Co 102/11
Sąd Okręgowy w Zielonej Górze - VI Cz 229/15, VI Cz 230/15, VI Cz 231/15, VI Cz 232/15 – sędziowie w
tych postępowaniach nie wzięli pod uwagę z urzędu nieważności postępowań rozpoznawanych pod tymi sygnaturami,
a także nie uznają postanowienia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze z dnia 02.01.2013- II Cz
814/12 i wykładni dokonanej w tym orzeczeniu, dotyczącej ponownego wszczęcia egzekucji w związku z art.
985, par. 1 kpc.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
SSR – Barbara Tracz
SSR – Agnieszka Pałetko-Misa
SSO w Zielonej Górze ; Marek Witczak , Monika Zych-Anastasow , Andrzej Ciążyński, Arkadiusz Opala , Walenty
Młodzianowski , Jolanta Kurzawińska-Pasek, Joanna Klimek-Zielińska, Elżbieta Ozga- Świetlik
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
NIE
VII. Opis sprawy
ODN. postępowania I Co 13/95 – licytacja nieruchomości została przeprowadzona bez prawomocnie zakończonego opisu i oszacowania nieruchomości, całkowicie wadliwie został dokonany przez Sąd podział sumy
uzyskanej z nieruchomości , kwota uzyskana ze sprzedaży nieruchomości, po zaniżonej cenie – wyniosła
365 425 zł, z czego tytułem kosztów egzekucyjnych komornik przejął kwotę 135 368,64 zł .
ODN. postępowania I Co 407/00 – w ramach tego postępowania zostało sprzedane 3 nieruchomości, w sytuacji
gdy opis i oszacowanie nieruchomości nie zostały prawomocnie ukończone. Ze sprzedaży nieruchomości
uzyskano łącznie kwotę 112 721,00 zł, z czego komornik tytułem kosztów egzekucyjnych przejął kwotę
76 102,66 zł
ODN. postępowania I Co 102/11 – w wyniku przeprowadzenia dwóch licytacji nieruchomości , które odbyły
się w postępowaniu I Co 407/00 , komornik umorzył postępowania egzekucyjne na podstawie art. 985, par.1
kpc w zakresie egzekucji z nieruchomości , chociaż umorzenie przedmiotowych postępowań egzekucyjnych
powinno nastąpić w całości. Pomimo umorzenia postępowań egzekucyjnych – co do nieruchomości, komornik
Maciej Barski w dalszym ciągu prowadzi egzekucję z nieruchomości w ramach prawomocnie umorzonych
postępowań egzekucyjnych. W wyniku bezprawnych działań komornika na przestrzeni lat 2010 -2015 doszło
do wyznaczenia przez komornika 3 terminów licytacji , w wyniku których zostało sprzedane 20 nieruchomości
na licytacjach w dniach 25.08.2014 , 17.11.2014 i 05.10.201 . Licytacje zostały przeprowadzone nie tylko
na podstawie prawomocnie umorzonych w 2009 r. i w 2010 r. postępowań egzekucyjnych – w zakresie egzekucji
z nieruchomości, lecz także w sytuacji , gdy opis i oszacowanie nieruchomości nie były prawomocnie
zakończone. Wyżej opisane nieprawidłowości w działaniu komornika zaistniały pomimo , że od 2011 r. sędzia
SR Agnieszka Pałetko-Misa w postępowaniu I Co 102/11 prowadziła nadzór nad egzekucją z nieruchomości.
Nadzór ten jest zupełnie iluzoryczny , gdyż sędzia Agnieszka Pałetko-Misa wielokrotnie odmówiła podjęta
czynności zmierzających do wydania komornikowi zarządzeń w celu wyegzekwowania od komornika działań
zgodnych z prawem, pomimo że wielokrotnie była o tych nieprawidłowościach informowana. Takie zachowanie
sędziego umożliwiło komornikowi przeprowadzenie w/w licytacji , które odbyły się pod nadzorem SSR
Agnieszki Pałetko-Misa. Skargi na postanowienia sądu z dnia 25.08.2014 – I Co 102/11 o udzieleniu przybicia,
wydane przez tego sędziego zostały oddalone przez sędziów Sąd Okręgowego w Zielonej Górze, którzy
podobnie jak sędzia Agnieszka Pałetko-Misa nie uznają faktu umorzenia postępowań egzekucyjnych na
podstawie art. 985, par.1 kpc , nie uznają skutków prawnych wynikających z art. 826 kpc w związku z prawomocnym
umorzeniem postępowań egzekucyjnych, a także nie uznają art. 378, par. 1 kpc , który zobowiązywał
sędziów Sądu Okręgowego w Zielonej Górze do wzięcia pod uwagę z urzędu nieważności postępowania I
Co 102/11, w ramach którego zostały wydane postanowienia o udzieleniu przybicia. Skutkiem tej patologii ,
która ma miejsce w Sądzie Rejonowym w Świebodzinie i w Sądzie Okręgowym w Zielonej Górze została
przeprowadzona kolejna bezprawna licytacja nieruchomości z dnia 05.10.2015 w ramach tego samego postępowania
I Co 102/11. W wyniku dalszych nieprawidłowości, których dopuścili się komornik Maciej Barski i
SSR Agnieszka Pałetko-Misa zostały złożone zawiadomienia do Prokuratury w Świebodzinie zawiadomienia
o popełnieniu przestępstwa przez w/w osoby – sprawy w toku. Co do osoby sędziego Agnieszki Pałetko-Misa
został złożony wniosek do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu o w czynnościach SSR Agnieszki Pałetko-
Misa – sprawa w toku. W związku z nieprawidłowościami dotyczącymi sędziów Sądu Okręgowego w Zielonej
Górze zostały złożone wnioski o wyłączenie sędziów tego sądu od rozpoznawania skarg na postanowienia
o udzieleniu przybicia nieruchomości, które zostały wydane w związku z licytacją przeprowadzoną w dniu
05.10.2015 - 15 skarg - sprawa w toku.
Kwoty uzyskane z licytacji w 2014 i w 2015 r. nie zostały do chwili obecnej rozliczone , gdyż sprawa
udzielenia przybicia - wbrew twierdzeniom sędziów Sądu Okręgowego w Zielonej Górze, nie została jeszcze
ostatecznie rozstrzygnięta, a sędzia SSR w Świebodzinie Agnieszka Pałetko-Misa, w dalszym ciągu kontynuuje
bezprawną egzekucję z nieruchomości, usiłując za wszelką cenę doprowadzić do wydania postanowienia
o przysądzeniu własności nieruchomości , które zostały sprzedane na bezprawnych licytacjach w 2014 r
- wymienione wyżej.
Na wszystkie podnoszone okoliczności dysponuję materiałem dowodowym, który na każde żądanie zostanie
niezwłocznie udostępniony.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 02.01.2016 Podpis Andrzej Walat
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Henryk Mollin
zam. 89-650 Czersk
ul. Gen. Hallera 7/15
tel. 503028367
mail: henmoll@gmail.com
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Skazany pomimo warunkowego umorzenia z art. 212 § 1 kk polegające na orzeczeniu świadczenia pieniężnego w
wysokości 1000 złotych i zwrot kosztów procesu. Za prawdziwą ocenę działań powódki, które ukazały się na zmienionej
formie w artykule opublikowanym na łamach gazety.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Od 31 marca 2010 r. do 29 grudzień 2011 r., zamknięta.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sygn. akt II K 975/09 Sąd Rejonowy w Chojnicach
Sygn. akt VI Ka 547/11 Sąd Okręgowy w Słupsku
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Sędzia Sądu Rejonowego w Chojnicach DAWID NOSEWICZ
Sędzia Sądu Okręgowego w Słupsku KRZYSZTOF CIEMNOCZOŁOWSKI
Sędzia Sądu Okręgowego w Słupsku JADWIGA MIKLIŃSKA
Sędzia Sądu Okręgowego w Słupsku WITOLD ŻYLUK
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Skarga wniesiona 6.07.2012 r. nr skargi: 43586/12
VII. Opis sprawy
Pozew odnosił się do artykułu, który ukazał się na łamach Gazety Pomorskiej 4 grudnia 2009 r. w opisujący wynoszenie
dokumentów ze Spółdzielni Mieszkaniowej, co faktycznie miało miejsce. Dziennikarka zmieniła formę
mojej wypowiedzi jako Przewodniczącego Rady Nadzorczej SM, co zresztą przyznała w trakcie rozprawy, jak przyznała
dla celów poczytności.
Z powodu tego artykułu zostałem pozwany za pomówienia. Pomimo że nie zostało to potwierdzone, a wręcz
przeciwnie świadkowie potwierdzili fakt wyniesienia dokumentów poza budynek Spółdzielni Mieszkaniowej przez
Powódkę Sędzia Sadu Rejonowego w Chojnicach Dawid Nosewicz modyfikuje pozew do formy pomówienia w niewiadomym
czasie i miejscu w trakcie mojej rozmowy z dziennikarką. I tak w moje usta zostają włożone słowa, których
nie wypowiedziałem i na które nie było żadnych dowodów, dla Sędziego ośmiu świadków zeznających na moją
korzyść jest niewiarygodnych, ale jeden świadek, którego jak to określił Sędzia, zna osobiście z innej sprawy stał
się autorytetem w ocenie działalności Spółdzielni Mieszkaniowej. Kolejny wybieg Sędziego to warunkowe umorzenie,
z równoczesnym skazaniem na przeprosiny, zapłatę świadczenia pieniężnego, i zasądzenie zwrotu kosztów
procesowych.
Reasumując, zostałem skazany na fakt, który miał miejsce i styl dziennikarski, i jak potwierdził Przewodniczący
składu Sądu Okręgowego w Słupsku „za prawdę też można zostać skazanym”, co zresztą zostało potwierdzone
wyrokiem tegoż Sądu oddalającym moją apelację.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 16 grudnia 2015 r. Podpis Henryk Mollin
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Mirosław Moskwa
ul. Przemysłowa 22/5,
25-660 Kielce,
tel. 725 374 800 lub 796 123 522,
miroslaw.moskwa@interia.eu
I. Krótki opis sądowej krzywdy:
W dniu 06.09.2015 r. zostałem pomówiony przez żonę i córkę. Na skutek czego, decyzją Komendanta Policji w
Kielcach, natychmiast w sposób poniżający pozbawiono mnie na 48 godzin wolności. Uniemożliwiono mi jednocześnie
zapoznania się ze stawianymi mi zarzutami, nie dano mi możliwości złożenia zeznań, wyjaśnień i otrzymania
prawa do obrony oraz, złożenia zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa przez „niby” pokrzywdzone.
Również nie pouczono mnie o przysługujących mi prawach oraz nie chciano nagrywać tego zdarzenia, choć o to
wnioskowałem. Policjanci sporządzający protokół, w którym napisali nieprawdę i kazali mi go podpisać, czego nie
uczyniłem, lekceważyli i poniżali Konstytucję, na którą się powoływałem podając konkretne artykuły, z których
wynikały moje prawa konstytucyjne, w tym do obrony. Również uniemożliwiono mi wykonania telefonu do Rzecznika
Praw Obywatelskich, adwokata, czy też brata.
W związku z tym, że „niby” pokrzywdzone nie mają żadnych świadków, na to, abym się nad nimi kiedykolwiek
znęcał fizycznie i psychicznie wnioskowałem o przesłuchanie nas na wykrywaczu kłamstw, by ustalić kto faktycznie
mówi prawdę. Ten wniosek do dnia dzisiejszego nie został rozpatrzony, a zamiast tego, prokurator prowadzący
sprawę, który dopuścił się przestępstwa z art. 231 k.k., o czym zawiadomiłem drogą e-mali Prokuraturę Generalną,
Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Prezydenta RP, dąży za wszelką cenę, by zamknąć mnie na siłę i wbrew
mojej woli w zakładzie psychiatrycznym, by tam dokonywano na mnie eksperymentów, czyli badań medycznych w
celu ustalenia, czy jestem chory psychicznie, czy nie. Takie działanie prokuratora rażąco naruszają między innymi
art. 30, 31, 32, 39, 40, 41 i 42 Konstytucji.
W mojej ocenie prokurator podjął decyzję o zbadaniu mnie pod kątem choroby psychicznej dopiero wówczas jak
dowiedział się, że będę składał na niego zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, bo niby dlaczego nie dokonywał
tych czynności w czasie jak byłem pozbawiony wolności lub w czasie późniejszym, gdy musiałem dwa razy
w tygodniu przez trzy miesiące odnotowywać się na Policji? Prawdopodobnie w ten sposób chce mnie zastraszyć
i pokazać kto tu rządzi, lub też, gdyby uznano mnie za chorego psychicznie mógłby w przyszłości podważać moje
zeznania w jego sprawie i innych funkcjonariuszy publicznych, którzy dopuścili się przestępstw na moją szkodę.
Ponadto zanim jeszcze zapadł prawomocny wyrok sądowy uznano mnie już za winnego i wymierzono mi kilka kar,
w tym pozbawienia i ograniczenia wolności. Również prokurator zamiast mnie w ciągu 48 godzin od pozbawienia
wolności przekazać do dyspozycji sądu, co wynika z art. 41 ust 3 Konstytucji w związku z art. 8 ust 2 , art. 45 i art.
177 Konstytucji, sam świadomie i celowo zaczął bawić się w sędziego i podjął się rozpatrywania mojej sprawy z rażącym
naruszeniem moich konstytucyjnych praw.
O wyżej opisanych nieprawidłowościach powiadomiłem Sąd Rejonowy w Kielcach. Sprawa odbyła się w dniu
02.12.2015 r. i oczywiście z rażącym naruszeniem szczególnie art. 45, 63 i art. 182 Konstytucji, co jestem w stanie
udowodnić. Sędzia prowadząca sprawę jak zwykle nie dopatrzyła się żadnych naruszeń prawa przez policjantów,
komendanta policji oraz prokuratora, co bardzo mnie dziwi, gdyż to ewidentnie wynika z akt sprawy i zapisów w
Konstytucji, którą zgodnie z art. 8 ust 2 Konstytucji należy stosować bezpośrednio.
II. Opis sprawy
W dniu 06.09.2015 r. zostałem pomówiony przez żonę i córkę, które za wszelką cenę chcą, by uznano mnie za
chorego psychicznie, a następnie, by mnie ubezwłasnowolnić w celu przejęcia sporego majątku, który sam wypracowałem,
na co mam bardzo mocne dowody. Mam też dowody na to, że przynajmniej od kilkunastu lat byłem przez
żonę okradany, oszukiwany i zdradzany, do czego się przyznała w 2014 r. przysięgając się na życie dzieci. Przyznała
się też, że miała tylko trzech kochanków, w co i tak nie wierzę. Podejrzewam, że było ich znacznie więcej, gdyż od
kilkunastu lat unika ze mną seksu, a całymi popołudniami nie było jej w domu. Twierdziła, że była wtedy tylko w
pracy, co jest nieprawdą i jestem w stanie to udowodnić. Ponadto kiedyś zmywając naczynia postanowiłem szybko
sprawdzić co żona robi korzystając z internetu i przyłapałem ją na tym jak miała otwartą stronę z portalem randkowym.
Znając żony charakter i to do czego jest zdolna oraz jak bardzo jest nieodpowiedzialna, jak też, co sprawia
jej największą przyjemność, to myślę, właśnie szukała tam nowych towarzyszy przygód, przyjemności i rozkoszy.
Byłem też przez żonę podtruwany, gdyż w kwietniu 2014 r. znalazłem tabletkę w herbacie. Od tego też czasu zaczęły
się nasze poważne problemy zmierzające do rozstania. Jak kazałem żonie opuścić moje mieszkanie w obawie
o własne życie, to ona dopiero wówczas doszła do wniosku, że jestem chory psychicznie. W ten sposób próbuje się
też bronić, że niby z choroby to wszystko sobie wymyśliłem. Jak się jednak okazuje, wcześniej było ze mną wszystko
w porządku. Czy to nie jest zadziwiające i zastanawiające?
To, że jestem chory psychicznie, też zaczęła rozpowiadać wśród rodziny i znajomych pomawiając i poniżając
mnie w ten sposób. Takie działania również podjęła dopiero jak kazałem jej opuścić moje mieszkanie i znalazłem
wiele dowodów na to, że bardzo działała, od wielu lat, na moją szkodę. Od momentu znalezienia tabletki w herbacie
zacząłem pilnować co jem i co piję, a już po dwóch tygodniach przestała boleć mnie wątroba, na którą narzekałem
od kilku lat oraz przestałem mieć kołatania lub ścisk serca. To może potwierdzić wiele osób. Mam również inne
dowody na to, że byłem truty, np. kilka lat temu ja, moja żona i jej ciocia Barbara Potocka piliśmy wino „Sangrię”,
po czym w nocy tylko ja i ciocia znaleźliśmy się w stanie krytycznym. Ja straciłem przytomność i ledwo doszedłem
do siebie. W następnych latach miałem ciągle problemy z wątrobą, chociaż brałem często po 6 tabletek dziennie by
ją wyleczyć. Żonie pomimo to, że piła razem z nami, a zazwyczaj pije więcej niż my, nic nie było. Ten fakt skojarzyłem
dopiero jak znalazłem tabletkę w herbacie. Wcześniej nic nie podejrzewałem.
Od 1999 r. już kilka razy mogłem być na tamtym świecie. Między innymi 22.06.1999 r., gdy wracałem ze szpitala,
w którym żona miała rodzić zostałem napadnięty przez kilku nieznanych mi młodych mężczyzn. Wówczas jechałem
fiatem 126p. Jeden z napastników rzucił mi w przednią szybę butelkę z piwem, która ją rozbiła, a ja dostałem
odłamkami szkła w twarz. Następnie skoczył mi na maskę samochodu, a pozostali zaczęli biec w kierunku mojego
samochodu. Wystraszyłem się, że jak się zatrzymam, to mogą mnie zabić, więc dodałem gazu i udało mi się uciec.
W domu zadzwoniłem na Policję, by zgłosić to wydarzenie. Jednak w następstwie zgłoszenia sprawa dalej nie była
prowadzona przez Policję, jakby ktoś celowo chciał, by tak się stało. Dzisiaj wiedząc, że żona przed naszym ślubem
chodziła z Piotrem Paździerzem, który w tamtym czasie pracował w Policji, śmiem podejrzewać, że mógł mieć on
lub moja żona coś wspólnego z tym, że ta sprawa nie była dalej rozpatrywana.
Oczywiście nie ukrywam, że podejrzewam, iż tej napaści na mnie mogli dokonać kochankowie lub kochanek mojej
żony wraz z kolegami, gdyż zastanawiające jest to, że żona, która po urodzeniu córki w 1993 r. nie chciała mieć
więcej dzieci, nagle w 1998 r. zaskoczyła mnie strasznie, bo sama zaproponowała, byśmy postarali się o następne
dziecko. Ten fakt obecnie interpretuje w ten sposób, że chciała się kochać z kochankami bez zabezpieczeń i bez
ograniczeń, bo do seksu ze mną trudno było ją namówić. Kochaliśmy się raz na kilka miesięcy i to z mojej stanowczej
inicjatywy. Przeważnie zawsze była zmęczona lub coś ją bolało. Dzisiaj wiem, że nienawidziła się ze mną kochać
(w tym stylu złożyła zeznania na Policji), bo w jej ocenie nie potrafiłem swoim małym przyrodzeniem zaspokoić
jej potrzeb oraz znudziłem się jej. W ten sposób też informowała swoich kochanków, gdy ją pytali dlaczego
mnie z nimi zdradza (sama się do tego przyznała). Nie ukrywam, że kilka razy też powiedziała mi wprost, że mam
małego chuja, co mnie za każdym razem bardzo bolało. Ale nawet wtedy nie pomyślałem, by ją za to uderzyć, czy
wyzwać od kurew, dziwek, czy szmat tak jak to próbuje wmówić teraz innym, że tak właśnie się zachowywałem.
Później często zastanawiałem się dlaczego mnie tak rani. Przecież to nie moja wina, że mam długość penisa 15cm
a nie 20cm, czy 25cm, jakby tego chciała. To tak jakby śmiać się z kogoś kto urodził się kaleki, brzydki, za niski itp.
Tu muszę poinformować, że po urodzeniu córki też się jej wyparła mówiła, że jest do mnie podobna, bo była ruda,
pomarszczona i brzydka, choć ja rudy nigdy nie byłem. Ciekawy jestem jak ona będzie się czuła, gdy na przykład
dostanie udaru i ją powykrzywia, a ktoś będzie się z niej śmiał, że wygląda jak kaczka dziwaczka. Pewnie też by
było jej przykro z tego powodu. Więc czemu tak zachowuje się w stosunku do mnie i do innych? Nie wiem, taki ma
chyba wredny charakter i już do tego powoli przywykłem, choć bardzo mi się to nie podoba. W kwestii wcześniejszego
zdania to informuję, że nawet miała hasło „wredna żona”.
To też o czymś świadczy, skoro sama do tego doszła i potwierdziła. Również w bardzo dziwnych okolicznościach
przebyłem zawał w 2005 r. pomimo młodego wieku oraz czystych żył. Dostałem go niecałe dwa tygodnie po tym
jak złapałem ją na totalnym kłamstwie i podejrzewałem, że wówczas mnie z kimś zdradzała. Było to przed Bożym
Narodzeniem. Ja skończyłem pracę w jednym z punktów magla, więc zadzwoniłem do żony, że jadę już do domu.
Jednak po drodze postanowiłem, że podjadę do niej i jej pomogę kropić pościel. Tak też zrobiłem. Gdy podjechałem
na ulicę Klonową, gdzie miała być żona w maglu zauważyłem, że samochodu nie ma. Punkt magla też był zamknięty,
więc zadzwoniłem do żony i pytam gdzie jest. Ona powiedziała, że w maglu na Klonowej kropi. Nie ukrywam,
że się zdenerwowałem i mówię, że właśnie tu jestem i jest wszystko pozamykane oraz samochodu nie ma.
Wówczas na poczekaniu wymyśliła, że pojechała zawieźć Krystynę Ślusarczyk (pracownicę) do domu. Oczywiście
nie uwierzyłem, tym bardziej, że wiedziałem jak wielokrotnie bez zająknienia kłamała również w innych sprawach
(choćby urzędowych, czy rodzinnych). Po tym zdarzeniu miałem do niej pretensje, że mnie okłamuje, ale również
jej nie uderzyłem ani nie wyzywałem. Nawet o tym nie pomyślałem. Tak się jakoś dziwnie złożyło, że 31.12.2005 r.,
nagle dostałem skurczu serca i miałem poważne problemy z oddychaniem. Żona zamiast jak to zwykle robimy w
takich nagłych przypadkach zadzwonić po pogotowie, to tym razem kazała mi się ubrać i zawiozła mnie do przychodni,
a nie od razu do szpitala. W przychodni zanim znalazł się wolny lekarz, zanim zrobiono mi EKG, to w między
czasie zrobiło mi się bardzo słabo. Ledwo doszedłem do kranu z wodą i zacząłem polewać się, by nie stracić
przytomności, a serce coraz bardziej mnie ściskało i coraz trudniej było mi nabrać do płuc powietrze. Pomimo mojego
pogarszającego się stanu zdrowia, żona nie zdecydowała się na wezwanie karetki do przychodni, co było nam
proponowane, tylko postanowiła, że sama zawiezie mnie do szpitala i tak też zrobiła. Ledwo doszedłem z parkingu
do izby przyjęć. Tam też potraktowano mnie jak pacjenta z drugiego sortu, bo wiadomo pierwszeństwo w przyjęciu
mieli ci przywiezieni karetką. W mojej ocenie, żona dobrze o tym wiedziała i prawdopodobnie w tym dniu podała
mi jakieś leki i celowo tak działała na zwłokę, bym w końcu padł trupem zanim mnie zdążą odratować. Tu wspomnę,
że żona jest specjalistką od leków i różnych chorób. To mogą potwierdzić wszyscy z rodziny i znajomych. Ma
też wielu znajomych lekarzy, a jeden, o którym mi opowiadała był jej partnerem jeszcze przed ślubem, a obecnie
jest ordynatorem. Podejrzewam, że po ślubie też się z nim spotykała, bo była w stanie w różnych przychodniach i
szpitalach załatwić rzeczy, które dla innych były niemożliwe do załatwienia i wiem, że on w tym jej pomagał. W
kwestii kolejnych podejrzeń, że mnie truła, być może przy współudziale osób trzecich nie będę opisywał, by nie
przekroczyć znacznie limitu znaków. Wspomnę tylko, że od 1999 r., dość często byłem w szpitalach, sanatorium i
chodziłem po różnych lekarzach, a w domu leżałem jak kłoda ledwo dochodząca do kibelka za potrzebą. Nawet
komisje lekarskie miałem w domu. Gdy byłem w poważnym stanie zdrowotnym, prawdopodobnie już w tym czasie
ginęły pieniądze z lokat i kont bankowych, co dopiero uświadomiłem sobie jak przeglądałem w 2014 r. dokumenty.
Zacząłem wówczas wstępnie wyliczać jakie miałem dochody i straty od 199 r. i okazało się, że od tamtego czasu
poniosłem straty na ponad 1 000 000 zł. Przeglądając również PIT-y zauważyłem, że żona prowadząc usługi magla
miała przez kilka lat ogromne straty, ponad 20 000 zł rocznie, o czym nie wiedziałem. Pamiętam, że w jednym
roku liczyliśmy wspólnie, że straty wyniosły około 70 000 zł, więc kazałem jej natychmiast zamknąć działalność,
ale zaczęła płakać i przekonywać mnie, że to odrobi, tylko musi sprzedać część punktów i zwolnić kilka pracownic,
więc dałem jej szansę. Później nie wiem dlaczego do tego tematu już nigdy nie wróciliśmy i dlaczego nie mówiła mi
o poważnych stratach w latach następnych? Być może leki, które mi podawała spowodowały, że byłem obojętny na
ten temat i wiele innych spraw? Dzisiaj wiem, że straty w maglu, były z tego tytułu, że zamiast pilnować biznesu, zatrudniła
do tego celu pracownice, a sama codziennie wychodząc około godz. 14 – 15 niby do pracy, a wracała często
po godz. 20. W tym czasie jednak spotykała się, między innymi z kochankami fundując im w drogich restauracjach
i hotelach, między innymi kawki i ciasteczka. A utrzymanie kochanków przecież kosztuje. I to jak z powyższych
wyliczeń widać nie są to małe pieniądze. To wszystko działo się moim i dzieci kosztem.
Ja całe życie odmawiałem sobie wszystkiego. Na wszystkim próbowałem oszczędzać, by tylko jak najszybciej wybudować wymarzony dom na starość, i by w wieku 50 lat już nie pracować, tylko żyć spokojnie z dotychczasowej
pracy. Mnie by serce bolało, jakbym miał wydać na kawę, czy na ciastko 10 zł, wiedząc, że to samo mogę mieć za
chwilę jak będę w domu za parę groszy lub mogę to samo kupić gdzie indziej zdecydowanie taniej. Ale nie, moja
żona ma gest i musi innym udowodnić, że jest bogatą i zaradną biznesmenką. Ukrywając jednak przed każdym, że
bawi się za pieniądze męża i dzieci, które miały przecież odziedziczyć spory majątek. To, że dotychczas nie zwróciłem
uwagi na to, co wyprawia żona, w mojej ocenie jest powodem tego, że musiała mi również podawać jakieś
leki psychotropowe i pewnie dlatego jest przekonana, że po takiej ilości zażytych leków już dawno powinienem być
psychicznie chory i całkowicie od niej uzależniony. Stąd też twierdzi i próbuje każdemu wmówić, jeszcze zanim zostało
to przez jakiegokolwiek lekarza zdiagnozowane, że jestem na pewno chory psychicznie. Dlatego też w swoich
zeznaniach opisuje rzeczy, które nigdy nie miały miejsca, tylko po to, by mieć „jakieś” argumenty, na to, by zbadano
i uznano mnie za psychicznie chorego. Oczywiście świadków na to, co zeznała nie posiada a i prawdopodobnie
zeznawać na wykrywaczu kłamstw też będzie unikać, bo gdyby było inaczej, to sama zrobiła by wszystko, by prokurator
dopilnował, aby mój wniosek w tej kwestii był zrealizowany. Pomimo to, że Policja i Prokuratura wie o tych
przestępstwach popełnianych przez żonę, umorzyła moje zawiadomienia. Natomiast szczególną uwagę położyli na
współpracę z żoną w celu uznania mnie za winnego czynów, których się nie dopuściłem co mogę potwierdzić zeznając
przy pomocy wykrywacza kłamstw, o co też kilka razy wnioskowałem.
Z akt sprawy widać, że z rażącym naruszeniem prawa prokurator czyni usilne starania, bym został uznany za psychicznie chorego, co też, gdyby tak się stało byłoby, między innymi i na jego korzyść, bo mam wiele dowodów na
to, że on oraz wielu sędziów, innych prokuratorów i policjantów działa świadomie i celowo niezgodnie z Konstytucją
i na moją szkodę. Chcę też zwrócić uwagę, na to, że żona od lat wykonuje usługi magla dla tej grupy społecznej,
a w związku z tym zna wielu sędziów, prokuratorów, policjantów i adwokatów. Jestem pewien, że taka znajomość
znacznie pomaga mojej żonie w osiągnięciu wyżej opisanego celu. Z akt moich spraw jednoznacznie wynika, że
organy władzy publicznej zamiast należycie i zgodnie z prawem wykonywać swoje obowiązki potraktowały mnie z
urzędu jak przestępcę, pomimo braku wiarygodnych i mocnych dowodów, a żonę uznali już za ofiarę „niby” mojego
przestępstwa. W ten sposób znacznie dyskryminują i poniżają moją osobę wobec płci przeciwnej, której z góry
we wszystko uwierzono, a mnie nawet nie chciano przesłuchać, przyjąć składanych ustnie wniosków, a gdy je złożyłem
w formie pisemnej również nie udzielono mi na nie odpowiedzi. W związku z tym, że nie mam tutaj możliwości
opisać szczegółowo całej sprawy oraz przedstawić akt sprawy i wszystkich nieprawidłowości prawnych jakie
są z nią związane, na tym zakończę licząc, że tą i innymi moimi sprawami zajmie się Sejmowa Komisja Sprawiedliwości
i Praw Człowieka, przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich oraz przedstawiciele Prezydenta RP, którzy
mają czuwać nad przestrzeganiem Konstytucji RP oraz dbać o nasze dobro i nasze konstytucyjne prawa, tak,
by nigdy nie były naruszane.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sprawa w Sądzie Rejonowym w Kielcach z mojego zażalenia na działanie Policji i Prokuratury odbyła się w dniu
02.12.2015r. pod numerem o sygn. IX Kp 345/15
Oczywiście sędzia uznała, że wszystko odbyło się zgodnie z prawem, co jest totalnym kłamstwem opartym tylko
na opinii prokuratora i bez żadnych innych dowodów, choćby w postaci przesłuchania osób, którym zarzucałem
działania niezgodne z prawem, czego się dopominałem. Ponadto z samych akt sprawy ewidentnie wynika, że
w mojej sprawie doszło do rażących naruszeń prawa. Jak jednak widać wymiar sprawiedliwości tego nie dostrzega,
bo ma zasłonięte oczy.
Postanowienie, z dnia 08.09.2015 r. sygn. akt 2 Ds. 1285/15/D, prokuratora Mariusza Giemzy, o ukaraniu mnie
jeszcze zanim zapadł w mojej sprawie prawomocny wyrok sądowy – ewidentnie w nim został naruszone między innymi
art. 2, 7, 8, 30, 31, 32, 33, 40, 41, 42 i 177 Konstytucji, co bezproblemowo jestem w stanie udowodnić.
 
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
1) SSR w Kielcach Magdalena Klecz-Tomaszewska
2) Prokurator Mariusz Giemza
3) Podinspektor Komisariatu Policji I w Kielcach Krzysztof Obarski oraz
4) Sierż. Sztab Janusz Uchwat
5) asp. Sławomir Wąchocki
V. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta, czy toczy się
nadal
Sprawa toczy się nadal od 06.09.2015 r.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Skarga nie była składana w w/w Trybunale
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 03.01.2016 r. Podpis: Mirosław Moskwa
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Joanna Niciejewska
ul. Jana Kazimierza 28 m 20
01-248 Warszawa
I. Krótki opis sądowej krzywdy:
Od roku jestem pozbawiona możliwości pełnienia swoich obowiązków i praw względem dzieci w wyniku kuriozalnej
decyzji sądu apelacyjnego. Pomimo wzorowej opieki nad dziećmi i szanowania praw ojca do jego uczestnictwa
w ich wychowaniu przez 4 lata od rozstania z konkubentem sąd zadbał aby ojciec spełnił swoje groźby zabrania
mi dzieci. Ojciec pod pretekstem braku zasądzonych kontaktów łamie prawa moje i dzieci do posiadania obojga
rodziców.
Najpierw sąd odwoławczy w wyniku apelacji odwrócił postanowienie o miejscu pobytu dzieci nie zasądzając mi
kontaktów a mając wiedzę, że ojciec będzie miał skłonność do stosowania alienacji rodzicielskiej. Postanowienie
zostało umotywowane kłamliwymi argumentami i z naruszeniem Konwencji Praw Człowieka i Konwencji Praw
Dziecka. Działania sądów do których poszłam po pomoc wykazały się działaniem represyjnym a nie naprawczym.
Sąd miast reagować na łamanie praw przez ojca deprecjonuje moją osobę i zmusza mnie do wieloletniego procedowania
w czasie, który mogłabym poświęcić na rozwój osobisty, zawodowy i wychowanie dzieci na wartościowych
obywateli tego kraju. Tymczasem podatki podatników są przeznaczane na niszczenie moich dzieci (osieroconych w
wyniku sądowej wojny) oraz eliminowanie wartościowego obywatela tego kraju a także wspieranie nieuczciwości i
przemocy jakiej dopuszcza się ojciec moich dzieci.
II. Daty w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal ?
Sprawy toczą się od 1 listopada 2010 roku.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy
III Nsm 291/11 zakończony postanowieniem IV 85/14 (IV Odwoławczy Warszawa- Praga)
SR w Legionowie
III Nsm 489/14, III Nsm 440/14, III 594/14, III Nsm 532/14, III Nsm 165/15, III Nsm 610/14
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
SR Danuta Rzeczkowska
SO Bożena Kulczycka
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Tak 10390/15
VI. Opis sprawy
VII. Po czterech latach procesu o miejsce pobytu dzieci są nagle zmienił postanowienia w przedmiocie miejsca
zamieszkania dzieci na zamieszkanie ojca, uzasadniając swoją decyzję nieprawdziwymi argumentami, dla których
poparcia nie było w materiale dowodowym. Dzieci wiedząc o skłonnościach przemocowych ojca nie zgodziły się na
przeprowadzkę, utratę kontaktu z matką i środowiskiem, w którym funkcjonowały wzorowo od trzech lat. Pomimo
zeznań mojego 13 letniego syna sąd wydał decyzję o jego przymusowym odebraniu, córka została brutalnie porwana
przez ojca z terenu szkoły ku oburzeniu środowiska rówieśniczego i nauczycielskiego. Od czasu przejęcia opieki
nad córką była ona przez ojca brutalnie alienowana ode mnie i od brata, który jeszcze pół roku uciekał przed ojcem
i kuratorami. Pomimo rażącego nadużywania władzy rodzicielskiej przez ojca sąd oddalił zabezpieczenie kontaktów
z córka w dodatku w trakcie toczącego się postępowania o wyłączenie. W związku z naruszeniem podstawowych
praw procesowych i rażącej stronniczości sądu, gdzie byłym Prezesem a obecną przewodniczącą wydziału
rodzinnego jest znajoma mojego byłego konkubenta SR złożyłam wnioski o wyłączenie sędziów. Jednocześnie w
związku z naruszeniem praw człowieka w procesie złożyłam skargę do ETPCz, która obecnie jest rozpatrywana.
Po roku skarg do RPD, Biura Interwencji Prawnej przy Kancelarii Prezedenta moje zażalenia i apelacje zostały
wysłane do rozpatrzenia. Jednak rozpatruje je ta sama sędzia, która z naruszeniem prawa zmieniła postanowienie
o miejscu pobytu. Nie widzę możliwości sprawiedliwego rozpatrzenia moich spraw w tym kraju. Sąd nie reaguje od
roku na fakt, ze ojciec odmawia swobodnych kontaktów moich z dziećmi i uczestnictwa w ich wychowaniu, łamiąc
przy tym przepisy Krio i Konstytucyjne Prawa Obywatela. Zmuszana jestem do upominania się o swoje prawa, które
druga strona łamie, narażając mnie i dzieci na utratę naturalnej więzi i ogromne obciążenie finansowe miast karać
tego, który nie przestrzega prawa. Pragnę zaznaczyć, że w trakcie kiedy dzieci mieszkały ze mną ojciec uczest
niczył w ich wychowaniu i bez nakazów sądowych respektowałam jego prawo do kontaktów z dziećmi. Najpierw
sąd kłamliwie zarzucił mi, że utrudniałam kontakty by teraz ta sama sędzia pisała, że ojciec miał z nimi regularne
kontakty. Generalnie sąd uznał po pięciu latach, że nie miałam prawa się wyprowadzać z domu konkubenta, który
mnie z tego domu wyrzucił, okradając mnie z dorobku 10 lat pracy. Jako ofiara przemocy i kradzieży nie otrzymałam
żadnej pomocy od Państwa a jako matka ponadprzeciętnie radząca sobie z obowiązkami rodzicielskimi zostałam
pozbawiona możliwości wychowywania własnych dzieci. Zaznaczam, że jestem w analogicznej sytuacji jak
tysiące ojców, których prawa są łamane przy przyzwoleniu sądów, które nie wypełniają swojej funkcji stanowienia
i respektowania prawa obowiązującego w tym kraju.
VIII. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 2015-01-04 Podpis Joanna Niciejewska
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Grzegorz Niedźwiecki
58-506 Jelenia Góra,
ul. Działkowicza 19,
Tel. 791830093,
lew1@poczta.fm
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Wyrok karny II K 467/07 SR Jelenia Góra z dnia 6 maja 2008 r. z oskarżenia prywatnego o przestępstwo z art.
212 § 2 kk bez przyczyny.
Wyrok cywilny I C 1062/08 SO Jelenia Góra z dnia 3 września 2008 r., zaoczny, przy drzwiach zamkniętych, po
sfingowanym procesie.
Przewlekłość postępowania, brak nadzoru, brak II instancji, merytorycznej analizy, narastające grzywny, bezpodstawny areszt na 180 dni.
Brak prawa do obrony na każdym etapie postępowania, odmowa wznowienia postępowania argumentacją wyższości domniemań sędziego nad ekspertyzę biegłego sądowego. Odmowa kasacji przez urzędników władnych podmiotów.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Sprawa się skończyła, nie kwapią się z aresztem, skarżę sędziów i prokuratorów za współudział w fałszu materialnym i poświadczeniu nieprawdy. Za bierność prokuratorów, tuszowanie przestępstw fałszu materialnego i fałszu
intelektualnego, a tym samym udowodnienia fałszywego oskarżenia.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
II K 467/07 – wyrok z dn. 6 maja 2008 r. Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
I C 1062/08 – wyrok z dn. 3 września 2008 r. Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
VI Ko 66/15 – postanowienie z dn. 23 czerwca 2015 r. Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
II AKz 271/15 – postanowienie z dn. 4 sierpnia 2015 r. Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Jarosław Staszkiewicz – Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze
Klara Łukaszewska – Sędzia Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
Wojciech Kociubiński – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
Wiesław Pędziwiatr – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
Stanisław Rączkowski – Sędzia Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Tak, w toku.
VII. Opis sprawy
W dniu 18 czerwca 2007 roku złożono do Sadu Rejonowego w Jeleniej Górze prywatny akt oskarżenia podpisany
przez Mieczysława Ligęzę, z fałszywym dowodem dotyczącym rzekomego pomówienia na blogu firmy motoryzacyjnej
przez Grzegorza Niedźwieckiego. Bezpodstawnie zarzucono mi przestępstwo z art. 212 § 1 i 2 kk.
W dniu 6 maja 2008 roku Sędzia Sądu Rejonowego w Jeleniej Górze Jarosław Staszkiewicz ogłosił wyrok skazujący
Grzegorza Niedźwieckiego z art. 212 § 2 kk. Poświadczył nieprawdę, iż zniesławiłem firmę motoryzacyjną
„Ligęza” za pomocą strony internetowej http://grzegorz-niedzwiecki.blog.onet.pl/. Wydał wyrok bez przyczyny.
Dziewięć lat żaden funkcjonariusz mimo zarzutów i wniosków nie odniósł się merytorycznie do „dowód”: wydruk
ze strony internetowej z dnia 23 lutego 2007 r. z artykułem „Nie kupujcie auta u Ligęzy” (k. 8 akt sprawy II K
467/07). Była to jedyna podstawa aktu oskarżenia i fałszu intelektualnego wyroku.
Wypełniając obowiązki oskarżyciela dotyczące ciężaru dowodu, zwróciłem się do biegłego sądowego w zakresie
informatyki Mariusza Czarneckiego z BDW CONSULTING o wykonanie ekspertyzy przedmiotowego dowodu.
Otrzymałem opinię z dnia 13 kwietnia 2015 roku podważającą wiarygodność dowodu.
W dniu 14 maja 2015 roku pełnomocnik złożył do Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze na podstawie Propter nova
wniosek o wznowienie postępowania karnego II K 467/07.
W dniu 23 czerwca 2015 roku Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze (Przewodniczący – SSO Klara Łukaszewska) postanowieniem VI Ko 66/15 oddalił poza rozprawą wniosek mojego pełnomocnika o wznowienie postępowania II
K 467/07 na podstawie art. 540 § 1 pkt. 2 a k.p.k. a contrario.
 
W dniu 7 lipca 2015 roku pełnomocnik złożył zażalenie na powyższe do Sadu Apelacyjnego we Wrocławiu uzasadniając, że sąd minął się z ustaleniami wyroku.
W dniu 4 sierpnia 2015 roku Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (Przewodniczący – SSA Wojciech Kociubiński) wydał
postanowienie AKz 271/15 zaskarżone postanowienie utrzymać w mocy. Uzasadnienie jest dowolne. Kryjące
kłamstwa SSO Klary Łukaszewskiej. Powołujące się na jakieś niebadane ustalenia Jelonki.com, nie mające związku
z postępowaniem II K 467 i domniemania, a nie prawdziwe ustalenia faktyczne. Nie przeprowadzono analizy
ekspertyzy.
To są jawne, świadome, umyślne represje i decyzje stalinowskie, jakie wydawała Maria Gurowska Sand w procesie
generała Augusta Fieldorfa. Każdy kto z urzędu akceptuje te stalinowskie przestępstwa, bierze współudział w
poświadczeniu nieprawdy. To jest brutalne, kolektywne nadużycie władzy i niezawisłości.
Doszło do kardynalnego naruszenia praw człowieka.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 4 stycznia 2016 r. Podpis Grzegorz Niedźwiecki
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Dobrochna Nowicka
ul. Piotrkowska 123 m.2a,
90-430 Łódź,
tel. 729-323-746.
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Na mocy postanowienia IV Ns I 601/89 z dnia 18.10.1990 r. zostałam zarządcą sądowym nieruchomości przy ul.
Piotrkowskiej 6 w Łodzi stanowiącą moją współwłasność. Mimo tego ZWiZD nie podporządkowało się prawomocnemu
orzeczeniu sądowemu. Wynajęło też adwokata Lecha B., który szkalował mnie i sabotował moje działanie,
tj. zrzeszenie przyjmowało czynsze, mnie pozostawiając opłacanie kosztów eksploatacji. Przypadkiem dowiedziałam
się, że z nieruchomości spłacany jest kredyt Henryka D. Wkrótce zostałam fałszywie oskarżona przez
ww.adwokata w sprawie VI K 154/94. Byłam dwukrotnie aresztowana i próbowano zrobić ze mnie osobę niepoczytalną.
Sprawę tę wygrałam przed ETPCz w Strasburgu. W trakcie sprawy współwłaściciel drugiej mojej nieruchomości
– Piotrkowska 66 w Łodzi, włamał się do mego lokalu na tej nieruchomości kradnąc wraz z wyposażeniem.
Dokonywał także innych włamań. Wtedy zostałam aresztowana pierwszy raz.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i czy sprawa jest zamknięta czy toczy się nadal
Od 1990 r. sprawa o sygn. IV Ns I 425/90 o zarząd nieruchomości Piotrkowska 66 w Łodzi toczyła się na korzyść
Jerzego B., tego, który się włamał. W trakcie tego w koszta wspólnej nieruchomości wrzucane zostały koszty oczerniania
mnie przez ww. adwokata. W sierpniu 2015 r. sprawę przegrałam.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
- VI K 154/94 – wygrana w Strasburgu 03.12.2002 r.
- IV Ns I 425/90 – Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa w Łodzi – w toku postępowania sąd odrzucał wszystkie
moje wnioski dowodowe; zatrudniał niekompetentnych biegłych wskazanych przez stronę przeciwną. Sprawa w
apelacji.
- Ns I 1131/13 – Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia w Łodzi. Moja przegrana sprawa o przekroczenie zwykłego
zarządu, a faktycznie za zasłoną pozornej zgodności z prawem wyrugowania mnie z mojej kamienicy. Sprawa
w apelacji.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
- IV Ns I 425/90 – sędzia Izydor Rekś – były przewodniczący SR w Łodzi dla Łodzi-Śródmieścia oraz sędzia Zyskowska-
Jadczak oraz sędzia Anna Dhihir-Swaidan.
- VI K 154/94 – sędzia Katarzyna Kamińska-Hawryś oraz Jacek Przybysz. Obydwoje awansowali.
- Ns I 1131/13 – sędzia Anna Borowicz.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Składałam skargę do ETPCz i wygrałam ją w 03.12.2002 r. (nr skargi podam na konferencji).
VII. Opis sprawy
jw. w pkt.II
Cały czas w toku postępowań naruszano wobec mnie art. 32 pkt 1 i 2 Konstytucji RP. Prócz tego w sprawie karnej
o rzekome zniesławienie to ja byłam cały czas oczerniana i zniesławiana. Przy jej pomocy zatuszowano malwersacje
mienia z kamienicy przez nielegalnie działające zrzeszenie ZwiZD oraz przestępstwo wyłudzenia kredytu
spłacanego z mojej współwłasności.
W sprawie o zarząd o sygn. IV Ns I 425/90 gdzie od tylu lat wrogo do mnie nastawiony Jerzy B, również współwłaściciel tejże nieruchomości, oczernia mnie i zachodzi uzasadnione podejrzenie malwersacji przez niego środków
z nieruchomości, gdyż wrzuca do niej m. in. koszty obsługi swojej firmy Centro-Odlew i inne rozmaite prywatne
wydatki, a prócz tego sąd nie jest przygotowany merytorycznie, podobnie jak i biegli wobec zjawisk fałszowania
i upiększania bilansów. Należne mi pieniądze gdzieś „wyparowują”, jednal zdaniem sądu Jerzy B. jest najlepszym
zarządcą na świecie.
- Ns I 1131/13 – sprawa ta jest złożona dla pozorów w celu przejęcia całości kamienicy przez Jerzego B. i wyrugowania z niej mojej córki.
VII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 08.01.2016 r. Podpis: Dobrochna Nowicka
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Ryszard Opara, Dorota Opara-Gorecka
05-501 Piaseczno
Ul. Jeziorki 31;
tel: +48 503 307 250;
mail: arapo8@mail.com
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Bank PEKAO SA działając w porozumieniu z domem maklerskim CDM Pekao SA w dniu 27.12.2001, nakłonili
R Opara, do zakupu akcji spółki giełdowej ELEKTRIM SA na kwotę ok 50 mln zł. W tym dniu Zarząd Elektrimu
SA, zgłosił do Sądu wniosek o upadłość o czym nie wiedział Opara. Pekao/CDM SA byli dobrze poinformowani,
ponieważ Pekao SA był największym kredytodawcą Elektrim i w tym dniu wycofał wszystkie kredyty udzielone
spółce. Transakcja nie miała ważnej umowy zlecenia zakupu akcji. Umowę kredytu dla małżonków Opara, sfałszowano
- pracownicy Pekao/CDM?- w celu uwiarygodnienia całej transakcji. Pekao/CDM SA dokonali oszustwa
sprzedaży akcji spółki w upadłości. Działali na szkodę swoich klientów. W rezultacie rozpoczętej egzekucji (BTE)
małżonkowie Opara stracili cały dorobek życia – ok 100 mln zł; domy, wszystkie inwestycje w Polsce i Australii.
Straty wyceniono na 306 mln zł. Sprawa sądowa od 2006 r w Australii; w Polsce od 2010 roku - o odszkodowanie
na kwotę 306 mln zł - obecnie w Sądzie Apelacyjnym.
III. Daty w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal ?
Sprawa w Sądzie Najwyższym Australii – 2006-2010 wygrana przez Małżonków Opara – wyrokiem oddalającym
rejestrację BTE na terenie Australii oraz nakazem zwrotu kosztów postępowania małżonków Opara. Pekao SA
nie zapłacił kosztów.
Sprawa w Sądzie Okręgowym w Warszawie od 2010 roku; w dniu 19.01.2015 została umorzona, kiedy P. Sędzia
T. Gal, dowiedział się, że Umowa Kredytowa została sfałszowana co potwierdził Biegły Sądowy. Było wiele innych
błędnych decyzji Sądu – faworyzujących oszustw dokonanych przez Pekao/CDM SA – na szkodę małżonków Opara.
Uzasadnienie (ok 60 stron) wyroku trwało kilka dni. (Normalnie trwa to miesiącami).
Po wyroku została złożona apelacja do Sądu Apelacyjnego w terminie ustawowym Pomimo olbrzymich trudności
finansowych małżonków Opara, Sąd Apelacyjny nie zwolnił nas z kosztów sądowych (100,000 zł). Musieliśmy
te środki pożyczyć od rodziny i znajomych.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy)
SĄD OKRĘGOWY W WARSZAWIE XXV WYDZIAŁ CYWILNY; AL. SOLIDARNOŚCI 127 WARSZAWA
– SYGN AKT: XXV C 1132/10 - WYROK Z DNIA 15 STYCZNIA 2015 – SĘDZIA SSS TOMASZ GAL
SĄD APELACYJNY W WARSZAWIE – CZEKAMY NA TERMIN ROZPRAWY – SYGNATURA - ?
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków.
SĘDZIA SSS TOMASZ GAL – SĄD OKRĘGOWY W WARSZAWIE XXV WYDZ. CYWILNY
Sprawę o sfałszowanie podpisu, składaliśmy do Prokuratury w Warszawie, która oddaliła nasz wniosek, ponieważ
mieliśmy tylko kopie dokumentów; Pekao SA nie przekazał oryginałów – biegły grafolog nie może orzekać autentyczności
podpisów z kopii dokumentów.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie.
VII. Opis sprawy
Ryszard Opara (RO), lekarz wraz z małżonką Dorotą Ewą Opara Gorecką od 1980 r przebywali w Australii.
Tam R Opara pracował jako lekarz i inwestował w służbę zdrowia: Prywatne Szpitale; Domy Opieki - przychodnie
medyczne. W 1994 roku, małżonkowie Opara, sprzedali większość swojego majątku w Australii i wrócili do Polski.
Przywieźli ze sobą kapitał, w sumie ok 20 mln dolarów. W latach 1996-99 małżonkowie zaadoptowali w Polsce 6
dzieci – z domów sierot. Ich wychowaniem zajmowała się żona, socjolog; dziennikarz (autorka 12 książek). RO, inwestował
w nieruchomości; zbudował 2 Centra Logistyczne; m.in. na terenie zakładów Elemis- największe w Warszawie.
W 2000 r, Opara sprzedał Elemis za kwotę 125 mln zł i większość środków ulokował w Pekao SA. Był jednym
z głównych klientów działu Bankowości Prywatnej Pekao, który doradzał mu w co inwestować. Głównie na
Giełdzie PW. Na początek doradził zakup akcji Orbis SA - była to udana inwestycja. Zrobiona wyłącznie by uwiarygodnić
dla RO współpracę z Pekao. Pod koniec 2001r osoby Zarządu Banku, Prezes M. Wiśniewska; C. Smorszczewski
usilnie namawiali RO – aby zainwestował w Elektrim, wskazując wielokrotnie na możliwości zysków. W
rezultacie RO, w dniu 27.12.2001; wyraził telefonicznie zgodę na inwestycje – będąc wtedy na feriach zimowych z
rodziną w Krynicy. Podczas wielokrotnych rozmów nakłaniających RO do inwestycji w Elektrim; RO zaznaczał, że
wszystkie pieniądze były wtedy zainwestowane w Obligacje SP i nie ma żadnych wolnych środków. Bank zaoferował
udzielenie kredytu, na który Komitet Kredytowy Banku kilka dni po „transakcji”. RO podpisał stosowne dokumenty,
tydzień po fakcie ale jego żona (wspólnota majątkowa tego wymagała) nie podpisała. W rezultacie całej
transakcji - Bank PEKAO SA dokonał wielu oszustw i działań na szkodę RO i jego małżonki/rodziny:
1. „Transakcja” odbyła się dnia, w którym Zarząd Elektrim SA, zgłosił wniosek o upadłość. Pekao SA, musiał o
tym wiedzieć (wycofał wszystkie swoje kredyty dla spółki – był jej największym wierzycielem. Nie poinformował o
tym RO i jego żony. 2. Nie było ważnego zlecenia Zakupu Akcji – co jest niezgodne z Regulaminem GPW (który
wymaga aktualnego, pisemnego zlecenia i posiadanie odpowiednich środków na zakup). Nie było spełnionych wielu
innych wymagań GPW. „Zakup” odbył się telefonicznie ale nie było stosownej umowy do zleceń telefonicznych.
Post Factum -Bank Pekao SA, sfałszował i sprokurował pełnomocnictwo dla zleceń telefonicznych.
3. Komitet Kredytowy Pekao SA, przyznał kredyt dnia 02.01.2002 – kilka dni po transakcji – umowa kredytowa
została sfałszowana przez Bank. RO „kupił” akcje Elektrimu, które najprawdopodobniej były własnością Banku
albo jego spółek. Akcje Elektrim SA zamiast wzrosnąć zaczęły spadać – spółka ewentualnie upadła. Bank Pekao
SA, potrzebował „jelenia” aby pozbyć się, trefnych akcji Elektrim SA. W rezultacie tej „transakcji” - zaaranżowanej
przez PEKAO SA i CDM Pekao SA - pod koniec roku 2002 Bank rozpoczął egzekucję, (Pekao SA uzyskał w
Sądzie tzw. Bankowy Tytuł Egzekucyjny, nie powiadamiając o sprawie małżonków Opara).
RO próbował polubownie rozwiązać problem z Pekao SA – ale bez powodzenia. Bank żądał spłaty całego kredytu
wraz z olbrzymimi karnymi odsetkami. Małżonkowie Opara nie mogli także w Polsce prowadzić sprawy sądowej
z uwagi na BTE, nie mieli na to żadnych środków. W 2003 roku małżonkowie Opara, wyjechali z powrotem
do Australii, mając nadzieję na nowe życie; ponowny start w pracy i interesach. Bank Pekao SA został o tym poinformowany
i wkrótce rozpoczął sprawę w Sądzie w Australii o rejestrację BTE – aby rozpocząć egzekucję - przeciwko
rodzinie Opara w Australii.
Wyrok Sądu Najwyższego Australii z dnia 31.03.2010 oddalił wniosek Pekao o rejestrację BTE oraz uznał go całkowicie niezgodny z prawem w Australii. Wiele spraw i oszustw Pekao SA wyszło wtedy na jaw. SN przyznał małżonkom
Opara - zwrot kosztów prawnych postępowania. Była to duża kwota (kilkaset tys dolarów) – Bank nigdy
tej kwoty nie zapłacił.
W 2010 r. małżonkowie Opara, wraz z rodziną wrócili do kraju; próbując najpierw ugodowego rozwiązania sprawy
ich strat i roszczeń. Pekao SA odmówił negocjacji. W sierpniu 2010 małżonkowie Opara złożyli pozew do Sądu
Okręgowego w Warszawie – o odszkodowanie i rekompensatę za poniesione straty. W trakcie procesu wnioskowano
o dokumentację całej transakcji: np. dane poprzednich właścicieli akcji Elektrim (istnieje podejrzenie był nim
Pekao SA albo spółka jakoś powiązana z Bankiem); wniosek o dokumentacje przepływów gotówki, zapłat; oryginały
Umów Kredytowych i wiele innych. Pekao SA odmówił współpracy. Na wniosek powodów, Sędzia wyraził
zgodę na opinię Grafologa, Biegłego Sądowego, który stwierdził, że podpis Doroty Opara na umowie kredytowej
był sfałszowany. Na rozprawie dnia 17.01.2015, Sędzia Tomasz Gal, prowadzący sprawę dowiedział się o sfałszowaniu
podpisu – zdecydował umorzyć pozew. Uzasadnienie pozwu (kilkadziesiąt stron) – było przez Sędziego sporządzone
w kilka dni. Małżonkowie Opara, złożyli w wymaganym ustawowo terminie apelację do Sądu Apelacyjnego.
Ponieważ oboje są w wieku emerytalnym oraz b. trudnych warunkach materialnych małżonkowie Opara wnioskowali
o zwolnienie z kosztów sądowych. Wniosek został odrzucony pod rygorem oddalenia apelacji, oboje musieli
więc zapożyczyć się u rodziny i znajomych aby opłacić apelację.
Małżonkowie Opara stracili cały dorobek swojego życia; wszystkie pieniądze, domy, inwestycje w Polsce i Australii.
Nie mogli ani pracować ani prowadzić żadnych interesów przez ostatnie 13 lat – mając na utrzymaniu rodzinę
i 6 dzieci – wszystko z uwagi na BTE. Straty zostały wycenione na 306 milionów zł.
VIII. Oświadczam, że podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 08.01.2016 r. Podpis: Dobrochna Nowicka
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Jerzy Pietrzyk
Tel. 607372524.
mail: jerzy.pietrzyk@wp.pl
wraz z całą trzypokoleniową rodziną.
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Po wielu przegranych sprawach, w których ponieśliśmy straty związane bezpośrednio z przedawnioną przez adwokata sprawą cywilną, złożyłem pozew o odszkodowanie od lubelskiego adwokata Zbigniewa Kokoszyńskiego.
Zaraz po tym fakcie, nasza rodzina została zaatakowana przez kolejnego lubelskiego komornika, który łamiąc
prawo naliczyli sobie 2 razy te same koszty egzekucji od jednego wyroku (jednego tytułu wykonawczego), celem
zastraszenia i zlicytowania nas! Pierwszy komornik przekazał swoją windykację drugiemu komornikowi. Obaj zatem
windykują cały czas tą samą sprawę, na podstawie jednego wyroku. Dwukrotnie naliczono po ponad 30 tys. zł.
Żeby było ciekawiej, 2. komornik prowadząc windykację pierwszemu naliczył sobie koszty egzekucji od kosztów
egzekucji 1. komornika. Tak działa „państwo prawa”, grabiąc uczciwych obywateli w jego „majestacie”.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Brak informacji od sądu, po złożonym zażaleniu na postanowienie z 2013 r.
III. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy)
Sąd rejonowy w Lublinie VIII Co 5628/12
Sąd rejonowy w Lublinie VIII Co 5608/12
IV. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Sąd Rejonowy w Lublinie – VIII Co 5628/12 - Przemysław Telenga – przyzwolenie na 2 – krotne naliczenie tych
samych opłat przez dwóch komorników.
Sąd Rejonowy w Lublinie – VIII Co 5608/12 - Przemysław Telenga – przyzwolenie na 2 – krotne naliczenie tych
samych opłat przez dwóch komorników.
V. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie zostało złożone, brak informacji z sądu na temat złożonych zażaleń na postanowienia w sprawach
VI. Opis sprawy
Opis przestępczego działania lubelskich komorników, wspieranych przez lubelski wymiar niesprawiedliwości.
Po wielu przegranych sprawach, w których ponieśliśmy wielosettysięczne straty związane bezpośrednio z
przedawnioną przez naszego adwokata sprawą, złożyłem pozew o odszkodowanie od pełnomocnika procesowego
Zbigniewa Kokoszyńskiego. Zaraz po tym fakcie, nasza rodzina została zaatakowana przez dwóch lubelskich komorników
(spr. KM 112/06), którzy łamiąc prawo naliczyli sobie 2-krotnie te same koszty egzekucyjne, wynikające
ze sprawy IC 792/98. Koszty dotyczące jednego wyroku (jednego tytułu wykonawczego), celem zastraszenia naszej
rodziny i zlicytowania nas za to, że śmieliśmy się przeciwstawiać lubelskiej sitwie prawniczej.
Udowadniając tym samym, działanie sitwy prawniczej w Lublinie.
W Sądzie Rejonowym w spr. przeciw adwokatowi - IC 658/11, pomimo wielokrotnych próśb a później już żądań
o dostarczenie akt głównych prokuratora w sprawie Pa 29/08 (prokuratura Lublin-Południe) dotyczących popełnionego
na nas przestępstwa, sędzia przez prawie dwa lata ignorowała mnie i wielokrotne zażądania ich dostarczenia.
Dopiero po podjętych próbach wyłączenia sędziego ze sprawy ze względu na stronniczość, oraz złożonym
do Prokuratury Generalnej piśmie odnośnie zaginięcia bądź celowego zniszczenia akt, zostało wystosowane żądanie
do prokuratury. Po czym prokuratura przesłała dokument stwierdzający, że dołączone akta są kompletne
(mimo tego, że nie były). W brakujących aktach zostały bowiem wyjaśnione bardzo istotne kwestie, dotyczące złożonych
wniosków podziałowych przez p. Kozioł oraz wskazane możliwości podziału nieruchomości (której to niby
nie dało się podzielić). Ponownie mogło dojść zatem do sytuacji, że sprawa została przegrana (wcześniej podobną
składała mama, a sąd stwierdził nieprawdę, by bronić kolegę prawnika) „bo nie dało się niby podzielić nieruchomości,
która jak już było w interesie sprzedających podzieliła się, aż na 7 części !
Sąd cały czas twierdził, że akta sprawy są kompletne. Sędzia prowadząca sprawę, występowała wręcz w roli adwokata adwokatów, broniąc ich tu cytuję „INERESU PRYWATNEGO”.
Ze sprawy zostały wykluczone, ze złamaniem obowiązującego prawa, dwa Stowarzyszenia.
Ostatecznie po mojej interwencji w Prokuraturze Generalnej, CBA i półtorarocznej walce o dostęp do „nieistniejących
dokumentów” jednak zostały jednak ostatecznie odnalezione.
Wnioski można wyciągnąć tylko jedne, robione jest wszystko, by obronić adwokatów przed odpowiedzialno
ścią za ich zmowę przestępczą, która doprowadziła do ograbienia trzypokoleniowej rodziny z dorobku całego życia.
Zaraz po złożeniu pozwu o odszkodowanie przeciw adwokatowi, zostało wznowione umorzone postępowanie
egzekucyjne z przed 7 lat, przeciw mojej całej rodzinie. Komornik Barbara Peret, wbrew wykładni orzeczeniu
Trybunału Konstytucyjnego i Sądu Najwyższego naliczyła sobie bezprawnie pełną opłatę egzekucyjną w wysokości
15% od czynności, których nigdy nie wykonała. Na bazie nieprawomocnego postanowienia prowadziła egzekucję,
co stwierdził jednoznacznie Sąd Rejonowy (komornik dostał fikcyjny nadzór sądowy). Następnie Barbara
Peret przekazała sprawę swojej egzekucji, koledze komornikowi Jackowi Gabrysiowi, (który również prowadził tą
samą sprawę z wielokrotnym naruszeniem prawa), a ten z klei naliczył swoje koszty egzekucji od kosztów egzekucji
(odsetki od odsetek) od spr. komornik Barbary Peret. Co daje w sumie ponad 30% opłatę egzekucyjną. Zostały
naliczone podwójne opłaty egzekucyjne, plus opłata egzekucyjna od opłaty egzekucyjnej. Gdzie ustawa o komornikach
wyraźnie określa, że koszty egzekucji nie mogą przekroczyć maksymalnie 15%. Komornicy działali i nadal
działają z premedytacją wiedząc, że działają bezprawnie, tylko po to by dodatkowo nas zadłużyć, o zgrozo za
przyzwoleniem sądu. Sąd pomimo skargi na czynności komornika przyzwala na naruszenie prawa. Jest to w jawnej
sprzeczności z wykładnię Trybunału Konstytucyjnego oraz Sądu Najwyższego, które jednoznacznie wielokrotnie
wypowiedziały się w takich sprawach stwierdzając, że nie można pobierać opłat za niewykonane czynności. Pomimo
tego, ludzie ci jednoznacznie stawiają się ponad obowiązującym prawem. Mało tego, lubelskie sądy sankcjonują
przestępstwo.
Wszystkie straty i egzekucje komornicze w naszych sprawach wynikają jednoznacznie z zaniedbania obowiązków
przez naszego byłego a obecnie pozwanego adwokata Zbigniewa Kokoszyńskiego. Adwokata-pełnomocnika
w naszej sprawie, o przeniesienie własności nieruchomości (zgodnie z umową przyrzeczenia), z którym to „ściśle”
współpracował prowadząc jedną sprawę i doprowadził celowo do jej przedawnienia dziekan rady adwokackiej
Piotr Sendecki. Naszym zdaniem, główny prowodyr tego układu. Człowiek ten był i jest szeroko znany w światku
lubelskich prawników, że nie bierze spraw, których nie wygra. Nie mogąc wygrać naszej wspólnie z naszym pełnomocnikiem
przedawnił ją. Prowadzili sprawę i doprowadzili do jej przedawnienia w sądzie! Były dziekan rady
adwokackiej był i jest bliskim kolegą naszego adwokata Zbigniewa Kokoszyńskiego. Czy to jest tylko zbieg okoliczności,
że sprawa zakończyła się przedawnieniem? Według nas oraz na bazie doświadczeń i informacji wszystko
zostało ukartowane.
Nasza rodzina jest systematycznie wyniszczana i okradana przez tzn. „przedstawicieli lubelskiego wymiaru
sprawiedliwości” i ich kolegów prawników. Wcześniej tylko dla pieniędzy i tuszowania swoich przekrętów. Teraz
dlatego, że pokazujemy ich draństwo i z nim walczymy.
W związku z przestępczym działaniem komorników złożone zostało doniesienie o popełnieniu przestępstwa,
ale sprawa została jak zwykle umorzona przez prokuraturę, która o dziwo stwierdziła coś innego niż sąd. Farsa
prawników trwa.
Jerzy Pietrzyk, działacz społeczny, Prezes Stowarzyszeń: „Stop Bezprawiu - Lublin”, „Stowarzyszenia Na
Rzecz Praworządności”. Organizacji społecznych walczących o sprawiedliwość z wszechobecną korupcją i bezprawiem,
mimo wszystko.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 14.12.2015 r. Podpis Jerzy Pietrzyk
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Janusz Sanocki
ul. Orla 6
48-300 Nysa
tel. 602-397-455
mail:jan_es@interia.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
W roku 2001 Sąd Okręgowy w Opolu, wydział I Cywilny, wydał całkowicie niesprawiedliwy wyrok w procesie cywilnym z powództwa „Nowej Trybuny Opolskiej” przeciwko pokrzywdzonemu, uznając – w istocie bez podstawy –
iż Janusz Sanocki naruszył dobra „NTO” w polemice prasowej. Sędzia całkowicie dowolnie – jak można przypuszczać
kierując się politycznym uprzedzeniem do pokrzywdzonego oraz sympatią do strony powodowej – rozszerzył
granice ochrony dóbr osobistych i zasądził dotkliwe sankcje finansowe.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1) 2001 – 2003 – zakończona przed polskimi sądami. W 2007 wyrok Trybunału w Strasburgu.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
1) I C 371/00 – Sąd Okręgowy w Opolu wydz. I Cywilny
2) I A C 638/02 – Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
3) VCK 18/03 – Sąd Najwyższy oddalający kasację
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
1) Wojciech Bazgier – SSO w Opolu
2) Edwarda Siemiginowska – SSA we Wrocławiu
3) Jan Szajner - SSA we Wrocławiu
4) Dariusz Zawistowski - SSA we Wrocławiu
5) (sędziowie SN oddalający kasację – do uzupełnienia)
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
Została złożona skarga w ETPC. w roku 2007 Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu uznał skargę
za słuszną i zasądził 8550 euro (32 tys. zł) odszkodowania dla pokrzywdzonego Janusza Sanockiego. (SPRAWA
SANOCKI przeciwko POLSCE)
(Skarga nr 28949/03) WYROK PRAWOMOCNY – 17 października 2007
VII. Opis sprawy
W roku 2001 Sąd Okręgowy w Opolu, wydział I Cywilny, wydał całkowicie niesprawiedliwy wyrok w procesie cywilnym
z powództwa „Nowej Trybuny Opolskiej” przeciwko pokrzywdzonemu, uznając – w istocie bez podstawy
– iż Janusz Sanocki naruszył dobra osobiste „NTO” w polemice prasowej używając sformułowania „bolszewickie
metody propagandy”. Jest to określenie socjologiczne i w sposób oczywisty nie jest samo w sobie określeniem pejoratywnym, zwłaszcza że zostało użyte w określonym kontekście wobec gazety, która w czasach PRL była organem
prasowym Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Opolu.
Sędzia całkowicie dowolnie – jak można przypuszczać kierując się politycznym uprzedzeniem do pokrzywdzonego
oraz sympatią do strony powodowej – rozszerzył granice ochrony dóbr osobistych i zasądził dotkliwe sankcje
finansowe.
Wyrok SO w Opolu został podtrzymany w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu (I A C 638/02) przez sędziów:
Edwardę Siemiginowską, Jana Szajnera i Dariusza Zawistowskiego. Podobnie Sąd Najwyższy oddalił kasację postanowieniem VCK 18/03.
Pokrzywdzony wniósł sprawę do europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który w dniu 17.10.2007
r. wydał wyrok (Skarga nr 28949/03) uznając, iż polskie sądy dopuściły się naruszenia art. 10 Konwencji o Ochronie
Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. ETPC przyznał pokrzywdzonemu odszkodowanie w wys. 8550
euro. Odszkodowanie wypłaciło MSZ, sędziowie nie ponieśli żadnych konsekwencji.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data: 04.01.2016 r. Podpis: Janusz Sanocki
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Krystyna Barbara Serbin
76-200 Słupsk
ul.Batalionów Chłopskich 6/17
tel.782 508 207
krystynaserbin@gmail.com
II Krótki opis sądowej krzywdy:
Z pierwszego zawodu jestem historykiem po Uniwersytecie im.M.Kopernika w Toruniu( dyplom w roku 1975),
z drugiego prawnikiem po Uniwersytecie Gdańskim( dyplom w roku 1988) , radcą prawnym od 17.10.1991roku po
egzaminie radcowskim w Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Koszalinie.
Zostałam pozbawiona prawa wykonywania zawodu radcy prawnego przez Okręgową Izbę Radców Prawnych w
Koszalinie w roku 2006 /2007 oraz wykreślona z listy radców prawnych OIRP w Koszalinie w maju 2009roku ,z
powodu tzw.”rzekomego „działania na szkodę wymiaru sprawiedliwości : Sądu Apelacyjnego w Gdańsku ,Sądu
Okręgowego w Słupsku,Sądu Rejonowego w Słupsku .
Faktycznie za to ,że jako pełnomocnik procesowy,reprezentowałam charytatywnie Spółdzielców Spółdzielni
Mieszkaniowej ”Kolejarz”w Słupsku ,której jestem członkiem ,w procesach przed Sądem Okręgowym w Słupsku
c/a Spółdzielni z zaskarżonych uchwał organów dotyczących działalności Spółdzielni i ujawniłam korupcyjny
układ słupskich Sędziów w powiązaniu z Sądem Apelacyjnym w Gdańsku. SSA Piotr Ciemnoczołowski (Viceprezes,
były Sędzia Sądu Okręgowego w Słupsku) i jego żona była Sędzia słupska wówczas Prezes Sądu Rejonowego
w Lęborku , ich syn wówczas Prezes Sądu Rejonowego w Słupsku SSR Krzysztof Ciemnoczołowski a obecnie
SSA w Sądzie Apelacyjnym w Gdańsku oraz ich drugi syn Andrzej Ciemnoczołowski ,powołany w roku 1998
na Komornika w Słupsku przez ojca SSA P.Ciemnoczołowskiego wówczas Viceprezesa Sądu Apelacyjnego w
Gdańsku .Andrzej Komorowski były Komornik „KAT” który został zmuszony w roku 2003 przez Ministra Sprawiedliwości
Kurczuka do rezygnacji za bezprawną /gangsterską działalność pod parasolem ochronnym Rodziny i
słupskich Sędziów .Komornik Andrzej Ciemnoczołowski oskarżony w wielu procesach karnych z powodu przekroczenia
uprawnień został uniewinniony.
Tzw.słupski wymiar sprawiedliwości skupiony wokół „majątku „Spółdzielni Mieszkaniowej „Kolejarz”w Słupsku
,czyli majątku Spółdzielców uniemożliwiał nam Spółdzielcom(jest nas około 7.000) przekształcanie lokali
mieszkalnych w odrębną własność ,akceptował bezprawne zawyżanie opłat za mieszkania i garaże przez SM”Kolejarz”
w Słupsku oraz wspólnie z nielegalnym Zarządem, nielegalną Radą Nadzorcza i pracownikami SM”Kolejarz”
w tym obsługą prawną rpr Krystyna Ejsmont ,Sędziowie ukrywali dokumenty niezbędne do obrony praw
Spółdzielców ,a znajdujące się w SM”Kolejarz”w Słupsku. Preceder ten trwa. Słupska Prokuratura też nie tylko
,że nie reaguje na te akty bezprawia ,ale identycznie jak słupscy sędziowie współpracują na szkodę Spółdzielców.
Sędziowie czerpią korzyści ze SM”Kolejarz”w Słupsku,poprzez przepływ środków finasowych przez charytatywną
Fundację Nadzieja w Słupsku,założoną w roku 1992 przez Sędziego ds. cywilnych Wandę Dumanowską ,która
jak Prezes Komi- tetu Fundatorów zajmuje się od lat pozyskiwaniem środków finansowych dla Fundacji .Jej mąż
karnista Sędzia Dariusz Dumanowski to były Prezes Sądu Okręgowego w Słupsku.Oboje czynni Sędziowie w
Sądzie Okręgowym w Słupsku.Również w Fundacji działali/działają inni Sędziowie Sądu Okręgowego w Słupsku
: minn.Małgorzata Banaś,Mariola Watemborska.
Min. fundatorami byli i są oskarżeni w procesach karnych.
W w/w procesach sądowych z zaskarżonych uchwał organów Spółdzielni przeciwko Spółdzielni ,po wyłączeniu
wszystkich Sędziów Sądu Okręgowego w Słupsku ,sprawy były rozpatrywane przez Sąd Okręgowy w Gdańsku
,Sąd Okręgowy w Elblągu ,Sąd Okręgowy w Bydgoszczy oraz Sąd Apelacyjny w Gdańsku .
Za rok 2003 w Spółdzielni Mieszkaniowej „Kolejarz”w Słupsku wystąpiła nadwyżka bilansowa w wysokości
okołó 33 milionów złotych ,do podziału pomiędzy członków ,przy opłatach wszystkich Spółdzielców za rok 2003
w wysokości około 27milionów złotych.Moja interwencja u Prokuratora Okręgowego w Słupsku Mirosława Kido
zakończyła się fiaskiem.Pieniądze zostały rozkradzione.
Przed zakończeniem procedur pozbawienia mnie prawa wykonywania zawodu radcy prawnego,dnia 18.10.2010roku, Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok z wniosku śp.Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego
z dnia 04.03.2009roku ,sygn.akt K 1/09 ,wg którego nikogo nie można usuwać z samorządu radcowskiego.Wyroku
tego nie wykonały organy samorządu radcowskiego:OIRP w Koszalinie,KRRP w Warszawie, Minister Sprawiedliwości
oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie ,Naczelny Sąd Administracyjny. Niemniej uruchomiłam
wiele postępowań i są w toku. Dnia 15lipca 2013roku moja działalność gospodarcza,Kancelaria Radcy
Prawnego została wykreślona z CEIDG przez Ministra Gospodarki.Wg Konstytucji ,przynależność do samorządu
radcowskiego NIE jest obowiązkowa,mimo treści art.40 ust.2 ustawy o radcach prawnych o obowiązkowej przynależności
do samorządu radcowskiego ,jako sprzecznego z art.17,art.31,art.32,art.37,art.58 art.87 Konstytucji
RP, albowiem nie zawierają przepisu o obowiązku przynależności do samorządu radcowskiego w wykonywaniu
zawodu radcy prawnego.
Taki wniosek z dnia 12.01.2009roku wniósł do Trybunału Konstytucyjnego śp.RPO J.Kochanowski ,który zo
stał wycofany przez następcę Irenę Lipowicz w dniu 18.10.2010roku ,w połączonej sprawie sygn.akt K 1/09 TK.
III. Daty w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal ?
Postępowania nadal się toczą minn.o wpis na listę radców prawnych OIRP w Koszalinie przed Wojewódzkim
Sądem Administracyjnym w Warszawie po wniesionej skardze w dniu 28.12.2015roku na decyzję Ministra Sprawiedliwości
Borysa Budki z dnia 04.11. 2015roku nr DZP-III-6110-325/15/7.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy)
1/sygn.akt D 3/06 akta Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego OIRP w Koszalinie w/s pozbawienia prawa wykonywania zawodu radcy prawnego – prawomocne orzeczenie z dnia 12.06.2006roku;jako sprzeczna z wyrokiem
Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18.10.2010roku,sygn.akt K 1/09;
2/ uchwała nr 69/VII /2008 OIRP w Koszalinie z dnia 04.11.2008roku w/s wykreślenia z listy radców prawnych
OIRP w Koszalinie,jako sprzeczna z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z dnia 18.10.2010roku sygn.akt K
1/09 ,w którym TK orzekł zakaz usuwania kogokolwiek z samorządu radcowskiego; wyroku tego nie wykonała
Okręgowa Izba Radców Prawnych w Koszalinie, Krajowa Izba Radców Prawnych ,Minister Sprawiedliwości
,Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie,Naczelny Sąd Administracyjny; na podstawie wyroku TK ,uchwałą
OIRP w Koszalinie z dnia 17.02.2015roku nr 17/IX/2015roku odmówiono mi wpisu na listę radców prawnych
OIRP w Koszalinie ,przerwanego w maju 2009 z zachowaniem ciągłości wpisu od dnia 17.10.1991rok ,tj.na podstawie
mojego wniosku z dnia 05.11.2010roku rozpoznanego po stwierdzeniu przewlekłości postępowania przez Prezydium
KRRP w dniu 15.01.2015roku,uchwała nr 118/IX/2015;
3/prawomocne postanowienie Prokuratury Rejonowejw Słupsku z dnia 27.10.2010roku sygn.akt 4Ds 978/10 w/s
umorzenia dochodzenia c/a rpr Krystynie Serbin z powodu rzekomego naruszenia zakazu sądowego wykonywania
zawodu radcy prawnego z art.244kk;
4/prawomocne orzeczenie Naczelnego Sądu Administarcyjnego z dnia 08.06.2011roku ,sygn.akt GSK 515/10
:wg protokołu rozprawy wydano wyrok ,a otrzymałam postanowienie o odrzuceniu skargi jako wniesionej przez
osobę nieuprawnioną ;dotyczyła wykreślenie z listy radców prawnych OIRP w Koszalinie;
5/prawomocny wyrok karny Sądu Rejonowego w Słupsku z dnia 04.02.2014roku ,sygn.aktXIV W1199/13,skazujący
mnie na karę pieniężną za rzekome przywłaszczenie tytułu radcy prawnego ;prośba o kasację wyroku skierowana
do Rzecznika Praw Obywatelskich pozostała bez odpowiedzi;
6/nieprawomocna uchwała OIRP w Koszalinie z posiedzenia niejawnego z dnia 17lutego 2015roku nr 17/IX/15
w/s odmowy wpisu na listę radców prawnych OIRP w Koszalinie;
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
1/Okręgowa Izba Radców Prawnych w Koszalinie ,sygn.akt D 3/06 oraz sygn.akt RD 7/05;
a/była Dziekan OIRP w Koszalinie rpr Sabina Lutomska od 1991 roku do 2013roku-w czasach PRL-u wykładowca
na Wieczorowym Uniwersytecie Marksizmu Leninizmu;
b/była rzecznik dyscyplinarna OIRP w Koszalinie adwokat/rpr Ewa Mukułowska
c/była Przewodnicząca Okręgowego Sądu Dyscyplinarnego OIRP w Koszalinie rpr Gizela Zamojska oraz
członkowie:Teresa Mańkowska -Florczak(aktualnie sekretarz OIRP w Koszalinie) ,Jolanta Siadak
d/aktualny Dziekan OIRP w Koszalinie rpr Romuald Baranowicz
2/ Krajowa Izba Radców Prawnych:
rpr Stanisław Małecki(były wojskowy)były Przewodniczący Wyższego Sądu Dyscyplinarnego KIRP w Warszawie
rpr Janusz Mikołajewski -były Przewodniczący Wyższego Sądu Dyscyplinarnego KIRP
Prezydium KRRP w tym rpr Barbara Kras
3/ słupscy Sędziowie z Sądu Okręgowego w Słupsku rzekomo pokrzywdzeni przez rpr Krystynę Serbin w roku
2005: Janina Klimkiewicz(obecnie w stanie spoczynku) która jako jedyna złożyła krótkie pismo na rpr K.Serbin
do OIRP w Koszalinie, Dorota Curzydło,Mariusz Struski,Maria Cichoń,Marzena Hop(del.SSR -bratowa Prokuratora
Apelacyjnego w Katowicach gangstera Hopa ,skazanego na wieloletnie pozbawienie wolności),Mariola Watemborska,
Jolanta Sudoł;
4/Sędzia Henryka Lewandowska-Kuraszkiewicz ze Słupska:
ustalony przeze mnie przebieg kariery zawodowej:
a/ jako Sędzia Sądu Rejonowego w Słupsku do około 2000roku
b/jako Sędzia Sądu Okręgowego w Słupsku delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości około 2000roku i jednocześnie
orzekała w Sądzie Okręgowym w Słupsku np.postanowienie z dnia 07maja 2004roku ,sygn.akt IV Ca
70/04 ,w której byłam pełnomocnikiem strony;
c/jako Sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości;
d/w Ministerstwie Sprawiedliwości:od marca/kwietnia 2006roku do 2010roku jako Naczelnik Departamentu Adwokatury
,Radców Prawnych ,Biegłych Sądowych i Doradców Podatkowych ;mój „anioł stróż „od 2005/2006roku
na zlecenie sędziowskiej rodziny Ciemnoczołowskich i słupskich Sędziów;
e/najprawdopodobniej od 2010roku Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administarcyjnego w Warszawie
f/aktualnie Sędzia Naczelnego Sądu Administracyjnego
5/nowy „mój anioł stróż” w Ministerstwie Sprawiedliwości SSO Agnieszka-Bibik-Niklas z Sądu Okręgowego w
Słupsku delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości w miejsce Sędziego Henryki Lewandowskiej -Kuraszkiewicz
; VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu (nr skargi)
nr skargi 6593/11 - nie przyjęta do rozpoznania ;
nr skargi - 42127/11 skarga nie została merytorycznie rozpatrzona ,jako przedwczesna, ponieważ postępowania
w Polsce nie zostały ostatecznie zakończone wg stanu na rok 2011.
VIII. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 09 stycznia 2016 roku Podpis : Krystyna Serbin
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Jolanta Skrobska
91-025 ŁÓDŹ
TUROSZOWSKA 8 M. 27
660-856-672
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
W skutek wydanych orzeczeń sądowych pozbawiono mnie mojej własności i wraz z dwójką dziewięcioletnich
dzieci wyrzucono na ulicę skazując na bezdomność, biedę, upokorzenie. Sprawa dotyczy nieruchomości, którą
nabyłam przez zasiedzenie /nieprzerwany okres samoistnego władania mojego i mojej mamy przez ponad 40 lat
ostatecznie przesądzał o jej nabyciu na własność zgodnie z obowiązującym prawem przez zasiedzenie/, a została
mi odebrana na życzenie bogatego przemysłowca Czesława Pietrykowskiego, który kupił prawa spadkowe od spadkobierców po pierwotnych właścicielach a moich dziadkach /wiedząc, że jestem jedyną właścicielką/ i wystąpił do
Sądu z wnioskiem o zniesienie współwłasności, której nie było. I takim to sposobem ci, którzy nic nie mieli, za nic
wzięli pieniądze, ja zostałam okradziona, a bogaty deweloper bezpodstawnie wzbogacił się moim kosztem.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
03.08.1995 – 06.04.2000 zakończona
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
V Ns I 279/95 Postanowienie SR w Łodzi V Wydz. Cywilny z dnia 27.06.1996
III Ca 1039/96 Postanowienie SW w Łodzi III Wydz. Cywilny z dnia 03.07.1997
III Ca 375/98 Postanowienie SW w Łodzi III Wydz. Cywilny z dnia 24.04.1998
III Ca 375/98 Postanowienie SW w Łodzi III Wydz. Cywilny z dnia 08.09.1998
II CKN 131/99 Postanowienie SN Izba Cywilna W-wa z dnia 06.04.2000
Dz.Kw. 5863/98 SR w Łodzi XX wydz. Ks. Wieczystych z dnia 14.05.1998
III Ca 861/98 Postanowienie SW w Łodzi III Wydz. Cywilny z dnia 24.11.1998
II CKN 129/99 Postanowienie SN Izba Cywilna W-wa z dnia 06.04.2000
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
SSR Sławomir Wojciechowski
SSW J. Kępa, J. Rosińska, T. Szablewski – SSR
SSW J. Kępa, W. Borten, K. Golinowska
SSW K. Golinowska, A. Chorążka, SSR A. Beniak
SSN Jacek Gudowski, Henryk Pietrzykowski, Kazimierz Zawada
Sędzia WSA Jolanta Rosińska, Czesława Nowak-Kolczyńska, Sławomir Wojciechowski
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
NIE
VII. Opis sprawy
Dotyczy nieruchomości, która pierwotnie stanowiła własność moich dziadków Stanisławy i Bolesława Budziarskich,
a następnie mojej mamy Anny Skrobskiej, którą otrzymała po zamążpójściu w 1952 r. a następnie ja od mojej
mamy i obie tą nieruchomością władałyśmy pomimo braku formalnego sporządzenia darowizny przed notariuszem,
a łączny i nieprzerwany okres władania tą nieruchomością przez ponad 40 lat ostatecznie przesądzał o
nabyciu jej własności przez zasiedzenie. Formalne stwierdzenie tej własności zapewniał mi pewien bogaty przedsiębiorca
Czesław Pietrykowski i załatwił mi nawet adwokata w osobie Marii Łojewskiej, która pobrała ode mnie
pełnomocnictwo do przeprowadzenia na moją rzecz sprawy o stwierdzenie przez sąd nabycia przeze mnie prawa
własności przez zasiedzenie, a to w celu zamierzonego jej kupna ode mnie przez p. Pietrykowskiego po zakończonej
sprawie sądowej. Do sprawy tej doręczyłam wymagany spis nazwisk i adresów osób będących spadkobiercami
St. i B. Budziarskich. Wkrótce potem p. Pietrykowski rozmyślił się i nawiązując z nimi kontakt, zaproponował im
nabycie od nich /za marne pieniądze/ ich praw spadkowych, wiedząc dobrze że przedmiotowa nieruchomość mogła
stanowić tylko i wyłącznie moją własność i że w sprawie spadkowej Sąd nie orzekał przedmiotowo czy i komu należy
się lub nie jakiś udział w tej nieruchomości. Dowiedziawszy się o tym odebrałam moje pełnomocnictwo, a pani
adwokat Maria Łojewska w miejsce mojej sprawy o stwierdzenie zasiedzenia posiadanej przeze mnie nieruchomości,
wystąpiła do Sądu z wnioskiem o zniesienie jej współwłasności na rzecz p. Pietrykowskiego.
Dla zaprzeczenia mojemu zasiedzeniu, spośród upatrzonych środków mających przemawiać na korzyść wnioskodawcy, pozostały Sądowi jedynie poddane zręcznej manipulacji zeznania złożone przeze mnie i mojego ojca Zdzisława Skrobskiego. Sąd ”ustalił” niezgodnie ze stanem faktycznym, że ja i moja mama w latach 70-tych byłyśmy za
biedne, abyśmy mogły władać tą nieruchomością. Według Sądu jedyną osobą mogącą podołać utrzymaniu nieruchomości
w tym okresie była moja babcia St. Budziarska. Przypadkiem odnaleziony załącznik do decyzji przeliczeniowej
emerytury mojej babci z 1968 r. określający wysokość tej emerytury wyraźnie teorii Sądu zaprzecza /983 zł/.
A przecież moja mama pracowała, i to w większości w tzw. akordzie. Ja swoją pierwszą pracę podjęłam w kwietniu
1973 r., z pensją 1000 zł., a w 1976 r. zarabiałam już 1900 zł oraz premią w wys. 15% /mc. Do tego należy dodać
dobrze zagospodarowany ogród, z którego czerpałyśmy spore dochody. Przykładem na sprzeczności czy też brak
logiki w ustaleniach Sądu Rejonowego dotyczy właśnie tego zarzutu, że byłyśmy za biedne aby tą nieruchomością
władać przy jednoczesnym stwierdzeniu, że na nieruchomości nie były ponoszone żadne nakłady.
W podobny sposób Sąd wyprowadził swoje wnioski z zeznania mojego ojca, że skoro pomagał swojemu teściowi
B. Budziarskiemu po wywłaszczeniu części nieruchomości pod poszerzenie jezdni w przesunięciu płotu, co miałoby
oznaczać, że B. Budziarski władał jeszcze tą nieruchomością. Zeznanie mojego ojca dotyczyło pomocy przy
zamianie płotu drewnianego na siatkę, ale w latach 50-tych, a nie w związku z wywłaszczeniem, które nastąpiło w
1967 r. W protokole rozprawy nie trudno dostrzec przeplatanie autentycznych zeznań mojego ojca z fragmentami
odpowiadającymi intencjom /a nawet „ustaleniom”/ Sądu oraz powiązaniami ich z okresem, z którym absolutnie
nic wspólnego nie miały. Do tak skomponowanej wersji Sąd dorzucił jeszcze fatalny domysł, że odszkodowanie z
tytułu wywłaszczenia wziął mój dziadek i z tych funduszy zostało sfinansowane przesunięcie ogrodzenia. Twierdzenie
to jest dowodem niezapoznania się z treścią mojej apelacji zawierającej zarzut niewyjaśnienia okoliczności,
że wypłata odszkodowania za wywłaszczenie nastąpiła już po śmierci mojego dziadka zmarłego w 1968 roku z dużym
opóźnieniem / około trzech lat / a pieniądze otrzymała moja mama Anna Skrobska z rąk swojej matki Stanisławy
Budziarskiej. Początkowo sprzyjała Sądowi w tym względzie moja trudność w zdobyciu odpowiednich dokumentów
pozwalających stwierdzić, że przytoczone przez Sąd i decydujące o oddaleniu mojej skargi ‘’okoliczności
faktyczne’’ w ogóle nie zaistniały. Jednak po wielu wysiłkach włożonych w te poszukiwania udało mi się dotrzeć do
Instytucji, z której otrzymałam dokument potwierdzający, iż to organ państwowy dokonał przesunięcia ogrodzenia
i na jego koszt. Pomimo wykazanych i udokumentowanych naszych możliwości finansowych pozwalających nam na utrzymanie przedmiotowej nieruchomości oraz udowodnienia, że nikt poza inwestorem państwowym nie mógł uczestniczyć w przesunięciu ogrodzenia i jego kosztach, znamienne jest pozbawione wszelkiej logiki twierdzenie Sądu Wojewódzkiego,
że gdyby nawet przyjąć, że wszystkie środki dowodowe jakie wymieniłam w skardze, odpowiadają wymogom
art. 403 § 2 kpc. To i tak nie udowodniłam, że to ja i moja matka dokonałyśmy inwestycji w postaci przesunięcia
płotu. W konsekwencji tak dokonywanych ustaleń w obu instancjach Sąd Wojew. podzielił stanowisko Sądu Rejon.,
że dopiero od roku 1980 moja mama i ja objęłyśmy tę nieruchomość w posiadanie pod tytułem właścicielskim, nadmieniając,
że upływ czasu jest zbyt mały by mógł stosownie do art. 172 kpc przesądzić o nabyciu własności przez
zasiedzenie. Do tego jeszcze SW zaakceptował wymyśloną przez SR i na niczym nie opartą okoliczność naszego
zamieszkiwania w tej nieruchomości na zasadzie użyczenia, a mieszkałyśmy tam od urodzenia. Miałam więc pełne
podstawy do wniesienia skargi o wznowienie postępowania na podstawie art. 403 § 2 kpc w oparciu o nowe środki
dowodowe, które mogły i powinny mieć wpływ na wynik sprawy, a z których nie mogłam skorzystać w poprzednim
postępowaniu i które całkowicie obalały faktycznie niezaistniałe okoliczności.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 16.12.2015 Podpis Jolanta Skrobska
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Krzysztof Skrzypczak
26-700 Zwoleń,
ul. Mickiewicza 37 ,
tel.503-130-408
agrotechpol@interia.pl.
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Sprawa dotyczy niesłusznie wydanego wyroku przez Sąd Rejonowy w Zwoleniu w dniu
26-08-2002r. Sygn. Akt I C 63/02., który w treści zasądza od Stanisławy Skrzypczak kwotę 2148,28 zł. Zaznaczyć
pragnę, że kwota ta była przez moją matkę uiszczona w części osobiście plus dofinansowanie MOPS w Zwoleniu.W
okresie procesu dług nie istniał. Złożenie pozwu przez Spółdzielnie Mieszkaniową w Zwoleniu było dokonane na
sfałszowanych dokumentach -przestępstwo sądowe.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1) 2002-2010 r.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
1) I C 63/02 z dnia 26-08-2002 r. -Sąd Rejonowy w Zwoleniu;
2) I C 58/08 z dnia 04-09-2008 r. -Sąd Rejonowy w Zwoleniu;
3) IV Ca 585/08 z dnia 20-11-2008 r. -Sąd Okręgowy w Radomiu
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w wydaniu krzywdzących
wyroków:
1) SSR Jacek Łata;
2) SSR Grzegorz Ambryszewski;
3) SSO Anna Glin ( Przewodnicząca ).
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
Nie
VII. Opis sprawy
Spółdzielnia Mieszkaniowa w Zwoleniu w swojej odpowiedzi, którą otrzymałem w dniu 15-05-2007 r. (pismo
w aktach sprawy) potrzymała swoje żądania oraz w treści zastraszyła moją matkę wyrokiem z dnia 26-08-2002 r.
Sygn. Akt I C 63/02., że nada bieg sprawie. Zaznaczyć pragnę, że kopie wyroku odbiera moja matka w dniu 12-04-
2007 r. w celu dokonania porównania z adnotacją w książeczkach mieszkaniowych, co jest przedstawione w powyższym
piśmie. Z analizy wyraźnie wynikało, że wszystkie opłaty, o których mowa w roku są uiszczone w terminie.
Następnie w dniu 13-07-2007 r. składam skargę do Sądu Rejonowego w Zwoleni wraz z załącznikami (książeczki
opłat czynszu, pismo MOPS z dnia 10-07-2007 r.)
Na rozprawie w dniu 01-09-2007 r. Sąd Rejonowy w Zwoleniu uznał, że skarga jest o jeden dzień spóźniona. Sąd
uznał, że dzień uzyskania wyroku jest terminem, od którego należy liczyć termin czyli 12 kwietnia 2007 r.
Przekroczenie jednodniowego terminu do złożenia skargi nastąpiło z powodu choroby mojej matki. Moja matka
Stanisława Skrzypczak jest osobą długotrwale chorą na zaburzenia depresyjne nawracające – epizod depresji ciężkiej.
Ostatnio była hospitalizowana od grudnia 2006 r. do lutego 2007 r. i jest jej ciężko skojarzyć fakty. Do dnia 12
kwietnia 2007 r. matka była pod działaniem leków i nie chciałem jej denerwować wizytą w Sądzie, by nie wystąpił
nawrót stanu ciężkiego choroby. Dopiero w dniu 12 kwietnia 2007 r. odebrałem w obecności matki wyrok, o którym
wcześniej nic nie wiedziałem.
W związku z tym, że z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Zwoleniu moja matka otrzymywała dofinansowanie do czynszu, dla pełnego rozrachunku płatności czynszu za okres objęty wyrokiem w sprawie I C 63/02,
oprócz książeczki wpłat czynszu konieczne było uzyskanie informacji z wyżej wymienionej instytucji.
Pismo z MOPS w Zwoleniu uzyskałem 13 lipca 2007 r. i tego samego dnia została złożona skarga o wznowienie
postępowania.
Tak więc spóźnienie terminu o jeden dzień nie było zawinione przeze mnie, ponieważ dopiero 13 lipca 2007 r.
uzyskałem pełną wiedzę, że nie ma zadłużenia w płatnościach.
W związku z powyższym mogę przyjąć, że w zasadzie termin do złożenia skargi został zachowany, ponieważ
termin 3 miesięcy trwa od momentu uzyskania nowych faktów i dowodów nieznanych w momencie wyrokowania.
Pełna wiedza dotycząca faktów i dowodów została zdobyta dnia 13 lipca 2007 r. po uzyskaniu informacji z
MOPS w Zwoleniu.
Wnoszę o przywrócenie terminu do wniesienia skargi o wznowienie postępowania
w sprawie I C 63/02, ponieważ zadłużenie z tytułu niepłacenia czynszu nie istnieje.
W dniu 01-02-2008 r. ponownie odrzuca skargę .
W dniu 07-02-2008 r. występuję z zażaleniem do Okręgowego Sądu w Radomiu.
Odpowiedz otrzymuję w dniu 15 lutego 2008 r. jako postanowienie, w którym sąd przywraca mi termin na wniesienie
skargi o wznowienie postępowania.
Wyznacza termin rozprawy na dzień 07 marca 2008 r., gdzie powołuje się na podstawę wznowienia z art. 401
pkt.2 kpc oraz 403 § 1 pkt 1kpc, to znaczy, że wyrok był oparty na pozwie pozbawionym podstaw. Sprawa kończy
się na postanowieniu o dopuszczeniu opinii biegłego.
Opinia biegłego została wykonana w sposób nierzetelny łamiąc zasady rachunkowości.
Jednak w swojej opinii potwierdziła, że wpłaty za okres objęty wyrokiem dokonywane były w terminie. Rozprawa
Odbyła się 20 listopada 2008 r.
W dniu 09.08.2002 r. zawiadomienie nie jest odebrane przez moją matkę osobiście, czego wymaga Rozporządzenie
Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 czerwca 1999 r. § 4. 1. Przesyłkę doręcza się, z zastrzeżeniem ust. 2,
wyłącznie adresatowi, chyba że przepisy Kodeksu postępowania cywilnego dopuszczają doręczenie innej osobie.
W tym dniu nie była w stanie odebrać zawiadomienia, ponieważ przebywała w szpitalu w Radomiu przy ul. Krychnowickiej
od dnia 20-06-2002 r. do dnia 20-08-2002 r., czego dowodem jest karta informacyjna leczenia szpitalnego
- k.75.
Stwierdzam, że podpis na zawiadomieniu musi należeć do osoby trzeciej, nieznanej mi z charakteru pisma,
ponadto charakter pisma nie wskazuje, że odbierała to moja matka. Na zawiadomieniu jest uiszczony podpis określający
tylko nazwisko Skrzypczak. Według Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 czerwca 1999 r. §
5. 1. Osoby, o których mowa w § 4, potwierdzają odbiór przesyłki na formularzu potwierdzenia odbioru przez wpisanie
daty otrzymania przesyłki i umieszczenie czytelnego podpisu zawierającego imię i nazwisko. Art. 133. § 1
k.p.c. mówi, jeżeli stroną jest osoba fizyczna, doręczenia dokonuje się jej osobiście, a gdy nie ma ona zdolności procesowej
- jej przedstawicielowi ustawowemu.
Wnioskuje w tym przypadku, że moja matka nie posiadała informacji o terminie rozprawy i nie miała możliwości
obrony przed Sądem Art. 64. § 1. k.p.c. Każda osoba fizyczna i prawna ma zdolność występowania w procesie
jako strona (zdolność sądowa) oraz wyznaczyć pełnomocnika ustawowego w celu godnej reprezentacji przed Wymiarem
Sprawiedliwości jakim jest Sąd Rejonowy w Zwoleniu. W tym przypadku złamała prawo osoba doręczająca
przesyłkę jak i pracownicy Administracji Sądowej, którzy z urzędu powinni znać powyższe rozporządzenie i takie
dokument zakwestionować Poczcie Polskiej lub instytucji do tego wyznaczonej, że nie jest przesyłka doręczona
zgodnie z obowiązującym prawem.
W dniu 26-08-2002 r. moja matka była pozbawiona wszelkich praw obrony przed Sądem Rejonowym w Zwoleniu
z przyczyn wyżej wymienionych, gdyż zostało naruszone w sposób ewidentny Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości
z dnia 17 czerwca 1999 r. oraz art. 131 § 2 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r k.p.c.
W dniu 02-09-2002 r. doręczenie przesyłki nie jest zgodne z Rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości z
dnia 17 czerwca 1999 r., gdyż w miejscu podpisu odbierająceg istnieją dwa podpisy o różnym charakterze pisma .
W tym miejscu na formularzu podpisuje tylko odbierający, a nie osoba trzecia. Podpis listonosza powinien być na
odwrocie zawiadomienia zawierający podpis, datę oraz komu dostarczył przesyłkę. W tym przypadku fakt ten jest
kontrowersyjny, gdyż nie można stwierdzić czy faktycznie przesyłkę odebrała moja matka czy osoba trzecia. W
tym przypadku moja matka mogła nie otrzymać do rąk własnych przesyłki, co automatycznie wykluczało podjęcie
jakichkolwiek czynności wyjaśniających przed Wymiarem Sprawiedliwości. Stwierdzić należy, że ewidentnie jest
złamane Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17 czerwca 1999 r oraz art. 131 § 2 ustawy z dnia 17 listopada
1964 r k.p.c.
Przed skierowaniem sprawy do Sądu matka moja powinna otrzymać upomnienie o wysokości zadłużenia oraz
Spółdzielnia powinna wykazać dokładnie jakiego okresu zaległość dotyczy. Upomnienie powinno odzwierciedlać
kwoty jakich domaga się w pozwie z dnia 24-07-2002 r. w sprawie I C 63/02 przeciwko Stanisławie Skrzypczak.
Kwota, jakiej domagała się Spółdzielnia Mieszkaniowa w Zwoleniu wynosiła 2148,28 zł.
Stwierdzam, że Spółdzielnia Mieszkaniowa w tym przypadku złamała prawo dzałaiąc nieuczciwie, gdyż pisma
jakie otrzymywała w okresie poprzedzającym złożenie pozwu do Sądu nie odzwierdziedlają kwoty przedstawionej
w sprawie I C 63/02 oraz nie podają okresu wymaganych zaległości. Pozywając moją matkę do sądu Spółdzielnia
naruszyła Art. 450. k.c. Wierzyciel nie może odmówić przyjęcia świadczenia częściowego, chociażby cała wierzytelność
była już wymagalna, chyba że przyjęcie takiego świadczenia narusza jego uzasadniony interes. Wpłaty w
tym okresie były dokonywane regularnie oraz były dokonywane nadpłaty wysokości czynszu .
W zawiadomieniu z dnia 25-01-2002r (załącznik nr 1) SM w Zwoleniu domaga się kwoty 2200,70 zł oraz w
treści pisma dokonuje czynu zabronionego, jakim jest zastraszanie eksmisją oraz pozbawieniem praw członkowskich.
W tym miejscu zaznaczyć pragnę, że od roku 1998 mieszkanie jest na prawach własnościowych. Z pisma (załącznik
nr1) nie można stwierdzić jakiego okresu dotyczy przedstawione zadłużenie oraz jaka jest kwota odsetek
, od jakiej kwoty są naliczane. Zaznaczyć pragnę, że to zawiadomienie wywołało u mojej matki nawrót stanów depresyjnych
i brak racjonalnego myślenia ponieważ moja matka w tym okresie dokonywała wpłat regularnie. Przedstawiony
fakt przez Spółdzielnie nie mógł być porównany z ewidencją wpłat w książeczce czynszów ponieważ nie
odzwierciedlał jakiego okresu dotyczy.
Natomiast w dniu 27-05-2002 r. otrzymuje moja matka wezwanie (załącznik nr2) do zapłaty, że na dzień 30-04-
2002 r. występuje zaległość główna 1907,52 zł oraz odsetki 299,11 zł, co daje sumę zaległości 2206,63 zł. Wezwanie
to również jest bezpodstawne, ponieważ nie określa okresu jakiego dotyczy oraz od jakiej podstawy są naliczane
odsetki. Zaznaczyć pragnę, że to pismo spowodowało nasilenie się stanów depresyjnych u mojej matki , która w
dniu 20-06-2002 r. trafia do szpitala psychiatrycznego w Krychnowicach z niską samooceną oraz próbą targnięcia
się na własne życie.
Powyżej przedstawione fakty wyraźnie świadczą, że Spółdzielnia zachowywała się nie uczciwie wobec osoby
Stanisławy Skrzypczak. Wnoszę, że było to świadome narażanie mojej matki na straty finansowe oraz moralne
i zdrowotne.
W pozwie do sądu z dnia 24-07-2002 r. w sprawie I C 63/02 przeciwko Stanisławie Skrzypczak zaległość z dnia
27-05-2002 r. nie jest taka jak na zawiadomieniu oraz brak jest domagania się ze strony SM w Zwoleniu odsetek w
kwocie 299,11zł. Stwierdzam, że ze znanych mi dowodów jest to ostateczne pismo poprzedzające pismo procesowe.
Art. 818 k.p.c. § 2. Przedstawiciel ustawowy wierzyciela lub dłużnika, jako też kurator dłużnika, mogą zaskarżyć
postanowienia sądu oraz czynności komornika dokonane w czasie, kiedy strona nie miała należytej reprezentacji.
Termin zaskarżenia biegnie od daty, w której przedstawiciel ustawowy lub kurator otrzymał zawiadomienie o toczącym
się postępowaniu, a jeżeli wcześniej zgłosił swoje uczestnictwo w postępowaniu - od daty tego zgłoszenia.
Powtórzenia czynności już dokonanych można żądać tylko wtedy, gdy przy wykonywaniu czynności nastąpiło naruszenie
praw strony, która nie posiadając zdolności procesowej nie miała przedstawiciela ustawowego.
Stwierdzić należy, że powyżej przedstawione fakty są podstawą do wznowienia postępowania zgodnie z art.
401pkt. 2 k.p.c.
Sąd w swoim uzasadnieniu do wyroku akt I C 58/08 z dnia 04-09-2008r uznał, iż pismo MOPS w Zwoleniu z
dnia 10 lipca 2007 r. nie mogło stanowić podstawy, gdyż powstało po dacie uprawomocnienia wyroku. Pragnę wyjaśnić
w tej sprawie, iż powyższe pismo jest to zaświadczenie stwierdzające o istnieniu takiego faktu, ponieważ upłynął
ustawowy termin przechowywanie 3 lata i moja matka nie musiała posiadać oryginału, które informuje Sąd, że
takie dofinansowanie miało miejsce w okresie obiętym wyrokiem I C 63/02, co jest zgodne z Art. 244. § 1. k.p.c .
Dokumenty urzędowe, sporządzone w przepisanej formie przez powołane do tego organy państwowe w ich zakresie
działania, stanowią dowód tego, co zostało w nich urzędowo zaświadczone.
Książeczka opłat czynszu nie mogła być przedstawiona w Sądzie jako dowód w dniu 26-08-2002 r., ponieważ
Stanisława Skrzypczak w tym dniu nie miała zdolności sądowych, ponieważ nie została o terminie rozprawy
poinformowana, gdyż zostało naruszone w sposób ewidentny Rozporządzenie Ministra Sprawiedliwości z dnia 17
czerwca 1999 r oraz Art. 131 § 2 i Art. 133. § 1 ustawy z dnia 17 listopada 1964 r k.p.c.
Stwierdzić należy, że powyżej przedstawione fakty są podstawą do wznowienia postępowania zgodnie z art.
403pkt. 2 k.p.c.
Nieuczciwe działanie Spółdzielni w korespondencji z moją matką w powyżej przedstawionych okresach, prowadziło
do dezinformacji za jaki okres jest zaległość, co nie dawało możliwości dokonania porównań z dokumentacją
wpłat jaka była w posiadaniu Stanisławy Skrzypczak. Wynika z powyższych faktów, że było to celowe działanie
na krzywdę mojej matki, która nie miała jak udowodnić swoich racji, ponieważ dokonywała wpłat regularnie,
czego dowodem są książeczki mieszkaniowe znajdujące się w aktach sprawy. Złożenie pozwu do Sądu było naruszeniem
prawa. W tym przypadku Spółdzielnia dopuściła się czynu zabronionego czyli dokonała przestępstwa
(Art. 7. § 1.k.k. Przestępstwo jest zbrodnią albo występkiem), które miało na celu wyłudzenie pieniędzy za okres
już rozliczony, czego dowodem są wpłaty zapisane w książeczkach czynszowych znajdujących się w aktach sprawy.
Zaznaczyć pragnę, że do dnia dzisiejszego wyrok z dnia 26-08-2002 r. służy SM w Zwoleniu jako instrument
do wyłudzania pieniędzy .
ARTYKUŁ Z GAZETY ECHO DNIA 14 maja 2007 r.
Zwoleń. Księgowa ze spółdzielni skazana na więzienie.
Na karę czterech lat więzienia Sąd Rejonowy w Lipsku skazał byłą księgową i kasjerkę Spółdzielni Mieszkaniowej
w Zwoleniu za zagarnięcie ponad 220 tysięcy złotych wpłat czynszowych od lokatorów. Dwie inne podejrzane
osoby dostały kary pozbawienia wolności w zawieszeniu.
VII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Dnia 29.12.2015 Podpis: Krzysztof Skrzypczak
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Anna Sośnicka
ul. Deotymy 45 m. 101,
Warszawa 01-441
696-030-347
sosnicka.anna@vp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Na skutek przewlekłości postępowania spadkowego, toczącego się od 2002 r. /14 lat/ przed Sądem Rejonowym
w Pruszkowie syg. akt INs 1312/02.
1.Utrata przedsiębiorstwa Zakładu Cukierniczego - produkcja, sprzedaż.
2.Utrata, sprzedaż, licytacja 2 pkt. sprzedaży - Cukiernie.
3. Zwolnienie grupowe 30 osób wykwalifikowanych, wieloletnich pracowników firmy.
4. Pozbawienie wyposażenia zakładu produkcyjnego w maszyny, urządzeń niezbędnych do produkcji, a stanowiących
moją własność.
5. Zajęcie komornicze działki budowlanej
6. Pozbawienie kompleksowo wyposażonego domu oraz środków do życia .
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Od 13.12.2002 do chwili obecnej - 2016 rok
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
I Ns 1312/02 Postanowienie Sądu Rejonowego w Pruszkowie z dnia 18maja 2004 roku o przekazaniu zarządu
tymczasowego. Postanowienie Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 04.2004 r syg.akt V Cz 995/04 i V Cz 996/04
o oddaleniu skargi na przewlekłość i przekazanie zarządu, który miał mieć charakter wybitnie tymczasowo-przejściowy.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Sąd Okręgowy w Warszawie SSO Oskar Rudnicki
Sąd Rejonowy w Pruszkowie SSR Michał Olszewski
Sąd Rejonowy w Pruszkowie SSR Mirosław Barszcz
Sąd Rejonowy w Pruszkowie SSR Ewa Jończyk /aktualnie Sąd Okręgowy w Warszawie/
Sąd Rejonowy w Pruszkowie - Prezes Sądu SSO Ada Sędrowska
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie
VII. Opis sprawy
Jestem wdową, ustawowym spadkobiercą po moim mężu Janie Sośnickim, który w dramatycznych okolicznościach
zginął w wypadku samochodowym dnia 8.09.2002 roku. Nasz związek objęty był wspólnotą ustawową małżeńską.
Sprawa o syg .akt. I Ns 1312/02 jest standardową sprawą o działa spadku ze sprawą podziału majątku
wspólnego stron oraz zniesienia współwłasności ustawowej. Z całą pewnością w moim i moich pełnomocników reprezentujących mnie w/w sprawie nie powinno trwać 14 lat, tym bardziej kiedy znani są wszyscy spadkobiercy oraz
składniki wchodzące w skład masy spadkowej. Przez 14 lat odbyło się 40 rozpraw, trzykrotnie w Sądzie w Pruszkowie
dokonana została zmiana sędziego. Opinie i Operaty szacunkowe zostały sporządzone aż przez 10 biegłych,
a mimo to Sąd do tej pory nie wydał żadnego merytorycznego postanowienia. W mojej ocenie jest to zbijanie kapitału
na ludzkiej krzywdzie, nie wspominając, iż Sąd w Pruszkowie to fabryka sędziów, którzy rządzą się swoimi
prawami, a asesorzy szybko otrzymują nominacje do Okręgu w Warszawie.
W chwili zawarcia związku małżeńskiego w 1994 r. mój nieżyjący mąż Jan Sośnicki był bardzo zadłużony, czego
dowodem jest Wypis z Księgi Wieczystej nieruchomości położonej w Raszynie, ul. Al. Krakowska 53 zakład cukierniczy.
Pomimo wielu lat ciężkiej wspólnej pracy od 1990 roku oraz moją oddzielnie prowadzoną firmie tej samej
branży, dokładając swoje środki finansowe, jak i hipoteczny sklep Cukiernia w kamienicy w sercu Ochoty przy
ul. Filtrowej 68, /stanowiącej tylko moją własność przed zawarciem związku małżeńskiego/, udało się wyjść „na
prostą” spłacając zobowiązania, np. ugody bankowe i inne zawarte przed naszym związkiem, a spłacone w trakcie
trwania związku małżeńskiego ze mną, bo generalnie mąż był bankrutem i wszczęto egzekucję oraz Obwieszczenie
o licytacji nieruchomości w gm. Raszyn, w której znajduje się zakład produkcyjno-cukierniczy. Z małej, zajętej
wówczas Cukierenki, wybudowaliśmy Kombinat zatrudniając 30 osób wykwalifikowanych fachowców-cukierni
ków z prawdziwego zdarzenia. Byliśmy liderem na rynku w tej branży! Ponieważ, wspólnie z mężem zarządzaliśmy
dwoma firmami, organicznie związanymi ze sobą, tj. ta sama branża cukiernicza na podstawie Wpisu do działalności
gospodarczej posiadaliśmy Zakład produkcyjny, 4 Cukiernie w Warszawie oraz odbiorców hurtowych. Po
śmierci męża samodzielnie zarządzałam całym przedsiębiorstwem, generując dochody z tymi samymi pracownikami
firmy. Samodzielnie spłaciłam wszystkie zobowiązania powstałe na skutek śmierci mojego męża. Posiadam
kwalifikacje cukiernicze, zakład dostosowałam zgodnie z przepisami HACCP, jak również posiadam uprawnienia
do wdrażania tego systemu. Postanowieniem Sądowym w Pruszkowie z dnia 18 maja, zarząd podlegający działowi
nieruchomości wraz z przedsiębiorstwem przyznano Marcinowi i Bartłomiejowi Sośnickim, synom z pierwszego
małżeństwa mojego męża Jana Sośnickiego.
Dodam, iż w dacie zawarcia związku ze mną synowie byli w wieku szkoły podstawowej, a ich czas ograniczał się
do odrabiania lekcji. U nas w zakładzie cukierniczym zdobyli wiedzę podstawową-cukierniczą ponieważ, nie byli
zdolni do dalszej edukacji, posiadają wykształcenie zawodowe, przypisując sobie wiele sukcesów i osiągnięć za wyjątkiem
obecnego bankructwa przedsiębiorstwa, nad którym nadal mają zarząd. Zarząd jak w uzasadnieniu napisał
Sąd miał mieć charakter wybitnie tymczasowo przejściowy do czasu rozliczenia nakładów moich i męża na
przedsiębiorstwo zakład cukierniczy. Przekazanie zarządu oprócz tego, że niewyobrażalnie krzywdzące, spowodowało
drastyczne w skutkach uszczuplenie majątku spadkowego, wypracowanego przez nas obojga małżonków oraz
nakładów, jakie czyniłam na odrębny majątek męża na podstawie zweryfikowanej dokumentacji przez biegłych na
zlecenie Sądu w Pruszkowie, dzięki którym przedsiębiorstwo nadal jest. Jako żona zostałam pozbawiona wszystkich
składników wspólnych małżeńskich j jak i spadkowych. W toku wieloletniego postępowania spadkowego, pism
monitujących przewlekłość do pani Prezes Sądu Ady Sędrowskiej, terminów, spotkań osobistych, pism do Ministerstwa
Sprawiedliwości, zgłaszanych skarg celowo dokonywanych dewastacji domu w Raszynie, obdukcji, gróźb
karalnych, szykanowania pod moim i córki adresem, zgłoszeń na Policję oraz do Prokuratury w Pruszkowie, przedstawiając
całą teczkę formatu A4 umorzonych dochodzeń i zgłoszeń nikt nie reagował i wszelkie postępowania zostawały
umarzane, twierdząc że to Sąd jest właściwym organem stojącym po stronie prawa.
Przez te wszystkie lata, odebrano mi zdrowie, godność, dorobek całego mojego ciężko, ale uczciwie wypracowanego majątku, który jest w rękach Sądu!, a ja na przysłowiowej ulicy!!! Obecnie ze składników masy spadkowej
została jedynie nieruchomość przy Al. Krakowska 53 wraz z moim domem i zakładem produkcyjnym /nie objęta
póki co egzekucją komorniczą/, natomiast pozostają zobowiązania finansowe dla Sądu z tytułu „sprawnie” prowadzonego
postępowania spadkowego, jak i honoraria dla Biegłych aktualizujących każdego roku Operaty szacunkowe
zlecane przez Sąd. Do chwili obecnej zarządcami tymczasowymi są Marcin i Bartłomiej Sośniccy, którzy od
dnia przekazania zarządu wybitnie tymczasowego założyli S.C. z kapitałem założycielskim ok. 1500 zł w 2004 r.
wraz z siostrą Magdaleną Turos pod nazwą „Bracia Sośniccy”. Byłam samodzielnym przedsiębiorcą od 1989 roku
z ponad dwudziestoletnią udokumentowaną działalnością gospodarczą, matką, żoną i uczciwym człowiekiem. Doskonale
pamiętam mało sprzyjające warunki ekonomiczno-gospodarcze dla własnych działalności. Dzisiaj jestem
bezdomna, pozbawiona środków do życia, i gdyby nie moja córka mgr ds. stosunków międzynarodowych odbywająca
staż w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w latach 2010, otrzymująca wówczas honorarium w kwocie 600
zł netto, a obecnie pracująca w amerykańskiej korporacji Many Games na polskiej ziemi, nie byłabym w stanie
normalnie funkcjonować w społeczeństwie i leczyć przewlekłą depresję wywołaną przez brak decyzyjności organów
oraz urzędów i Sądów walcząc o to, co mi odebrano: zdrowie, dach nad głową, poczucie bezpieczeństwa oraz
SPRAWIEDLIWOSCI !!!
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 7.01.2016 Podpis Anna Sośnicka
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Zofi a Szczerbowska
ul. Narutowicza 22 m. 44,
31-214 Kraków
zofia.szczerbowska@interia.pl
Tel. 510 519 444
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Krakowski wymiar sprawiedliwości sięgnął do stalinowskiej metody na wariata. W tym celu prokurator Aleksandra
Mrozek przypisała mi przestępstwa, które
w rzeczywistości nigdy nie zaistniały, a biegli psychiatrzy Andrzej Wsołek i Kinga Zoła, bez przeprowadzenia
badań psychiatrycznych, uznali mnie za osobę chorą psychicznie. Fałszywa opinia biegłych psychiatrów pozwoliła
prokuratorowi umorzyć śledztwo oraz uznać, bez przeprowadzenia postępowania dowodowego, że popełniłam
zarzucane czyny.
W dniu 11 maja 2015 r . Sędzia Sądu Rejonowego Sławomir Szyrmer po „rozpatrzeniu” mojego zażalenia,
wydał postanowienie, w którym podtrzymał decyzję prokuratora o umorzeniu śledztwa, nie dostrzegając rażącego
naruszenia przepisów prawa przez prokuratora i odrzucił wszystko, co niezgodne było z jego wolą oraz co podważało
twierdzenia prokuratora i biegłych. Tym samym pozbawił mnie podstawowych gwarancji procesowych, uniemożliwiając
wykazania, że czynów nie popełniłam oraz że opinia psychiatryczna jest fałszywa. Szczególnie istotne
jest to, że sędzia nie zainteresował się złożonym przeze mnie do akt sprawy - przed rozprawą - dowodem w postaci
zaświadczeń niezależnych lekarzy psychiatrów Macieja Ujmy i Danuty Markowicz-Deji, którzy
w kwietniu 2015 roku przeprowadzili ze mną badania psychiatryczne i orzekli, że jestem zdrowa psychicznie,
podważając w swych diagnozach wydaną na „zamówienie” opinię biegłych psychiatrów.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta
W dniu 19 stycznia 2015 r. przedstawiono mi zarzut popełnienia przestępstw
z art. 190 a § 1 k.k., art. 212 § 1 k.k. i art. 216 § 1 k.k.
W dniu 2 marca 2015 r. prokurator umorzył śledztwo (sygn. akt 1 Ds. 1409/14).
W dniu 11 maja 2015 r. Sąd Rejonowy wydał postanowienie, którym podtrzymał decyzję prokuratora o umorzeniu
śledztwa.
Sprawa jest prawomocnie zakończona.
Aktualnie prowadzone jest śledztwo w sprawie wydania przez biegłych sądowych do sprawy o sygn. akt 1 Ds.
1409/14, fałszywej opinii sądowo psychiatrycznej dot.. mojego stanu zdrowia psychicznego.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Postanowienie Sądu Rejonowego dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie, Wydział IX Karny z dnia 11 maja 2015
r., sygn. akt: IX Kp 139/15/K.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Sędzia Sławomir Szyrmer
Prokurator Aleksandra Mrozek
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Sprawa nie była przedstawiona Trybunałowi do rozpatrzenia.
VII. Opis sprawy
Sędzia Sławomir Szyrmer i prokurator Aleksandra Mrozek z Prokuratury Rejonowej Kraków Prądnik-Biały w
Krakowie, w celu poniżenia mnie i podważenia mojej wiarygodność, przypisali mi przestępstwa z art. 190 a § 1
k.k., art. 212 § 1 k.k. i art. 216 § 1 k.k., które w rzeczywistości nigdy nie zaistniały, a następnie sięgnęli do stalinowskiej metody eliminacji niewygodnych osób na tzw. wariata.
Od samego początku prowadzonego przeciwko mnie postępowania prywatnoskargowego, (sygn. akt 1 Ds.
1409/14) wiadome było, że prokuratora nie interesuje rzetelne wyjaśnienie sprawy, tylko poprzez podstępne zabiegi,
z naruszeniem prawa, przypisanie mi choroby psychicznej. W tym celu bezpodstawnie postawiono mi zarzut pomawiania,
znieważania i nękania Henryka Walczaka, Genowefy Walczak i Michała Walczaka.
Co istotne, z materiału dowodowego sprawy w ogóle nie wynika na czym miało polegać pomawianie pokrzywdzonych, zwłaszcza że żaden z pokrzywdzonych nie wspomina o pomówieniach. Jeśli chodzi o rzekome zniewagi,
mówi o nich jedynie Henryk Walczak. Żaden z innych pokrzywdzonych ich nie potwierdza. Ostatni zarzucany czyn
nie zawiera w ogóle znamion przestępstwa stypizowanego w art. 190a § 1 k.k., zwłaszcza że brak jest obiektywnych
dowodów świadczących o jego zaistnieniu. Żaden z sąsiadów w klatce nie słyszał, abym nękała rodzinę Walczaków.
Prokurator wiedziała, że pracuje na zmanipulowanych dowodach, dlatego przedstawił stan faktyczny inaczej, niż
to wynika z materiału dowodowego sprawy, tworząc fałszywy obraz rzeczywistości, by móc podejmować błędne
decyzje na moją szkodę.
Realizując jedyny cel prowadzonego śledztwa, prokurator Aleksandra Mrozek bez żadnych podstaw zleciła
przeprowadzenie badań psychiatrycznych, mimo że nigdy nie leczyłam się psychiatrycznie, neurologicznie i odwykowo.
Biegli psychiatrzy Andrzej Wsołek i Kinga Zoła, współpracujący z prokuratorem, bez przeprowadzenia badań,
wydali opinię taką na jaką oczekiwał prokurator, tj. że jestem chora psychicznie.
Prokurator wykorzystał fałszywą opinię psychiatryczną jako broń, służącą do zniszczenia mnie. Umorzył
śledztwo, uznając, bez przeprowadzenia stosownego postępowania dowodowego, że popełniłam zarzucane czyny.
Tym samym pozbawiono mnie podstawowych gwarancji procesowych, uniemożliwiając wykazania, że zarzucanych
czynów nie popełniłam oraz że opinia biegłych psychiatrów mija się z prawdą.
W związku z bezprawiem, które mnie spotkało, złożyłam zażalenia do Sądu na nieuzasadnione umorzenie
śledztwa, zarzucając prokuratorowi rażące naruszenie zasady obiektywizmu, zaniechanie dążenia do dokładnego
wyjaśnienia okoliczności sprawy, naruszenie praworządności i interesu podejrzanej, a także oparciu się na opinii
biegłych, która została wydana bez przeprowadzenia badań psychiatrycznych.
W dniu 11 maja 2015 r. Sąd Rejonowy dla Krakowa-Krowodrzy w Krakowie, Wydział IX Karny, po rozpatrzeniu
mojej sprawy (sygn. IX Kp 139/15/K), wydał postanowienie, w którym podtrzymał decyzję prokuratora o
umorzeniu śledztwa, nie dostrzegając rażącego naruszenia przepisów karnych przez prokuratora i odrzucił wszystko,
co niezgodne było z jego wolą oraz co podważało twierdzenia prokuratora i biegłych. Sądu nie interesowało dotarcie
do prawdy materialnej. Rażąco naruszył zasadę obiektywizmu, zaniechał dążenia do dokładnego wyjaśnienia
okoliczności sprawy, naruszając zasadę praworządność, a także oparł się, podobnie jak prokurator, na opinii
biegłych psychiatrów, która została wydana bez przeprowadzenia badań. Szczególnie istotne jest to, że sędzia Sławomir
Szyrmer nie zainteresował się złożonym przeze mnie do akt sprawy dowodem w postaci zaświadczeń niezależnych
lekarzy psychiatrów Macieja Ujmy i Danuty Markowicz-Deji, którzy po przeprowadzeniu ze mną badań
psychiatrycznych, orzekli, że jestem zdrowa psychicznie, podważając w swych diagnozach opinię biegłych psychiatrów.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 13.12.2015 r. Podpis Zofia Szczerbowska
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Piotr Szyburski
95-070 Aleksandrów Łódzki
Aleja wyzwolenia 17/1
Szyba1001@wp.pl
nr tel. kom 530.143. 310
II. Krótki opis sądowej krzywdy
W roku 2007 Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział I Cywilny. Występujący sędziowie, oczywiście w roli obrońcy pozwanego, wydali bezprawny, niesprawiedliwy, nieobiektywny z całkowitym brakiem bezstronności wyrok w procesie
odszkodowawczym z powództwa Piotra Szyburskiego przeciwko PZU, uznając bezpodstawną apelacje pozwanego
PZU za zasadną, zmieniając wyrok sądu okręgowego, pozbawiając P. Szyburskiego, przyznanego w/w sądzie
okręgowym odszkodowania za utracone korzyści i renty wyrównawczej.
W roku 2012 Sąd Apelacyjny wydaje postanowienie, ustalone niejawnie, odrzucając skargę o wznowienie postępowania P. Szyburskiego.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta
2004 – 2006 Sąd Okręgowy, sprawa zakończona
2006 – 2007 Sąd Apelacyjny. Ze skargi apelacyjnej pozwanego PZU
2012 - Sąd Apelacyjny. Ze skargi o wznowienie postępowania P. Szyburskiego. Postanowienie ustalone na posiedzeniu
niejawnym. Sprawa zakończona
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sygn.akt II C 497/04 Sąd Okręgowy w Łodzi Wydział II Cywilny
Sygn.akt I ACa 952/06 Sąd Apelacyjny w Łodzi Wydział I Cywilny.
Sygn.akt I ACa 88/12 Sąd apelacyjny w Łodzi I Wydział Cywilny
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Rozprawa 19 stycznia 2007 r. Sąd Apelacyjny
Przewodniczący Sędzia SA Janina Wlazło
Sędzia SA Bożena Błaszczyk
Sędzia SO Wojciech Tomalak
Posiedzenie niejawne 13 marca 2012 r. Sąd Apelacyjny
Przewodniczący Sędzia SA Jolanta Grzegorczyk
Sędzia SA Hanna Rojewska
/spr./ SO (del.) Anna Beniak
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Nie składano skargi w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu.
VII. Opis sprawy
Sprawa wywodzi się z powództwa P. Szyburskiego przeciwko PZU oddział w Łodzi i Wojewódzkiemu Szpitalowi
Specjalistycznemu w Zgierzu. W wyniku braku rozpoznania w pozwanym szpitalu złamania szyjki kości udowej,
naruszenia kręgosłupa odcinka lędźwiowego, do którego doszło w wypadku w sierpniu 2000 r., braku prawidłowego
i wydłużonego leczenia, powstało trwałe inwalidztwo z uszczerbkiem na zdrowiu poszkodowanego P. Sz w 40%.
W związku z powyższym w kwietniu 2003 r. w Sądzie Okręgowym złożono pozew przeciwko PZU SA oddział w
Łodzi, ponieważ w dniu wypadku powoda, pozwany WSS był ubezpieczony w PZU z tytułu (OC) odpowiedzialności
cywilnej za błędy diagnostyczne i terapeutyczne lekarzy.
W 2006 roku Sąd okręgowy - sędzia SO Krzysztof Kacprzak, wydał wyrok zasądzający powodowi odszkodowanie
za utracone korzyści oraz rentę wyrównawczą na przyszłość. Od w/w wyroku Sądu Okręgowego, dnia 7 czerwca
2006 r. pozwany PZU złożył apelacje, zarzucając sądowi pierwszej instancji naruszenie prawa procesowego na
skutek przekroczenia ram bezstronności, obiektywności i sprawiedliwości. Absurdalna apelacja została uznana
przez sędziów Sądu Apelacyjnego za zasadną i posłużyła ona do uzasadnienia bezprawnie wydanego wyroku w
dniu 19 stycznia 2007 r. Bezprawne działania, naruszające przepisy prawa na skutek perfidnego pominięcia ich artykułów,
które nakazywały i określały podjęcie obowiązujących czynności prawnych, ustalono wyrok pozbawiający
poszkodowanego przyznanego w sądzie okręgowym odszkodowania i renty wyrównawczej. Dokonane zaniechania
są ewidentnym oszustwem wyrażającym oczywiste zaangażowania sędziów w obronę pozwanego PZU i świadczą
o koligacjach z przedstawicielami PZU. Brak możliwości wykonywania prac zarobkowych, utrata korzyści, jakie
mógłby osiągać gdyby mu nie wyrządzono szkody, trwałe inwalidztwo z czterdziestoprocentowym uszczerbkiem
zdrowia, zdaniem sędziów sądu apelacyjnego nie stanowi podstaw do przyznania adekwatnej rekompensaty. Sąd
Apelacyjny dopuścił się przestępstwa rażąco naruszając Konstytucyjne Wolności, Prawa Człowieka i Obywatela
oraz przepisy prawa cywilnego. Dokonane czynności wypełniają znamiona czynu zabronionego. Czyn zabroniony
uważa się za popełniony w czasie, w którym sprawca zaniechał działania, do którego był zobowiązany, potocznie
nazywanym nadużyciem władzy, przekroczeniem uprawnień i niedopełnieniem obowiązków na szkodę interesu
prywatnego przez funkcjonariuszy publicznych jest ścigane prawem karnym art.231 k.k. Ponadto przestępstwo
funkcjonariuszy godzi w autorytet oraz zaufanie społeczne do reprezentowanych przez nic władz i instytucji!!!!
Urzędnicy Państwowi w przedstawionym procesie odszkodowawczym dopuścili się czynu społecznie niepożądanego,
przewyższającego przeciętny stopień społecznej szkodliwości czynu i nie można go zaliczyć do zwykłego naruszenia
przepisów prawa.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 15. 12. 2015 r. Piotr Szyburski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Hanna Trochimiuk
ul. Globusowa 19 m 16,
tel. 798 920 860,
mail: alicante14@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy
Bezpodstawne kierowanie na badania psychiatryczne. Sprawa jest karna z powództwa cywilnego, rodzinna, z
wzajemnego oskarżenia.
III. Daty w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal ?
Sprawa się toczy, obecnie wystąpiłam o zmianę sędziego. Sprawa toczy się od 2 czerwca 2014 roku do dziś.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy (podać jakie sądy)
Sąd Rejonowy dla m st Warszawy w Warszawie,
ul Marszałkowska 82,
00-517 Warszawa,
IV Wydział Karny
sygn. akt IV K 149/14,
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
Sędzia Agnieszka Tyszkiewicz
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Jeszcze nie. Jestem na etapie zmiany Sędziego w sprawie
VII. Opis sprawy
Sprawa jest z wzajemnego oskarżenia z moją bratową, która w akcie zemsty, desperacji oraz na skutek spraw majątkowych wniosła sprawę przeciwko mnie o kalanie jej „dobrego imienia”. W odpowiedzi wniosłam akt obopólnego
oskarżenia.
W toku rozprawy doszło do poważnych nadużyć ze strony Sądu, w wyniku czego złożyłam póki co wniosek o
zmianę Sędziego z powodu wyraźnej stronniczości Sędzi, zagęszczania mi sytuacji stresowych, kierowanie na bezpodstawne badania psychiatryczne, wskazując coraz to inne powody tych badań oraz błędów proceduralnych, nadużywania swojej pozycji zawodowej, nierzetelnego zapisu w protokołach oraz z powodu wielu innych uchybień i
zaniedbań, jak odrzucanie moich uwag i wniosków jako rzekomo nieistotnych w sprawie.
XI. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
09.01.2016 Hanna Trochimiuk
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Danuta Wąsowicz-Hołota i Agnieszka Groń
dziennikarki lokalnego tygodnika „Nowiny Nyskie”
ul. Prudnicka 3,
48-304 Nysa,
tel. 77-433-46-78
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w dniu 23.08.2011 r. – zmieniając bez żadnych podstaw i bez przeprowadzenia postępowania korzystny dla dziennikarek wyrok I instancji oddalający powództwo o ochronę dóbr osobistych Wincentego
Jakubowskiego z Nysy. Sąd Apelacyjny łamiąc ustawę prawo prasowe – kierując się jak można przypuszczać
uprzedzeniami politycznymi wobec dziennikarzy „Nowin Nyskich”.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1) Przed sądami w Polsce - 4.05.2009 – 23.10.2012
2) W Trybunale w Strasburgu – 2012 - 2015
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
1) I A Ca 798/11 - Sąd Apelacyjny we Wrocławiu
2) V CSK 22/12 - Sąd Najwyższy
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków
1) SSA Tadeusz Nowakowski - I A Ca 798/11
2) SSA Iwona Biedroń - I A Ca 798/11
3) SSA Małgorzata Lamparska - I A Ca 798/11
4) SSN Dariusz Zawistowski – post. V CSK 22/12
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
1) Dziennikarze złożyli skargę w Europejskim Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu – skarga została zarejestrowana pod nr 18533/13.
W czerwcu 2015 r. przedstawiciel rządu polskiego bez procesu uznał zasadność skargi i w imieniu Rzeczpospolitej
Polskiej zgodził się wypłacić poszkodowanym dziennikarkom 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia. Kwota została
wypłacona przez polski rząd w listopadzie.
VII. Opis sprawy
W dniu 2.04.2009 r. lokalny tygodnik „Nowiny Nyskie” opublikował przedruk z ogólnopolskiego pisma „Tylko
Polska”, dotyczący lokalnego polityka i działacza Wincentego Jakubowskiego, który miał być w okresie PRL tajnym
współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa. Dziennikarze „Nowin Nyskich” zachowali wszelką staranność,
udzielili możliwości wypowiedzi zainteresowanemu, a samo opublikowanie przedruku – z podaniem źródła – zwalnia
dziennikarza – zgodnie z prawem prasowym – od szczegółowego badania zgodności z prawda podawanych informacji.
Pomimo tego W. Jakubowski wniósł w dniu 4.05.2009 r. pozew o naruszenie dóbr osobistych przeciwko dziennikarkom
– Danucie Wąsowicz- hołota oraz Agnieszce Groń. (sprawa toczyła się pod sygnaturą I C 286/09 KF.
W grudniu 2010 r. na wniosek powoda pozwano do procesu Janusza Sanockiego – dyrektora wydawnictwa „Nowiny
Nyskie” - sąd nie wydał w tej sprawie postanowienia, a J. Sanocki po przesłuchaniu w charakterze świadka,
zaczął być wzywany jako pozwany, a sprawa zaczęła się toczyć przeciwko Januszowi Sanockiemu, Agnieszce Groń
i Danucie Wąsowicz jako pozwanym.
W dniu 28.01.2011 Sąd Okręgowy w Opolu wydał wyrok w sprawie I C 286/09 oddalając powództwo i nakazując
W. Jakubowskiemu jako powodowi zwrócić dziennikarkom A. Groń i D. Wąsowicz-Hołota solidarnie kwotę 960 zł
tytułem kosztów zastępstwa. Sąd pominął w wyroku osobę Janusza Sanockiego, chociaż ten występował również
od grudnia 2010 jako pozwany. Sąd zignorował całkowicie inne koszty poniesione w trakcie 3-letniego procesu –
jak choćby koszty dojazdów z Nysy do Opola. Jednak wyrok był w sumie korzystny dla dziennikarzy wobec oczywistej
zgodności ich działań z prawem prasowym.
Ten oczywisty wyrok został na skutek apelacji powoda całkowicie zmieniony, bez prowadzenia rozprawy przez
Sąd Apelacyjny we Wrocławiu (I A Ca 798/11) w dniu 23.08.2011 r. przez sędziów SA Tadeusza Nowakowskiego,
Iwonę Biedroń, i Małgorzatę Lamparską. Sąd Apelacyjny nakazał dziennikarzom opublikować m. in. oświadczenie,
że „Wincenty Jakubowski nie był tajnym współpracownikiem SB” – jako że te fakty były przedmiotem postępowania
sądowego. Obciążył także dziennikarki zwrotem kosztów oraz duża wpłatą na Caritas. W sumie redakcja
„Nowin Nyskich” poniosła w tym procesie koszty sięgające 16.000 zł, co dla lokalnego tygodnika jest dużym wydatkiem.
Kasacja złożona przez dziennikarzy została oddalona przez Sąd Najwyższy (sędzia Dariusz Zawistowski) postanowieniem
V CSK 22/12 w dniu 25.10.2012 r. W marcu 2013 dziennikarze złożyli skargę w Europejskim Trybunale
Praw Człowieka w Strasburgu – skarga została zarejestrowana pod nr 18533/13.
W czerwcu 2015 r. przedstawiciel rządu polskiego uznał bez procesu zasadność skargi i w imieniu Rzeczpospolitej
Polskiej zgodził się wypłacić poszkodowanym dziennikarkom 20.000 zł tytułem zadośćuczynienia.
Zadośćuczynienie zostało wypłacone w listopadzie 2015. Sędziowie, którzy wydali jawnie niesprawiedliwe wyroki
nie ponieśli żadnych konsekwencji.
XI. Oświadczam iż podane przez mnie dane są prawdziwe
Data 6.01.2016 r. Podpisy: Agnieszka Groń, Danuta Wąsowicz-Hołota
 
Tadeusz Węglarczyk
Sieniawa34
34-723 Sieniawa
Pan
Poseł
Janusz Sanocki
Szanowny Panie Pośle
Przeczytałem w Internecie o konferencji n/rz nowej Konstytucji. Nie mogę wziąć udziału, bowiem mam 72 lata i
jestem schorowany i każda dalsza podróż może zakończyć się tragicznie.
Moja walka z bezprawiem samorządu, Prokuratury i Sadu trwa od 15 lat i pomimo, że przepisy są po mojej stronie
Prokuratura umarza postępowanie, a Sąd cywilny oddala moje roszczenia wobec samorządu.
W 2001 r. Gmina Raba Wyżna dokonała rozbudowy drogi w ten sposób, że zabrała bez wywłaszczenia grunt,
uszkodziła dom, a także rozebrała ogrodzenie. Prokuratura umorzyła postępowanie, że nie ma przestępstwa w
2003 r. Sporządziłem akt oskarżenia do Sądu na podstawie art. 69 kpk. Rozprawy trwały aż do 2012 r. gdzie Sąd
Okręgowy w Nowym Sączu oddalił wszystkie moje roszczenia jak; bezumowne korzystanie z mojej ziemi, wydania
bezprawnie zagarniętej ziemi oraz zadośćuczynienie za wyrządzone szkody. W postaci niewydania pozwolenia na
rozbudowę domu, niewydania pozwolenia na zjazd z DROGI DO DOMU, KTÓRY STOI OD 1950 r.
Sprawę przed Sądem Okręgowym w Nowym Sączu prowadziło 3 sędziów, gdzie ostatni Pan Sędzia Tomasz Białka wydał wyrok nie uwzględniając żadnych moich wniosków Sygn. akt I C 1232/08.
Sąd Apelacyjny częściowo uznał moje roszczenie i nakazał za 12 lat bezumownego korzystania kwotę ponad
4 000 zł, a ja żądałem kwoty 106 000 zł, bo taką wycenę wykazał rzeczoznawca majątkowy. Sąd powołał nowego
biegłego, który oparł się o takie same dane i uznał, że bezumownego korzystania z terenu to 0,022 zł miesięcznie
za 1 metr kwadratowy. Powołanie trzeciego biegłego zostało odrzucone.
Nie miałem pieniędzy na kasację i dlatego poprosiłem Pana Prokuratora Generalnego w Warszawie o sporządzenie kasacji, jednak ten odmówił. Odmówił także Rzecznik Praw Obywatelskich. Mimo tego skierowałem sprawę
do Międzynarodowego Trybunału Praw Człowieka, jednak moja skarga została odrzucona, bowiem nie wykorzystałem
wszystkich możliwości prawnych w Polsce.
Moje koszty to około 50 000 zł i pomimo wniosku o zwrot Sąd w piśmie do mnie odrzucił. Ponadto pozew opiewał
na 700 000 zł i w czasie procesu rzeczoznawca wycenił na kwotę 106 000 zł. Sąd różnicy mi do dnia dzisiejszego
nie zwrócił.
Gmina Raba Wyżna chcąc się zemścić wniosła o rozbudowę drogi, której stan prawny nie był uregulowany na
mocy specustawy drogowej i udowodniono, że przebiegł nie odpowiada planowi przestrzennego zagospodarowania
terenu, a wybudowanie drogi było nielegalne. Wojewoda Małopolski wstrzymał tryb natychmiastowej wykonalności,
a w konsekwencji uchylił decyzję Starosty Nowotarskiego Z-5/13. Decyzję Wojewody podtrzymał Sąd Administracyjny
w swoim wyroku z dnia 30.12.2014 r. sygn. akt. SA/Kr 1099/14, oddalił skargę Wójta Gminy Raba Wyzna,
Zatwierdził to NSA w Warszawie w wyroku z dnia 14 lipca 2015 sygn. akt NSA II OSK 919/15. Obecnie od
nowa toczy się postępowanie. Rozbudowa drogi to ponad 70 mb i kończy się na torach kolejowych. Jest to droga
tylko do jednego domu nielegalnie wybudowanego. Jest to zemsta władzy samorządowej, za to, że ośmieliłem się
wystąpić do Sądu za bezumowne korzystanie z mojej ziemi a to jest ujmą dla Pana Wójta Gminy Raba Wyżna, który
nie chce porozumienia.
Jeżeli Państwo chcecie mnie pomóc, proszę już tylko aby Sąd zwrócił mi nadpłatę, jaką wpłaciłem za sprawę
wraz odsetkami od 2008 r.
Ponadto chciałbym zaznaczyć, że Sąd Rejonowy w Nowym Targu moim zdaniem ma układy z gmina, bowiem
gdy Gmina Raba Wyżna wytoczyła mnie proces o posiadanie drogi sygn. akt I C 250/11, to od wpłynięcia sprawy
do Sądu do wyroku minęło 27 dni. A gdy ja wniosłem o zwrot ziemi w marcu 2015 r., to do dnia dzisiejszego nie
jest wyznaczona rozprawa jest to sygn. akt I C 112/15. Teren jest mój, a droga była w innym miejscu, a sąsiedzi ją
zasypali powiększając swoje działki.
Jest to namiastka tego, co przeszedłem na przestrzeni 15 lat, bo nawet Wójt Gminy Raba Wyżna wydał decyzję
o niewyrażeniu zgody na remont i rozbudowę domu, a gdy się dowiedział ze Starostą, że ma to być Rodzinny Dom
Dziecka, to nastąpił zmasowany atak, a nawet pozbawiono mnie mojej własności wpisując dom wraz działką na
Skarb Państwa. Przywrócenie trwało 10 miesięcy i oparło się o Ministerstwo Cyfryzacji i Administracji.
Jeżeli potrzebne będą jakieś dokumenty, to je Państwu prześlę, tylko proszą o informacje. Może jest to niepoprawnie
napisane jednak stan zdrowia i rozebranie domu wisi nad moją głową, że po przepracowaniu niecałe 50
lat w Polsce strącę dom jak to już było w 1949 r., gdy się stary dom spalił. Teraz Państwo Polskie go rozbierze i wraz
rodziną staniemy się bezdomnymi. Myślę, że nowa władza zmieni absurdalną specustawę, która jest szkodliwa dla
dróg gminnych, bo ją wykorzystują nieodpowiednie władze, dla których nie liczy się własność.
Z poważaniem
Tadeusz Węglarczyk
        
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Marek Węgliński
Toruń,
tel. 533552235
marek-weglinski@wp.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Od 12 lat nie mogę doczekać się uregulowania widzeń z córką. Obecnie mam dwa akty oskarżenia z art. 190a§1
kk, ponieważ postawiłem się Prokuratorce Iwonie Osóbce - ponieważ wysyłałem do matki sms-y domagając się
kontaktów z córką. Akty oskarżenia nie mają żadnych podstaw materialnych!
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
Od maja 2015 do chwili obecnej
Od listopada 2014 do lipca 2015 - sprawa o kontakty
Nowa sprawa od sierpnia 2015 do chwili obecnej
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
Sąd Rejonowy w Toruniu sygnatura akt. IIK 601/15 i 2 Ds. 327/15
Sąd Rejonowy w Toruniu III Wydział Rodzinny i Nieletnich sygnatura akt: IIINsm 304/15 i IIINsm 1170/15
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
Oskarżyciel publiczny - Prokurator Prokuratury Rejonowej Toruń Centrum-Zachód Iwona Osóbka
SSR Marcin Czarciński
SSR Marek Szcześniak – sprawa o kontakty i przywrócenie pełnej władzy rodzicielskiej ( wyrokiem rozwodowym
mam ją ograniczoną)
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
(nr skargi)
Tak
VII. Opis sprawy.
Opis sprawy znajduje się w załączonej skardze do Trybunału w Strasburgu oraz zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia czynu zabronionego przez Prokuratora.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 02.01.2015 Podpis Węgliński
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Władysław Wiatrowski
Żłobizna ul. Brzeska 44,
49-305 Brzeg;
tel. 789-433-545,
mail: zlobizna@poczta.onet.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Funkcjonariusze wymiaru sprawiedliwości - prokurator Kawalec i policjant Furgała z Rzeszowa oskarżyli mnie
o niepopełnione przestępstwa, doprowadzili do upadku moją firmę, a teraz chcą zlicytować nieruchomość. Działali
w tej sprawie na rzecz pseudobiznesmena z Holandii Lecha Jaworskiego, powiązanego rodzinnie z prokuratorem
Prokuratury Krajowej o tym samym nazwisku (informacja o powiązaniach rodzinnych pochodzi od dyrektora
pseudobiznesmena Wojciecha Kaczora).
Korupcyjne działanie L. Jaworskiego w sądzie w Tarnobrzegu, przychylność sędziego/przewodniczącego/ wydziału
gospodarczego Andrzeja Ciacha, który wbrew przepisom prawa i dowodom wydawał jemu tytuły wykonawcze.
Powiązania korupcyjne L. Jaworskiego z komornikiem z Rzeszowa Lichaczewskim, oraz przychylność Sądu Rejonowego
w Brzegu chcą zlicytować mi nieruchomość.
Angażowanie się prokuratury brzeskiej do oskarżenia mnie w procesie z oskarżenia prywatnego, broniąc sędziego
Andrzeja Ciacha za rzekome pomówienie jego w pismach procesowych/ skardze do Ministra Sprawiedliwości i
Prokuratury Generalnej.
III. Daty, w których sprawa się toczyła i informacja czy sprawa jest zamknięta czy toczy się
nadal
1) 1999 – do chwili obecnej są prowadzone postępowania o wznowienie, unieważnienie tytułów wykonawczych,
proces o fałszywe mnie oskarżenie, procesy karne o rzekome pomówienie L. Jaworskiego i sędziego A. Ciacha.
IV. Sygnatury spraw (wyroków) wydanych przez sądy
1) SR- Tarnobrzeg: VNg 129/99, VNg 193/99, VNg236/99, VNg358/99, VNg427/99, VNg 178/99, VNg 508/99, VNg 132/99, VNg208/99, VNg 255/99, VNg 396/99, VNg321/99, XIVNg 1963
2) SR- Rzeszów - sprawa karna z oskarżenia L. Jaworskiego 2000 r. - sygn. II K 430/00, II K 951/01 pierwszy wyrok uniewinniający, ostatni wyrok II Ka 54/12 zakończona po 12 latach.
3) SR- Brzeg o wznowienie postępowania sygn.
4) SR- Rzeszów -//- -//- -//- sygn. I C 368/11
5) SR- Warszawa -//- -//- -//- sygn. VIIIGC723/13
6) SR- Rzeszów II Kp 64/15 uchylające postanowienie prokuratury w Rzeszowie do ponownego prowadzenia
przeciwko L. Jaworskiemu.
7) SR- Brzeg II K 250/15, II K 251/15 oskarżenie mnie przez L. Jaworskiego i sędziego Andrzeja Ciacha, że ich
pomówiłem w pismach procesowych i do Ministerstwa.
8) Egzekucje komornicze z tych samych tytułów wykonawczych:
Komornik Rzeszów – Lichaczewski sygn. Km 736/09
Komornik Brzeg – Kowalczyk sygn. Km 1639/10 i inne zostały rozbite na poszczególne tytuły po doradzie komornika wierzycielowi, aby uzyskać jak największe koszty komornicze i adwokackie. SR w Brzegu manipuluje tymi sprawami.
V. Nazwiska sędziów (i innych funkcjonariuszy np. prokuratorów), którzy uczestniczyli w
wydaniu krzywdzących wyroków:
1) Andrzej Ciach przewodniczący wydziału gospodarczego SR - Tarnobrzeg
2) Jezierska przewodnicząca wydz. Gospodarczego w Warszawie.
3) Prokurator Rejonowy Rzeszów - Kawalec i policjant Furgała stworzyli fikcyjny akt oskarżenia, gdzie zostałem
po 12 latach procesu uniewinniony.
4) Joanna Kurowska SR - Brzeg wszystko robi, aby zlicytować moją nieruchomość nie dopuszczając do zawieszenia
egzekucji na okres zakończenia postępowań sądowych.
VI. Informacja czy poszkodowany składał skargę w Trybunale Praw Człowieka w Strasburgu
Nie składałem, stan mojego zdrowia nie pozwala mi na walkę z wiatrakami – prowadzonymi procesami od 1999
r. do chwili obecnej niszcząc mi zdrowie rodzinę i psychicznie wykańczając.
VII. Opis sprawy
W roku 1997 zawarłem umowę z obywatelem holenderskim na współpracę – był to Polak, który zmienił obywatelstwo na australijskie i mieszkał w Australii, następnie zmienił na holenderskie. Obecnie podaje, że mieszka w
Wiedniu, a faktycznie mieszka w Warszawie. W 1999 r. SR Gospodarczy w Tarnobrzegu przy przychylności sędziego
przewodniczącego Andrzeja Ciacha wydał mu nakazy zapłaty łamiąc prawo, uznając na podstawie dowodów,
które nie były dowodami do procesu - w istocie bez podstawy prawnej nie respektując umowy o współpracy i przepisów
prawa wydając wyroki nie sprawiedliwe na korzyść Holendra nie dopuszczając do wyjawienia prawdy. Następnie
Lech Jaworski /Holender/ w oparciu o otrzymane nakazy zapłaty wydane przez SR w Tarnobrzegu oskarżył
mnie w 2000 r. o oszustwo w Prokuraturze i SR w Rzeszowie gdzie był jako oskarżyciel posiłkowy. Proces trwał
12 lat i zostałem prawomocnie uniewinniony, ale sąd nie uwzględnił moich roszczeń o zwrot poniesionych kosztów
związanych z tym procesem. Pisałem pisma do Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej, prezesów
sądów Rady Komorniczej o stronnicze prowadzenie postępowań, co było wszystko zamiatane pod dywan. Lech
Jaworski był cały czas chroniony przez wymiar sprawiedliwości, co potwierdza jego dobry układ z wymiarem sprawiedliwości,
wg jego stwierdzeń powiązań rodzinnych.
Sędzia Andrzej Ciach nie dopuścił do wyjawienia prawdy, tylko jeszcze mnie wraz z L. Jaworskim oskarżyli, że
ja ich pomówiłem w pismach procesowych.
Obecnie prowadzi mi egzekucję z nieruchomości u różnych komorników z tych samych tytułów wykonawczych.
Od lat domagam się zbadania postępowania sądu w Tarnobrzegu, szczególnie wydanych nakazów zapłaty przez
sędziego /przewodniczącego wydziału gospodarczego/ Andrzeja Ciacha. Podejrzewam istnienie powiązania sędziego
z Lechem Jaworskim i jego dyrektorem Wojciechem Kaczorem. Sąd Rej. w Rzeszowie w postępowaniu
przeciwko sędziemu Andrzejowi Ciachowi w swoim uzasadnieniu wykazał, że dokumentacja jest nie pełna, niekompletna
sygn. akt II Kp 460/13. Sędzia Ciach łamiąc przepisy prawa gospodarczego, na podstawie podrobionych
i kserokopii załączników wypiętych spod SAD-u celnego, które stanowiły integralną całość wydawał nakazy zapłaty
i nie dopuszczał do ujawnienia prawdy oraz wznowień postępowania, również wydał drugie tytuły wykonawcze
po 12 latach, z których komornik prowadzi egzekucje z mojej nieruchomości mimo wniesionych pozwów o unieważnienie
tych tytułów nie licząc się z opinią prawną, że te dokumenty nie upoważniały do wydania nakazów zapłaty.
Sędzia działając stronniczo również nie uwzględnił umowy o współpracy wbrew tej umowie i zapisów o właściwości
sądu w swoim wydziale rozpoznawał sprawy dla L. Jaworskiego ignorując umowę i zapisy w niej. Jest to
jawne łamanie prawa przez sędziego Ciacha i rozpoznawanie spraw na korzyść L. Jaworskiego, co świadczy o powiązaniach.
Dowodem następnym może być wspólne oskarżenie mnie przez sędziego Ciacha i Lecha Jaworskiego,
gdzie L. Jaworski chciał występować, jako oskarżyciel uboczny broniąc sędziego.
VIII. Oświadczam, że podane przeze mnie dane są prawdziwe
Data 19.12.2015 r. Podpis: Władysław Wiatrowski
 
I. Dane osoby pokrzywdzonej
Krzysztof Wiewióra
43-502 Czechowice-Dziedzice,
ul. Dębowa 14,
tel. 511-859-836,
krzysztof@wiewiora.pl
II. Krótki opis sądowej krzywdy:
Od 2006 roku, mimo wyroku opatrzonego klauzulą wykonalności, nie jestem w stanie wyegzekwować swojego
prawa do kontaktów i pieczy z 13-letnią obecnie już córką. Sądy oraz wszelkie inne instytucje, do których zwróciłem
się o pomoc odmawiają mi jej, twierdząc iż moja córka bez mojego udziału w jej życiu rozwija się prawidłowo.
10 lat alienacji rodzicielskiej i obojętności urzędników doprowadziły do całkowitego zaniku więzi rodzicielskiej,
jaka nas łączyła zanim trafiliśmy do sądu.